Blog Transportowy działa od 2009 roku. Jest poświęcony środkom transportu. Przeważają autobusy, ale nie brakuje także pojazdów szynowych, ciężarówek i trolejbusów. Jest tu także miejsce na wyjątkowe osobówki oraz teksty o samolotach i pływających środkach transportu. Autor w niniejszym blogu nie reprezentuje żadnej firmy i instytucji. Notki są wzbogacane informacjami prasowymi nadsyłanymi przez producentów. Jedyny poprawny adres bloga to www.blogtransportowy.blox.pl - w Internecie funkcjonuje podróbka bloga, która jest nikczemnym wykorzystaniem wypracowanej marki.
| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Google+

Wpisy z tagiem: wagony

sobota, 29 kwietnia 2017
Dzień Kolejarza 2016 w Krakowie (4) - PKP Intercity

Na tym samym torze, który zajmowała ostatnio opisana ekspozycja PKP Cargo (tu link) swój tabor pokazała spółka PKP Intercity. Kolumnę trzech lokomotyw i czterech wagonów pasażerskich rozpoczynał elektrowóz EU07-380. Rocznik 1985. Lokomotywa aż do roku 2008 przydzielona do wrocławskiej lokomotywowni. Później, już jako własność PKP Intercity, oddelegowana do Poznania, a ostatecznie do Krakowa. Maszyna błyszczała świeżym lakierem. To efekt przeprowadzonej w listopadzie, zakończonej na kilka dni przed wystawą (na burcie maszyny widniała data 18.11.2016) naprawy rewizyjnej 1P4/4, którą wykonano w Krakowie Prokocimiu.

 

EU07, PKP Intercity

EU07, PKP Intercity

EU07, PKP Intercity

Ekspozycję PKP Intercity rozpoczynała błyszcząca świeżym lakierem lokomotywa EU07-380.

 

Za EU07-380 ustawiono spalinowóz. To SM42-3005. Lokomotywa powstała w 2014 roku, w Nowym Sączu (NEWAG) jako przebudowa z SM42-121, rocznik 1968.

 

SM42, PKP Intercity

SM42, PKP Intercity

SM42, PKP Intercity

NEWAG 18D, czyli SM42-3005.

 

Trzecia lokomotywa to „epoka”, czyli przywrócony do pierwotnego, fabrycznego malowania elektrowóz EP09-046. Rocznik 1997. Pojazd przez cały czas przydzielony do krakowskiej lokomotywowni.

 

EP09, PKP Intercity

EP09, PKP Intercity

Jak w latach 90-tych. EP09-046 w malowaniu fabrycznym.



Za lokomotywami prezentowano cztery wagony. Pierwszy z nich to przedziałowa „jedynka”, czyli przedstawiciel serii A9nouz nr 505119-78261-1 ze stacji Kraków. To typ 112A z 1987 roku, wyprodukowany przez Fabrykę Pojazdów Szynowych H. Cegielski, a w roku 2014 zmodernizowany na typ 140A przez PESĘ Bydgoszcz.



Wagon klasy 1, PKP Intercity

Wagon klasy 1, PKP Intercity

Wagon klasy 1, PKP Intercity

Wagon klasy pierwszej.

 

Wagon klasy 1, PKP Intercity

Wagon klasy 1, PKP Intercity

Wagon klasy 1, PKP Intercity  Wagon klasy 1, PKP Intercity

Wagon klasy 1, PKP Intercity  Wagon klasy 1, PKP Intercity

Wagon klasy 1, PKP Intercity  Wagon klasy 1, PKP Intercity

Wnętrze wagonu klasy pierwszej.

 

Wagon klasy 1, PKP Intercity

Tabliczka znamionowa wagonu klasy pierwszej.

 

Drugi wagon to bezprzedziałowa „dwójka” serii B7noupvz nr 505184-78032-6 ze stacji Kraków Główny. To typ 111A z 1989 roku, wyprodukowany przez poznańską Fabrykę Pojazdów Szynowych H. Cegielski, a w roku 2014 zmodernizowany na typ 111Arow przez PESĘ Bydgoszcz.



Wagon klasy 2, PKP Intercity

Wagon klasy 2, PKP Intercity

Bezprzedziałowy wagon klasy drugiej.

 

Wagon klasy 2, PKP Intercity

Wagon klasy 2, PKP Intercity

Wagon klasy 2, PKP Intercity

Wnętrze bezprzedziałowego wagonu klasy drugiej. Wyodrębniono w nim także część do przewozu rowerów.

 

Za „dwójką” prezentowano wagon sypialny serii WLAB9bmnouz nr 615170-70062-4 ze stacji Kraków. To rocznik 1977, wyprodukowany w NRD, a dokładniej w VEB Waggonbau Görlitz. W roku 2016 został on zmodernizowany na typ 308A przez PESĘ Bydgoszcz.



Wagon sypialny, PKP Intercity

Wagon sypialny rodem z NRD. Wejścia boczne po modernizacji znajdują się tylko po jednej stronie. Dowodem na to, że pierwotnie były na obu końcach wagonu jest pozostawiona poręcz.

 

Wagon sypialny, PKP Intercity  Wagon sypialny, PKP Intercity

Wagon sypialny, PKP Intercity  Wagon sypialny, PKP Intercity

Wagon sypialny, PKP Intercity  Wagon sypialny, PKP Intercity

Wagon sypialny, PKP Intercity  Wagon sypialny, PKP Intercity

Wnętrze wagonu sypialnego. Przedziały trzyosobowe, dwuosobowe i pojedyncze.

 

Wagon sypialny, PKP Intercity

Wagon sypialny, PKP Intercity  Wagon sypialny, PKP Intercity

Wagon sypialny, PKP Intercity  Wagon sypialny, PKP Intercity

W wagonie sypialnym wydzielono także przedział dla osoby niepełnosprawnej. Obok niego znajduje się toaleta wraz z kabiną prysznicową.

 

Wagon sypialny, PKP Intercity

Oryginalna tabliczka znamionowa wagonu sypialnego. DDR, rok 1977.

 

Ekspozycję PKP Intercity kończył wagon z miejscami do leżenia, czyli popularna kuszetka. Był to pojazd serii Bc8bnouz nr 505159-78004-6 ze stacji Kraków. To typ 111A z 1989 roku, wyprodukowany przez poznańską Fabrykę Pojazdów Szynowych H. Cegielski, a w roku 2015 zmodernizowany na typ 140A przez PESĘ Bydgoszcz.

 

Wagon z miejscami do leżenia, PKP Intercity

Wagon z miejscami do leżenia, PKP Intercity

Wagon kuszetka. Tak kończyła się ekspozycja PKP Intercity. Dalej ustawiono pojazdy PKP Cargo.

 

Wagon z miejscami do leżenia, PKP Intercity Wagon z miejscami do leżenia, PKP Intercity

Wagon z miejscami do leżenia, PKP Intercity  Wagon z miejscami do leżenia, PKP Intercity

Wagon z miejscami do leżenia, PKP Intercity

Wnętrze kuszetki to przedziały sześcio i czteroosobowe.

 

Wagon z miejscami do leżenia, PKP Intercity Wagon z miejscami do leżenia, PKP Intercity

Wagon z miejscami do leżenia, PKP Intercity  Wagon z miejscami do leżenia, PKP Intercity

Jak w wagonie sypialnym, w kuszetce także wyznaczono przedział dla osoby niepełnosprawnej, a obok toaleta. Tu jednak bez kabiny prysznicowej. Przy drzwiach wejściowych do wagonu zamontowano specjalną windę.

 

Na tym kończę prezentację taboru kolejowego pokazanego z okazji Dnia Kolejarza przy peronie pierwszym stacji Kraków Główny w dniu 27 listopada 2016. Ta statyczna ekspozycja nie była jednak jedynym źródłem kolejowych atrakcji. Warte uwagi pojazdy pojawiały się także w jej bezpośrednim sąsiedztwie, co było związane z rozkładowym ruchem pociągów. Napiszę o tym już niedługo.

 

Wpisy z tagiem Solaris

czwartek, 02 marca 2017
Dzień Kolejarza 2016 w Krakowie (3) - PKP Cargo

Po prezentacji ekspozycji Przewozów Regionalnych (link) pora na PKP Cargo. Spółka ta dzieliła z PKP Intercity tor nr 11. Łącznie wystawiła 6 lokomotyw (w tym 4 spalinówki i 2 elektrowozy) i 4 wagony, a w związku z tym pokazała najwięcej taboru.

Niestety lokalizacja większości pojazdów nie była zbyt dobra. Tor nr 11 jest ostatnim – za nim brak zadaszenia, czyli kończy się ciemniejszy rejon i zaczyna jasny. Fotografowanie pod światło okazało się dość sporym wyzwaniem dla mojego aparatu fotograficznego, dlatego niestety sporo zdjęć jest „przepalonych”.

Jako pierwsza (od strony wystawy taboru PKP Intercity) stała lokomotywa SM42-1318, czyli pojazd nazywany „kioskiem”. To dawna SM42-925  z roku 1977. Przebudowę przeprowadzono pod koniec 2012 roku w firmie NEWAG z Nowego Sącza.

 

SM42, PKP Cargo

SM42, PKP Cargo

SM42-1318, czyli pojazd rozpoczynający ekspozycję PKP Cargo. Po lewej wagon PKP Intercity.



Za SM42-1318 ustawiono „byka”, czyli elektrowóz ET22-2031. To również rocznik 1977. Pierwotnie jako ET22-321. W roku 2010 przebudowany do obecnej wersji, określanej ksywką „BMW” – ze względu na charakterystyczny element pomiędzy światłami.



ET22, PKP Cargo

ET22, PKP Cargo

„BMW”, czyli ET22-2031.

 

Kolejny pojazd PKP Cargo to „trumna”, czyli SM31-137. Rocznik 1980. Na stałe pracująca w rejonie Katowic.

 

SM31, PKP Cargo

SM31, PKP Cargo

SM31-137.

 

Za SM31 ustawiono moją ulubioną lokomotywę, czyli „gagarina”. Była to wersja po modernizacji, oznaczona jako ST44-1224. Rocznik 1979, pierwotnie pod numerem ST44-966.

Jako fabrycznie nowa maszyna trafiła do lokomotywowni Łazy. Było to wielkie wydarzenie. Dlaczego? Pojazd ten to tysięczny „gagarin” dla Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej. Z tej okazji zawieszono na nim specjalną, okolicznościową tabliczkę. Niestety już jej nie ma na lokomotywie. Jak podają różne fora kolejowe, została odkręcona przed przeprowadzoną w 2009 roku modernizacją (PESA Bydgoszcz - przerobienie na ST44-1224) i już na nią nie wróciła.

 

ST44, PKP Cargo

ST44, PKP Cargo

ST44-1224. Wyjątkowa lokomotywa - tysięczny „gagarin” dla PRL.



ST44, PKP Cargo

Zbliżenie na oznaczenia ST44-1224. Lokomotywa sprzęgnięta z SM31-137.

 

Za ST44 prezentowano wagony. Pierwszy to błyszcząca świeżą farbą węglarka serii Eanos nr 315153-77735-6 ze stacji Rybnik Towarowy.

 

Wagon węglarka serii Eanos, PKP Cargo

Wagon węglarka serii Eanos, PKP Cargo

Wagon węglarka serii Eanos, PKP Cargo

Wagon węglarka serii Eanos.

 

Za węglarką ustawiono wagon kryty z rozsuwanymi ścianami serii Sikkps nr 315146-36017-9 ze stacji macierzystej Bochnia. Wagony takie służą do przewozu dłużycy i rur wymagających zabezpieczenia przed czynnikami zewnętrznymi w czasie transportu. Pojazd serii Sikkps był już prezentowany przy peronie pierwszym stacji Kraków Główny – w 2012 roku (tu link).

 

Wagon serii Sikkps, PKP Cargo

Wagon serii Sikkps, PKP Cargo

Wagon serii Sikkps, PKP Cargo

Wagon serii Sikkps ze stacji Bochnia.



Kolejny pojazd to także wagon kryty z rozsuwanymi ścianami, ale krótszy. Serii Simms nr 825146-45160-4. Takie wagony (typ 425Sd) są obecnie w ofercie Fabryki Wagonów Gniewczyna (dawne ZNTK Gniewczyna). Powstają w wyniku przebudowy czteroosiowych platform typu 426Z, a ich przeznaczeniem jest transport blach w pakietach i zwojach (kręgach). Jak podaje producent, załadunek i wyładunek odbywa się z góry, dźwigiem lub suwnicą. Pokazany w Krakowie egzemplarz był wyposażony w siodła ładunkowe do transportu kręgów blach. Wagony te mogą być wykonane w wersji bez siodeł ładunkowych, służąc wówczas do przewozu ładunków sztukowych lub paletowych.

Jedna ze ścian prezentowanego pojazdu była odsunięta, więc bez przeszkód można było zajrzeć do wnętrza. Jego charakterystycznym elementem były czerwone siodła ładunkowe do przewozu kręgów blach (inaczej muldy, stelaże), łącznie trzy, każde o masie 1 tony. Na każdym siodle podano numer wagonu, na którym zostało zamontowane, czyli w tym przypadku 825146-45160-4. Maksymalna masa ładunku umieszczanego w każdym siodle to 35 ton.

 

Wagon serii Simms, PKP Cargo

Wagon serii Simms, PKP Cargo

Wagon serii Simms. Jedną ze ścian rozsunięto, dzięki czemu można było obejrzeć wyposażone w stelaże wnętrze. 

 

Wagon serii Simms, PKP Cargo

Wagon serii Simms, PKP Cargo

Wnętrze wagonu serii Simms.

 

Ostatni wagon to specjalna, 6-osiowa platforma z zamontowanymi trzema siodłami ładunkowymi do przewozu kręgów blach. W porównaniu do wcześniejszego, 4-osiowego pojazdu, tu stelaże są cięższe, każdy o masie 1,3 t. Tak samo, jak ich lżejsze odpowiedniki, przyjmują one ładunki o ciężarze do 35 ton. Wagon ten to seria Samms nr 315148-61839-2 ze stacji Kraków Nowa Huta.

 

Wagon serii Samms, PKP Cargo

Wagon serii Samms, PKP Cargo

Wagon serii Samms, PKP Cargo

Ostatni z zaprezentowanych przez PKP Cargo wagonów. Przedstawiciel serii Samms.

 

Za wagonami PKP Cargo pokazało kolejne dwie lokomotywy. Pierwsza to ET41-006 w błyszczącym nowością niebieskim malowaniu. Rocznik 1977. Świeża malatura to efekt przeprowadzonej w 2016 roku modernizacji (na burcie widniała data 30.09.2016) – w PKP CargoTabor z Ostrowa Wielkopolskiego.

 

ET41, PKP Cargo

ET41, PKP Cargo

ET41-006 świeżo po modernizacji, której jednym z elementów było zamontowanie klimatyzatorów. 

 

Ekspozycję kończyła SM42-993. Wprawdzie niebieska, ale śmiało można stwierdzić, że klasyczna, bo bez modernizacji, czyli oryginalna. Rocznik 1978. Jako nowa maszyna pracę rozpoczęła na Pomorzu – w lokomotywowni Kołobrzeg. To właśnie w tamtych rejonach spędziła większość swoich lat. Obecnie jest przypisana do Zachodniego Zakładu Spółki w Poznaniu. Niebieskie malowanie maszyna otrzymała w 2014 roku - w PKP CargoTabor z Czerwieńska.



SM42, PKP Cargo

SM42, PKP Cargo

SM42, PKP Cargo

SM42-993, czyli ostatni element ekspozycji PKP Cargo.

 

W następnej części relacji z krakowskiego Dnia Kolejarza 2016  lokomotywy i wagony PKP Intercity. Tu link.

 

Blog Transportowy na Facebooku

poniedziałek, 06 lutego 2017
Hvozdnický expres

Jak pisałem w ostatnim materiale z czeskiej stacji Opava východ (link), głównym powodem mojej wizyty na tym dworcu była spółka Railway Capital as. Dokładnie obsługiwane przez nią kolejowe połączenie do stacji Svobodné Heřmanice.

Długość tej trasy wynosi 25 km, które pociąg pokonuje w 45 minut. Kolejowa relacja Opava východ  - Svobodné Heřmanice otrzymała nazwę Hvozdnický expres. Jest to połączenie sezonowe, uruchamiane wyłącznie w weekendy.

Do roku 2014 obsługę pociągów do stacji Svobodné Heřmanice zapewniały České dráhy. W kwietniu 2014 połączenie zawieszono ze względu na niską frekwencję. Jednak już w lipcu tego samego roku pociągi powróciły na tę trasę, pierwotnie w relacji skróconej o jedną stację, czyli do Jakartovic. Wówczas ich obsługę przejęła już spółka Railway Capital as. Połączenia były realizowane wyłącznie w weekendy, aż do końca września. Hvozdnický expres odniósł sukces i dlatego po wielomiesięcznych przerwach, pasażerskie pociągi z Opavy do stacji Svobodné Heřmanice wracały także na okres wakacji 2015 i 2016 roku.

Hvozdnický expres w roku 2016 kursował w okresie 3 czerwca – 25 września. Trzy pary pociągów jeździły w soboty, niedziele i święta (odjazdy z Opavy východ o 8:47, 11:47 i 16:47, a powroty ze stacji Svobodné Heřmanice o 9:44, 14:44 i 17:44), a jedna w piątki (odjazdy z Opavy východ o 18:47, a ze stacji Svobodné Heřmanice o 19:44).

Tabor obsługujący relację do stacji Svobodné Heřmanice (linia kolejowa nr 314) to wagony motorowe serii 810. Kursowały one pojedynczo lub z wagonem doczepnym. Zdarzało się, że na trasie tej pojawiała się też lokomotywa 710 682-6 ze wspomnianą doczepką od wagonu motorowego.

W dniu, w którym trafiłem na stację Opava východ, czyli 6 sierpnia 2016, Hvozdnický expres obsługiwany był czerwonym wagonem motorowym 810 611-8. To historyczne malowanie serii 810, pierwotnie oznaczonej jako M152. Pojazd miał na sobie wyłącznie dawne, czechosłowackie numery, czyli M152.0611. To rocznik 1982. Swoją służbę na kolejach ČSD rozpoczął w lokomotywowni Nové Zámky, gdzie stacjonował do 1993 roku. To tereny obecnej Słowacji, a w związku z tym po rozpadzie Czechosłowacji został wpisany na stan kolei słowackich. Później pracował w różnych rejonach kraju. W lipcu 2013 wagon 810 611-8 został wycofany z eksploatacji i wystawiony na sprzedaż. Kupiła go spółka Railway Capital (nie ustaliłem kiedy, najprawdopodobniej dopiero ponad dwa lata później). W 2016 roku pojazd przetransportowano do czeskiego Krnova i tam wykonano jego remont kapitalny, w trakcie którego uzyskał obecny, historyczny wygląd i dawne oznaczenia M152.0611. Jak podaje na swojej stronie Klub Kolejowy z Opavy, wagon ten obsługę pociągu Hvozdnický expres rozpoczął 2 lipca 2016.

Za opisanym wagonem motorowym stała doczepka. Również w historycznych barwach ČSD. Została oznaczona jako SK - RCAS 96 56 4 011 636-8. Produkt czechosłowacki (Vagonka Studénka – tam również powstawała silnikowa seria 810), który od początku był eksploatowany na terenie obecnej Słowacji, trafiając po rozpadzie ČSD do tamtejszych kolei ŽSR. Co ciekawe, te same wagony doczepne w Czechach zostały oznaczone jako seria 010, a na Słowacji 011.

Opisywany wagon 011 636-8 eksploatację na sieci kolei słowackich zakończył pod koniec 2014 roku. Od kasacji został uratowany przez spółkę Railway Capital, która po zakupie pojazdu przetransportowała go do Czech, do Krnova, gdzie jak opisany wcześniej wagon motorowy przeszedł remont i uzyskał obecne, historyczne barwy.

 

Hvozdnický expres, Opava východ, 810 611-8, M152.0611

Hvozdnický expres gotowy do odjazdu ze stacji Opava východ. Do Svobodnych Heřmanic o godzinie 16:47 wyruszy wagon motorowy 810 611-8 o obecnym historycznym oznaczeniu M152.0611. Za pojazdem odstawiona doczepka 011 636-8, a po prawej fragment wagonu motorowego 843 022-5 „Denisa” kolei ČD. W tle odrestaurowany budynek dworcowy. 6.08.2016.


Hvozdnický expres, Opava východ, 810 611-8, M152.0611

Hvozdnický expres obok spalinowego pociągu kolei ČD, czyli wagonu silnikowego 843 022-5 „Denisa” + wagon doczepny serii Btn753 nr 505429-29012-3 + wagon sterowniczy serii Bftn791 nr 505480-29006-1. Pomiędzy biało-czerwonymi pojazdami widoczna Regionova 914 120-1/814 120-2, która zakończyła kurs z miejscowości Hradec nad Moravicí.

 

Hvozdnický expres, Opava východ, 810 611-8, M152.0611

Hvozdnický expres, Opava východ, 810 611-8, M152.0611

Hvozdnický expres, Opava východ, 810 611-8, M152.0611

Wagon M152.0611 w całej okazałości.



Tablica kierunkowa

Tablica kierunkowa przyczepiona do M152.0611.



Hvozdnický expres, Opava východ, 011 636-8, Railway Capital as

Hvozdnický expres, Opava východ, 011 636-8, Railway Capital as

Hvozdnický expres, Opava východ, 011 636-8, Railway Capital as

W trakcie mojego pobytu w Opavie doczepka nie miała zatrudnienia. Postawiono ją bezpośrednio przy koźle oporowym.

 

 Hvozdnický expres, Opava východ, 011 636-8, Railway Capital as

Rozkład jazdy przyczepiony do okna doczepki.

 

Prezentowany M152.0611 o godzinie 16:47 jako pociąg nr 18384 wyruszył do Svobodnych Heřmanic. Frekwencja niestety nie była zbyt duża. Tylko kilka osób. Jak już pisałem, „motorak” do pokonania miał 25 km i postoje na 8 stacjach (przystankach) pośrednich: Kylešovice, Otice, Slavkov u Opavy, Štáblovice, Dolní Životice, Litultovice, Mladecko i Jakartovice. Linia na całej długości jest jednotorowa, niezelektryfikowana. Pierwszy przystanek (Kylešovice) Hvozdnický expres obsługuje razem z kolejami ČD, których pociągi jadą do miejscowości Hradec nad Moravicí. Dalszy odcinek w ruchu pasażerskim jest obsługiwany wyłącznie w okresie letnim. Co ciekawe, w dni robocze (całorocznie) po linii 314 jeżdżą pociągi towarowe, które docierają dosłownie do końca istniejących torów – węglarki, na które ładowane jest drewno ustawia się przy koźle oporowym. Widać to na zdjęciach Google.

 

Hvozdnický expres, Opava východ, 810 611-8, M152.0611

Hvozdnický expres, Opava východ, 810 611-8, M152.0611

Hvozdnický expres, Opava východ, 810 611-8, M152.0611

Hvozdnický expres rozpoczyna kolejny kurs do stacji Svobodné Heřmanice. 

 

Na stacji Opava východ  (Opawa Wschód) powstał także krótki materiał filmowy. Najpierw zobaczycie odjazd Regionovej 914 120-1/814 120-2, która przyjechała z miejscowości Hradec nad Moravicí i po wysadzeniu pasażerów opuszcza perony. Kilka minut później ruszył Hvozdnický expres, czyli M152.0611.

 





Do 5 kwietnia 1970 pociągi ze Svobodnych Heřmanic jeździły jeszcze o 5 km dalej, do stacji Horní Benešov. Wówczas, ze względu na szkody górnicze ten odcinek linii kolejowej został zamknięty. W roku 1981 torowisko rozebrano.



Svobodné Heřmanice

Svobodné Heřmanice 

Svobodné Heřmanice 

Tak linia 314 kończy się. Svobodné Heřmanice w marcu 2012. Wagony towarowe ustawiane są przy samym koźle oporowym. Pociągi pasażerskie zatrzymują się nieco wcześniej, przy budynku stacyjnym. Fot. Google Street View.



 Svobodné Heřmanice

Tor do stacji Horní Benešov rozebrano w 1981 roku. Ślad po nim nadal jest widoczny. Fot. Google Street View.



Svobodné Heřmanice

Budynek stacyjny, Svobodné Heřmanice. Fot. Google Street View.



Svobodné Heřmanice

Svobodné Heřmanice 

Tak wygląda okolica stacji Svobodné Heřmanice. Generalnie pusto - tylko pola i jezioro. Na końcu toru widać załadowane drewnem wagony towarowe. Fot. Google.



Miejscowość Svobodné Heřmanice jest dobrze znana miłośnikom nurkowania. Znajduje się tam zalany wodą kamieniołom, będący sporą atrakcją dla osób lubiących spędzać czas pod wodą.

Railway Capital as to czeska spółka z siedzibą w Pradze, która specjalizuje się w działalności deweloperskiej oraz handlowej. Prowadzi także niskokosztową obsługę połączeń kolejowych opartych głównie na wagonach motorowych serii 810. Obecnie pociągi RC kursują na czterech trasach. Wszystkie sezonowe. Są to: opisany Hvozdnický expres; Švestková dráha (Lovosice – Most, kursowała w okresie 25 marca 2016 – 30 października 2016 w soboty, niedziele i święta); Doupovská dráha (Kadaň-Prunéřov – Podbořany i Vilémov u Kadaně - Radonice u Kadaně, kursowała w okresie 25 marca 2016 – 30 października 2016 w soboty, niedziele i święta oraz pociągi specjalne w pozostałych miesiącach); Jemnická dráha (Moravské Budějovice – Jemnice, kursowała w okresie 2 lipca 2016 – 28 sierpnia 2016 w soboty, niedziele i święta).

 

Zamów bezpłatny newsletter

sobota, 17 grudnia 2016
Na stacji Opava východ

Po ponad sześciu latach ponownie zapraszam na stację Opava východ. Wcześniejszy materiał dotyczący tego czeskiego dworca do zobaczenia pod tym linkiem

Na stację Opava východ dotarłem w sobotę, 6 sierpnia 2016. Był to krótki pobyt na zasadzie przyjście, zrobienie zdjęć i ruszam w inne rejony miasta. Jak na czeską kolej przystało, nie zawiodła mnie. Na dworcu czekało kilka ciekawych pojazdów.

Zacznę od trójwagonowego składu pociągu InterCity 542 „Vladislav Vančura“ relacji Opava východ (15:50) - Ostrava-Svinov (16:10/19) - Olomouc hl.n. (17:08/10) - Pardubice hl.n. (18:20/21) - Praha hl.n. (19:15). Były to niestety tylko trzy odstawione bez lokomotywy wagony, ponieważ kursuje on wyłącznie w niedziele i święta. Szkoda, bo prowadząca go maszyna jest dość ciekawa. To elektrowóz serii 151, który na weekend prawdopodobnie zjechał do lokomotywowni w Ostrawie. Z Pragi wagony przyjechały do Opawy w piątek, o godzinie 16:33, jako IC 543 „Vladislav Vančura“ (kursuje wyłącznie w piątki).

Co ciekawe, trójwagonowy skład (dwie „dwójki” i jeden wagon łączony klasy „pierwszej” i „drugiej”) jedzie tylko w relacji Opava východ - Ostrava-Svinov. Na dalszym odcinku zostaje wydłużony o pięć wagonów w relacji Koszyce – Praga. Są to wagon barowy, trzy „dwójki” i na końcu dość nietypowy element dziennego pociągu pasażerskiego, a tym bardziej kategorii InterCity, czyli wagon towarowy – do przewozu samochodów osobowych (seria DDm915). Takie połączenia są popularne w przypadku połączeń nocnych, tzw. autokuszety. Tymczasem Czesi (i Słowacy) poszli dalej, dodając taki wagon do składu dziennego. Pomysł rewelacyjny. Jeżeli już musimy wziąć z sobą samochód, to po co męczyć się kilka godzin „za kółkiem”, skoro można beztrosko podróżować w wygodnym wagonie, a auto zabrać jako bagaż.

Bezpośrednie połączenie kolejowe łączące Opawę z Pragą to nowość funkcjonująca od czerwca 2015. Uruchomienie go było bardzo ważnym wydarzeniem dla mieszkańców Opawy i regionu. Pierwszy pociąg ze stolicy na dworcu Opava východ witały tłumy. Oprócz InterCity  „Vladislav Vančura“ w relacji tej kursuje także IC „Opava” (dni robocze oraz w niedziele i święta – tu w relacji z Pragi – a także w soboty – tu w relacji do Pragi), w którego składzie znajduje się między innymi wagon kinowy.

 

Wagony, České dráhy

Wagony, České dráhy

Skład pociągu InterCity 542 „Vladislav Vančura“, a w tle budynek opawskiego dworca.

 

Wagony, České dráhy

Przykładowe oznaczenie jednego z wagonów InterCity 542 „Vladislav Vančura“.

 

Na tym samym torze, co skład InterCity 542 „Vladislav Vančura“ stała także osobówka do Hlucina. Dokładnie osobni vlak 13427 relacji Opava východ (16:42) - Kravaře ve Slezsku (16:55/57) - Hlučín (17:19). Obsługiwała go Regionova, czyli autobus szynowy serii 814/914, a w tym przypadku 914 119-3/814 119-4. To dokładnie ten sam pojazd, który prezentowałem w 2010 roku. Wówczas również w relacji do Hlučína.

 

Regionova, České dráhy

Regionova, České dráhy

Regionova oczekuje na odjazd do Hlučína. Do pokonania ma 22 kilometry.

 

Po drugiej stronie oczekującego niedzieli składu pasażerskiego do Pragi, także na tym samym torze stał wagon towarowy - brankard. To bardzo charakterystyczny dla kolei byłej Czechosłowacji pojazd z lat 50-tych ubiegłego wieku (produkcja 1955 – 1957 w miejscowości Česká Lípa), serii Da-k. Takie wagony nadal są eksploatowane – dołącza się je do lokalnych pociągów towarowych. Przykładowe zdjęcie w składzie.

 

Wagony, České dráhy

Wagon brankard serii Da-k odstawiony na końcu stacji.

 

Wagony, České dráhy

Wagony, České dráhy  Wagony, České dráhy

Zbliżenie na detale dość wiekowego już wagonu.

 

Przy sąsiednim peronie stał CityElefant, czyli trójczłonowy, piętrowy elektryczny zespół trakcyjny. To linia S1 do Czeskiego Cieszyna, a dokładnie osobni vlak nr 3425 relacji Opava východ (16:42) - Ostrava-Svinov (17:12/22) - Havířov (17:48/49) - Český Těšín (18:11). Był to „miejski słoń” nr 035, nazwany „Adelka”. Takie piętrowe składy to stała obsługa linii S1 (w ramach systemu ODIS).

 

CityElefant, České dráhy

CityElefant, České dráhy

CityElefant, České dráhy

CityElefant, czyli jednostka 971/471 035 „Adelka” oczekuje na odjazd do Czeskiego Cieszyna.

 

CityElefant, České dráhy

Na stacji stał także inny CityElefant. Jednostka 971/471 054 „Petra”.

 

Za CityElefantem do Czeskiego Cieszyna, na tym samym torze, przy koźle oporowym stał odstawiony wagon doczepny serii Btax, dawne oznaczenie 010. Niestety nie wiem, jaki był jego pełny numer i na jaki pociąg oczekiwał. Najprawdopodobniej jego najbliższy kurs miał odbyć się za dwa dni, czyli w poniedziałek.

 

Wagony, České dráhy

Odstawiony na końcu peronu wagon doczepny serii Btax. Przed nim stoi CityElefant nr 035.

 

Przy tym samym peronie, co CityElefant stał skład spalinowy. Dokładnie wagon silnikowy 843 022-5 „Denisa” + wagon doczepny serii Btn753 nr 505429-29012-3 + wagon sterowniczy serii Bftn791 nr 505480-29006-1. Do Opawy przyjechał on jako rychlík nr 1122 relacji Ostrava střed (15:41) - Ostrava-Svinov (15:56/16:02) - Opava východ (16:22). Dalej miał jechać do Olomouca, ale w związku z remontem kapitalnym torowiska pomiędzy Opawą, a Krnowem, na dalszym odcinku funkcjonowała zastępcza komunikacja autobusowa. Od Krnowa pasażerowie jechali już pociągiem.

 

Wagon motorowy serii 843, České dráhy

Wagon silnikowy 843 022-5 „Denisa” w dawnym, biało-czerwonym malowaniu kolei czeskich.

 

Wagony, České dráhy

Środkowa część spalinowego pociągu z Ostravy střed, czyli wagon doczepny Btn753 nr 505429-29012-3. Również w starej wersji malowania.

 

Wagony, České dráhy

Trzeci element spalinowego składu, czyli wagon sterowniczy serii Bftn791 nr 505480-29006-1. W tle Regionova 914 120-1/814 120-2.



CityElefant i wagon sterowniczy serii Bftn, České dráhy

CityElefant nr 035 i wagon sterowniczy serii Bftn nr 505480-29006-1.

 

Wagony, České dráhy

Za peronami stał także inny wagon sterowniczy serii Bftn791, czyli nr 505480-29005-3, a za nim wagon doczepny.

 

W trakcie mojego krótkiego pobytu na stacji Opava východ udokumentowałem fotograficznie jeszcze jedną Regionovę. Tym razem nr 120. Obsługiwała ona pociąg osobowy nr 23473 w bardzo krótkiej relacji Hradec nad Moravicí (16:06) - Opava východ (16:20). Po wysadzeniu pasażerów autobus szynowy odjechał z terenu dworca, do miejscowej lokomotywowni.

 

Regionova, České dráhy

Regionova 914 120-1/814 120-2 przyjechała z miejscowości Hradec nad Moravicí. To bardzo krótka relacja, tylko 8 km, które pociąg pokonuje w 14 minut. Hradec nad Moravicí to tak samo jak Opava východ stacja krańcowa. 

 

Regionova, České dráhy

Regionova 914 120-1/814 120-2 i wagon sterowniczy Bftn nr 505480-29006-1.



Regionova, České dráhy

Regionova 914 120-1/814 120-2 opuszcza perony stacji Opava východ.

 

Głównym powodem mojej wizyty na stacji Opava východ był pociąg obsługiwany przez spółkę Railway Capital as. Przedstawię go w następnym kolejowym wpisie z Opawy. Tu link.

 

Wpisy poświęcone kolei

21:13, lukaszwoblog , kolej
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 20 listopada 2016
Frecciarossa w Rimini

W jednym z wcześniejszych wpisów obiecałem, że powrócę do tematu włoskich kolei. Zapraszam zatem ponownie na stację Rimini. Ostatnio pisałem o jeżdżących tam produktach bydgoskiej PESY (link). Teraz zajmę się pociągami dużych prędkości zwanych Frecciarossa.

„Czerwona strzała”, bo to tłumacząc na język polski znaczy nazwa Frecciarossa. To pociągi serii ETR 500, a od roku 2015 także ETR 1000. W tym wpisie zaprezentuję te pierwsze.

Najpierw trochę historii. Eksploatację pociągów ETR 500 (Elettro Treno Rapido 500) koleje włoskie rozpoczęły w 1993 roku. Były one wówczas kierowane na tzw. ogniwo sieci kolei dużych prędkości, czyli linię Florencja – Rzym (ferrovia direttissima Firenze-Roma) o długości ponad 260 km. To właśnie ta linia, a dokładniej jej parametry techniczne pozwalające osiągnąć prędkość 300 km/h były powodem stworzenia serii ETR 500. Użytkowane już wówczas Pendolino były wolniejsze i nie nadawały się do eksploatacji z prędkością powyżej 250 km/h.

Pociągi dużych prędkości serii ETR 500 to produkt włoski. Wyprodukowany przez TREVI (TREno Veloce Italiano, czyli „włoski szybki pociąg”), konsorcjum firm Breda Costuzioni Ferroviarie, FIAT Ferroviaria, Tecnomasio i Firema Trasporti. Prototyp powstał w roku 1988, określany jako typ ETR 500-X. W trakcie testów przeprowadzanych na linii Florencja – Rzym udało mu się osiągnąć prędkość 319 km/h (miało to miejsce 25 maja 1989). Dwa kolejne testowe egzemplarze, jednocześnie pierwsze kompletne (ETR 500-Y) wyprodukowano w roku 1990. W późniejszym okresie były one także eksploatowane w ruchu pasażerskim, ale wyłącznie jako pojazdy rezerwowe.

Pozytywne wyniki testów zaowocowały zamówieniem 30 składów ETR 500. TREVI dostarczało je w latach 1992 i 1996. Każdy ETR 500 składał się z dwóch lokomotyw serii E404 (łącznie 60 egzemplarzy o numeracji E404.100 – E404.159) i 11 wagonów. Wbrew pierwotnym założeniom, nie eksploatowano ich jednak z prędkością powyżej 250 km/h. Pociągi te określono mianem ETR 500 pierwszej generacji. Koleje Trenitalia zakończyły ich eksploatację w roku 2007. Dla elektrowozów E404 był to początek „nowego życia”. Przeprowadzono ich modernizację i przemianowano na serię E414. Ile maszyn przerobiono? Źródła internetowe podają różne wersje. Najpopularniejsza jest ta, że modernizacji poddano wszystkie E404.1xx, choć znalazłem zapis, że tylko 59 egzemplarzy, uzyskując pojedynczą (nieparzystą) rezerwę. Elementem modernizacji było np. obniżenie maksymalnej prędkości tych maszyn do 200 km/h i przystosowanie ich do prowadzenia zwykłych wagonów.

Te „zwykłe wagony” to przedstawiciele serii UIC-Z1 produkowanej dla kolei włoskich w latach 1985 – 1993 w różnych wersjach. Poddane modernizacji łączono je w skład z dwiema lokomotywami E414 i kierowano do obsługi pociągów Eurostar City. Od roku 2012 zmieniono ich nazwę na Frecciabianca, czyli „biała strzała”.

 

E414 Frecciabianca, Trenitalia

E414 Frecciabianca, Trenitalia

Przykładowe lokomotywy E414 z pociągami Frecciabianca, czyli dawne elektrowozy ze składów ETR 500. Źrodło: YouTube.

 

Jeszcze w trakcie eksploatacji pociągów ETR 500 pierwszej generacji na włoskiej sieci kolejowej pojawiła się ich druga generacja. Także 30 składów, ale już innej produkcji. Również powstały jako TREVI, ale tym razem konsorcjum to było utworzone przez firmy Alstom, Bombardier i AnsaldoBreda. Dostawy odbywały się w latach 2000 – 2005. Nowe pociągi oznaczono numerami 31 – 60, a wchodzące w ich skład 60 lokomotyw jako E404.500 – E404.559.

Do najszybszego taboru włoskich kolei dołączyły także pociągi ETR 500 powstałe ze składów pierwszej generacji. Dokładnie 30 zestawów o numeracji 01 – 30, które zestawiono ze zmodernizowanych wagonów z lat 1992 – 1996 i fabrycznie nowych lokomotyw E404.600 – E404.659. W latach 2007 – 2008 powstały jeszcze cztery lokomotywy E404 o numerach 660 – 663.

W kolejnych latach pociągi ETR 500 drugiej generacji poddawano różnym zmianom, np. w zależności od obsługiwanej trasy ingerowano w ilość wagonów.

Składy ETR 500 obsługiwały pociągi kategorii Eurostar Italia. Funkcjonowały one do roku 2012, kiedy to wprowadzono nową nazwę Frecciarossa. Jest ona zarezerwowana dla składów osiągających w ruchu handlowym prędkość maksymalną rzędu 300 – 350 km/h, przy czym ETR 500 osiąga „tylko” 300 km/h.

Obecnie Frecciarossa ETR 500 składa się z dwóch lokomotyw i 11 wagonów, które są podzielone na 4 kategorie. Oto one wraz z rozmieszczeniem w pociągu: Executive (wagon nr 1, a w nim sześciomiejscowa sala konferencyjna z 32 calowym monitorem, a w części „zwykłej” 8 pojedynczych, skórzanych foteli z rozkładanymi oparciami i podnóżkami), Business (wagony nr 2, 3 i 4, a w nich siedzenia podwójne i pojedyncze ustawione naprzeciw siebie i oddzielone stolikami, dodatkowo w wagonie nr 3 znajdują się dwa 4-osobowe przedziały menadżerskie oraz jest on przystosowany do przewozu osób niepełnosprawnych; w cenie biletu poczęstunek powitalny i bezpłatna prasa), Business + Bistro (wagon nr 5 podzielony na część gastronomiczną i kategorię Business), Premium (wagon nr 6, po obu stronach korytarza siedzenia podwójne, ustawione naprzeciw siebie i oddzielone stolikami, a w cenie biletu jak w Business poczęstunek powitalny i bezpłatna prasa) i Standard (wagony 7 – 11, układ wnętrza jak w Premium, ale bez dodatków wliczonych w cenę). W każdym składzie może podróżować po 574 pasażerów.

Aktualnie (rozkład 2015/2016) składy ETR 500 obsługują ponad 100 pociągów. Przykładowe relacje to: Wenecja Santa Lucia – Rzym Termini, Arezzo – Mediolan Centralny, Mediolan Centralny – Neapol Centralny, Ancona – Mediolan Centralny,  Wenecja Santa Lucia – Turyn (Torino).

 

Frecciarossa, Trenitalia

Screen strony internetowej Trenitalia. Prezentacja oferty pociągów Frecciarossa. Po lewej stronie skład ETR 1000, a po prawej bohater tego wpisu, czyli ETR 500 drugiej generacji.

 

Mój pierwszy kontakt z pociągami Frecciarossa kolei Trenitalia nastąpił w Rimini. Piękny, czerwony skład przemknął po przysłoniętym budynkami torowisku i przyznam, że choć widziany tylko w bardzo okrojonym fragmencie, zrobił na mnie ogromne wrażenie. Było ono jeszcze większe, gdy pociąg ten mogłem obejrzeć w całości na stacji Rimini. Był to skład nr 56, który obsługiwał opóźniony około 10 minut pociąg ES 9593 Frecciarossa relacji Milano Centrale (Mediolan Centralny, 7:50) – Reggio Emilia AV (8:32/34) – Bologna Centrale (Bolonia Centralna, 8:55/58) – Forli (9:29/31) – Rimini Fiera (9:51) – Rimini (9:55/57) – Pesaro (10:15/17) – Ancona (10:49). Piękny.

 

Frecciarossa ETR 500, Trenitalia

Frecciarossa ETR 500, Trenitalia

Frecciarossa ETR 500 #56 do Ancony wjeżdża na stację Rimini. 23.08.2015.

 

 Frecciarossa ETR 500, Trenitalia

Frecciarossa ETR 500, Trenitalia

Wagony pociągu #56 wjeżdżającego na stację Rimini. 23.08.2015.

 

 Frecciarossa ETR 500, Trenitalia

Ostatni wagon (nr 11, Standard) Frecciarossy ETR 500 #56 i elektrowóz serii E404.5xx. Cały pociąg ma naklejone logotypy Wystawy Światowej EXPO, która w 2015 roku odbywała się w Mediolanie.

 

Frecciarossa ETR 500, Trenitalia

Pociąg ES 9593 Frecciarossa na stacji Rimini. Widok na drugi elektrowóz. 23.08.2015.

 

Frecciarossa ETR 500, Trenitalia

Frecciarossa ETR 500, Trenitalia

Frecciarossa ETR 500 #56 oczekuje na odjazd do Ancony. Przy tym samym peronie stoi pociąg Frecciabianca do Bolonii. W tym przypadku nie prowadzi go jedna z dawnych lokomotyw składów ETR 500, lecz inny elektrowóz (serii E402B), a na końcu składu znajduje się wagon sterowniczy. 23.08.2015.

 

Frecciarossa ETR 500, Trenitalia

Frecciarossa ETR 500 #56 odjeżdża ze stacji Rimini. Dalsza podróż wzdłuż wybrzeża Adriatyku.


Tak Frecciarossa nr 56 prezentowała się w ruchu. Stacja Rimini. Przed „czerwoną strzałą”, na początku filmu zobaczycie spalinowy zespół trakcyjny ALn 501/502 (niestety nie ustaliłem numeru) „Minuetto”, który wjeżdża jako pociąg regionalny z Florencji. 23 sierpnia 2015:

 

 

 

Zaprezentowany na powyższym filmie spalinowy zespół trakcyjny ALn 501/502 (niestety o nieustalonym numerze taborowym MD ???) to pociąg regionalny kolei Trenitalia ze stacji Florencja Santa Maria Novella (6:47) – Marradi (7:51/52) – Ravenna (8:53/55) – Rimini (10:02). Na odcinku od Florencji do Ravenny linia niezelektryfikowana, dalej diesel przemieszczał się „pod drutem”. Pojazd ten to przedstawiciel serii o nazwie „Minuetto” (czyli po polsku „menuet”) produkcji firmy Alstom, dostępnej w wersji spalinowej, jak i elektrycznej. Obie z nich koleje Trenitalia eksploatują w dość sporej ilości.

 

ALn 501/502 Minuetto, Trenitalia

ALn 501/502 „Minuetto” jako pociąg regionalny ze stacji Florencja Santa Maria Novella wjeżdża na dworzec Rimini. 23.08.2015.

 

Temat Frecciarossy powróci już niedługo.

 

Blog Transportowy na YouTube, kanał Lukaszwo

środa, 28 września 2016
SN61 w Nowej Hucie

W weekend 14 i 15 maja 2016 na stacji Kraków Główny gościły pociągi retro prowadzone parowozem Ty42-107 (tu link do wpisu na ten temat). Niespełna miesiąc później, 11 czerwca 2016 (sobota) zabytkowy tabor kolejowy ponownie pojawił się w stolicy Małopolski. Również i te specjalne przejazdy zorganizowało Nowosądeckie Stowarzyszenie Miłośników Kolei, realizujące projekt „Małopolskie Szlaki Turystyki Kolejowej”.

Bohaterem dnia nie był już jednak parowóz, a przedstawiciel trakcji spalinowej. Wagon motorowy SN61-168. Rocznik 1971, własność Skansenu Taboru Kolejowego w Chabówce. Doczepiono do niego „ryflaka”, czyli wagon typu 101A. W tym przypadku serii Bhixt nr 505129-22130-3 z roku 1964.

Wagony motorowe SN61 powstały na Węgrzech, w zakładach Ganz-MÁVAG. Produkowano je w latach 1960 – 1975, łącznie 250 sztuk. Ich zastosowanie było dość rozległe, ponieważ wykorzystywano je do obsługi pociągów lokalnych (np. Bytów – Sławno – Darłowo), a także ekspresów (np. „Tatry” z Warszawy do Zakopanego). Kres ich liniowej eksploatacji nastał na początku lat 90-tych. Kilka egzemplarzy zostało zachowanych, jednak czynne są tylko dwa. Omawiany #168 oraz stacjonujący w Szczecinie #183.

Wagony SN61 nazywane są potocznie „ganzami” (ze względu na producenta) lub „claytonami” (ze względu na zamontowany kocioł grzewczy typu Clayton). Dla mnie osobiście to wielka pamiątka z dzieciństwa, w trakcie którego miałem kontakt z tymi pojazdami praktycznie codziennie. Niestety zdjęć wówczas nie robiłem (w sumie to wtedy byłyby one nielegalne). Wagon SN61-168 sprowadzono do Chabówki w roku 1993 z Chojnic, gdzie obsługiwał miejscowe pociągi osobowe.

Wspomnianego 11 czerwca 2016 „ganz” obsługiwał dwa kursy w relacji Kraków Główny – Kraków Nowa Huta. Odjazdy ze stacji początkowej o 10:00 i 14:24. Powroty na Dworzec Główny o 13:35 i 18:16. Pociąg jechał przez Kraków Batowice i Kraków Luboczę. Na stacji Kraków Nowa Huta jego pasażerowie przesiadali się do Ikarusa 280 z MPK Kraków i jechali nim do Muzeum PRL. W tym czasie SN61 wykonywał oblot wagonu i oczekiwał na powrót pasażerów.

Na trasie przejazdu na spalinowy pociąg retro czekało dość sporo fotografujących lub filmujących. W niektórych miejscach było nawet po kilka osób, np. na dawnym przystanku Kraków Lubocza, zlokalizowanym przy ul. Blokowej. Właśnie tam wybraliśmy się z żoną, aby udokumentować „claytona” w Nowej Hucie. Później przejechaliśmy na stację końcową. Poniżej fotoreportaż prezentujący przejazd porannego pociągu specjalnego.

 

Kraków Lubocza

Kraków Lubocza  Kraków Lubocza

Nieczynny, zarośnięty bujną roślinnością przystanek Kraków Lubocza. W oczekiwaniu na SN61. 11.06.2016.

 

SN61-168, Nowa Huta

SN61-168 z „ryflakiem” przejeżdża przez przystanek Kraków Lubocza. Kierunek Kraków Nowa Huta. 11.06.2016.

 

Wagon typu 101A, Kraków Lubocza

Spalinowy pociąg retro opuszcza przystanek Kraków Lubocza.

 

SN61-168, Nowa Huta

SN61-168, Nowa Huta

SN61-168, Nowa Huta

„Ganz” przy peronie stacji Kraków Nowa Huta. Pasażerowie odjechali Ikarusem 280 do Muzeum PRL. Wagon już został odczepiony. Za chwilę rozpoczną się manewry.

 

 SN61-168, Nowa Huta

SN61-168, Nowa Huta

SN61-168, Nowa Huta

SN61-168, Nowa Huta

SN61-168 manewruje na terenie stacji Nowa Huta.

 

Wagon typu 101A, Kraków Nowa Huta

„Clayton” manewruje, a „ryflak” pozostał przy peronie stacji Kraków Nowa Huta.

 

SN61-168, Nowa Huta

SN61-168, Nowa Huta

SN61-168, Nowa Huta

Wagon typu 101A, Kraków Nowa Huta

Manewry zakończone. Spalinowy pociąg retro gotowy do drogi powrotnej. Odjazd nie nastąpi jednak zbyt szybko. Pasażerowie dopiero wyruszyli do Muzeum PRL. 


Wagon typu 101A, Kraków Nowa Huta

Przyznam, że „ryflak” to mój ulubiony wagon pasażerski.  

 

SN61-168, Nowa Huta  SN61-168, Nowa Huta

 SN61-168, Nowa Huta

Wnętrze SN61-168 wraz z kabiną maszynisty.

 

SN61-168, Nowa Huta  SN61-168, Nowa Huta

 Wagon typu 101A, Kraków Nowa Huta

Kilka detali - tabliczki na SN61 oraz oznaczenia wagonu doczepnego.

 

Powstał wówczas także materiał filmowy. W sumie dwa, bo nagrywała również moja żona. Na początek przejazd pociągu przez przystanek Kraków Lubocza, a potem manewry na stacji Nowa Huta.

Zaczynam od filmu, który nagrała moja żona:

 

 

I moja produkcja. O jedną scenę więcej - odjazd „ganza” od wagonu:

 

 

SN61-168 dwa kursy do Krakowa Nowej Huty wykonał także dzień później, 12 czerwca 2016. Przejazdy te również były połączone ze zwiedzaniem Muzeum PRL.

  

Blog Transportowy na Twitterze

22:23, lukaszwoblog , kolej
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 29 sierpnia 2016
Kolej fotografuj bez przeszkód

Czas powrócić do sprawy firmy Ekotrade i jej pracownika wiele razy powtarzającego: „Zakaz fotografowania infrastruktury kolejowej”. Dla przypomnienia link do opisu zdarzenia z Oświęcimia.

Stopniowo będę publikował odpowiedzi różnych instytucji. Zaczynam jednak od czegoś można powiedzieć innego, czyli od korespondencji, w której nie poruszałem tematu zdarzenia w Oświęcimiu, choć zdecydowanie dotyczyła ona tamtej sytuacji. To 100% potwierdzenie, że w Polsce bez przeszkód można fotografować kolej.

Na początku czerwca 2016 wysłałem e-maila do Rzecznika Prasowego Komendanta Głównego Straży Ochrony Kolei – Diany Zborowskiej. To jego treść:


Szanowna Pani,

Jestem autorem strony internetowej Blog Transportowy. Oprócz tekstów publikuję na niej również materiały zdjęciowe oraz filmy. Ponieważ spotkałem się z różnymi reakcjami na widok aparatu fotograficznego, proszę o informację, czy Straż Ochrony Kolei podjęłaby interwencję widząc osobę stojącą na ogólnodostępnym peronie dworca kolejowego i fotografującą ustawiony w  okolicy tabor kolejowy.

Celem tego pytania jest ustalenie (rozwianie wątpliwości), czy fotografowanie obiektów kolejowych w Polsce jest legalne.


Odpowiedź otrzymałem błyskawicznie – następnego dnia. To ona:

 

Dzień dobry,

Fotografowanie i filmowanie na obszarze kolejowym w miejscach ogólnodostępnych jest legalne – nie wymaga specjalnej zgody.

Jeśli chodzi o wykorzystanie drona do rejestracji obrazu niezbędne są właściwe uprawnienia operatora oraz zgoda właściciela terenu, obiektu na wykorzystanie bezzałogowego systemu latającego (tj. np. władz samorządowych, zarządcy infrastruktury, właściciela dworca etc.). Te elementy formalne podlegają kontroli ze strony SOK.

 

Łączę wyrazy szacunku,

Diana Zborowska

st. inspektor

PKP Polskie Linie Kolejowe S.A.

Komenda Główna Straży Ochrony Kolei

ul. Chmielna 73 A

00-801 Warszawa

  

Tak więc oficjalnie zostało potwierdzone to, o czym pracownik firmy Ekotrade powinien wiedzieć, a niestety nawet nie zdawał sobie z tego sprawy.

Z takim samym pytaniem zwróciłem się także do PKP SA. Wykorzystałem podany na stronie internetowej adres rzecznika prasowego (rzecznik@pkp.pl), Pauliny Jankowskiej. Co ciekawe, obecnie adres ten został usunięty i podawany jest inny kontakt, bezpośrednio na imienną skrzynkę e-mailową pani rzecznik (paulina.jankowska@pkp.pl). Pełna treść wiadomości:

 

Szanowna Pani,

Piszę w sprawie wykonywania zdjęć na terenach zarządzanych przez PKP.

Jestem miłośnikiem kolei, który swoją pasję realizuje również poprzez wykonywanie zdjęć. Ponieważ spotkałem się z różnymi reakcjami na widok aparatu fotograficznego, bardzo proszę o wyjaśnienie, czy na terenach zarządzanych przez PKP wymagana jest zgoda na fotografowanie taboru i infrastruktury kolejowej. Zdjęcia oraz nagrania filmowe wykonuję wyłącznie w miejscach publicznych, ogólnodostępnych (dworce, perony itp.), a następnie zamieszczam je w swoim blogu. Są to materiały, za które nie pobieram żadnej opłaty, czyli każdy może mieć do nich dostęp.


Wiadomość tę wysłałem 7 czerwca 2016. Miesiąc później odpowiedzi nadal nie było. Coś, co dla SOK nie było żadnym problemem dla PKP SA okazało się nie lada orzechem do zgryzienia. 13 lipca 2016 przypomniałem więc o tym „orzechu” pisząc:


Szanowna Pani,

Niestety nie otrzymałem odpowiedzi na przesłane drogą elektroniczną pismo z dnia 07.06.2016. Zgodnie z art. 237 § 1 Kodeksu postępowania administracyjnego odpowiedź powinienem otrzymać w ciągu miesiąca.

 

Tym razem odpowiedź otrzymałem już następnego dnia, 14 lipca (ale nie od rzecznika prasowego). Była dość pokrętna i nie wiadomo po co podająca informacje o tym, kim jest dziennikarz, czy każdy dziennikarz jest blogerem. Przecież wyraźnie napisałem, kim jestem i co robię, więc po co to słowotwórstwo? Na koniec najlepsze, czyli prośba o kontakt z Wydziałem Prasowym, gdy będę robił zdjęcia – po co? Może po to, aby powiedzieć: „Dzień dobry, niedługo będę na dworcu. Będę podróżował pociągiem, a być może tylko zajrzę tam na chwilę. Może zrobię jakieś zdjęcie, może nie. Może powstanie coś pięknego, a może zwykły peronowy knot. Proszę tę kwestię ustalić i najlepiej wstrzymać czas, bo bardzo często o podjęciu decyzji, co będę fotografował, a czego nie (lub czy w ogóle będę coś fotografował) decyduje przypadek, więc nie będę miał kiedy kontaktować się w tej sprawie i ustalać z pracownikiem PKP organizację mojego prywatnego czasu”. Jakiś obłęd. Zresztą zobaczcie sami:


Szanowny Panie,

Przepraszam, że musiał Pan tak długo czekać na odpowiedź.

Zgodnie z art. 7 ust. 2 pkt 5 ustawy z dnia 26 stycznia 1984 r. - Prawo prasowe dziennikarzem jest osoba zajmująca się redagowaniem, tworzeniem lub przygotowywaniem materiałów prasowych, pozostająca w stosunku pracy z redakcją albo zajmująca się taką działalnością na rzecz i z upoważnienia redakcji. Po spełnieniu ww. ustawowych warunków bloger może być uznany za dziennikarza. Jeżeli bowiem osoba prowadząca blog w Internecie robi to na podstawie umowy z redakcją, spełnia wymogi ustawowej definicji dziennikarza.

Nie każdy jednak bloger spełnia te wymogi. Nie jest dziennikarzem w rozumieniu przepisów ww. ustawy  bloger gdy, nie jest związany  z żadną redakcją stosunkiem pracy, ani nie działa na jej rzecz i z jej upoważnienia.

Obecnie nie ma żadnego przepisu prawnego zabraniającego wykonywanie zdjęć dworców.  Odmienną kwestią jest ustalenie przez PKP S.A. zasad wykonywania takich zdjęć. Zgodnie z § 1 pkt 18  Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 23 listopada 2004 r. w sprawie przepisów porządkowych obowiązujących na obszarze kolejowym, w pociągach i innych pojazdach kolejowych, na obszarze kolejowym, w pociągach i innych pojazdach kolejowych zabrania się prowadzenia działalności gospodarczej, w tym prowadzenia akwizycji, handlu lub innej działalności zarobkowej, bez zgody zarządcy lub przewoźnika kolejowego.

Daje to podstawę do wyrażania przez PKP S.A. zgody na korzystanie z powierzchni dworca w celu wykonywania zdjęć w ramach działalności zawodowej, które zostaną wykorzystane komercyjnie przez autora. Powyższa norma dotyczy wykorzystania powierzchni dworca w celu robienia zdjęć w celach zarobkowych, np. komercyjne sesje zdjęciowe wykonywane przez blogera. Jeżeli bloger zarabia na zdjęciach, wykonuje je w celach zarobkowych,  daje to podstawę do uznania, że mają one charakter komercyjny, a więc PKP S.A. jest uprawniona do wyrażenia zgody na używanie powierzchni dworców w celu wykonywania na nich działalności zarobkowej poprzez wykonywanie zdjęć. Zasadą w odniesieniu do gospodarowanie mieniem (w tym przypadku powierzchnią dworca) przez PKP S.A. jest oddawanie nieruchomości do odpłatnego korzystania w drodze umów prawa cywilnego. Zawierając umowy cywilnoprawne (umowy najmu) PKP S.A. zezwala nie na „wykorzystanie wizerunku dworca”, ale na odpłatne użycie powierzchni dworca, w określonym celu, w tym przypadku w celu wykonania komercyjnej sesji zdjęciowej.

Jeżeli wykonuje Pan zdjęcia w celach zarobkowych to może się odbywać na podstawie umowy cywilnoprawnej za wynagrodzeniem na rzecz PKP S.A. W przypadku korzystania z powierzchni dworca w celu wykonywania zdjęć o charakterze niekomercyjnym, realizacja zdjęć jest bezpłatna. Jednak, aby tą kwestię ustalić, zawsze prosimy osoby realizujące materiał na terenie naszych obiektów o kontakt z Wydziałem Prasowym.

 

Pozdrawiam

Maciej Bułtowicz

Główny Specjalista

Wydział Prasowy

Biuro Komunikacji i Marketingu

Polskie Koleje Państwowe S.A.

 

 

SM42 z cysterną na dworcu w Oświęcimiu

Lokomotywa SM42-784 ze składem cystern na terenie stacji Oświęcim. 28 grudnia 2011. Wykonania takiego zdjęcia nikt nie ma prawa zabronić. Autor stał w miejscu ogólnodostępnym, czyli na peronie. 


O tym jak Ekotrade brnęło w różnych kłamstwach przekazywanych państwowym instytucjom już niedługo. Zacznę od korespondencji z PKP. Dowiecie się też, jak można prowadzić działalność gospodarczą spacerując po peronie dworca.  

 

Blog Transportowy na Facebooku

piątek, 19 sierpnia 2016
„Z podróży koleją” – konkurs fotograficzny

Do 31 sierpnia 2016 trwa konkurs fotograficzny o nazwie „Z podróży koleją”. Jego organizatorem jest firma Sandmix zajmującą się suszeniem oraz uszlachetnianiem piasków i żwirków kwarcowych, a współorganizatorzy to PKP Intercity i Polskie Koleje Państwowe. To już jego druga edycja. Oto, co napisano na ten temat w informacji prasowej przesłanej przez PKP Intercity:

PKP Intercity zachęca miłośników fotografii do wzięcia udziału w konkursie „Z podróży koleją”. Jeszcze do końca sierpnia można zgłaszać swoje prace. Do wygrania są atrakcyjne nagrody, a także udział w ogólnopolskiej wystawie, która odwiedzi największe dworce kolejowe w Polsce.

W konkursie może wziąć udział każdy, zarówno profesjonalny fotograf, jak i osoba, która fotografią zajmuje się wyłącznie amatorsko. Jedyny warunek, to zgłoszenie zdjęcia obrazującego podróż koleją.  Zgłoszenia przyjmowane są do 31 sierpnia za pomocą formularza zlokalizowanego na stronie www.zpodrozykoleja.pl. Do konkursu można zgłosić maksymalnie 3 prace. Dotychczas do organizatorów trafiło 500 zgłoszeń.

Nagrodą główną w konkursie jest aparat fotograficzny NIKON D7200 wraz z obiektywem 18-105 V. Dodatkowo, do zdobycia są dwie nagrody specjalne – aparaty NIKON 1J5 wraz z obiektywami 10-30 mm VR PD-ZOOM i 30-110 mm VR. Otrzymają je autorzy najlepszych prac, przedstawiających pociąg PKP Intercity oraz dworzec kolejowy. Na autorów 9 prac wyróżnionych przez konkursowe jury czekają vouchery na podróże pociągami PKP Intercity. Najlepsze fotografie zostaną zaprezentowane podczas wystawy, którą będzie można zobaczyć na dworcach kolejowych m. in. w Warszawie, Krakowie, Gdyni czy Wrocławiu.

Rozstrzygnięcie konkursu nastąpi najpóźniej do 12 września 2016 r.

Takie zdjęcia zwyciężyły w roku 2015. Zdobywca pierwszej nagrody. Autor: Norbert Oksza Strzelecki. Tytuł: „Refleksje”:

 

Pierwsza nagroda. Autor: Norbert Oksza Strzelecki. Tytuł: „Refleksje”

 

Druga nagroda. Autor: Mateusz Pustuła. Tytuł: „Matka Polka”:

 

Druga nagroda. Autor: Mateusz Pustuła. Tytuł: „Matka Polka”

 

Trzecia nagroda. Autor: Grzegorz Bukalski. Tytuł: „Podróże i powroty”:

 

Trzecia nagroda. Autor: Grzegorz Bukalski. Tytuł: „Podróże i powroty”

 

Zwycięskie zdjęcia drugiej edycji konkursu można będzie oglądać na dworcach w Warszawie, Wrocławiu, Krakowie, Katowicach, Bydgoszczy i Gdyni.

 

Zamów bezpłatny newsletter

20:47, lukaszwoblog , kolej
Link Dodaj komentarz »
środa, 15 czerwca 2016
Spalinowo na stacji Ostrava střed

W tym wpisie zapraszam do Czech, do Ostrawy. Dokładnie na małą stację Ostrava střed. Jest ona oddalona zaledwie o 3 km od głównego ostrawskiego dworca, położona w centrum miasta, obok galerii handlowej FORUM Nová Karolina.

Ostrava střed jest zelektryfikowana, ale w ruchu pasażerskim przede wszystkim korzystają z niej pociągi spalinowe w relacji do i ze stacji Frýdek-Místek. To one były powodem mojej wizyty. Kursują w takcie co godzinę lub nawet co 30 minut (w okresie największego ruchu). Obsługują je wagony motorowe oraz klasyczne składy, czyli lokomotywy z wagonami. To właśnie ta druga opcja przyciągnęła mnie na teren tamtejszej stacji. Spalinówki prowadzące pociągi pasażerskie przez Ostravę střed to „nurki”. O tych charakterystycznych lokomotywach produkcji czechosłowackiej pisałem już w Blogu Transportowym (tu link).

Tamten wpis dotyczył maszyn zmodernizowanych serii 750 (lokomotywa uniwersalna). W Ostrawie miałem kontakt z pojazdami serii 754 (lokomotywa pasażerska).

Spalinowozy serii 754 produkowano w latach 1975 – 1980 przez zakłady ČKD Praha. Łącznie powstało 86 egzemplarzy. Na kolejach ČSD (Československé státní dráhy, czyli Czechosłowackie Koleje Państwowe) pierwotnie oznaczono je jako T 478.4. Od 1993 roku, po rozpadzie Czechosłowacji lokomotywy te zostały rozdysponowane pomiędzy koleje czeskie ČD (60 egzemplarzy) i słowackie ŽSR (26 maszyn). Czeska ksywka dla tej maszyny to „brejlovec” (czyli „brylowiec”), często z dodanym słowem „čtyřka”, dla podkreślenia, że to seria czwarta.

Na stację Ostrava střed trafiłem w sobotę, 9 kwietnia 2016. Pogoda była wówczas  wyjątkowo okropna. Zimno, ulewny deszcz i dość silny wiatr. Warunki do fotografowania i filmowania fatalne. Spotkania z „brylowcami” nie mogłem jednak sobie odmówić. Warto było.

 

Ostrava střed

Ostrava střed

Ostrava střed

Budynek dworcowy, w którym mieści się także małe muzeum kolejowe. Niestety o jego istnieniu dowiedziałem się dopiero przeglądając zdjęcia. 

 

 Ostrava střed

Ostrava střed

Przy drugim peronie stacji Ostrava střed stoi nieczynna już nastawnia. Za nią odchodzi pojedynczy, niezelektryfikowany tor kolei przemysłowych. Czynny, ale niestety w trakcie mojego pobytu nie był używany.

 

Pierwszym udokumentowanym wówczas „brylowcem” była lokomotywa 754 068-5. Rocznik 1979. Maszyna prowadziła czterowagonowy pociąg osobowy (osobní vlak) nr 3132 relacji Ostrava hl.n. (11:53) - Frýdek-Místek (12:26/12:30) - Frýdlant nad Ostravicí (12:44/12:47) - Frenštát pod Radhoštěm (13:11).

 

Lokomotywa 754 068-5, České dráhy, Ostrava střed

Lokomotywa 754 068-5 z pociągiem osobowym nr 3132 wjeżdża na peron pierwszy stacji Ostrava střed.

 

Lokomotywa 754 068-5, České dráhy, Ostrava střed

 Lokomotywa 754 068-5, České dráhy, Ostrava střed

„Brejlovec” 754 068-5 w trakcie postoju przy peronie pierwszym. Odjeżdżają z niego pociągi w stronę stacji Frýdek-Místek. Biało-zielone malowanie wagonów to stary schemat barw ČD.

 

Lokomotywa 754 068-5, České dráhy, Ostrava střed

Lokomotywa 754 068-5 z osobowym nr 3132 odjeżdża z Ostravy střed. 

 

Drugi „brejlovec” przyjechał kilka minut później. Był pomalowany inaczej niż pierwsza maszyna. To lokomotywa nr 754 080-0, która przyprowadziła aż pięciowagonowy osobní vlak nr 3131 relacji Frenštát pod Radhoštěm (10:54) - Frýdlant nad Ostravicí (11:13/11:16) - Frýdek-Místek (11:29/11:33) - Ostrava hl.n. (12:07).

 

Lokomotywa 754 080-0, České dráhy, Ostrava střed

„Brejlovec” 754 080-0 wjeżdża na stację Ostrava střed z osobowym 3131. W tle infrastruktura przemysłowa, dobitnie podkreślająca, jakim typem miasta jest Ostrawa.

 

Lokomotywa 754 080-0, České dráhy, Ostrava střed

Lokomotywa 754 080-0, České dráhy, Ostrava střed

Postój i odjazd z peronu drugiego. Pociągiem przyjechało dość sporo pasażerów, dzięki czemu zdążyłem przejść wzdłuż całego składu i ustawić się do kolejnych zdjęć.

 

Lokomotywa 754 080-0, České dráhy, Ostrava střed

Skład odjeżdża ze stacji, wjeżdżając pod wiadukt, jaki tworzy ulica 28. října. Przed nim jeszcze tylko Ostrava-Stodolní i po sześciu minutach dojedzie do kresu podróży.

 

Tak miało zakończyć się moje spotkanie z ostrawskimi „okularnikami”. Jednak ze względu na brzydką pogodę z żoną zmieniliśmy plany dotyczące pobytu w tym mieście. Na dłużej zostaliśmy w pobliskiej galerii handlowej FORUM Nová Karolina, a w związku z tym po ponad godzinie wróciłem na stację Ostrava střed.

Wtedy fotografowałem i filmowałem kolejną wersję kolorystyczną lokomotywy serii 754. Tym razem w nowym schemacie malowania kolei ČD. To maszyna o oznaczeniu 754 021-4, rocznik 1978. Prowadziła ona czterowagonowy pociąg osobowy nr 3136 relacji Ostrava hl.n. (13:53) - Frýdek-Místek (14:26/14:30) - Frýdlant nad Ostravicí (14:44/14:47) - Frenštát pod Radhoštěm (15:11/15:14) - Frenštát pod Radhoštěm město (15:17). Co ciekawe, osobní vlak nr 3136 jest złożony z lokomotywy serii 754 i wagonów tylko w soboty, niedziele i święta. W dni robocze obsługuje go spalinowy wagon motorowy serii 842 z dwoma wagonami doczepnymi. Pociąg ten (oraz dwa przedstawione wcześniej) jest oznaczony także jako linia S6 w systemie ODIS, o którym pisałem tutaj. Na wagonach widnieje charakterystyczny symbol „S”. Są one bezprzedziałowe, niektóre dodatkowo przystosowane do przewozu rowerów (serie Bdt280 oraz rowerowe Bdtee286 i Bdtee287).

 

Lokomotywa 754 021-4, České dráhy, Ostrava střed

Kolejna wersja malowania, tym razem najnowsza, na lokomotywie 754 021-4. Pod logotypem ČD informacja, że to narodowy przewoźnik. Taka dodatkowa forma walki o klienta, ponieważ prywatna konkurencja jest coraz silniejsza (jesteś patriotą, to wybierz narodowego przewoźnika). Wjazd osobowego 3136 w relacji wydłużonej o jeden przystanek, czyli do Frenštátu pod Radhoštěm město.

 

Lokomotywa 754 021-4, České dráhy, Ostrava střed

 Lokomotywa 754 021-4, České dráhy, Ostrava střed

W trakcie postoju przy peronie pierwszym.

 

Ostatni tego dnia, czwarty „okularnik” to maszyna 754 081-8, która prowadziła czterowagonową osobówkę nr 3135 (linia S6) relacji Frenštát pod Radhoštěm (12:53) - Frýdlant nad Ostravicí (13:13/13:16) - Frýdek-Místek (13:29/13:33) - Ostrava hl.n. (14:07). Lokomotywa to rocznik 1979.

 

Lokomotywa 754 081-8, České dráhy, Ostrava střed

Lokomotywie 754 081-8 zrobiłem tylko jedno zdjęcie i to w dodatku niezbyt udane. Osobní vlak číslo 3135 linii S6 wjeżdża na peron drugi. Pojazd ten jest dokładniej udokumentowany w materiale filmowym.

 

Oprócz składów prowadzonych lokomotywami, utrwaliłem także jeden złożony z wagonu sterowniczego (serii Bftn791 nr 80-29 004-6), wagonu doczepnego (serii Btn753 nr 505429-29021-4) i  spalinowego wagonu motorowego (nr 843 026-6, rocznik 1997). To rychlík (przyspieszony) nr 1124 relacji Ostrava střed (13:41) - Ostrava hl.n. (13:47/13:49) - Ostrava-Svinov (13:56/14:02) - Opava východ (14:22/14:26) – Krnov (14:57/15:05) - Bruntál (15:31/15:34) - Valšov (15:42/15:43) - Olomouc hl.n. (16.52). Pociąg ten jest tak zestawiony tylko w soboty. W pozostałe dni jest dłuższy. W niedziele i święta oprócz wypisanych powyżej trzech pojazdów dodawane są jeszcze dwa inne: silnikowy serii 843 i doczepny Btn753, ale tylko na odcinku Krnov – Olomouc. Z kolei w piątki i wybrane dni przed czeskimi świętami (czyli dużymi weekendami) takie wzmocnienie jest doczepione na odcinku Ostrava hl.n. – Krnov. Moim zdaniem najciekawsze zestawienie jest jednak od poniedziałku do czwartku i w wybrane dni przed czeskimi świętami, bo wtedy do tego stałego, trójwagonowego zestawienia dodawane są dwa „motoraki”, czyli wagon silnikowy serii 810 i doczepny Btax780 – na odcinku Opava východ – Krnov, skąd wyruszają do stacji Jindřichov ve Slezsku w składzie pospiesznego nr 1664 z Krnova do Jesenika.

 

České dráhy, 843 026-6, Ostrava střed

 České dráhy, 843 026-6, Ostrava střed

Rychlík do Olomouca odjeżdża z Ostravy střed. Wagon motorowy 843 026-6 jest na końcu pociągu.

 

Opisane pociągi w wersji dynamicznej. Stacja Ostrava střed i lokomotywy 754 068-5, 754 080-0, 754 021-4 oraz 754 081-8. Ostatnia scena filmu to odjazd rychlika nr 1124.

 

 

 

Podsumowując, Ostrava střed to bardzo dobre miejsce dla miłośników trakcji spalinowej. Klasyczne składy wagonowe prowadzone dwukabinowym dieslem to codzienność tej stacji. Warto tam się wybrać (lub w jakiekolwiek inne miejsce na trasie linii S6), bo krążą plotki, że za jakiś czas (mam nadzieję, że bardzo odległy) „brylowce” będą zastąpione zespołami trakcyjnymi.

 

Wpisy poświęcone autobusom

środa, 04 maja 2016
Zakaz fotografowania infrastruktury kolejowej

Weekend majowy to dla wielu osób czas podróżowania. Czy to po kraju, czy za granicę. W trakcie tych wyjazdów spotykamy różnych ludzi. Czasami także takich, z którymi nigdy nie chcielibyśmy mieć jakiegokolwiek kontaktu. Takie spotkanie miałem 2 maja. Poznałem człowieka, który przybył z przeszłości. Tej niedawnej, niekoniecznie lubianej. Wprawdzie nie zwracał się do mnie „Obywatelu” lub „Towarzyszu”, ale niósł z sobą „zimny powiew PRL-u”. Swoiste przesłanie tamtego okresu wyrażające się słowami: „Zakaz fotografowania infrastruktury kolejowej”.

Wstęp do tego materiału napisałem w dość żartobliwy sposób, ale wierzcie, nie było mi do śmiechu, a wręcz przeciwnie. Owego drugiego maja 2016 na dosłowną chwilę pojawiłem się na stacji Oświęcim. Jest to bardzo dobre miejsce do utrwalenia w krótkim czasie wielu ciekawych pojazdów kolejowych. Ruch jest tam dość spory, ale niestety w chwili mojego przybycia nic się nie działo. Sytuację ratowały stojące samotnie wagony. Dokładnie ustawione przy peronie czwartym cysterny. Przyznam, że to mój ulubiony rodzaj wagonu, dlatego od razu podszedłem do nich i zabrałem się za fotografowanie. Byłem tą czynnością tak pochłonięty, że praktycznie w ostatniej chwili zobaczyłem, że ktoś do mnie idzie. Co było dalej? Przeczytacie o tym w zacytowanym poniżej piśmie wysłanym do Polskich Kolei Państwowych, Polskich Linii Kolejowych, Urzędu Transportu Kolejowego oraz do firmy ochroniarskiej Ekotrade (tu w minimalnie zmienionej formie polegającej na zastąpieniu zwrotu „pracownik firmy ochroniarskiej” nowym „Państwa pracownik”). Ze względu na ochronę danych osobowych, imię i nazwisko ochroniarza zastąpiłem symbolem „XX”, a kierownika zmiany Straży Ochrony Kolei „YY”.


Szanowni Państwo,

Piszę w sprawie bardzo nieprzyjemnego zdarzenia, które miało miejsce 2 maja 2016 na terenie stacji Oświęcim.

Jestem autorem strony internetowej o nazwie Blog Transportowy, dostępnej pod adresem http://blogtransportowy.blox.pl/html. Prowadzę ją, ponieważ jestem pasjonatem transportu, dokładniej środków transportu, szczególnie kolei. Jednym z moich ulubionych miejsc do zdobywania materiałów jest teren stacji Oświęcim. Niekiedy w przeciągu bardzo krótkiego czasu można tam utrwalić (filmy, zdjęcia) wiele pociągów, różnych przewoźników, złożonych z ciekawych, niekiedy bardzo rzadkich pojazdów.

Taką dokumentację prowadziłem wspomnianego 2 maja 2016. Przemieszczając się jedynie po terenie publicznym, ogólnodostępnym (perony) fotografowałem zgromadzony na terenie stacji tabor kolejowy. W pewnym momencie (około godziny 10:00) podszedł do mnie umundurowany pracownik firmy ochroniarskiej Ekotrade, pan XX. Początkowo byłem przekonany, że jest to pracownik Straży Ochrony Kolei, ponieważ nie poinformował mnie, jaką służbę reprezentuje. Na pytanie, co tu robię, udzieliłem pełnej informacji, czyli że jestem autorem strony Blog Transportowy, jednocześnie pasjonatem kolei i wykonuję zdjęcia taboru. Na potwierdzenie swoich słów wręczyłem panu XX wizytówkę. Na jego prośbę okazałem także dowód osobisty, choć zgodnie z prawem ochroniarz nie ma prawa żądać takiego dokumentu. 

Sprawa została zatem wyjaśniona i tak powinna się zakończyć. Jednakże pan XX postanowił działać dalej, niezgodnie z prawem. Stwierdził, że obowiązuje "zakaz fotografowania infrastruktury kolejowej" i kategorycznie zażądał abym wykasował zdjęcia. Wiedziałem już wtedy, że nie jest to funkcjonariusz publiczny, a osoba prywatna, w dodatku uzbrojona - dokładnie nie wiem, co miał ten człowiek na sobie, ale różne kolorowe gadżety (np. coś z zieloną końcówką, przypuszczalnie paralizator) przyczepione do grubej kamizelki (munduru?) spowodowały, że zacząłem się bać. Dodam, że w pobliżu nie było nikogo. Mimo mojej prośby człowiek ten nie zamierzał odejść, a wręcz przeciwnie, nadal upierał się, że mam skasować zdjęcia. Zaistniało bardzo duże prawdopodobieństwo, że za chwilę zostanie naruszona moja nietykalność osobista. Dlatego bardzo przestraszony natychmiast złapałem za telefon i zadzwoniłem po pomoc. W rozmowie z policjantem przyjmującym zgłoszenie przedstawiłem całą sytuację, prosząc o szybką interwencję, podkreślając, że boję się o swoje bezpieczeństwo. W tym czasie ochroniarz gdzieś dzwonił lub udawał, że to robi.

Kiedy pracownik firmy ochroniarskiej wiedział już, że rozmawiałem z policją, podjął próbę oddalenia się z miejsca zdarzenia. Natychmiast zażądałem, aby pozostał na peronie trzecim, bo taką informację przekazałem policji. Ten jednak ignorował ten fakt, twierdząc, że dobrym miejscem będzie rejon za dworcem, przy peronie pierwszym. Poszedłem zatem za nim, wiedząc, że są tam zamontowane kamery. Zatem całość będzie nagrywana, co da mi również poczucie bezpieczeństwa. Ochroniarz jednak nie dawał za wygraną. Nie zamierzał pozostać pod kamerami, tylko podjął kolejną próbę oddalenia się z miejsca zdarzenia. Moja zdecydowana reakcja polegająca na słownym nakazywaniu pozostania w tym miejscu i oczekiwania na policję nie przyniosła skutku. Ochroniarz już był za budynkiem dworca. Dogoniłem go wówczas i spisałem dane osobowe, które miał wypisane na przedniej części kamizelki. To go powstrzymało przed oddaleniem się (ucieczką). Nie zgodził się jednak na powrót w miejsce objęte monitoringiem wizyjnym. Na szczęście już po chwili pojawił się patrol policji.

Funkcjonariusze po wysłuchaniu wersji obu stron podjęli czynności wyjaśniające, czego efektem końcowym była ich rozmowa z YY, kierownikiem zmiany Straży Ochrony Kolei z Krakowa. Pan ten potwierdził, że fotografowanie infrastruktury kolejowej nie jest zabronione i że nie ma podstaw do realizacji żądań pracownika firmy Ekotrade. Ten zaś do momentu podania tej informacji przez policjantów, cały czas upierał się, że działałem nielegalnie, fotografując infrastrukturę oraz ściśle tajne dokumenty w postaci listów przewozowych wywieszonych na burtach ustawionych przy peronie wagonów. Mimo moich wielokrotnych próśb o podanie przepisu (przepisów), na który powołuje się i na podstawie którego podjął działanie (pytania te zadawała także moja żona, która już w trakcie pobytu policji przyjechała odebrać mnie z dworca). Pan XX nie potrafił podać żadnego aktu prawnego, ale wspominał, że ma taką grubą książkę, w której jest to wszystko napisane" i że możemy to sobie sami znaleźć. Jednocześnie cały czas upierał się przy teorii zakazu fotografowania infrastruktury kolejowej. Dosyć regularnie podkreślał też, że to mogła być prowokacja i że przecież nikt nie robi prywatnych zdjęć pojazdom. Pod koniec tego trwającego kilkadziesiąt minut zdarzenia zaczął także zarzucać mi, że to przeze mnie stracił przerwę śniadaniową. Dowiedziałem się także, że dzięki interwencji pana XX „jakiś skośnooki”, który fotografował pociągi w Oświęcimiu został zatrzymany w Katowicach. 

Szanowni Państwo. Jak to możliwe, że do ochrony publicznego mienia, za pieniądze podatników zatrudniane są firmy, których pracownicy mają tak elementarne braki w znajomości przepisów, a w związku z tym w zakresie swoich obowiązków? W dodatku osoby takie, które mają dać obywatelom poczucie bezpieczeństwa stają się zagrożeniem, wymagającym interwencji policji. To przecież nie na tym ma polegać. Niestety obawiam się, że pan XX nie jest jedynym ochroniarzem dworca, który ma tak elementarne braki. Wprawdzie jest on licencjonowanym ochroniarzem (fakt ten podkreślał w rozmowie wielokrotnie), ale najprawdopodobniej zabrakło szkolenia w zakresie przepisów dotyczących zakresu jego działania. Celem tego pisma jest przede wszystkim wyeliminowanie innych tego typu zachowań. Proszę zatem o podjęcie stosownych działań, celem zapewnienia bezpieczeństwa osobom odwiedzającym dworce zarządzane przez PKP. Podkreślam także fakt, że dworzec kolejowy obecnie nie jest tylko miejscem, w którym rozpoczyna się i kończy podróż, ale także korzysta się tam z różnych usług, a również jak w moim przypadku spędza miło czas (niestety nie 2 maja 2016), realizując swoje hobby. Przedmiotowy dworzec w Oświęcimiu to także miejsce, w które często rodzice przyprowadzają dzieci, aby pokazać im pociąg. Pasjonatów kolei jest tam także sporo, ale tabor fotografują również bardzo liczni goście z zagranicy, którzy nawet jeśli nie są fanami środków transportu nie mogą odmówić sobie zdjęcia wiekowego już EN57 lub EN71.

Sytuacja ta zostanie szczegółowo opisana w Blogu Transportowym. Zamieszczę tam także Państwa odpowiedź na niniejsze pismo. 

Jeszcze raz bardzo proszę o podjęcie stosownych działań, które wyeliminują tego typu sytuacje.


Z poważaniem

Łukasz Wojciechowicz - autor strony Blog Transportowy

 

 Wagon cysterna serii Zaes, CTL Logistics

Wagon cysterna serii Zaes, CTL Logistics

Coś tajnego, a jednocześnie tak dobrze widocznego, czyli ustawiony przy ogólnodostępnym, publicznym peronie czwartym stacji Oświęcim skład cystern. Usunięcie także tych zdjęć nakazał mi ochroniarz. Prezentowany wagon to przedstawiciel serii Zaes, przeznaczony do przewozu izobutanolu (alkohol izobutylowy), własność CTL Logistics. Jego relacja to Bydgoszcz Emilianowo - Dwory Monowice. 2.05.2016.

 

Zatem czekam na odpowiedzi. Niezwłocznie je opublikuję (link). Zgodnie z Kodeksem postępowania administracyjnego od instytucji państwowych powinienem je uzyskać do 30 dni. Jak będzie w przypadku prywatnej firmy ochroniarskiej – zobaczymy.

 

Co do zakazu fotografowania infrastruktury kolejowej – nie istnieje takie ograniczenie. Będąc w miejscu publicznym, postępując zgodnie z przepisami prawa możemy fotografować do woli. Zezwala nam na to polska Konstytucja oraz Rozporządzenie Ministra Infrastruktury z dnia 23 listopada 2004 r. w sprawie przepisów porządkowych obowiązujących na obszarze kolejowym, w pociągach i innych pojazdach kolejowych, w którym nie ma nawet słowa o przywoływanym przez ochroniarza zakazie. Cytowane w mediach, łatwo dostępne w Internecie, wypowiedzi przedstawicieli Straży Ochrony Kolei również potwierdzają, że tak zwany „trainspotting” jest w Polsce legalny.

 

Niestety każdy fotografujący pojazdy co jakiś czas natrafia na niedokształcone osoby widzące w osobach z aparatami fotograficznymi potencjalnych terrorystów. No bo przecież kto do prywatnej kolekcji fotografuje jakieś pociągi? Słów brak. Mam nadzieję, że nagłośnienie tej sprawy choć coś zmieni, że pewna grupa ludzi przestanie utrudniać życie innym osobom. W tym przypadku to ochroniarze.

 

Tu jeszcze link do zewnętrznego tekstu o robieniu zdjęć na terenach kolejowych. Dokładnie odpowiedź podsekretarza stanu w Ministerstwie Infrastruktury na zapytanie nr 6633 w sprawie zakazu fotografowania obiektów kolejowych. Warto wydrukować i jeśli fotografujemy, mieć przy sobie.

 

 Blog Transportowy na Twitterze

Tagi: wagony
18:34, lukaszwoblog , kolej
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4