Blog Transportowy działa od 2009 roku. Jest poświęcony środkom transportu. Przeważają autobusy, ale nie brakuje także pojazdów szynowych, ciężarówek i trolejbusów. Jest tu także miejsce na wyjątkowe osobówki oraz teksty o samolotach i pływających środkach transportu. Autor w niniejszym blogu nie reprezentuje żadnej firmy i instytucji. Notki są wzbogacane informacjami prasowymi nadsyłanymi przez producentów. Jedyny poprawny adres bloga to www.blogtransportowy.blox.pl - w Internecie funkcjonuje podróbka bloga, która jest nikczemnym wykorzystaniem wypracowanej marki.
| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Google+

Wpisy z tagiem: Rosja

niedziela, 28 maja 2017
Antalya – na lotnisku

Na temat lotniska w tureckim mieście Antalya pisałem już w 2015 roku. Był to krótki materiał o moim pierwszym spotkaniu z Boeingiem 747 (tu link). Teraz ponownie zapraszam do tego portu lotniczego, na spotkanie z innymi maszynami.

Prezentowany materiał powstał 21 sierpnia 2013, z kołującego samolotu oraz z  pokładu autobusu lotniskowego, wiozącego pasażerów lotu czarterowego Kraków – Antalya, obsłużonego maszyną polskich linii Enter Air o rejestracji SP-ENK (Boeing 737-400 z 1996 roku, nadal czynny, ale obecnie latający dla bułgarskiego przewoźnika Cargo Air).

Samolot zatrzymał się na oddalonym stanowisku postojowym, dzięki czemu trasa przejazdu autobusu była dość długa (około 10 minut) i wiodąca obok licznych maszyn różnych przewoźników. Kilka z nich udało mi się udokumentować. Na przykład rozpoczynającego rząd innych samolotów Airbusa A320-200 o rejestracji TC-FBH. Rocznik 2010, czyli wówczas trzyletnia maszyna, eksploatowana od nowości przez tureckiego przewoźnika Freebird Airlines. To czarterowe linie lotnicze, które pierwsze loty rozpoczęły w 2001 roku. Obecnie Freebird Airlines użytkuje osiem samolotów, wszystkie to Airbusy A320.

Omawiana maszynę o rejestracji TC-FBH w sierpniu 2013 przydzielono do lotniska w Antalii. Jej stałym zadaniem była obsługa rejsów do Finlandii, do miasta Turku. Kiedy ją fotografowałem, od kilku dni miała przerwę w lotach.

Ze względu na wielki kryzys tureckiej branży turystycznej, linie Freebird Airlines utraciły dość sporo pracy przewozowej. Ratunkiem okazało się wynajmowanie samolotów innym przewoźnikom. Obecnie Airbus TC-FBH lata dla linii VietJetAir z Wietnamu, obsługując połączenia krajowe w relacjach do i z Hanoi.

 

Airbus A320, TC-FBH, Freebird Airlines

Airbus A320 nr TC-FBH linii Freebird Airlines, a za nim rząd różnych maszyn wielu przewoźników.

 

Airbus A320, TC-FBH, Freebird Airlines

Zbliżenie na Airbusa z Freebird Airlines.



Za TC-FBH ustawiono Boeinga 737-800 z 1999 roku. To maszyna o rejestracji TC-TJG, należąca do tureckich linii Corendon Airlines z siedzibą w Antalyi. Początkowo samolot ten latał dla przewoźnika Air Berlin. W kwietniu 2010 trafił do Corendon Airlines, a od maja 2017 już z rejestracją 9H-TJG lata dla nowych linii Corendon Airlines Europe z siedzibą na Malcie.

Boeing TC-TJG otrzymał imię: „We ❤ Alanya”. W sierpniu 2013 z lotniska Antalya  latał on do Norwegii (miejscowość Sola) i Holandii (Amsterdam). Jednak przez większość dni nie był eksploatowany.

 

Boeing 737, TC-TJG, Corendon Airlines

Boeing 737 o rejestracji TC-TJG jako pierwszy od lewej strony. W tle budynek portu lotniczego - terminal pasażerski.

 

Boeing 737, TC-TJG, Corendon Airlines

Zbliżenie na TC-TJG z Corendon Airlines.

 

Pośród Airbusów i Boeingów stała niesamowita maszyna, która przyleciała z Rosji. Najprawdopodobniej z miejscowości Saratów, bo to własność linii Saratov Airlines. Najprawdziwszy Jak-42. Maszyna o rejestracji RA-42316. Niestety w Internecie nie ma zbyt wielu informacji na jej temat. Po dość długich poszukiwaniach natrafiłem na rosyjską stronę, która podała datę produkcji. Była dość szokująca: 10.06.1982. Tak więc w sierpniu 2013 samolot ten miał 31 lat. W roku 2016 nadal był czynny (na YouTubie są dostępne wówczas nagrane prezentujące tę maszynę filmy), ale obecnie wycofano go z eksploatacji.

Jak-42 był produkowany w latach 1979 – 2002 (niektóre źródła podają rok 2003). Łącznie powstało 188 egzemplarzy (niektóre źródła podają wartość 185). Polska wersja Wikipedii zawiera zapis, że według stanu na kwiecień 2017, w ruchu cywilnym pozostają już tylko 22 egzemplarze tego modelu. Wszystkie eksploatowane przez rosyjskich przewoźników, w tym 5 sztuk w posiadaniu Saratov Airlines. Czy te informacje są prawdziwe? W innych źródłach nie natrafiłem na taki zapis.

 

Jak-42, RA-42316, Saratov Airlines

Jak-42, RA-42316, Saratov Airlines

Jak-42 nr RA-42316, czyli ponad 30-letnia radziecka maszyna linii Saratov Airlines.

 

W dniu 21 sierpnia 2013 Antalya gościła także inne ciekawe i kultowe samoloty z Rosji. Niestety nie udało mi się ich dokładnie sfotografować. Utrwaliłem np. tylko ogon maszyny Ił-96 o rejestracji RA-96008 linii Aeroflot. To rocznik 1993, od nowości u tego przewoźnika. Wówczas obsłużył lot z i do Moskwy.

Samoloty Ił-96 wprowadzono do produkcji na początku lat 90-tych (wcześniej prototypy) i nadal są oferowane. Opisywana maszyna RA-96008 we wrześniu 2014 została sprzedana kubańskim liniom Cubana de Aviación i oznaczona jako CU-T1717. Iły-96 są eksploatowane tylko w Rosji i na Kubie.

 

Ił-96, RA-96008, Aeroflot

Niezwykły gość z Rosji, czyli Ił-96 nr RA-96008 linii Aeroflot, a w zasadzie tylko jego ogon. Maszynę zasłania żółty Boeing 737-800 nr D-ATUL niemieckiej linii TUIfly. Po lewej fragment Boeinga 737-300 nr UR-GBA z Ukrainy - Ukraine International Airlines.

 

Trasa przejazdu autobusu lotniskowego pozwoliła mi na dokładne udokumentowanie Boeinga 757-300 niemieckich linii Condor Flugdienst. Rocznik 2000 o rejestracji D-ABOK. Condor Flugdienst to obecnie (od 2009 roku) część grupy Thomas Cook Airlines, stąd charakterystyczny logotyp na ogonie.

Maszyna nadal jest własnością Condor Flugdienst i wciąż obsługuje wakacyjne kierunki z Niemiec. Przykładowo w maju 2017 maszyna D-ABOK latała w relacjach: Hamburg – Palma de Mallorca (Hiszpania), Frankfurt – Antalya, Frankfurt - Las Palmas (Hiszpania), Dusseldorf – Jerez (Hiszpania).

 

Boeing 757-300, D-ABOK, Condor Flugdienst

Boeing 757-300, D-ABOK, Condor Flugdienst  

Maszyna wakacyjnego przewoźnika, czyli Boeing 757-300 nr D-ABOK linii Condor Flugdienst.

 

Zdjęcia z pokładu autobusu lotniskowego robiłem także w dniu powrotu do Polski. Będzie to temat drugiej części relacji.

 

Blog Transportowy na Twitterze 

poniedziałek, 13 października 2014
Ikarus 256 z Wołgogradu

Pod koniec grudnia 2013 światowe media podawały informacje o krwawych zamachach w rosyjskim Wołgogradzie. Najpierw zaatakowano główny dworzec kolejowy (29 grudnia), później bomba rozerwała trolejbus (30 grudnia).

Wydarzenia okropne i straszne, ale dzięki nim nazwa Wołgograd pojawiła się na ustach milionów ludzi. Władze miasta na pewno nie chciały tego typu promocji, ale faktem jest, że to właśnie dlatego wiele osób zaczęło przeglądać informacje na temat tej miejscowości. Historia Wołgogradu jest bardzo bogata, związana także z drugą wojną światową – słynna obrona Stalingradu (tak miasto nazywało się w latach 1925 – 1961 na cześć Józefa Stalina), w której udział brali także polscy żołnierze. Dzisiejszy Wołgograd liczy blisko milion mieszkańców.

Dworcowy budynek, w którym doszło do eksplozji możemy zobaczyć na Google Street View. Do obejrzenia jest zresztą całe miasto, które zostało sfotografowane w 2012 roku. Oczywiście na tych zdjęciach widać także całą masę różnych pojazdów, także trolejbusów. Być może Google utrwaliło również ten egzemplarz, w którym doszło do zamachu. Temat wołgogradzkich trolejbusów jeszcze pojawi się w Blogu Transportowym. Teraz natomiast zapraszam w okolice dworca kolejowego. Tam w lipcu 2012 sfotografowano kultowy już autobus turystyczny, czyli Ikarusa 256. Pojazd ma miejscową, wołgogradzką rejestrację i jest oznaczony numerem taborowym 4186. Za przednią szybą tablica kierunkowa linii 128. Autobus jest własnością  ГУП Волгоградское ПАТП-4, czyli przewoźnika obsługującego podmiejskie trasy do Wołgogradu. Linia 128 kursuje w relacji Nowy Rogachik – Wołgograd Dworzec Kolejowy. Niestety strona internetowa przewoźnika nie zawiera rozkładów jazdy, znajdziemy na niej jednak informacje, jakie trasy firma obsługuje. Są to linie nr 102, 112, 113, 114, 115, 125, 125A, 128, 133, 134, 139, 149 i 172.

 

Ikarus 256, Wołgograd, ГУП Волгоградское ПАТП-4

 Ikarus 256, Wołgograd, ГУП Волгоградское ПАТП-4

 Ikarus 256, Wołgograd, ГУП Волгоградское ПАТП-4

Ikarus 256, Wołgograd, ГУП Волгоградское ПАТП-4

 Ikarus 256, Wołgograd, ГУП Волгоградское ПАТП-4

 Ikarus 256, Wołgograd, ГУП Волгоградское ПАТП-4

 

Fotografujący samochód Google  na opisywanego Ikarusa natrafił także w innym miejscu, w bezpośrednim sąsiedztwie ul. Gogola, na której powstały powyższe zdjęcia. Najprawdopodobniej autobus właśnie tam jechał lub rozpoczynał kolejny kurs do Nowego Rogachika. Na fotografiach nasz bohater przejeżdża obok hotelu „Volgograd”, skręcając z ul. Volodarskiego w ul. Mira.

 

Ikarus 256, Wołgograd, ГУП Волгоградское ПАТП-4

 Ikarus 256, Wołgograd, ГУП Волгоградское ПАТП-4

 Ikarus 256, Wołgograd, ГУП Волгоградское ПАТП-4

 

ГУП Волгоградское ПАТП-4 to duży przewoźnik. Jak podaje on na swojej stronie, w roku 2009 (niestety późniejszych danych nie podano) eksploatował 108 autobusów, takich marek jak: Ikarus, Volvo, Wołżanin, PAZ, LAZ, Mercedes i Neoplan.

Na Street View zobaczymy również inne pojazdy ГУП Волгоградское ПАТП-4. Zaprezentuję je w jednym z kolejnych autobusowych wpisów o Wołgogradzie. To jednak dopiero w późniejszym czasie.

 

Blog Transportowy na Twitterze

 Blog Transportowy na Facebooku

niedziela, 16 marca 2014
Którędy na „Anschluss Krymu”?

Ukraina, Krym i Putin. To ostatnio najpopularniejsze słowa. Słyszymy je i widzimy oglądając jakiekolwiek programy informacyjne, przeglądając gazety, czy otwierając portale internetowe. Ranga wydarzeń związanych z tymi trzema wyrazami jest na tyle duża, że nie należy się dziwić ich „karierze medialnej”. Zajęcie Krymu przez wojska rosyjskie jest porównywane z „Anschlussem Czechosłowacji” z 1938 roku, czyli bezprawnym przyłączeniem części tego kraju do hitlerowskich Niemiec. Wówczas pretekstem była ochrona obywateli niemieckich, teraz „chroni” się osoby mówiące po rosyjsku.

Którędy wojska rosyjskie dostają się na Krym? Część z nich, dociera tam zwykłą, cywilną trasą, czyli przeprawą promową w Kerczu nad Cieśniną Kerczeńską. To element międzynarodowej drogi E97 łączącej miasto Chersoń na Ukrainie z turecką miejscowością Aşkale, przez Rosję i Gruzję.

 

Cieśnina Kerczeńska

Najkrótsza doga z Rosji na Krym wiedzie przez Cieśninę Kerczeńską. Promy łączą miasto Kercz z Portem Kaukaz na Półwyspie Chushka. Źródło: Google Maps.

 

W roku 2012 i 2013 firma Google dość intensywnie fotografowała Rosję, dlatego korzystając z usługi Street View możemy zobaczyć, jak wygląda dojazd do Portu Kaukaz. Strona ukraińska nie została sfotografowana (tylko kilka ukraińskich miast jest dostępnych na Street View). Tę wirtualną podróż rozpoczniemy od posterunku milicji strzegącego dostępu do Półwyspu Chushka. Są stanowiska obronne, szlabany. W razie czego można zablokować całą drogę:

 

Droga na Krym   Droga na Krym

 

Na posterunku Google utrwaliło dwa radiowozy milicyjne. Oba słusznej, rosyjskiej marki Łada. Kultowy juz model 2105 (znany także jako 1300) oraz nowsza Samara:

 

Łada 2105, milicja   Łada 2105, milicja

Łada Samara, milicja   Łada Samara, milicja

 

Pomiędzy jezdniami zatrzymała się Setra S315 GT. Za szybą zamazana przez Google tablica kierunkowa, więc to nie wycieczka, lecz jakiś przejazd liniowy. Na tablicy nazwa miejscowości pisana cyrylicą i alfabetem łacińskim. Niestety nie udało mi się jej rozszyfrować:

 

Setra S315 GT, droga na Krym

 Setra S315 GT, droga na Krym   Setra S315 GT, droga na Krym

 Setra S315 GT, droga na Krym

 

Ogólny widok na posterunek milicji od strony półwyspu. Po prawej trzecie milicyjne auto – Łada Niva:

 

 Droga na Krym

 

Wojska Rosyjskie najechały terytorium Ukrainy głównie wykorzystując ciężarówki marki Kamaz. Google utrwaliło taki pojazd, ale jadący od strony Krymu. Ma on ewidentnie wojskowy rodowód, a może nadal należy do armii (charakterystyczny kolor kabiny). Ciekawe, czy z tym ładunkiem płynął promem:

 

Kamaz jedzie od strony Krymu

 Kamaz jedzie od strony Krymu   Kamaz jedzie od strony Krymu

 Kamaz jedzie od strony Krymu   Kamaz jedzie od strony Krymu

 

Tak wygląda wąski Półwysep Chushka. To właśnie tędy jechały (i nadal jeżdżą) rosyjskie transporty wojskowe zajmujące terytorium Ukrainy. Tor kolejowy prowadzi do Portu Kaukaz i do zlokalizowanego obok niego zakładu przemysłowego, najprawdopodobniej to zakład petrochemiczny:

 

Półwysep Chushka

 

Na dalszym odcinku półwysep jest szerszy. Tam układ torowy został rozbudowany z jednego do kilku torów. Google sfotografowało na nich wagony kryte i cysterny:

 

Wagony towarowe rosyjskich kolei RŻD, Półwysep Chushka

 Wagony towarowe rosyjskich kolei RŻD, Półwysep Chushka   Wagony towarowe rosyjskich kolei RŻD, Półwysep Chushka

 Wagony towarowe rosyjskich kolei RŻD, Półwysep Chushka   Wagony towarowe rosyjskich kolei RŻD, Półwysep Chushka

 Wagony towarowe rosyjskich kolei RŻD, Półwysep Chushka   Wagony towarowe rosyjskich kolei RŻD, Półwysep Chushka

 Wagony towarowe rosyjskich kolei RŻD, Półwysep Chushka   Wagony towarowe rosyjskich kolei RŻD, Półwysep Chushka

 

Wagony stoją także dalej. Przy większym powiększeniu zobaczymy fragment lokomotywy. Niezwykłej lokomotywy, czyli potężnego, dwuczłonowego spalinowozu nazywanego w Polsce „fantomasem”. To lokomotywa serii 2ТЭ10. Szkoda, że nie widać jej dokładniej:

 

Cysterny i lokomotywa 2ТЭ10   Lokomotywa 2ТЭ10

 

Równolegle do 2ТЭ10 samochód Google sfotografował dwa stojące (zmierzające od strony portu) Kamazy. Starszego i nowszego (wybaczcie, ale nie podejmuję się rozszyfrowywania ich typów):

 

Kamazy, droga na Krym

 Kamazy, droga na Krym   Kamazy, droga na Krym

 Kamazy, droga na Krym   Kamazy, droga na Krym

 

Już przed samym portem jeden z torów przekracza drogę E97. Jest mocno skorodowany, zatem w maju 2013 ruch kolejowy do wspomnianego wcześniej zakładu nie był zbyt duży. Natomiast na sąsiednich torach dzieje się dość sporo - składy cystern (oraz inne wagony) ładowane są na promy kolejowe:

 

Droga na Krym, tory kolejowe

 

Brama kolejowa prowadząca do przyportowego zakładu:

 

Droga na Krym, tory kolejowe

 

Autobus marki PAZ dojeżdża do pokazanego powyżej toru:

 

Autobus PAZ, droga na Krym   Autobus PAZ, droga na Krym

 

Władze Turcji od samego początku „krymskiego kryzysu” wyrażały swoje zdanie na temat nienaruszalności granic Ukrainy. Dosłownie „u bram Krymu”, przed wjazdem do portu Google sfotografowało trzy tureckie ciągniki siodłowe z naczepami. Dwa MAN-y TGA i Iveco Stralis:

 

MAN TGA, Aba Trans, Port Kaukaz

MAN TGA, Aba Trans, Port Kaukaz   Iveco Stralis, Fatih Group, Port Kaukaz

 Iveco Stralis i MAN TGA, Fatih Group, Port Kaukaz   Iveco Stralis i MAN TGA, Fatih Group, Port Kaukaz

 Iveco Stralis, Fatih Group, Port Kaukaz

 

Przy tureckich pojazdach stała jeszcze jedna ciężarówka, Renault Premium. Ten pojazd raczej był rosyjski lub ukraiński:

 

Renault Premium, Port Kaukaz

 Renault Premium, Port Kaukaz   Renault Premium, Port Kaukaz

 

Dalej Google nie dotarło. Wjazd do portu. Za bramą skręca się w prawo. Tam jest zlokalizowane przejście graniczne, a za nim przystań promowa:

 

Port Kaukaz, brama wjazdowa

 

Z Kaukazu odpływają także promy do Bułgarii i Turcji. Poniżej widok na Port Kaukaz (de facto w miejscowości Port Kaukaz – drogowa tablica informacyjna z tą nazwą stoi przy drodze E97, której rosyjskie oznaczenie to M25), a w nim dwa promy kolejowe wyładowane wagonami. Dokąd płyną? W chwili pisania tego tekstu w porcie stał zacumowany prom kolejowy o nazwie Ulfat (rocznik 1978). Bandera Kambodżańska, ale tym nie należy się sugerować. Według strony Marinetraffic, Ulfat ostatnio pływał do ukraińskiego Kerczu i tureckiej miejscowości Samsun. Tak więc przypuszczalny cel promów to Kercz lub Samsun, może też oba płyną do tego samego portu. Fot. Google Maps:

 

Port Kaukaz. Promy kolejowe

 

Tak więc po zajęciu przez Rosję Krymu i po odcięciu go od ukraińskiej sieci kolejowej nic nie zaszkodzi transportowi ładunków pociągami z i do Rosji. Promy kolejowe będą łączyć Kercz z Portem Kaukaz, a ilość przewożonych ładunków przypuszczalnie zwiększy się. W sobotę 15 marca 2014 na YouTube zamieszczono film pokazujący rosyjski kolejowy transport wojskowy jadący z portu w Kerczu. W składzie znalazły się także wagony pasażerskie rosyjskich kolei RŻD, co dowodzi, że cały pociąg przypłynął z Rosji. Zatem „Anschluss Krymu” odbywa się już również drogą kolejową. Poniżej widok na prom kolejowy przycumowany w Kerczu, źródło Google Maps:

 

Port Kerch, prom kolejowy

 

 

Zamów newsletter 

Blog Transportowy na Facebooku 

środa, 05 lutego 2014
Radar lotniczy

Od kilku lat w Internecie funkcjonuje strona http://www.flightradar24.com/, czyli radar lotniczy. Dzięki niej możemy np. sprawdzić jaki samolot właśnie przeleciał nam nad głową. Poznamy nazwę jego właściciela oraz relację lotu. Wyświetli się nam także zdjęcie samolotu, jego aktualna prędkość oraz wysokość. Bez żadnego rejestrowania, czy logowania możemy zobaczyć, co właśnie lata nad Europą, czy innymi kontynentami, bo radar swoim zasięgiem obejmuje cały świat. Nie wszystkie maszyny są jednak widoczne, ale to sporadyczne sytuacje, dotyczące głównie przewoźników z Afryki, czy z Azji, którzy nie stosują pewnych urządzeń. Generalnie Europa jest doskonale widoczna, dzięki temu przy okazji widać, jak bardzo zatłoczone jest niebo nad tą częścią świata.

Radar lotniczy do doskonała pomoc dla wszystkich miłośników lotnictwa, którzy np. planują sesje fotograficzne, wiedząc która maszyna zmierza w ich stronę. Dla osób, których bliscy, znajomi gdzieś lecą jest to doskonały informator o tym, gdzie te osoby teraz się znajdują, czy już bezpiecznie wylądowały. Pasażerom daje możliwość obejrzenia trasy przelotu, gdyż radar także zapisuje wszystkie dane. Wystarczy podać numer lotu i możemy go odtworzyć nawet długo po przelocie. Ta opcja jest szczególnie atrakcyjna np. gdy lecieliśmy turystycznie i chcemy sprawdzić, co podziwialiśmy, co to np. było za miasto pod nami.

Poniżej przedstawiam kilka screenów ze strony http://www.flightradar24.com/. Na początek zapraszam do Afryki, dokładnie do RPA. Z Johannesburga właśnie wystartował Airbus A340 miejscowych linii South Africa Airways. Rejestracja: ZS-SNA, rocznik 2002, od początku u tego przewoźnika. Samolot leci do Cape Town jako lot nr SAA 333. W chwili robienia screenu miał prędkość 763 km/h:

 

Radar lotniczy, Airbus A340 South Africa Airways, ZS-SNA

 

Temat Tupoleva w Polsce wciąż jest bardzo popularny. Poniżej młodszy przedstawiciel tej marki, model Tu-204-100 z lat 90-tych. Własność rosyjskiego przewoźnika Red Wings, rejestracja RA-64018. Red Wings posiada tylko 7 maszyn, wszystkie to Tu-204-100. Na screenie maszyna leci nad terytorium Rosji (okolice Kazania), a jej relacja nie jest znana:

 

Radar lotniczy, Tu-204-100 Red Wings, RA-64018

 

Inny Tupolev Tu-204-100 linii Red Wings. To RA-64019 z 2000 roku. Tym razem jego relacja nie jest ukryta. To lot WZ 105 z Moskwy do Jekaterynburga (Rosja):

 

Radar lotniczy, Tupolev Tu-204-100 Red Wings, RA-64019

 

Nowe Tupolevy latają także w barwach linii Vladivostok Air (Rosja). Maszyna Tu-204-300 o rejestracji RA-64044 (rocznik 2008) jako lot z Moskwy do Błagowieszczeńska:

 

Radar lotniczy, Tupolev Tu-204-300 Vladivostok Air, RA-64044

 

Teraz zapraszam do Kazachstanu. Boeing 757 linii Air Astana leci z miejscowości Ałmaty do Moskwy. Ta oznaczona jako P4-EAS maszyna to 1998 rocznik:

 

Radar lotniczy, Boeing 757 Air Astana, P4-EAS

 

Radar lotniczy pokazuje także małe, prywatne samoloty. Poniższy właśnie wystartował z największej miejscowości Kazachstanu – Ałmaty (Ałma-Ata) i leci w nieznane. To Bombardier Canadair CL605 Challenger:

 

Radar lotniczy, Bombardier Canadair CL605 Challenger

 

Radar pokazuje również samoloty, które obsługują ruch towarowy. Nad USA leci McDonnell Douglas MD-11F o rejestracji N623FE, należący do Federal Express (FedEx). To rocznik 1999. Podniebna ciężarówka przemieszcza się z Filadelfii do Memphis.  Na screenie widać jak ogromny jest ruch lotniczy nad USA:

 

Radar lotniczy, McDonnell Douglas MD-11F Federal Express (FedEx), N623FE

 

Główny bohater katastrofy w Smoleńsku, czyli Tu-154M. W tym przypadku własność białoruskich linii Belavia. Rejestracja EW-85703. Szczegółowych danych na jego temat w Internecie brak. Na radarze jego przelot też jest dość tajemniczy. Wiadomo tylko, że leci nad Rosją:

 

Radar lotniczy, Tu-154M Belavia, EW-85703

 

Inny Tu-154M. Rosyjskie linie UTair. Leci z Ufy do? Rocznik także nieustalony:

 

Radar lotniczy, Tu-154M UTair, RA-85821

 

Na radarze zobaczymy także produkt ukraińskiego przemysłu lotniczego. To Antonov An-148-100E o rejestracji RA-61710. Rocznik 2011, własność rosyjskich linii Polet Flight. Warto dodać, że ten przewoźnik posiada także cztery wielkie transportowce An-124:

 

Radar lotniczy, Antonov An-148-100E Polet Flight, RA-61710

 

Antonovy An-148 latają np. do Niemiec. Tu maszyna linii Ukraine International Airlines o rejestracji UR-NTD z roku 2011. Samolot podchodzi do lądowania w Berlinie, kończąc lot z Kijowa:

 

Radar lotniczy, An-148 Ukraine International Airlines, UR-NTD

 

Dzięki radarowi możemy zobaczyć, jacy egzotyczni przewoźnicy przelatują nad Polską. Poniżej Airbus A320 libijskich linii Libyan Airlines, który leci nad Wrocławiem:

 

Radar lotniczy, Airbus A320 Libyan Airlines, TS-INP

  

Nad Polską regularnie przelatują największe samoloty pasażerskie świata, czyli Airbusy A380. Nad Krakowem utrwaliłem taką maszynę tajlandzkich linii Thai Airways International. To rocznik 2012 w relacji Frankfurt nad Menem – Bangkok:

 

Radar lotniczy, Airbus A380 Thai Airways International, HS-TUB

  

Inny gigant dopiero leci w stronę Polski. To Airbus A380-841 singapurskich linii Singapore Airlines. Rocznik 2010 w relacji Londyn – Singapur. Przewoźnik posiada aż 19 takich maszyn:

 

Radar lotniczy, Airbus A380-841 Singapore Airlines, 9V-SKM

 

Na koniec jeszcze jeden gigant, czyli A380-861 z roku 2012. Własność linii Emirates. Maszyna już opuściła terytorium Polski, a leci z Dubaju w Zjednoczonych Emiratach Arabskich do Londynu:

 

Radar lotniczy, Airbus A380-861 Emirates, A6-EEE

 

Blog Transportowy na Facebooku

 Wpisy poświęcone autobusom

niedziela, 05 maja 2013
Problemy z odbierakami prądu

Pod koniec grudnia 2012 odwiedziłem Tychy. Moim głównym celem było fotografowanie trolejbusów, szczególnie Jelczy PR-110. Ze względu na planowane w roku 2013 dostawy nowych Solarisów Trollino były to pojazdy zagrożone kasacją.

Najlepsze miejsce do utrwalenia jak największej ilości trolejbusów to oczywiście okolice dworca PKP. Tam swoją końcówkę mają wszystkie linie trolejbusowe, wiec taboru jest dość sporo. Jednym ze sfotografowanych pojazdów był Jelcz PR-110E #016. To rocznik 1987. Pojazd ten ma bardzo ciekawą przeszłość, bo jak podaje fotogaleria TWB, pierwotnie kursował on po Dębicy – sieć trolejbusowa firmy Iglopol. W 1993 roku przeszedł naprawę główną w słupskiej Kapenie i rozpoczął pracę w Tychach. Jednak nie jego historia jest główną treścią tego wpisu, a to, jak pojazd jechał. Najprawdopodobniej kierowca w trakcie podłączania odbieraków prądu do sieci zagapił się i skrzyżował je. Nie zauważył tego i tak jechał. Dopiero na końcu wyspy przystankowej zatrzymał się i przestawił odbieraki. Niestety znów zostały skrzyżowane. Dopiero kolejna próba przyniosła zamierzony efekt i #016 mógł odjechać. Poniżej zdjęcia opisywanego Jelcza ze skrzyżowanymi odbierakami i krótki film.

 

Jelcz PR-110E

 Jelcz PR-110E

 Jelcz PR-110E

 Jelcz PR-110E

 

 

 

Jakiś czas później jechałem innym elektrycznym Jelczem PR-110 z Tyskich Linii Trolejbusowych. Na jednym z rond nastąpił niespodziewany postój poprzedzony dość mocnym hamowaniem – odbieraki same wypięły się z sieci. Na szczęście nic się nie stało. Kierowca szybko przywrócił pałąki do pierwotnego położenia i mogliśmy jechać. Przypomniała mi się wtedy sieć trolejbusowa w Słupsku. Kiedyś kuzyn opowiadał, jak na własne oczy widział wypinające się odbieraki, które zbyt mocno odchyliły się na bok i wybiły szyby w pobliskim budynku. Niestety tego typu wypadki były skutecznym argumentem przyczyniającym się do likwidacji słupskiej sieci trolejbusowej.

 

Wypinające się co jakiś czas trolejbusy to żadna nowość. Czasami to się zdarza, a niektóre przypadki może oglądać cały świat. To za sprawą firmy Google, a dokładniej dzięki usłudze Street View. W rosyjskim mieście Nowosybirsk (Syberia, trzecie co do liczby mieszkańców w Rosji: ponad milion czterysta tysięcy osób) fotografujący samochód utrwalił trolejbus ZiU 9 (Зиу-682Г0A) #3299, któremu właśnie to się przytrafiło. „Ziutek” stoi na jednej z głównych ulic, a w środku pasażerowie.

  

ZiU 9

ZiU 9

 ZiU 9

 Fot. Google, Street View. Lipiec 2012 r.

  

Blog Transportowy na Facebooku

piątek, 05 kwietnia 2013
Stadler dla Rosji i Węgier

W Blogu Transportowym już wiele razy pisałem na temat pojazdów produkowanych przez Stadlera. Do tematu powracam, bo firma ta wygrała kolejne przetargi. Na początek Rosja.

W połowie lutego 2013 r. Grupa Stadler Rail poinformowała o zwycięstwie w przetargu na dostawę 24 piętrowych zespołów trakcyjnych do Rosji. Trafią one do przewoźnika o nazwie Aeroexpress i będą wykorzystywane do obsługi połączeń pomiędzy centrum Moskwy, a trzema lotniskami. Łącznie zamówiono 16 czteroczłonowych i 8 sześcioczłonowych piętrowych ezt. Dostawy nowego taboru mają zakończyć się do końca 2016 roku. Wartość zamówienia to około 350 milionów euro. Będzie ono realizowane w nowej fabryce Grupy Stadler Rail – w Mińsku oraz w Szwajcarii. Białoruski zakład jeszcze jest w budowie. Uruchomiony zostanie jesienią 2013 roku. Zamówienie zawiera także klauzulę zezwalającą na dodatkową dostawę kolejnych 13 pociągów.

Piętrowe ezt zamówione przez Aeroexpress zostaną wyprodukowane na bazie pociągów typu KISS. Będą się jednak w dużej mierze różnić od produkowanych dotychczas składów z tej serii, co wynika ze specyfiki rosyjskiej kolei. Będą przeznaczone na tory o rozstawie 1520 mm (standard w Europie Zachodniej to 1435 mm), a ich szerokość wyniesie 3400 mm (w Europie Zachodniej szerokość standardowo wynosi 2800 mm). Będą także wyższe od kolejowych odpowiedników z naszej części Europy, czyli będą miały 5240 mm wysokości (standardowo 4500 mm). Ze względu na specyficzne warunki klimatyczne, piętrowe KISS-y zostaną przystosowane do temperatur z zakresu od -50°C do +40°C. W tym przypadku producent będzie bazował na konstrukcji składów typu Flirt, które powstały dla przewoźników z Finlandii, Norwegii, Estonii i Białorusi. Pociągi dla Aeroexpressu będą miały prędkość maksymalną 160 km/h. Będą także ekologiczne – zużyją mniej energii elektrycznej, bo ich pudła zostaną wyprodukowane z lekkiego aluminium, a nie z ciężkiej stali. Pasażerowie rosyjskich KISS-ów będą mieli do dyspozycji dwie klasy: ekonomiczną i biznesową.

 

Stadler KISS

 Stadler KISS

Piętrowe ezt dla rosyjskiego Aeroexpressu.

 

Grupa Stadler Rail wygrała także przetarg na Węgrzech. Tam do dostarczenia jest aż 48 pociągów. Będą to elektryczne zespoły trakcyjne typu Flirt. Trafią one do dwóch przewoźników. Większa część, czyli 42 egzemplarze będą zbudowane dla Węgierskich Kolei Państwowych (MAV), a 6 sztuk dla regionalnego przewoźnika o nazwie GYSEV, który prowadzi działalność także na terenie Austrii.

Nowe Flirty będą czteroczłonowe, jednosystemowe i osiągające maksymalną prędkość 160 km/h. Każdy będzie posiadał 200 miejsc siedzących. Ich dostawa zakończy się jesienią 2015 r.

Warto jeszcze dodać, że Stadler także wcześniej wygrywał przetargi na Węgrzech. Wszystko zaczęło się w 2005 roku. Wówczas rozpoczęto dostawy pierwszych 30 ezt. Po realizacji obecnego zamówienia, po szlakach kolejowych Węgier będzie jeździć łącznie 112 Flirtów (należących do MAV i GYSEV). Znaczna część produkcji nowych ezt odbędzie się w węgierskim zakładzie w Szolnok, specjalizującym się w wytwarzaniu aluminiowych pudeł wagonów.

 

Stadler Flirt

Flirt należący do węgierskich kolei MAV.

 

 Blog Transportowy na Facebooku

22:10, lukaszwoblog , kolej
Link Dodaj komentarz »
piątek, 29 marca 2013
Sukhoi Superjet i inne w Balicach

W ostatnim wpisie na temat Dreamlinera wspomniałem, że w trakcie jego lotów ćwiczebnych na terenie podkrakowskiego lotniska odbywał się zwykły ruch. Jednak niekoniecznie wszystko było zwykłe. Szczególnie na uwagę zasługuje samolot rosyjskich linii lotniczych Aeroflot. Maszyna o rejestracji RA-89006. To Sukhoi Superjet 100-95B. Przewoźnikowi dostarczono go w maju 2012, więc to praktycznie nówka. Oprócz numerów rejestracyjnych, samolot otrzymał także imię: E. Barabash (Е. Барабаш).

 

Sukhoi Superjet 100-95B

 Sukhoi Superjet 100-95B

Sukhoi Superjet 100-95B rozpędza się na pasie podkrakowskiego lotniska.

 

Na powyższych zdjęciach maszyna startuje z lotniska w Balicach, wykonując rejs relacji Kraków – Moskwa. Tego samego dnia (6 stycznia 2013) ten Sukhoi wykonał także lot Moskwa – Kazań i powrotny. Natomiast przed wylotem do Krakowa przyleciał z Charkowa na Ukrainie. W ostatnim czasie RA-89006 latał z Moskwy także do ukraińskiej Odessy, rosyjskich Samary, Niżnego Nowogrodu, Anapy, Astrakhanu (Astrachań), litewskiego Wilna i norweskiego Oslo. Poniżej krótki filmik pokazujący start omawianej maszyny z Kraków Airport.

 

 

Przyznam, że do 6 stycznia 2013 nie wiedziałem o istnieniu samolotów Sukhoi Superjet 100-95B. To rosyjski produkt, który powstał w firmie Sukhoi z miejscowości Komsomolsk nad Amurem. Pierwszy lot tego regionalnego odrzutowca odbył się w maju 2008, natomiast data pierwszego handlowego przelotu z pasażerami to dopiero kwiecień 2011. Niestety w krótkiej historii modelu Superjet 100-95B już zdarzył się poważny wypadek. Jeden z egzemplarzy należących do producenta rozbił się 9 maja 2012 w trakcie pokazów lotniczych w okolicach indonezyjskiej Dżakarty. Był to lot demonstracyjny mający zachęcić do kupna samolotu. Zginęło wówczas 47 osób. Obecnie najwięcej maszyn tego typu eksploatuje Aeroflot. Ma ich aż 10 egzemplarzy. Jeden trafił do armeńskich linii Armavia (nr rej. EK95015), które zamówiły także drugiego Superjeta 100-95B. Taka sama sytuacja (czyli jeden egzemplarz eksploatowany, a drugi zamówiony) jest w przypadku rosyjskich linii Air Yakutia. Pięć czynnych samolotów ma także ich producent, czyli Sukhoi. Na dostawę pierwszego egzemplarza czeka mały indonezyjski przewoźnik Sky Aviation.

Dreamliner i Sukhoi były jedynymi „dziwnymi” samolotami w trakcie mojej wizyty na podkrakowskim lotnisku 6 stycznia 2013. Reszta to już zwykłe przypadki, np. Airbus A319-111 o rejestracji G-EZDN linii EasyJet, który odlatywał do Edynburga.

 

 Airbus A319-111 o rejestracji G-EZDN linii EasyJet

 Airbus A319-111 o rejestracji G-EZDN linii EasyJet

 Airbus A319-111 (G-EZDN) w trakcie kołowania i startu.

Airbus nr G-EZDN to rocznik 2008, od nowości w EasyJet. Poniżej start z Krakowa do Edynburga. Tego samego dnia samolot ten wykonał jeszcze loty z Edynburga do Londynu i powrotny.  

 

 

W trakcie krakowskich przelotów Dreamlinera fotografowałem także Boeinga 737 linii Ryanair o rejestracji EI-DYX. To rocznik 2008, ale do przewoźnika dostarczony dopiero na początku 2009 r.

 

Boeing 737 linii Rynair o rejestracji EI-DYX

 Boeing 737 linii Rynair o rejestracji EI-DYX

 Boeing 737 (EI-DYX) w trakcie kołowania i startu.

Samolot wykonywał rejs Kraków – Girona (Hiszpania). Następnie poleciał do włoskiego Treviso, z którego jak podaje strona Flightradar24.com trafił też do miejscowości Piza (Pisa), a z niej na słoneczną Ibizę (w Krakowie trwała wtedy śnieżyca). Generalnie maszyna ta lata po całej Europie, lądując np. w belgijskiej Brukseli, hiszpańskiej Fuerteventurze, francuskiej Salvazie, czy w słowackiej Bratysławie. Pod koniec 2012 roku samolot trafił także do Afryki, do marokańskiego Agadiru i Nadoru. Poniżej filmik ze startu do Girony.

 

 

 

Na lotnisku były także dwa Bombardiery Dash 8, a dokładniej De Havilland Canada DHC-8-402Q Dash 8 linii Eurolot. Pierwszy to SP-EQG, nówka dostarczona do przewoźnika we wrześniu 2012.

 Bombardier Dash 8 nr SP-EQG

Bombardier Dash 8 nr SP-EQG. Niestety zdjęcie nie jest najwyższych lotów - maszyna stała bardzo daleko, czyli zoom na maksa.

 

Potem przyleciał SP-EQB z Warszawy. To także rocznik 2012, ale dostarczony do Eurolotu nieco wcześniej – w maju.

 

Bombardier Dash 8 nr SP-EQB

Bombardier Dash 8 nr SP-EQB

Bombardier Dash 8 nr SP-EQB ląduje na podkrakowskim lotnisku.

Link do wcześniejszego wpisu o Dreamlinerze w Krakowie

 Blog Transportowy na Facebooku

wtorek, 05 lutego 2013
Zimowy ZiU 9

W tym wpisie zapraszam do Rosji. Dokładnie do ponad milionowego miasta na południu tego kraju. To Rostów nad Donem. Tamtejszą komunikację miejską obsługują autobusy, tramwaje i trolejbusy. Te ostatnie są tematem ciekawego filmu, który znalazłem w serwisie YouTube.

Dokładnie chodzi o jeden konkretny trolejbus. To ZiU 9 nr 297, który próbuje obsługiwać linię 14. Niestety ma z tym poważny problem wynikający z ludzkiej głupoty. Jest zima 2012 (dokładnie koniec stycznia 2012). Mocny opad śniegu zasypał ulice Rostowa. Na szczęście służby miejskie odpowiednio zadziałały i odśnieżyły drogi. Jednak drogowcom zabrakło wyobraźni i usypali śnieżną górę tuż pod trolejbusową siecią trakcyjną. Górę każdy pojazd ominie – za wyjątkiem trolejbusu. Hałda śniegu jest tak duża, że nawet maksymalnie wykorzystując długość odbieraków prądu trolejbus nie jest w stanie jej ominąć. Kierowca wspomnianego „ziutka” musi więc przebić się przez zaspę. Pierwsza próba kończy się jednak niepowodzeniem.

 

 ZiU 9, Rostów nad Donem

Choć ZiU odjechał tak daleko, jak pozwalają na to odbieraki, ominąć góry śniegu nie da się. Źródło YouTube.

 

ZiU 9, Rostów nad Donem

Ziu 9, Rostów nad Donem

Pierwsza próba zakończona niepowodzeniem. „Ziutek” wbity w śnieg. Źródło YouTube.

 

ZiU 9, Rostów nad Donem

Trolejbus wycofuje. W przednich drzwiach sporo śniegu. Źródło YouTube.

 

Hyundai County

Inne pojazdy nawet nie muszą omijać śniegowej hałdy. Droga jest wystarczająco szeroka, aby jechać bez zmiany pasa ruchu. Na zdjęciu popularny w południowych rejonach Rosji 6,5 metrowy Hyundai County. Takie pojazdy są produkowane w Rosji od 2006 roku. Źródło YouTube.

 

ZiU 9, Rostów nad Donem

Druga próba odbędzie się z dodatkową osobą na pokładzie. Obok przejeżdża Mercedes O405N. To jeden z nowszych autobusów. Na filmie widać także różne skandynawskie starocie. Źródło YouTube.

 

ZiU 9, Rostów nad Donem

I po raz drugi buch w śnieg. Zaspa znów wygrała. Źródło YouTube.

 

ZiU 9, Rostów nad Donem

Cofanie. Na schodach jeszcze więcej śniegu. Źródło YouTube.

 

 ZiU 9, Rostów nad Donem

Postój przed kolejną próbą. Źródło YouTube.

 

ZiU 9, Rostów nad Donem

Znów nie udało się. Trolejbus ponownie utknął w śniegu. Źródło YouTube.

 

 ZiU 9, Rostów nad Donem

Tym razem wyjazd z zaspy pył trochę problematyczny, ale udało się. Źródło YouTube.

Po trzech nieudanych próbach czas na wielki finał, czyli czwarte podejście. Tym razem ZiU dość mocno uderza w zaspę. Potem był jeszcze problem z wyjechaniem. Tak kończą się zmagania z „prezentem od drogowców”.

 

 ZiU 9, Rostów nad Donem

Najmocniejsze uderzenie w zaspę. Źródło YouTube.

 

 ZiU 9, Rostów nad Donem

 ZiU 9, Rostów nad Donem

Teraz wycofanie nie było już takie łatwe. Źródło YouTube.

 

Prezentowany trolejbus nr 297 to jeden z nowszych „ziutków”. Jak podają źródła internetowe, wyprodukowano go w 2002 roku. Teraz zobaczmy go w akcji:

 

 

Blog Transportowy na Facebooku 

Tagi: Rosja ZiU
20:56, lukaszwoblog , trolejbusy
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 25 września 2011
ÖkoGlobe 2011 i wyróżnienie w Rosji

Dwie informacje prasowe o nagrodzonych autobusach MAN i Neoplan:

Miejski autobus hybrydowy MAN Lion´s City Hybrid został wyróżniony w kategorii „Innowacyjne pojazdy dla transportu publicznego“. 

Jury renomowanej nagrody ekologicznej „ÖkoGlobe 2011“ wyróżniło niskopodłogowy autobus miejski z napędem hybrydowym MAN Lion´s City Hybrid trzecią nagrodą w kategorii „Innowacyjne pojazdy dla transportu publicznego“. Wyróżniony autobus firmy MAN jest wyposażony seryjnie w hybrydowy układ napędowy i zużywa nawet o 30 procent mniej paliwa, ograniczając odpowiednio emisję CO2. Ogłoszenie laureatów przez rzecznika jury, prof. Dr. Ferdinanda Dudenhöffera, dyrektora CAR Center Automotive Research przy uniwersytecie Duisburg-Essen, miało miejsce 6 września 2011 roku w Karlsruhe. W skład jury wchodzą przedstawiciele przemysłu samochodowego oraz politycy zajmujący się transportem i ochroną środowiska.

Autobusy z napędem hybrydowym MAN Lion´s City Hybrid są już powszechnie stosowane w wielu zakładach komunikacyjnych w Niemczech i w Europie. Zewnętrzny design autobusu, a zwłaszcza sklepienie dachu, pod którym umieszczony jest kondensator energii elektrycznej, zostały doskonale dobrane do przyszłościowego autobusu. Właśnie za wzornictwo pojazd ten otrzymał już w 2011 roku nagrodę red dot award.

Ruch miejski jest idealnym obszarem zastosowania autobusów wyposażonych seryjnie w hybrydowy układ napędowy. Pojedyncze pojazdy o masie 18 ton poruszają się z niską prędkością średnią i bardzo często przyspieszają do 40 - 50 km/h, po czym ponownie hamują. Tradycyjne autobusy przekształcają w energię cieplną dużą ilość energii kinetycznej uwalnianej przy hamowaniu, która bezpowrotnie zostaje utracona. Natomiast miejski autobus z napędem hybrydowym MAN Lion’s City Hybrid odzyskuje energię uwalnianą podczas hamowania i przekształca ją w energię napędową. Dodatkowo automatyczny system start-stop pozwala ograniczyć zużycie paliwa i emisję zanieczyszczeń. Należy pamiętać, że autobusy miejskie aż 25 do 40 procent czasu spędzają na postojach na przystanku lub na światłach.

MAN Lion’s City Hybrid

Autobusy MAN i NEOPLAN wyróżnione w Rosji

  • Luksusowy autobus NEOPLAN Cityliner spotkał się z uznaniem jury i publiczności na międzynarodowych targach pojazdów użytkowych Comtrans 2011 w Moskwie.
  • Autobus MAN Lion´s Regio został wyróżniony za największą efektywność. 

 

Na międzynarodowych targach pojazdów użytkowych COMTRANS 2011 w Moskwie autobus NEOPLAN Cityliner otrzymał tytuł „Bus of the Year” w konkursie „The Best Commercial Vehicle of the Year in Russia“. Jury tej nagrody składało się z dwunastu dziennikarzy wiodących mediów specjalistycznych w dziedzinie pojazdów użytkowych. Autokar turystyczny klasy Premium zachwyca futurystyczną konstrukcją, wyjątkowym wzornictwem i najnowocześniejszą techniką. Oba wyróżnienia ekskluzywnego autobusu NEOPLAN Cityliner – „red dot design award: best of the best“ za wzornictwo w roku 2007 oraz tegoroczny tytuł „Bus of the Year“ – stanowią potwierdzenie jego zalet wizualnych i technicznych. NEOPLAN Cityliner jako najczęściej sprzedawany w Rosji model autobusów NEOPLAN ponownie wyprzedził swoich konkurentów.

Dr. Frank Hiller, członek zarządu odpowiedzialny za Marketing, Sales & Services spółki MAN Truck & Bus AG, wyraził zadowolenie z nagrody dla autobusu NEOPLAN Cityliner: „Rosja jako rynek o dużym potencjale stanowi istotny element naszej strategii dotyczącej krajów BRIC. Ostatnie wyróżnienie nie tylko potwierdza sukces firmy MAN Truck & Bus na rynku rosyjskim, ale pokazuje przede wszystkim, że dla specjalistów i klientów najważniejsze są pojazdy wysokiej jakości. Przyznanie tytułu „Bus of the Year” autobusowi NEOPLAN Cityliner jest kolejnym krokiem mającym umożliwić fascynację NEOPLANEM także naszym klientom w Rosji.“

Autobus NEOPLAN Cityliner o całkowitej długości 13,8 metrów może przewozić 41 pasażerów. Piękna forma i innowacyjne wzornictwo przyciągają wzrok nie tylko miłośników autobusów. Atrakcyjny wygląd zewnętrzny autobusu Cityliner podkreślają dodatkowo jego zalety wewnętrzne. Szeregowy sześciocylindrowy silnik turbo diesel MAN D 2066 LOH 03 o mocy 400 PS sprzyja szybkiemu dojazdowi do celu. W wersji seryjnej autobus posiada także przyjazny dla środowiska otwarty filtr cząsteczkowy MAN PM-KAT®. Komfortowe wyposażenie oraz najnowocześniejsze urządzenia techniczne i elementy bezpieczeństwa są gwarantem komfortu podróży na pokładzie autobusu NEOPLAN Cityliner.

Neoplan Cityliner

Wyróżnienie dla MAN Lion´s Regio

Wyróżnienie w Rosji otrzymał także autobus marki MAN. Na corocznej konferencji „Pojazdy przez pryzmat klienta: posiadanie pojazdu w opinii specjalistów i niezależnych ekspertów“, zorganizowanej w lipcu 2011 przez rosyjskie Stowarzyszenie Producentów Pojazdów (OAR), spółkę doradczą ASM Holding i największe rosyjskie czasopismo specjalistyczne branży samochodowej „Za Ruljom“, autobus MAN Lion´s Regio zwyciężył w grupie autobusów o całkowitej długości od 8,1 do 12 metrów w kategorii najniższych kosztów eksploatacji.

Tekst i fot. MAN - informacja prasowa.

wtorek, 17 maja 2011
DAF w Moskwie

Krótka informacja prasowa nadesłana przez DAF-a. Zapraszam do Rosji:

DAF otwiera biuro w Moskwie

Z myślą o dalszym rozwoju marki DAF na rynku rosyjskim firma DAF Trucks N.V. otworzyła własne biuro marketingu i sprzedaży w Moskwie. Nowe biuro nie koncentruje się jedynie na planowaniu działań marketingowych i sprzedażowych, lecz przede wszystkim na dalszym rozwoju sieci dealerów DAF. Aby zapewnić pełną dostępność części na terenie Rosji, niedaleko Moskwy zostanie utworzone Centrum dystrybucji części PACCAR.

Głównym zadaniem DAF Trucks Russia jest dalsze umocnienie obecności firmy na rynku rosyjskim. Najważniejszym elementem działalności jest rozwój sieci składającej się obecnie z salonów sprzedaży i punktów serwisowych DAF w Moskwie i Sankt Petersburgu oraz punktów serwisowych DAF w Jekaterynburgu i Smoleńsku. Celem na najbliższe lata jest rozszerzenie tej sieci do około 20 placówek.

Gwałtowny rozwój rosyjskiego rynku samochodów ciężarowych

Jednym z najszybciej rozwijających się rynków samochodów ciężarowych na świecie jest rynek rosyjski. W 2015 r. prognozuje się rejestrację około 120 000 pojazdów ciężkich (w porównaniu z około 42 000 w 2010 r.). W szczególności rośnie zainteresowanie samochodami ciężarowymi z Europy Zachodniej. Podczas gdy w roku 2000 w Rosji w kategorii powyżej 15 ton zarejestrowano 500 zachodnioeuropejskich ciężarówek, w roku ubiegłym liczba ta zwiększyła się prawie do 5000. W 2010 r. zarejestrowano w Rosji 350 pojazdów ciężkich firmy DAF, co odpowiada 7% udziałowi w rynku marek Europy Zachodniej. Tegorocznym celem jest sprzedaż co najmniej 1000 pojazdów oraz dalsze rozszerzenie udziału w rynku w ciągu najbliższych kilku lat.

PACCAR Parts

„DAF to jeden z najlepszych producentów samochodów ciężarowych w Europie. Jest na dobrej drodze do znaczącego umocnienia swojej pozycji w Rosji” – powiedział Ron Bonsen, członek zarządu firmy DAF Trucks N.V., odpowiedzialny za marketing i sprzedaż. „Kluczem są nowoczesne ciężarówki, które w Rosji cenione są za niezawodność, wydajność i wysoki standard komfortu jazdy kierowcy. Dodatkowo ciężko pracujemy, aby rozszerzyć sieć sprzedaży i utworzyć Centrum dystrybucji części PACCAR. Ostatecznie na przyszły sukces ma przecież wpływ również oferowanie usług związanych z produktami.”

DAF Trucks N.V. spółka zależna amerykańskiej spółki PACCAR Inc, należącej do największych producentów ciężkich samochodów ciężarowych na świecie – jest czołowym producentem lekkich, średnich i ciężkich samochodów ciężarowych z udziałem w rynku europejskim wynoszącym blisko 15,2% w kategorii powyżej 15 ton. DAF produkuje pełny asortyment ciągników siodłowych i podwozi pod zabudowę, oferując odpowiedni pojazd do każdego rodzaju transportu. DAF jest także liderem w dziedzinie usług oferowanych wraz z produktem, takich jak umowy serwisowe, w tym MultiSupport Repair, usługi finansowe PACCAR Financial oraz usługę dostaw najlepszych części. Ponadto firma DAF zajmuje się konstruowaniem i produkcją komponentów, takich jak osie i silniki dla producentów autobusów i autokarów na całym świecie. DAF Trucks N.V. posiada zakłady produkcyjne w Eindhoven w Holandii i Westerlo w Belgii oraz ponad tysiąc punktów sprzedaży i punktów usługowych w całej Europie.

 DAF XF w Rosji

Tekst i fot. DAF - informacja prasowa.