Blog Transportowy działa od 2009 roku. Jest poświęcony środkom transportu. Przeważają autobusy, ale nie brakuje także pojazdów szynowych, ciężarówek i trolejbusów. Jest tu także miejsce na wyjątkowe osobówki oraz teksty o samolotach i pływających środkach transportu. Autor w niniejszym blogu nie reprezentuje żadnej firmy i instytucji. Notki są wzbogacane informacjami prasowymi nadsyłanymi przez producentów. Jedyny poprawny adres bloga to www.blogtransportowy.blox.pl - w Internecie funkcjonuje podróbka bloga, która jest nikczemnym wykorzystaniem wypracowanej marki.
| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          
Google+

Wpisy z tagiem: sor

niedziela, 15 października 2017
65-lat trolejbusów w Ostrawie

W roku 2017 komunikacja miejska w czeskiej Ostrawie obchodziła swój kolejny jubileusz. Tym razem było to 65-lecie uruchomienia trolejbusów. Ten środek transportu codzienną pracę rozpoczął tam 9 maja 1952 roku.

Świętowanie tej rocznicy zaplanowano na sobotę, 9 września 2017. Wówczas w zajezdni trolejbusowej przy ulicy Sokolská třída zorganizowano Dzień Otwartych Drzwi. Zachęcony bardzo udanymi wcześniejszymi ostrawskimi imprezami transportowymi (przykładowy link), postanowiłem wziąć udział w tym wydarzeniu.

Przyznam, że niestety trochę się zawiodłem. Wcześniejsze rocznicowe obchody odbywały się na terenie warsztatów Martinov. To duży obszar. Zajezdnia trolejbusowa jest znacznie mniejsza, a ponieważ frekwencja odwiedzających dopisywała już od samego początku - było tłoczno. To bardzo utrudniało dokumentowanie fotograficzne pokazanych pojazdów. Było ich dość sporo, ale niestety w wielu przypadkach ustawiono je wyjątkowo niekorzystnie – zderzak w zderzak.

Kilka pojazdów historycznych (trolejbusy i autobusy) kursowało na dwóch specjalnych, bezpłatnych liniach okrężnych. Pokonanie całej trasy zajmowało 10 i 17 minut. Zainteresowanie tymi przejazdami było bardzo duże, więc często panował tłok. Co ciekawe, w ruchu były dwie przyczepy pasażerskie, każda dostępna dla podróżnych.

Odbywały się także różne pokazy (np. psy policyjne), koncerty, wystawa pojazdów ratownictwa medycznego oraz straży pożarnej, a także inne atrakcje, w tym dla dzieci.

Poniżej kilka trolejbusowych zdjęć, które wówczas wykonałem.

 

Škoda 8Tr + Karosa B40, Dopravni Podnik Ostrava

Škoda 8Tr #29 + Karosa B40 #141. Historię tego pięknego zestawu przedstawiłem w tym wpisie. Škoda w roku 2016 została przemalowana, zyskując obecny wygląd, stylizowany na początek lat 60-tych ubiegłego wieku. Pojazdy kończą jeden z pierwszych specjalnych kursów po ulicach Ostrawy, ulicą Sokolská třída dojeżdżając do zajezdni trolejbusowej. W przyczepie jadą pasażerowie, co jest warte zwrócenia uwagi, bo np. polskie przepisy nie zezwalają na taki przewóz osób.


Škoda 8Tr + Karosa B40, Dopravni Podnik Ostrava

Jeszcze raz Škoda 8Tr + Karosa B40. Teraz w trakcie krótkiego postoju na terenie zajezdni trolejbusowej. Za chwilę zestaw wyruszy w kolejny kurs.

 

Tatra T400/IIIA, Dopravni Podnik Ostrava

Trójosiowa Tatra T400/IIIA była prezentowana statycznie. 

 

 Škoda 17Tr, Dopravni Podnik Ostrava

Škoda 17Tr #3902. Ten historyczny już trolejbus będzie tematem oddzielnego wpisu. Pojazd podstawiony na pierwszym przystanku okrężnej linii specjalnej - przed bramą wjazdową do zajezdni.

 

Škoda 26Tr, Dopravni Podnik Ostrava

Škoda 26Tr #3726, czyli czeski trolejbus na bazie polskiego Solarisa. Rocznik 2015. Pojazd ustawiono przed halą warsztatowo-garażową.

 

 SOR TNB12, Dopravni Podnik Ostrava

SOR TNB12 #3912 rozpoczynał kolumnę ustawionych w hali trolejbusów różnych typów. Niestety stały ustawione bardzo blisko siebie, co bardzo utrudniało ich dokumentację fotograficzną. Pojazd z roku 2009. Dopravni Podnik Ostrava eksploatuje tylko jeden egzemplarz takiego trolejbusu.

 

SOR TNB12, Dopravni Podnik Ostrava

Wnętrze SOR-a TNB12. 

 

SOR TN12C, Dopravni Podnik Ostrava

SOR TN12C, Dopravni Podnik Ostrava

Jako drugi w ciasno ustawionej kolumnie znalazł się SOR TN12C #3911. Rocznik 2008. To także jedyny egzemplarz w taborze DP Ostrava.

 

Solaris Trollino 15AC, Dopravni Podnik Ostrava

Za trolejbusami SOR ustawiono Solarisa Trollino 15AC #3603. Rocznik 2004. DP Ostrava eksploatuje cztery takie pojazdy.

 

 Škoda 21Tr, Dopravni Podnik Ostrava

Škoda 21Tr #3308 ustawiona za powyższym Solarisem. To rocznik 2000. Pierwotnie było ich 15 egzemplarzy. Pozostało 11.

 

Škoda 14Tr, Dopravni Podnik Ostrava

Škoda 14Tr, Dopravni Podnik Ostrava

Za modelem 21Tr stała Škoda 14Tr #3260. Rocznik 1991. Trolejbus ten kończył prezentowaną kolumnę.

 

Škoda 15Tr, Dopravni Podnik Ostrava

Škoda 15Tr, Dopravni Podnik Ostrava

Škoda 15Tr, Dopravni Podnik Ostrava

W sąsiedniej hali stała Škoda 15Tr #3511. Rocznik 1991. Jeden z dwóch ostatnich przedstawicieli tego modelu (drugi tego dnia obsługiwał linię regularną). Wykonanie zdjęcia przegubowca od przodu było bardzo trudne - co chwilę ktoś przy nim stał i fotografował sąsiednią myjnię trolejbusową.

 

Škoda 15Tr, Dopravni Podnik Ostrava

Wnętrze Škody 15Tr #3511. 

 

Solaris Trollino 12AC, Dopravni Podnik Ostrava

W hali warsztatowej stał Solaris Trollino 12AC #3707 (rocznik 2005), a obok niego Škoda 21Tr #3305 (rocznik 1999).



Škoda 21Tr, Dopravni Podnik Ostrava

W warsztacie była także Škoda 21Tr #3312 z 2001 roku.

 

Škoda 22Tr

Na terenie hali warsztatowej można było obejrzeć także wystawę starszych fotografii. Prezentowały one np. Škodę 22Tr na platformach kolejowych. Trolejbus taki nie był własnością ostrawskiego przewoźnika, a prezentowany egzemplarz jest w barwach Brna. Może był testowany w Ostrawie.

 

Škoda 9Tr

Inne zdjęcie prezentowało Škodę 9Tr #3093 opuszczającą teren zajezdni trolejbusowej.

 

Škoda 27Tr Solaris, Dopravni Podnik Ostrava

Obok bramy zajezdni trolejbusowej, przez ul. Sokolská třída kursowały liniowe trolejbusy. W przeciwieństwie do taboru zgromadzonego na terenie bazy, te pojazdy dało się fotografować praktycznie bez utrudnień (żadnych ludzi wchodzących w kadr). Tu Škoda 27Tr Solaris #3802, rocznik 2009. Linia 102 do głównego dworca kolejowego.



Na terenie zajezdni trolejbusowej nagrałem także krótki film. Wraz z innymi zdjęciami przedstawię go w następnym trolejbusowym wpisie.

 

Blog Transportowy na Facebooku

niedziela, 21 maja 2017
SilesiaKOMUNIKACJA 2017 – SOR

W dniach 26 i 27 kwietnia 2017 w Sosnowcu odbyła się już dziewiąta edycja Targów Transportu Publicznego SilesiaKOMUNIKACJA.

Impreza mała, ale ciekawa. Pod względem taborowym w tym roku zdominowana przez markę Solaris. Tym tematem zajmę się jednak w kolejnych wpisach.

Relację z targów zaczynam od polskiej premiery elektrycznego autobusu SOR ENS12. Pojazd wizualnie nie mający nic wspólnego z tym czeskim producentem. Całkowicie niespodziewany wygląd - zupełnie nowy kształt.

Przyznam, że nowy SOR bardzo przypadł mi do gustu. Bez wątpienia można nazwać go gwiazdą tegorocznych targów SilesiaKOMUNIKACJA.

SOR ENS12 to autobus o długości 12 m, szerokości 2,55 m i wysokości 3,15 m. Producent niestety nie podał, ile osób ten nowy pojazd może przewozić, ograniczając się jedynie do informacji o miejscach siedzących: 35 sztuk. Można jednak wnioskować, że całkowita ilość miejsc to około 90 – 100. Moc asynchronicznego silnika to 160 kW. Baterie Varta o pojemności 225 kWh. System elektryczny firmy RAIL ELECTRONICS CZ. Prędkość maksymalna nowego elektrobusu to 80 km/h.

 

SOR ENS12, SilesiaKOMUNIKACJA 2017

SOR ENS12, SilesiaKOMUNIKACJA 2017

SOR ENS12, SilesiaKOMUNIKACJA 2017

SOR ENS12, SilesiaKOMUNIKACJA 2017

Premierowy SOR ENS12, czyli nowe oblicze czeskiego autobusu.

 

SOR ENS12, SilesiaKOMUNIKACJA 2017

SOR ENS12, SilesiaKOMUNIKACJA 2017

SOR ENS12, SilesiaKOMUNIKACJA 2017

Wnętrze najnowszego SOR-a. Na górnym zdjęciu dodatkowo widoczna ładowarka, która zdecydowanie powinna być prezentowana obok autobusu.

 

Oprócz premierowego modelu ENS12, SOR w Sosnowcu pokazał także trzy inne pojazdy. Jeden w wersji gazowej (CNG), czyli BNG12. Egzemplarz gotowy do odbioru przez nowego właściciela, firmę Transgór Mysłowice. Oznaczono go numerem taborowym 503. Autobus obecnie obsługuje linie w sieci KZK GOP.

 

SOR BNG12, SilesiaKOMUNIKACJA 2017

SOR BNG12, SilesiaKOMUNIKACJA 2017

SOR BNG12 dla firmy Transgór Mysłowice.



SOR BNG12, SilesiaKOMUNIKACJA 2017

SOR BNG12, SilesiaKOMUNIKACJA 2017

SOR BNG12, SilesiaKOMUNIKACJA 2017

Wnętrze czeskiego gazowca.

 

SOR pokazał także turystyczny model LH10,5. Najprawdopodobniej to ten sam egzemplarz, który został przez producenta wystawiony w Kielcach, na TransExpo 2016 (link). 

 

SOR LH10,5, SilesiaKOMUNIKACJA 2017

SOR LH10,5, SilesiaKOMUNIKACJA 2017

SOR LH10,5. 

 

Czwarty, jednocześnie najmniejszy pokazany SOR to model BN8,5. Autobusy tego typu obsługują komunikację miejską np. w Kędzierzynie-Koźlu i Nysie.

 

SOR BN8,5, SilesiaKOMUNIKACJA 2017

SOR BN8,5, SilesiaKOMUNIKACJA 2017

SOR BN8,5, SilesiaKOMUNIKACJA 2017

SOR BN8,5, czyli najmniejszy przedstawiciel tej marki pokazany w Sosnowcu.



W kolejnym materiale o targach SilesiaKOMUNIKACJA 2017 zajmę się turecką marką Temsa oraz pojazdami pokazanymi przez PKM Tychy. 

 

Wpisy poświęcone autobusom

Tagi: sor Transgór
21:46, lukaszwoblog , autobusy
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 31 stycznia 2017
SOR na TransExpo 2016

Po prezentacji taboru zabytkowego wystawionego w trakcie kieleckich targów TransExpo 2016 (link) wracam do nowych pojazdów. Bohaterem tego wpisu są czeskie autobusy marki SOR. 

Na stoisku SOR-a można było obejrzeć trzy pojazdy. Zaczynam od autobusu elektrycznego. To model EBN11, który do Kielc przyjechał po wielomiesięcznym pobycie w  Pradze. Jako pojazd testowy obsługiwał tamtejszą komunikację miejską. Oznaczono go tymczasowym numerem 4001. Jego podstawowym zadaniem była obsługa linii 213 w relacji Želivského - Jižní Město. Trasa ta w dni robocze jeździ z częstotliwością co 10 minut, a w godzinach szczytu kursy są realizowane nawet co 7 minut. Różnica wysokości pomiędzy przystankami początkowym, a końcowym linii 213 wynosi ponad 100 m.

Praskie testy tego ciekawego pojazdu trwały w okresie od września 2015 do sierpnia 2016. Autobus codziennie kursował w godzinach 4:30 – 23:00. Łącznie przez te 12 miesięcy wyjeździł 65 tys. kilometrów. W dni robocze SOR pokonywał 267 km, a w weekendy 346 km. Zużycie energii wynosiło 1,08 kWh na kilometr. Wzrastało w okresie chłodnym i zimnym, czyli w związku z włączaniem ogrzewania. Przykładowo w październiku 2015 ogrzewanie autobusu było wykorzystywane w 50%, a zużycie energii wynosiło wówczas 1,60 kWh/km. Mroźny styczeń 2016 wymusił 100% wykorzystanie ogrzewania, co zaowocowało zużyciem 2,13 kWh/km. 

SOR EBN11 wyposażony jest w pantograf, za pomocą którego może doładowywać baterie np. na pętli. Właściwe ładowanie następuje w zajezdni, w systemie plug-in, czyli po podłączeniu kablem do stacjonarnej ładowarki. Takie urządzenie zaprezentowano obok pojazdu.

Pokazany w Kielcach elektrobus ma długość 11,1 m i jest obecnie najdłuższym autobusem elektrycznym w ofercie firmy SOR. Zgodnie z wywieszonym na targach prospektem, oprócz omawianego pojazdu, czeski producent oferuje jeszcze dwa inne elektrobusy: EBN8 i EBN9,5. Co ciekawe, strona internetowa SOR-a podaje, że dostępne są jedynie dwa elektryczne autobusy: EBN8 i EBN10,5. Wygląda zatem na to, że czeski producent zaniedbał ostatnio swoje www, pozostawiając nieaktualne dane.

Premiera autobusu SOR EBN11 miała miejsce w trakcie targów IAA 2014 w Hanowerze.

 

SOR EBN11, TransExpo 2016

SOR EBN11, TransExpo 2016

SOR EBN11, TransExpo 2016

SOR EBN11, TransExpo 2016

SOR EBN11, TransExpo 2016

SOR EBN11. Autobus prezentowano z podniesionym pantografem.



SOR EBN11, TransExpo 2016

SOR EBN11, TransExpo 2016

Wnętrze czeskiego elektrobusu. Warto zwrócić uwagę na siedzenia - kryte dermą, czyli materiałem, który w Polsce praktycznie nie jest już stosowany, a przed laty był w każdym miejskim autobusie. Bez wątpienia jego plusem była łatwość czyszczenia. Niestety tkaniny pokrywające obecnie siedzenia często są po prostu obrzydliwe - brudne, poplamione. Aż strach na czymś takim siadać. 

 

SOR EBN11, TransExpo 2016

SOR EBN11, TransExpo 2016  SOR EBN11, TransExpo 2016

Ładowarka plug-in, która była ustawiona obok elektrobusu.



Drugi wystawiony w Kielcach SOR to niskopodłogowy autobus miejski NB12 City. Wersja trójdrzwiowa. Pojazd zaprezentowano w biało-czerwonych barwach obowiązujących na pojazdach wykonujących pracę przewozową na zlecenie Międzygminnego Związku Komunikacyjnego z siedzibą w Jastrzębiu-Zdroju. Jak się później okazało – nie bez powodu. SOR ten był przygotowany dla firmy A21 z Żor, która obsługuje linie w sieci wspomnianego związku komunikacyjnego. Otrzymał on numer taborowy 50.

SOR NB12 City ma długość 12,18 m, szerokość 2,55 m i wysokość 2,9 m (3,11 z klimatyzatorem). Jest przystosowany do przewozu 98 pasażerów, w tym w zależności od konfiguracji wnętrza, 25 – 34 na miejscach siedzących. Dostępne są pojazdy trój (układ wejść 2-2-2) lub czterodrzwiowe (układ wejść 2-2/2-2).

Autobusy SOR NB12 City eksploatowane są także przez innych polskich przewoźników, np. biało-niebieskie egzemplarze w wersji czterodrzwiowej są własnością firmy V-Bus z miejscowości Żory.

 

SOR NB12 City, TransExpo 2016

SOR NB12 City, TransExpo 2016

SOR NB12 City, TransExpo 2016

SOR NB12 City w barwach MZK Jastrzębie-Zdrój.

 

SOR NB12 City, TransExpo 2016

 SOR NB12 City, TransExpo 2016

SOR NB12 City, TransExpo 2016

Wnętrze autobusu SOR NB12 City.



Trzeci SOR to turystyczny model LH10,5. Nie udało mi się określić, dla jakiego przewoźnika został wyprodukowany.

SOR LH10,5 jest oferowany w różnych konfiguracjach (np. aranżacja wnętrza, układ drzwi). Stałe są natomiast podstawowe wymiary pojazdu, czyli długość (10,78 m), szerokość (2,52 m) i wysokość (3,27 m z klimatyzatorem).

Przykładowi polscy przewoźnicy eksploatujący autobusy SOR LH10,5 to Feniks V Gliwice (dawny PKS Gliwice), PKS Hrubieszów, PKS Polonus Warszawa.

 

SOR LH10,5, TransExpo 2016

SOR LH10,5, TransExpo 2016

SOR LH10,5.

 

Warto jeszcze dodać, że SOR dba o różnorodność taboru prezentowanego w trakcie imprez targowych. W 2016 roku odbyły się także targi w Sosnowcu, a wówczas ten czeski producent pokazał także trzy autobusy, ale były to inne modele. Tu link. 

W dalszej części relacji z TransExpo 2016 autobusy marki MAZ, ZAZ i Glaspo. Tu link.

 

Blog Transportowy na Facebooku

Tagi: sor
21:52, lukaszwoblog , autobusy
Link Dodaj komentarz »
środa, 18 maja 2016
SOR i Mercus na SilesiaKOMUNIKACJA 2016

Stałym wystawcą na targach SilesiaKOMUNIKACJA jest czeski SOR. Nie zabrakło go także w 2016 roku. Na stoisku zaprezentowano trzy autobusy.

Charakterystyczny, „garbaty”, czterodrzwiowy (1-2/2-1), niskowejściowy miejski SOR BN12 to pojazd o długości 11,79 m, szerokości 2,52 m i o wysokości 2,95 m. Jak podaje producent, w zależności od konfiguracji (dostępna także wersja trójdrzwiowa) może on przewozić od 82 do 93 pasażerów, w tym 27 – 40 na miejscach siedzących.

SOR BN12 jest już eksploatowany przez polskich przewoźników. Wersję trójdrzwiową użytkuje np. wrocławska firma Sevibus, a czterodrzwiową np. przedsiębiorstwo „Kłosok” z Żor. Egzemplarz pokazany w Sosnowcu to „nówka”, rocznik 2016.

 

SOR BN12, SilesiaKOMUNIKACJA 2016

SOR BN12, SilesiaKOMUNIKACJA 2016

SOR BN12, SilesiaKOMUNIKACJA 2016

SOR BN12, SilesiaKOMUNIKACJA 2016

SOR BN12, SilesiaKOMUNIKACJA 2016

SOR BN12 w wersji czterodrzwiowej.

 

 SOR BN12, SilesiaKOMUNIKACJA 2016

SOR BN12, SilesiaKOMUNIKACJA 2016

SOR BN12, SilesiaKOMUNIKACJA 2016

SOR BN12, SilesiaKOMUNIKACJA 2016

 SOR BN12, wnętrze i stanowisko pracy kierowcy.


W barwach Arrivy SOR zaprezentował model C10,5. Także rocznik 2016. To autobus międzymiastowy o długości 10,78 m, szerokości 2,52 m i wysokości 2,95 m (w przypadku zamontowania klimatyzacji 3,10 m). Jak podaje producent, w zależności od konfiguracji pojazd ten może przewozić od 69 do 77 pasażerów, w tym 27 – 43 na miejscach siedzących.

Model C10,5 jest bardzo popularny w Czechach, np. licznie występujący na trasach międzymiastowych w rejonie Ostrawy. Przewoźnicy eksploatujący takie pojazdy w Polsce to np. PKS Chojnice, PKS Mińsk Mazowiecki, Arriva, czy Traf-Line z Goleszowa.

 

SOR C10,5, SilesiaKOMUNIKACJA 2016

SOR C10,5, SilesiaKOMUNIKACJA 2016

SOR C10,5, SilesiaKOMUNIKACJA 2016

SOR C10,5, SilesiaKOMUNIKACJA 2016

SOR C10,5 w barwach Arrivy.

 

SOR C10,5, SilesiaKOMUNIKACJA 2016

SOR C10,5, SilesiaKOMUNIKACJA 2016

SOR C10,5, SilesiaKOMUNIKACJA 2016

SOR C10,5 - wnętrze i stanowisko pracy kierowcy.

 

Trzeci pokazany w Sosnowcu SOR, jednocześnie najmniejszy, to elektryczny model EBN8. Autobus ten ma 8 m długości, 2,52 m szerokości i 2,95 m wysokości. Przystosowano go do przewozu 51 pasażerów, w tym 16 na miejscach siedzących. To egzemplarz demonstracyjny, wyprodukowany w 2013 roku. Testowany w różnych miastach i pokazywany na imprezach targowych.

 

SOR EBN8, SilesiaKOMUNIKACJA 2016

SOR EBN8, SilesiaKOMUNIKACJA 2016

SOR EBN8, SilesiaKOMUNIKACJA 2016

SOR EBN8. Najmniejszy pojazd tej marki zaprezentowany w Sosnowcu.

 

 SOR EBN8, SilesiaKOMUNIKACJA 2016

SOR EBN8, SilesiaKOMUNIKACJA 2016

 SOR EBN8, SilesiaKOMUNIKACJA 2016

SOR EBN8, wnętrze elektrycznego autobusu i stanowisko pracy kierowcy.

 

Firma Mercus z Nadarzyna zaprezentowała dwa pojazdy. Zabudowy na bazie Mercedesa-Benza Sprintera. Jeden z nich z rozsuwanym, szerokim bocznym wejściem dla pasażerów. Takie rozwiązanie nie jest popularne w jeżdżących po Polsce busach, do których wsiada się wąskimi drzwiami umieszczonymi tuż przy przedniej osi. W niektórych krajach (np. Turcja) jest to standard w pojazdach pasażerskich zabudowywanych na bazie samochodów dostawczych.

 

Mercedes-Benz Sprinter, Mercus, targi SilesiaKOMUNIKACJA 2016

Mercedes-Benz Sprinter, Mercus, targi SilesiaKOMUNIKACJA 2016

Mercedes-Benz Sprinter, Mercus, targi SilesiaKOMUNIKACJA 2016

Mercedes-Benz Sprinter, Mercus, targi SilesiaKOMUNIKACJA 2016

Mercedes-Benz Sprinter oferowany przez firmę Mercus. W tym egzemplarzu pasażerowie korzystają z szerokiego i wysokiego, rozsuwanego wejścia.

 

Mercedes-Benz Sprinter, Mercus, targi SilesiaKOMUNIKACJA 2016

 Mercedes-Benz Sprinter, Mercus, targi SilesiaKOMUNIKACJA 2016

Mercedes-Benz Sprinter, Mercus, targi SilesiaKOMUNIKACJA 2016

Mercedes-Benz Sprinter, Mercus, targi SilesiaKOMUNIKACJA 2016  Mercedes-Benz Sprinter, Mercus, targi SilesiaKOMUNIKACJA 2016

Drugi ze Sprinterów oferowanych przez Mercusa.

 

W dalszej relacji z targów SilesiaKOMUNIKACJA 2016 pokażę Glaspo, czyli MAZ-a po polsku. Tu link.

 

Kalendarz imprez komunikacyjnych

Tagi: Mercedes sor
21:06, lukaszwoblog , autobusy
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 17 maja 2015
Eurolines – do Budapesztu

Kolejny duży majowy weekend już za nami. Rok 2015 nie przyniósł jednak zbyt wiele wolnego, bo raptem tylko jeden dodatkowy dzień (1 maja w piątek). Jednak zgodnie z tradycją z żoną zaplanowaliśmy dalszy wyjazd. W Blogu Transportowym opisywałem już przejazdy do Wiednia (link), Lwowa (link) i Berlina (link). Teraz zapraszam do Budapesztu. W tym przypadku postanowiliśmy skorzystać z oferty Eurobus-Eurolines. Co oznacza ta nazwa? Pozwolę sobie zacytować informację zamieszczoną w Internecie, na stronie Eurobus-Eurolines:

„Firma Eurobus–Eurolines Polska Sp. z o.o. została utworzona przez dwie wiodące platformy prowadzące sprzedaż biletów międzynarodowej komunikacji autokarowej: Eurobus Sp. z o.o. i Eurolines Polska Sp. z o.o. oraz firmy przewozowe: Biacomex SA, Eurotrans Sp. z o.o., Jordan Group, Orland Sp. z o.o., Sokół Sp. z o.o. i Trans Service Sp. z o.o. Eurobus-Eurolines Polska to firma marketingowo-handlowa oferująca autokarowe połączenia w ramach 74 licencjonowanych linii, za pośrednictwem których możliwy jest przejazd do ponad 530 miast w Europie, z prawie 240 miejscowości rozlokowanych w całej Polsce. Oferta dostępna jest w sieci ponad 1000 biur podróży na terenie całego kraju. Sprzedawana jest poprzez system euroTICKET i Billy oraz na wybranych serwisach internetowych”.

Trasa Kraków – Budapeszt oznaczona została symbolem E-707. Odjazd naszego autobusu wyznaczono na godzinę 6:30 z górnej płyty dworca MDA w Krakowie. Był to pojazd należący do Jordan Group, o czym informował duży logotyp. Mogło to jednak trochę mylić pasażerów oczekujących na charakterystyczny biały autobus Eurolines. Tu jednak warto zaznaczyć, że na bilecie znajdowała się wyraźna informacja, że sprzedawcą jest Jordan Group (bilety kupione za pośrednictwem portalu BiletyAutokarowe.pl, artykuł o tym portalu).

Autobus ten to MAN Lion’s Coach o rejestracji KR 511TS, rocznik 2012. Frekwencja 100%, ale na szczęście udało się nam zająć bardzo dobre miejsca – pierwszy rząd po lewej. Dzięki temu w trakcie jazdy mogłem fotograficznie dokumentować ciekawą trasę przejazdu, której długość wynosiła 400 km.

 

Eurobus-Eurolines, rozkład jazdy linii E-707

Screen rozkładu jazdy linii E-707, Wrocław – Katowice – Kraków – Budapeszt.

 

Na krakowskim dworcu MDA dwóch kierowców podzieliło między siebie obowiązki. Jeden pakował i oklejał bagaże, a drugi wpuszczał pasażerów do autobusu, jednocześnie sprawdzając bilety, odrywając ich poszczególne elementy i porównując dane z posiadaną przez siebie listą. Te „czynności biletowe” trwały niestety bardzo długo i minimalnie opóźniły nasz odjazd z Krakowa. MAN wiózł nas międzynarodową trasą E77, która swój początek ma w Rosji i przebiegając przez terytoria Estonii, Łotwy, Litwy, Polski i Słowacji kończy się na Węgrzech, w Budapeszcie. Pokonany przez nas polski odcinek to droga krajowa nr 7, czyli popularna „zakopianka”, z której zjechaliśmy w Rabce, kierując się w stronę przejścia granicznego w miejscowości Chyżne. Widoki na tym odcinku były przepiękne – niesamowite górskie krajobrazy, a prawdziwą „wisienką na torcie” okazały się ośnieżone Tatry.

Około godziny 8:00 Lion’s Coach wjechał do przygranicznej miejscowości Jabłonka. Na małym parkingu wyznaczono rozkładowy postój. Zatrzymaliśmy się tam jednak tylko dla dopełnienia formalności (frekwencja 100%, a na trasie nie ma możliwości kupowania biletów). Właściwy postój odbył się kilka kilometrów dalej, na zlokalizowanej przy granicy ze Słowacją stacji paliw.

 

MAN Lion’s Coach, Jordan Group, Eurobus-Eurolines

MAN Lion’s Coach, Jordan Group, Eurobus-Eurolines

MAN Lion’s Coach #KR 511TS z Jordan Group. Chyżne, przygraniczna stacja paliw. 1.05.2015.

 

Po ok. 15 – 20 minutach ruszyliśmy w dalszą podróż. Niestety już po chwili została ona przerwana. Na samej granicy zatrzymał nas pracownik straży granicznej. Przeszedł przez cały autobus i sprawdzał dokumenty wszystkich pasażerów. Potem wyszedł z kilkoma dowodami osobistymi i paszportami. Minęło ok. 10 minut i wrócił, prosząc jednego z pasażerów (paszport ukraiński). Potem do radiowozu zabrał kolejną osobę. Czas leciał, więc kontrola stawała się bardzo denerwująca. W końcu jeden z kierowców spytał pogranicznika, ile jeszcze czasu, ten zaś odpowiedział: „Rozumiem panów, ale proszę też mnie zrozumieć”. To „rozumienie” trwało łącznie lekko ponad pół godziny. Dla nas oznaczało to ponad pół godziny zwiedzania Budapesztu mniej.

Straconego na oficjalnie nieistniejącej granicy czasu niestety nie udało się nadrobić. Słowacki odcinek E77 wiedzie krętymi, górskimi drogami, które przebiegają przez centra licznych miejscowości. W dodatku wszyscy restrykcyjnie przestrzegają obowiązujących ograniczeń prędkości. Powolną jazdę (często po złej nawierzchni) doskonale rekompensowały widoki. Coś wspaniałego. Atrakcją były nie tylko górskie krajobrazy, ale także ciekawa zabudowa i oczywiście mijane przeróżne pojazdy, w tym dość sporo kultowych maszyn produkcji czechosłowackiej. Kilka zdjęć udało mi się wykonać i niedługo przedstawię je w dziale Ciężarówki. Dość szokujący był przejazd przez słowacki Zwoleń (Zvolen), w którym mijaliśmy tereny zamieszkane przez tamtejszych Romów. Zniszczone budynki, pełno śmieci, a w tym wszystkim dość spora grupa dzieci. Nigdy czegoś takiego nie widziałem. Tuż przed granicą słowacko-węgierską mijaliśmy podwórko, na którym stało kilka wraków „ogórków” i jeden pięknie odrestaurowany. Były to oczywiście Škody, a nie Jelcze.

 

Droga E77, Słowacja

Droga E77 na Słowacji. Odcinek przy granicy z Polską. W dali ośnieżone szczyty.

 

Droga E77, Słowacja

Inny fragment słowackiego odcinka E77 w rejonie polskiej granicy. Tu na krótkim odcinku ruch odbywa się po dwóch oddalonych od siebie jezdniach. To dojazd do miejscowości Twardoszyn (Tvrdošín).

 

Droga E77, Słowacja, miejscowość Podbiel, Irisbus Crossway 10,6 z firmy SAD LIORBUS 

Droga E77, Słowacja, miejscowość Podbiel, Irisbus Crossway 10,6 z firmy SAD LIORBUS

Kolejna miejscowość - Podbiel. Dalej przez dość spory odcinek jechaliśmy za liniowym autobusem Irisbus Crossway 10,6 z firmy SAD LIORBUS oddział Trstená. Placówka ta posiada łącznie 33 autobusy, oprócz Irisbusów także Karosy i SOR-y. Rejestracja prezentowanego pojazdu to RK 296BO.

 

 Droga E77, Słowacja, miejscowość Podbiel, Irisbus Crossway 10,6 z firmy SAD LIORBUS

Nadal Podbiel. Irisbus przejeżdża obok charakterystycznej drewnianej zabudowy.

 

Droga E77, Słowacja, Irisbus Crossway 10,6 z firmy SAD LIORBUS

Ciekawa stożkowa góra przed miejscowością Krivá. Po prawej stronie drogi wije się niewidoczna na zdjęciu rzeka Orava.

 

 Droga E77, Słowacja, Irisbus Crossway 10,6 z firmy SAD LIORBUS

Droga E77, Słowacja, Irisbus Crossway 10,6 z firmy SAD LIORBUS

Obok stożkowej góry, a na drugim zdjęciu już na terenie miejscowości Krivá.

 

 Droga E77, Słowacja

Zakrętów na słowackim odcinku E77 nie brakuje. W tle ruiny zamku. Niestety nie potrafię określić, jaka to miejscowość.

 

Drugi nierozkładowy, a bardzo potrzebny postój odbył się przed granicą z Węgrami. Na stacji paliw. Toalety na szczęście nie były płatne, ale problemem okazała się niewystarczająca ilość kabin w części damskiej. Niektóre panie spędziły całą przerwę w kolejce. Inne, bardziej zaradne korzystały z męskiej, wysyłając mężów do pilnowania drzwi. W trakcie postoju główną drogą obok stacji przejechała kolumna zabytków. Polskich zabytków. Piękne Warszawy i Syrenki jechały od węgierskiej granicy. Jak później ustaliłem, był to VIII Europejski Rajd Syren i Warszaw Nekla-Wiedeń-Budapeszt, który odbywał się w dniach 24.04 – 3.05.2015. Szkoda, że wcześniej ich nie dostrzegłem – byłby piękny materiał do działu Osobówki.

 

Droga E77, granica słowacko-węgierska   Droga E77, granica słowacko-węgierska

Tablice informacyjne na granicy słowacko-węgierskiej.

 

Droga E77, Węgry, Kravtex Credo EC11, Volánbusz Budapest

Po przekroczeniu granicy mijaliśmy się z różnymi lokalnymi autobusowymi wytworami. Tu np. węgierski Kravtex Credo EC11 z firmy Volánbusz Budapest (rejestracja JJR-848). Widać wyraźne podobieństwo do czeskiego SOR-a, którego dokumentację techniczną firma Kravtex kupiła w 1999 roku i rozpoczęła produkcję własnych autobusów. Wcześniej specjalizowała się w remontach kapitalnych Ikarusów. W trakcie jazdy minął nas także inny węgierski autobus. Niestety zbyt późno uruchomiłem aparat i nie zdążyłem skorzystać z zoomu, więc większość obrazu przesłania odbijający się w szybie kierowca. Ten pojazd to Alfabusz Localo na podwoziu Volvo B7RLE, rocznik 2005. Tu link do nieudanego zdjęcia.

 

Kolejny, tym razem rozkładowy postój odbył się w węgierskiej miejscowości Rétság. Zjechaliśmy na tamtejszy dworzec autobusowy (pusty, a tak liczyłem na jakieś Ikarusy), wysadzając jedną osobę. Około 14:00 (planowo 13:30) zakończyliśmy podróż. Koniec trasy to dworzec autobusowy Népliget w Budapeszcie.

 

Węgry, Rétság. Rejon dworca autobusowego.

Boczna droga, z której skręca się na dworzec autobusowy w Rétság.

 

Do Krakowa wracaliśmy w niedzielę 3 maja. Kurs linii E-707 na godzinę 22:00, wersja wydłużona do Wrocławia przez Katowice. Po przyjeździe na dworzec Népliget pojawił się mały problem ze znalezieniem właściwego stanowiska. Elektroniczna tablica zawierała już nawet odjazdy po godzinie 22:00, a naszego kursu nie uwzględniała. Zaczęliśmy więc spacerować od stanowiska do stanowiska (ciężka torba, więc nie było to zbyt przyjemne). W końcu minął nas Irizar i6 pomalowany w barwy Eurolines. To był ten pojazd, ale niestety podstawił się po drugiej stronie budynku. Kiedy już do niego dotarliśmy, na stanowisku wyświetlała się informacja, że to kurs do Wrocławia. Przypuszczalnie więc system podaje dane dopiero po podstawieniu się danego pojazdu. Później autobus nawet zapowiadano, po węgiersku i angielsku.

Początkowo byłem bardzo zadowolony z mającego nas wieźć pojazdu. Irizar i6 wyglądał na nową maszynę i zakładałem, że przejażdżka nim będzie bardzo przyjemna. Niestety tak nie było, ale o tym później. Zacznę od właściciela autobusu. Nie był nim Volánbusz Budapeszt (zaprezentowany powyżej rozkład jazdy wskazywał na tego przewoźnika), a Balaton Volán z miejscowości Veszprém, która jest oddalona od Budapesztu o ponad 100 kilometrów. Na dworcu Népliget stało  kilka pojazdów tej firmy – autobusy lokalne. Najprawdopodobniej Volánbusz wynajmował go, bo na ścianie przedniej umieszczono logotyp firmy z Budapesztu. 

Mimo, że nasz Irizar podstawił się już około godziny 21:30, kierowcy wrócili do niego dopiero po 15 – 20 minutach. Oboje zabrali się za pakowanie bagaży, a dopiero później jeden z nich rozpoczął wpuszczanie pasażerów. Szło mu to bardzo sprawnie. Dodatkowo oprócz biletu musieliśmy okazać dowód osobisty.

 

Irizar i6, Balaton Volán, Eurolines

Irizar i6, Balaton Volán, Eurolines

Irizar i6 z firmy Balaton Volán podstawiony na budapeszteńskim dworcu Népliget. Przy przednich drzwiach umieszczono dane właściciela autokaru (link). Pod przednią szybą logotyp Volánbusz Budapeszt.

 

Tym razem siedzieliśmy w części środkowej autobusu. Niestety w porównaniu z wiozącym nas w przeciwną stronę MAN-em, wnętrze Irizara okazało się bardzo niewygodne. Pierwszy minus to bardzo wąskie siedzenia z dziwnie wyprofilowaną górną częścią. Drugi to bardzo mała przestrzeń pomiędzy rzędami siedzeń. Mam wrażenie, że jeszcze mniejsza niż w PolskimBusie. Nocna jazda takim pojazdem była swoistą „masakrą”. Kiedy tylko się zdrzemnąłem, od razu zaczynał boleć kark, bo źle wyprofilowane siedzenia nie pozwalały na żadne wygibasy – jedyna opcja to siedzieć prosto. Fatalnie. Dodatkowe atrakcje zaczęły się zaraz po odjeździe. We wnętrzu pojazdu zrobiło się bardzo gorąco. Okazało się, że nie działa klimatyzacja. Dokładniej nie funkcjonowały nawiewy nad pasażerami, od środkowej części autobusu do jego końca. Mimo kilku próśb, kierowcy nie reagowali. Było to związane najprawdopodobniej nie z ich ignorancją, a z brakiem znajomości języka angielskiego. Znali jedynie kilka wyuczonych formułek. Dopiero za którymś razem jeden z pasażerów przyprowadził drugiego kierowcę do części tylnej i ten mógł osobiście sprawdzić, jaka tam panuje sauna. Niestety usterki nie udało się usunąć. Nawet zatrzymaliśmy się po drodze i kierowca zgasił silnik resetując wszystkie ustawienia. Nie pomogło. Z żoną siedzieliśmy w części środkowej, więc problem sauny aż tak bardzo nas nie dotyczył. Było jednak bardzo gorąco, czego dowodem okazała się przewożona w plecaku czekolada. Pięknie stopiła się. W tym przypadku należało się cieszyć, że jechaliśmy w nocy. Irizar do Budapesztu wracał w piękny, słoneczny dzień, a nie wierzę, aby udało się usterkę usunąć.

Na Krakowski dworzec MDA dotarliśmy około godziny 4:40. Panował wówczas na nim dość spory ruch. W trakcie przejazdu nie realizowaliśmy planowych postojów w Rétságu i Jabłonce. Były natomiast dwa około 15 minutowe zatrzymania na stacjach paliw. Pierwszy na Słowacji (bezpłatna toaleta), drugi najprawdopodobniej też (zmęczenie zrobiło swoje – nie wysiadałem).

Przejazd autobusami linii Eurobus-Eurolines nie należał do najdroższych. Jeden bilet w obie strony kosztował tylko 170 zł i był o około 100 zł tańszy niż u innych przewoźników. Kręta, górska trasa przez Słowację jest piękna widokowo, więc zdecydowanie lepiej jest ją pokonywać w dzień, niż w nocy. Zwłaszcza, że liczne zakręty nie ułatwiają zasypiania, a niestety siedzenia nie zawsze będą takie, jakie chcielibyśmy mieć. Przyznam, że do powrotu z Budapesztu uważałem Irizary za bardzo wygodne autobusy. Ten egzemplarz niestety do nich nie należał. Kilka lat temu podróżowałem po Egipcie starszym przedstawicielem tej marki (także nocą) i był naprawdę bardzo wygodny. 

 

 Kalendarz imprez komunikacyjnych

Blog Transportowy na Facebooku

środa, 26 listopada 2014
Elektryczny SOR w Krakowie

 

Blog Transportowy ma już 5 lat. 11 listopada 2009 - 11 listopada 2014

 

Škoda Perun, o której pisałem w sierpniu 2014 (link) zbyt długo nie była najnowszym elektrobusem testowanym przez krakowskie MPK. Jako ostatni do tego grona dołączył czeski SOR EBN10,5. Przy okazji do Wiednia powrócił jeden z dwóch autobusów Rampini. Tak więc krakowski elektryczny tabor autobusowy nadal liczy pięć pojazdów: AMZ CS10E, Solaris Urbino 12 electric, Škoda Perun, Rampini Alé EL (#DK604) i opisywany SOR EBN10,5.

Elektryczny SOR rozpoczął obsługę linii 154 już w wakacje 2014. Autobus jest oklejony śnieżną, zimową reklamą zapraszającą do Tatrzańskiej Łomnicy. To słowacka miejscowość, w której ma siedzibę Tatranské dopravné družstvo, czyli firma, od której wypożyczono testowany pojazd. Jego długość wynosi 10 370 mm. Jak podaje producent, jest to skrócona wersja modelu BN12, w którym zmniejszono tylny zwis. Część z niską podłogą pozostała niezmieniona. Tak powstały elektrobus wyróżnia się dość oryginalnym układem drzwi: 1-2/2-0. Zamontowano w nim silnik TAM 1049 Pragoimex o mocy 120 kW. Zasięg modelu EBN10,5 producent szacuje na 110 – 160 km. Potem konieczne jest ładowanie baterii, które może przebiegać w dwojaki sposób. Powolny, czyli przez 8 godzin (natężenie prądu 32 ampery), w czasie których w warunkach zimowych cały czas może być włączone ogrzewanie wnętrza pojazdu lub szybki (aż 250 amperów), czyli tylko godzina jest potrzebna do pełnego naładowania. Testowany w Krakowie autobus jest przystosowany do przewozu 85 pasażerów, w tym 66 stojących i 25 siedzących (6 na miejscach rozkładanych). Producent oferuje także wersję przeznaczoną tylko dla 72 pasażerów (44 stojących i 30 siedzących, w tym dwa miejsca rozkładane) i posiadającą inny układ drzwi: 1-2-0. Od niedawna w ofercie znajdziemy także najmniejszy elektrobus, model EBN8. Kto wie, może za jakiś czas także pojawi się w Krakowie.

 

SOR EBN10,5, Kraków

 SOR EBN10,5, Kraków

 SOR EBN10,5, Kraków

SOR EBN10,5, Kraków

 W Krakowie SOR EBN10,5 otrzymał numer DK606. Autobus stoi na ul. Kurniki, czyli na pętli Dworzec Główny Zachód. Przerwa przed kolejnym kursem na Prądnik Biały.

 

SOR EBN10,5 - wnętrze, Kraków

 SOR EBN10,5 - wnętrze, Kraków

 Wnętrze SOR-a EBN10,5.

 

SOR EBN10,5 - wnętrze, wyświetlacz wewnętrzny  SOR EBN10,5 - wnętrze, wyświetlacz wewnętrzny

Zamontowany w przedniej części pojazdu ekran wyświetla informacje o autobusie.

 

SOR EBN10,5 - tabliczka znamionowa

Tabliczka znamionowa testowanego SOR-a.

 

SOR EBN10,5, Kraków

SOR EBN10,5, Kraków

Ulica Kurniki. SOR rozpoczyna kolejny kurs do Prądnika Białego.

 

Krótki film prezentujący odjazd #DK606 z pętli Dworzec Główny Zachód, czyli wjazd z ul. Kurniki w Pawią:

 

 

Na rynku dostępnych jest jeszcze kilka elektrobusów. Być może i one za jakiś czas trafią na testy do Polski. Poniżej przykłady.

 

SOR EBN11

 SOR EBN11 to trzeci elektryczny autobus w ofercie czeskiego producenta. Najnowszy produkt, którego premiera odbyła się na targach IAA 2014 w Hanowerze. Można go było obejrzeć także w Polsce - na zdjęciu model EBN11 w trakcie targów TransExpo 2014 w Kielcach.

 

 Van Hool A308 Electric, #5598 De Lijn

Van Hool A308 Electric w barwach De Lijn - belgijskiego państwowego przewoźnika.

 

VDL Citea SLF-120 Electric

VDL Citea SLF-120 Electric.

 

Ebusco YTP-1

Holenderski autobus Ebusco YTP-1.

 

Iveco Ellisup

Iveco Ellisup, czyli elektryczny pojazd przyszłości zaprezentowany po raz pierwszy w październiku 2013 na targach Busworld Kortrijk.

 

 Zamów bezpłatny newsletter

 Blog Transportowy na Facebooku

18:59, lukaszwoblog , autobusy
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 19 czerwca 2014
Komunikacyjne zmiany w Kędzierzynie-Koźlu

Po długim okresie stagnacji, komunikacja miejska w Kędzierzynie-Koźlu zmienia się. Szczególnie w ostatnich latach widać, że coś się dzieje. Np. powstają nowe linie, dzięki którym obsługę komunikacyjną zyskują  nieobjęte nią do tej pory rejony miasta. Poniższy tekst to taka krótka forma podsumowania tego, co przez ostatnie 20-lecie w kędzierzyńsko-kozielskim transporcie publicznym zmieniało się. Zwiększony „powiew nowości” obserwujemy od roku 2011, kiedy to nowe osoby objęły władzę w Miejskim Zakładzie Komunikacyjnym. Ruszyła odmieniona strona internetowa, wprowadzono system dynamicznej informacji pasażerskiej, rozkłady jazdy dostosowano do bieżącej sytuacji, np. wyraźnie rozdzielając soboty od świąt. Najnowszym godnym odnotowania sukcesem kędzierzyńskiego MZK jest zakup autobusu przegubowego. Pierwszego od ponad 20 lat. To Mercedes Citaro G #300, do tematu którego powrócę jeszcze na łamach Bloga Transportowego. Teraz cofnijmy się trochę w czasie, do początku lat 90-tych ubiegłego wieku.

Wówczas komunikacja miejska zawitała na osiedle Żabieniec (rok 1992 lub 1993 – dokładnie nie pamiętam). Skierowano tam wtedy linię nr 14 i nową nr 4 (ten numer był wolny, niestety nie wiem, gdzie wcześniej, czyli w latach 80-tych, może 70-tych „czwórka” jeździła – czy ktoś z czytelników pamięta?). Przed uruchomieniem nowych połączeń docierały tam jedynie autobusy PKS Kędzierzyn-Koźle. Nie wiem, czy były jakieś regularne, ogólnodostępne kursy Koźle – Żabieniec. Na pewno do uruchomienia linii nr 4 na Żabieniec jeździły autobusy szkolne obsługiwane przez PKS, które rano dowoziły dzieci do podstawówki nr 15 przy ul. Szymanowskiego i zabierały je około 13:30.

 

Autosan H9-21, PKS Kędzierzyn-Koźle

 Autosan H9-21 z PKS Kędzierzyn-Koźle. Pętla autobusowa w Polskiej Cerekwi. Autobus właśnie zakończył kurs z Kędzierzyna-Koźla przez Landzmierz, Cisek, Sukowice i Zakrzów. Odległość 18 km, które pokonał w 30 minut. 1.09.1999. Na początku lat 90-tych tak pomalowana była większość Autosanów z PKS Kędzierzyn-Koźle. Identyczne pojazdy obsługiwały szkolne kursy na Żabieniec.

 

Przez kolejne lata nowych połączeń nie uruchamiano. W lokalnych mediach głośno było jedynie o planach puszczenia autobusów przez Lenartowice, ale wciąż coś stało na przeszkodzie. To brak pętli, wąskie drogi, problemy z mostem. W końcu w 2004 roku Lenartowice zyskały połączenie z resztą miasta. Utworzono wówczas dwie nowe linie, co było zresztą związane z zakupem dwóch małych pojazdów, czyli Kapen Thesi City. Dokładnie 18 października rozpoczęły one kursowanie na trasie nr 12 (Pogorzelec – Lenartowice) i 15 (Koźle Dworzec PKS – Kozielska – Lenartowice). Obie miały także wariantowe wydłużenie do pętli Elektrownia w Blachowni. Linia 12 jeszcze w latach 90-tych kursowała po zupełnie innej trasie, będąc skróconym wariantem linii 2, czyli w relacji Osiedle Piastów – Koźle Dworzec PKP. Natomiast „piętnastka” na pewno pojawiła się w latach 80-tych lub na samym początku 90-tych. Był to jednak tylko jakiś epizod. Nie pamiętam, gdzie kończyła, ale na 100% przejeżdżała przez Pogorzelec ulicą Piotra Skargi, a następnie przez Wyspiańskiego, Kłodnicką i Szymanowskiego. Dalej pewnie jechała na kozielski dworzec autobusowy.

 

Jelcz PR-110M #171, MZK Kędzierzyn-Koźle, linia 12

Jelcz PR-110M #171 w otablicowaniu linii 12. Tu w relacji do pętli Osiedle Piastów. Linia 12 kursowała na przemian z trasą nr 2. W godzinach szczytu obsługujące ją autobusy przechodziły na „dwójkę”. Styczeń 1996. Autobus #171 pośród ówczesnego taboru MZK wyróżniał się charakterystycznymi brązowymi siedzeniami. Takie same miał też #172 i Jelcz M-11 #404. Pozostałe pojazdy posiadały czerwone siedzenia.

 

Krótkim epizodem w kędzierzyńskiej komunikacji była linia nr 16 (najwyższy numer w historii tamtejszych autobusów miejskich). Dzięki niej autobusy MZK dotarły do mieszkańców ulicy Kłodnickiej – część za Kanałem Kłodnickim. Trasa ta funkcjonowała od 14 czerwca 2011 i po kilku miesiącach została zastąpiona wariantowymi kursami linii nr 4. Łączyła pętle Koźle Dworzec PKS i Kędzierzyn Dworzec PKP, przejeżdżając przez ulice Portową, Szymanowskiego, Kłodnicką (do jej końca, zawracanie za mostem nad Kanałem Gliwickim i powrót tą samą trasą do mostu nad Kanałem Kłodnickim), Wyspiańskiego i Kozielską. Kursowała wyłącznie w dni robocze, wykonując trzy pary kursów, dwie do południa i jedną po południu.

 

Kapena Thesi City, linia nr 16, MZK Kędzierzyn-Koźle

Kapena Thesi City #2 jako linia nr 16 w stronę Koźla. Do obsługi tej trasy był wyznaczony najmniejszy tabor. Ulica Szymanowskiego, 30.12.2011.

 

Ważnym faktem w historii kędzierzyńskiej komunikacji miejskiej ostatnich lat było także wydłużenie linii poza granice miasta. Od lat 90-tych opuszczała je tylko sezonowa trasa nr 10, która kursowała na kąpielisko w miejscowości Dębowa. Pojazdy MZK zaczęły dojeżdżać do Reńskiej Wsi (linia 14), Większyc (linia 1), Ujazdu (linia 5) i do miejscowości Brzeźce (linie 5 i 8). Były to jednak tylko wybrane kursy nie stanowiące atrakcyjnej oferty komunikacyjnej. Obecnie pozostały już tylko dwa pozamiejskie wydłużenia – Brzeźce i Ujazd.

 

Jelcz M-11 #426, MZK Kędzierzyn-Koźle, linia 8, kurs wydłużony do miejscowości Brzeźce

Kurs linii 8 wydłużony do miejscowości Brzeźce. Obsługuje go Jelcz M-11 #426. Przystanek przy dworcu kolejowym w Kędzierzynie. 11.04.2008. Autobus ten miał swój historyczny udział w tworzeniu opisanej powyżej linii 4 przez Żabieniec - kursował na niej pierwszego dnia jej istnienia.

 

 Jelcz M-11 #423, MZK Kędzierzyn-Koźle, linia 10, pętla Dębowa

 Dębowa, kąpielisko w rejonie Kędzierzyna-Koźla (obok pobliskiej miejscowości Reńska Wieś). Przez lata kończyła tam trasę sezonowa, wakacyjna linia nr 10 z pętli Blachownia Biurowiec Zakładów Chemicznych. Była to zmieniona wersja linii H, która zamiast jechać do końcówki Koźle Dworzec PKP opuszczała miasto, dowożąc jego mieszkańców na popularne kąpielisko Dębowa. Zainteresowanie było na tyle duże, że czasami dany kurs obsługiwały dwa autobusy lub przegubowiec. Pętla Dębowa (dokładnie Dębowa Hula-Gula, bo tak nazywał się zlokalizowany przy słupku przystankowym bar) nie miała żadnej infrastruktury drogowej. Autobusy z głównej, asfaltowej ulicy zjeżdżały na polne drogi. Było ich kilka, więc zawracać można było w różnych miejscach. Dzięki temu potencjalny fotograf zyskiwał całą masę off-roadowych plenerów. Powyższe zdjęcie wykonałem w czerwcu 1997, czyli przed słynną wielką powodzią. W roku 1998 #423 został wycofany z eksploatacji. Malowanie fabryczne. Tak wyglądały początkowo wszystkie kędzierzyńskie Jelcze M-11. Na środku charakterystyczne logo przewoźnika.

 

Jelcz M-11 #428, MZK Kędzierzyn-Koźle, linia 1 BIS, Kobylice

Jelcz M-11 #428 jako linia 1 BIS na pętli Kobylice. To centrum małej miejscowości przyległej do Kędzierzyna-Koźla. Oprócz trasy nr 10 granice administracyjne miasta opuszczała także i ta linia. Uruchamiano ją wyłącznie w okresie 1 listopada, a jej podstawowym zadaniem była obsługa kozielskiego cmentarza. Kursowała w relacji: Kożle Dworzec PKP - Piastowska - Koźle Dw. PKS - 24 Kwietnia - Raciborska - Kobylice. Oznaczenie 1 BIS widniało tylko na rozkładach jazdy. Tablice kierunkowe zawierały wyłącznie nazwy końcówek. Obecnie 1 BIS nie istnieje. Linia kursująca po tej samej trasie w okresie 1 listopada ma oznaczenie literowe „D”. Zdjęcie wykonałem 31.10.1998.

 

Ikarus 415 #207, MZK Kędzierzyn-Koźle, linia 14 z Reńskiej Wsi

Ikarus 415 #207 jako ostatni tego dnia kurs linii 14. Zjazd do zajezdni, ale z wydłużonej relacji, czyli z Reńskiej Wsi (dojeżdżał tam tylko ten jeden kurs). Obecnie linia nr 14 już nie istnieje. Do Reńskiej Wsi nie docierają także autobusy MZK.

 

Innym wartym odnotowania wydarzeniem było wprowadzenie linii okrężnych 5/9 i 9/5. Najprawdopodobniej były to pierwsze w mieście regularne linie okrężne (wcześniej funkcjonowała np. czasowa okrężna linia 0 objeżdżająca Pogorzelec). Utworzono je z połączenia dwóch tras, czyli nr 5 i 9, które miały tę samą pętlę Pogorzelec przy ul. Orzeszkowej. Linia nr 5/9 zaczynała jako „piątka” i ze Sławięcic wracała po trasie „dziewiątki”. W przypadku linii 9/5 sytuacja odwrotna. Linie te funkcjonowały tylko w rozkładzie zimowym 2006/2007. Takie łączone oznakowanie tras jest bardzo rzadko stosowane, w Kędzierzynie najprawdopodobniej miało to miejsce po raz pierwszy. Linie „łamane” są natomiast powszechne w Oświęcimiu, gdzie np. możemy podróżować linią 1/28.

 

Ikarus 280 #314, MZK Kędzierzyn-Koźle, linia okrężna 9/5

Okrężną linię 9/5 obsługiwały również przegubowce. Tu Ikarus 280 #314 na przystanku przy ul. Wojska Polskiego. Autobus w oryginalnym lakierze z roku 1991. Jako ostatni posiadał charakterystyczne logo MZK Kędzierzyn-Koźle. Na przednim filmie trasa nr 5, a na bocznym nr 9. Prezentowany kurs był wydłużony o wjazd kieszeniowy na przystanek Kuźniczka Cmentarz. 9.02.2007.

 

Ikarus 280 #6, MZK Oświęcim, pętla Dwory II

Łamane oznaczenia linii są standardem w Oświęcimiu. Tu Ikarus 280.26 #6 jako linia 3/23 na pętli Dwory II. Nie jest to jednak kurs liniowy, a jeden z fotostopów specjalnego, pożegnalnego przejazdu tym przegubowcem. 29.09.2007.

 

Kolejne zmiany w układzie komunikacyjnym nadal są wprowadzane. Po likwidacji linii nr 14 (więcej na temat tej trasy w jednym z kolejnych wpisów z tagiem MZK Kędzierzyn-Koźle) obsługę komunikacyjną straciły ul. Krokusów i al. Partyzantów. Po krótkiej przerwie sytuacja znacznie się polepszyła, bo tamtejsi mieszkańcy otrzymali aż trzy linie: 5 (ze Sławięcic), 8 (z Elektrowni) i 9 (także ze Sławięcic), które wcześniej kończyły na pętli Pogorzelec przy ul. Orzeszkowej. Teraz trasy te zostały wydłużone przez ul. Gliwicką, Krokusów i al. Partyzantów do nowej końcówki Partyzantów. W roku 2013 (od 1 czerwca) skorygowano trasę linii nr 9, która omija już ul. Krokusów, jadąc przez ul. Bema, Piotra Skargi, Gliwicką i Kozielską, wracając na wcześniejszą marszrutę. Później dokonano kolejnej korekty, kierując linię nr 9 bezpośrednio pod galerię handlową Odrzańskie Ogrody (tylko wybrane kursy).

 

Solaris Urbino 12 #168, MZK Kędzierzyn-Koźle, pętla Partyzantów

Solaris Urbino 12 #168 jako linia nr 5 do Sławięcic. Autobus właśnie podstawia się na przystanek początkowy nowej końcówki Partyzantów. Niestety układ drogowy nie daje możliwości płynnego zawracania. Trzeba cofać. Wcześniejsza pętla Orzeszkowej również wymagała od kierowców różnych manewrów. 26.06.2011.

 

Solaris Urbino 12 #155, MZK Kędzierzyn-Koźle, pętla Partyzantów

Solaris Urbino 12 #155 także jako linia nr 5, ale w przeciwną stronę. Pętla Partyzantów. Autobus mija bez zatrzymania przystanek końcowy - na tym odcinku frekwencja jest dość niska. Warto zwrócić uwagę na wyświetlacz, na którym jest informacja o ulicy Partyzantów. Mapy Google i dostępne plany miasta podają, że jest to aleja. 6.04.2013.

 

SOR BN8,5 #7, MZK Kędzierzyn-Koźle, pętla Partyzantów

SOR BN8,5 #7 jako linia 9 dojeżdża do pętli Partyzantów. Wówczas autobus jechał pierwszą wersją zmienionej trasy, czyli z ul. Piotra Skargi nie do pętli Orzeszkowej, tylko przez ul. Gliwicką, Krokusów i al. Partyzantów. Obecnie linia 9 kursuje przez (kierunek Sławięcice) ul. Bema, Piotra Skargi, Gliwicką i Kozielską, także wjeżdżając w rejon galerii handlowej Odrzańskie Ogrody. 6.04.2013.

 

Nowe linie 12 i 15, które utworzono dla obsługi Lenartowic obecnie nie istnieją. Na osiedle to skierowano trasę nr 8 (Elektrownia – Partyzantów) i nr 3 z Blachowni do Kuźniczki, ale tylko ich kursy wariantowe. Linia nr 8 to już niestety tylko cień z dawnej świetności tej trasy. Wprawdzie zawsze (a przynajmniej od początku lat 90-tych) kursowała ona wyłącznie w godzinach szczytu dni roboczych, ale miała dobre napełnienie, dużą częstotliwość i obsługiwały ją przegubowce. Teraz jest już tylko kilka kursów dziennie, wykonywanych najmniejszym taborem. Linia nr 3 także zmieniła się. Wprawdzie odjazdów jest tu znacznie więcej niż w przypadku opisywanej „ósemki” i jest całodzienna, ale skrócono jej podstawową trasę. Zawsze docierała do pętli Elektrownia, a teraz kończy już na końcówce Biurowiec Zakładów Chemicznych (jedynie kilka kursów wariantowych dojeżdża do Elektrowni, a inne do nowej pętli Berger przy ul. Przyjaźni).

 

Kapena Thesi City #3, MZK Kędzierzyn-Koźle, linia 12, pętla Lenartowice 

Kapena Thesi City #3 jako linia 12 na pętli Lenartowice. 11.04.2008. Autobus w trakcie 20 minutowego postoju. Nie jest to jednak zwykła przerwa pomiędzy kursami, a… rozkładowy postój w trakcie przejazdu w wydłużonej relacji Elektrownia – Pogorzelec. To taka „niespodzianka” przygotowana dla pasażerów. Na początku roku 2008 wprowadzono zmianę w obowiązującym od kilku lat rozkładzie jazdy linii nr 12. Z pętli Elektrownia autobus odjeżdżał o godzinie 14:40 (czyli o 17 minut wcześniej niż przed zmianą), do Lenartowic docierając około 14:50. Tam kierowca gasił silnik, czekając na planową godzinę odjazdu 15:10. Na rozkładzie jazdy nie widniała żadna informacja o takiej przerwie, przez którą pasażerowie utykali na małej pętli znacznie oddalonej od głównego szlaku komunikacyjnego. Nie było to miłe, szczególnie gdy np. ktoś spieszył się. W ciepły i pogodny dzień negatywne emocje łagodził kontakt z otaczającą pętlę przyrodą – strumyk, pola i drzewa, czyli ironicznie rzecz ujmując to taka „przyjazna komunikacja”. Tak niespotykane podejście do pasażera związane było z likwidowaniem podwójnych przejazdów, czyli wspólnej jazdy autobusów po tej samej trasie o jednej porze. Szkoda tylko, że skorygowano jedynie godziny odjazdów na początkowym odcinku, pozostałe pozostawiając bez zmian. Co ciekawe, autobus na wyświetlaczu miał podaną relację Lenartowice, co oczywiście przeczyło danym z rozkładu jazdy, ale mogło wzbudzać podejrzenia dociekliwego pasażera.

 

 Kapena Thesi City #2, MZK Kędzierzyn-Koźle, linia 15, pętla Elektrownia

Do pętli Elektrownia docierała też wariantowa wersja linii 15 z Koźla. Tu Kapena Thesi City #2 obok jednego z Jelczy M-11. Jesień 2007.

 

Ikarus 415#205, MZK Kędzierzyn-Koźle, linia 15, pętla Elektrownia

Kiedy brakowało najmniejszego taboru (czyli dwóch Kapen Thesi City i rezerwowego Autosana H6-06), na linie 12 i 15 wysyłano autobusy standardowe. Tu przykład takiej sytuacji, Ikarus 415 #205 jako linia 15, wariantowe wydłużenie do pętli Elektrownia. Styczeń 2008.

 

SOR BN8,5 #9, MZK Kędzierzyn-Koźle

 Linia nr 15 została udokumentowana również przez firmę Google. Na Street View zobaczymy obsługującego ją SOR-a BN8,5 #9. Autobus jadąc w stronę Lenartowic wjeżdża na przystanek przy ul. Wyspiańskiego (za skrzyżowaniem z ul. Dunikowskiego). Czerwiec 2012.

 

SOR BN8,5 #5, MZK Kędzierzyn-Koźle

W końcowym okresie swojego istnienia linia nr 15 była przedłużona do pętli Tesco przy ul. Głubczyckiej. Wcześniej kończyła przy kozielskim dworcu autobusowym. Tu SOR BN8,5 #5. 30.12.2011.

 

Ikarus 280 #313, MZK Kędzierzyn-Koźle

Jeżdżąca obecnie przez Lenartowice linia nr 8 to tylko marny cień jej wcześniejszej świetności. Obsługuje ją najmniejszy tabor, a dawniej przegubowce. Tu Ikarus 280.57 #313 na pętli Elektrownia. 18.09.2006.

 

Jeden z kursów linii 15 uwieczniłem na filmie. W stronę Koźla jedzie Kapena Thesi City #2. Przystanek przy dworcu kolejowym w Kędzierzynie. 26.09.2008. Na filmie zobaczycie także Ikarusa 415 #204 i Solarisa Urbino 12 #158:

 

 

Dalszy ciąg wpisu o komunikacyjnych zmianach w kędzierzyńskiej komunikacji tutaj.

 

Blog Transportowy na YouTube, kanał Lukaszwo

Blog Transportowy na Facebooku

piątek, 09 sierpnia 2013
Długi SOR i podmiana Solarisa – Mobilis

Na długo przed ogłoszeniem wyników przetargu na obsługę pakietu linii komunikacyjnych w Krakowie, tamtejszy oddział firmy Mobilis testował dość nietypowy autobus przegubowy. Nietypowy, bo wyjątkowo długi. Dokładnie mający 18,75 metra długości, czyli tyle, ile maksymalnie może mieć eksploatowany w Polsce autobus. To SOR NB18 City.

Pojazd ten przyjechał do Krakowa z Bratysławy, gdzie kursował z czasowym numerem taborowym 1859. Nie jest to własność bratysławskiego przewoźnika, tylko autobus zastępczy (dlatego ma czeską rejestrację) na czas serwisowania tamtejszych NB18. Rocznik 2012.

Krakowskie testy odbywały się od 14 do 23 maja 2013 r. SOR przede wszystkim kursował na linii 152, czyli z pętli Aleja Przyjaźni do Olszanicy. Trasę tę obsługują Solarisy Urbino 18. Na jeden dzień (sobota 18 maja) długi przegubowiec trafił na linię 178 (Mistrzejowice – Pod Fortem). Po testach autobus wrócił do Bratysławy. Ponieważ pojazd okazał się bardzo ekonomiczny, można przypuszczać, że model ten zostanie zakupiony do obsługi przetargowych linii w 2014 roku. Są to jednak tylko moje prywatne przypuszczenia, których nie poparł żaden oficjalny komunikat – czas pokaże, czy miałem rację. Długi autobus bez zarzutu sprawował się nawet w bardzo ciasnych miejscach – ostre zakręty nie były dla niego żadnym problemem.

 

SOR NB18 City

 SOR NB18 City

Testowy SOR NB18 City w trakcie obsługi linii 152. Pętla Aleja Przyjaźni.

 

 SOR NB18 City

Testowy SOR NB18 City w trakcie obsługi linii 152. Odjazd z pętli Aleja Przyjaźni.

 

 SOR NB18 City - wnętrze

SOR NB18 City - wnętrze   SOR NB18 City - wnętrze

 Wnętrze SOR-a NB18 City.

 

SOR NB18 City - piktogramy

Według naklejonych nad przednią szybą piktogramów, testowany SOR NB18 City został przystosowany do przewozu jednego wózka inwalidzkiego, 106 stojących pasażerów i 44 na miejscach siedzących.

 

SOR NB18 City na testach w Krakowie

 SOR NB18 City na testach w Krakowie   SOR NB18 City na testach w Krakowie

Jako linia 178 na ulicy Nowohuckiej. Screeny z filmu.

 

Poniżej mój film przedstawiający NB18 w trakcie krakowskich testów. Pętla Aleja Przyjaźni, czyli linia 152 i ulica Nowohucka, czyli linia 178.

 

 

Autobusu SOR NB18 nie eksploatuje w Polsce żaden przewoźnik. Jeszcze niedawno w kraju nad Wisłą nie użytkowano nawet innych niestandardowych przegubowców o długości 18,75 m. Dopiero w tym roku sprzedano Solarisa Urbino 18,75. To wersja testowa, która trafiła do Szczecina. Długiego SOR-a można było już jednak oglądać w Polsce. Zaprezentowano go np. w trakcie targów TransExpo 2011 w Kielcach.

 

SOR NB18 City

SOR NB18 City zaprezentowany w trakcie targów TransExpo 2011 w Kielcach. Egzemplarz przeznaczony dla miejskiego przewoźnika z Pragi. Jego numer taborowy to 6711.

 

Solaris Urbino 18,75

 Solaris Urbino 18,75

Na targach TransExpo 2012 w Kielcach zaprezentowano najdłuższego polskiego przegubowca, czyli Solarisa Urbino 18,75. Teraz jest to własność Szczecińskiego Przedsiębiorstwa Autobusowego „Dąbie”.

 

Jeszcze przed testami długiego SOR-a, w krakowskim Mobilisie zaszła drobna zmiana. Wypożyczony z Białegostoku biało-zielony Solaris Urbino 18 #MR911 (więcej na ten temat pisałem tutaj) został zastąpiony innym autobusem, który otrzymał ten sam numer taborowy. To także Solaris Urbino 18, ale nowszy (2005 r.), klimatyzowany i o bardzo bogatym życiorysie. Pierwotnie kursował po szwajcarskiej Lozannie, a w 2010 roku trafił do Polski. Jako własność firmy remontowej BTS z miejscowości Wyględy był autobusem zastępczym. Przez to można go było zobaczyć na ulicach wielu miast, np. Warszawy, Olsztyna i Płocka.

 

Solaris Urbino 18 z firmy BTS Wyględy

 Solaris Urbino 18 z firmy BTS Wyględy   Solaris Urbino 18 z firmy BTS Wyględy

Solaris Urbino 18 z firmy BTS Wyględy. Na przełomie lat 2010/2011 autobus był eksploatowany przez PKM Tychy. Tu w trakcie obsługi linii 75, okolice dworca kolejowego. 27.12.2010.

 

 Solaris Urbino 18 z firmy BTS w Krakowie

 Ten sam Solaris już w Krakowie, jako linia 178. Przystanek na ul. Nowohuckiej. 18.05.2013.

Na temat drugiego białostockiego Solarisa (MR912) w Internecie krążą różne informacje. Jedne źródła podają, że autobus już wrócił do właściciela, inne że nadal jest w Krakowie. Jeżeli ta druga opcja jest poprawna, to ze względu na brak klimatyzacji pojazd musi być rezerwą.

 

 Blog Transportowy na Twitterze

22:00, lukaszwoblog , autobusy
Link Dodaj komentarz »
sobota, 08 czerwca 2013
Arriva – największy europejski przewoźnik pasażerski

Ciekawe przejęcie miało miejsce na rynku przewozów pasażerskich. Jak podała Polska Agencja Prasowa – Serwis Informacji Zleconych, 16 maja 2013 roku Arriva objęła pozycję lidera w Europie Środkowej i Wschodniej.

 

Arriva - logo

Logo przewozowego giganta.

 

Jak do tego doszło? Przez przejęcie spółki Veolia Transport Central Europe (VTCE), która od 16 maja jest już częścią grupy Arriva, zależnej od Deutsche Bahn. Koszt tego przejęcia nie został ujawniony. Wiadomo jedynie, że dochody VTCE za rok 2011 wyniosły 252 miliony euro. VTCE zatrudnia ponad 6 300 osób i dysponuje około 3 400 pojazdami w ponad 60 bazach w sześciu krajach, także w Polsce. Przedmiotem działalności spółki jest świadczenie usług przewozów autobusowych dla władz lokalnych odpowiedzialnych za transport miejski i regionalny. VTCE także obsługuje linie międzymiastowe, dalekobieżne oraz międzynarodowe, przewozy szkolne i pracownicze w ramach linii specjalnych lub czarterów oraz prowadzi kolejowe przewozy regionalne w Czechach.

 

Karosa C934 z Veolia Transport Morava a.s.

Karosa C934 z Veolia Transport Morava a.s. na dworcu autobusowym w Czeskim Cieszynie. 10.08.2010.

 

SOR C10,5 z Veolia Transport Morava a.s.

SOR C10,5 z Veolia Transport Morava a.s. na dworcu autobusowym w miejscowości Bruntal. 5.02.2011.

 

PAP podała także, że dzięki tej transakcji Arriva uzupełni i rozszerzy zakres swojej działalności na już istniejących rynkach w Czechach, Polsce i Słowacji oraz wejdzie do Chorwacji, Serbii i Słowenii.

 

SA106-016 na stacji Bydgoszcz Główna

W Polsce Arriva działała jako przewoźnik kolejowy, obsługując przewozy w województwie kujawsko-pomorskim. Na zdjęciu SA106-016 jako pociąg relacji Bydgoszcz Główna – Chełmża. Stacja początkowa, 17.05.2013.

 

VTCE w Czechach jest liderem przewozów autobusowych wokół największych miast: Praga, Ostrava i Teplice. Dysponuje około 1600 pojazdami i zatrudnia ponad 2600 osób. Na Słowacji Veolia ma blisko 320 autobusów i niemal 600 pracowników. Natomiast Polska to około 840 autobusów i 1800 pracowników.

 

Autosan H9-21, Veolia Opolszczyzna

W Polsce Veolia ma swój oddział np. w Kędzierzynie-Koźlu. Prezentowany Autosan H9-21 woził już loga kilku właścicieli. Zaczynał jako PKS Kędzierzyn-Koźle, później Connex Kędzierzyn-Koźle, Veolia Kędzierzyn-Koźle i w końcu Veolia Opolszczyzna. Na zdjęciu wykonuje kurs Kędzierzyn-Koźle - Solarnia. Kędzierzyn, ul. Pionierów, 19.04.2011.

 

Autosan H9-21/A09, Veolia Opolszczyzna

Jak za czasów PKS-u, autobusy Veolii w wielu przypadkach nocują pod domem kierowcy. Kiedy pojawi się na nich logo Arriwy raczej się to nie zmieni. Tu Autosan H9-21/A09 z Kędzierzyna-Koźla (OK 34990). Miejscowość Pawłowiczki dnia 5.02.2011.

 

Mercedes Tourismo, Veolia Południe

Mercedes Tourismo, Veolia Południe, czyli przedstawiciel dawnego PKS-u Sanok. Kurs pospieszny Sanok - Gliwice. Kraków, przed mostem Dębnickim, 29.01.2011.

 

VTCE działa także w serbskim Belgradzie, w słoweńskiej Lublanie i chorwackim Nowym Mieście.

Komentując ostatnie działania spółki Arriva, jej prezes David Martin powiedział: „To przejęcie pomoże w kontynuacji wzrostu i rozwoju naszej firmy. Oprócz wzmocnienia naszej obecności na fascynujących, nowych rynkach, ostatnio umocniliśmy również naszą pozycję lidera na głównych rynkach ustalonych, w tym w Szwecji, Holandii, Danii i Wielkiej Brytanii. Aby wywiązać się z nowych i już zawartych kontraktów w Europie, zainwestowaliśmy znaczne środki we flotę, wydając 468 milionów euro na zakup nowych autobusów i pociągów".

Martin powiedział także: „Spoglądając w przyszłość, widzimy, że perspektywy rozwoju na rynku przewozów pasażerskich w Europie są ogromne, a nasze doświadczenie i potencjał dają spółce Arriva wyjątkowe możliwości. Mamy znaczące osiągnięcia w dostarczaniu akcjonariuszom dodatnich wyników finansowych i stanowimy realną wartość dla władz ogłaszających przetargi, wspomagając transformację sposobów świadczenia usług przewozów pasażerskich. Aby to osiągnąć będziemy nadal aktywnie realizować kolejne przejęcia, łącząc je ze zdobywaniem nowych kontraktów i jednocześnie zachowując oraz rozbudowując naszą obecną działalność poprzez fizyczną ekspansję".

 

 Blog Transportowy na Facebooku

wtorek, 06 września 2011
SOR w Raciborzu

Na ulicach polskich miast pojawia się coraz więcej autobusów marki SOR. Jak wyglądają – kwestia gustu. Dziwne, brzydkie, nietypowe, innowacyjne, śmieszne... można tak wymieniać przymiotniki bez końca. Pewne jest jednak, że te czeskie autobusy są ciekawą zmianą, interesującą nowością, która już na dobre zagościła w naszej komunikacji miejskiej i stopniowo zdobywa kolejne miasta. Testy eksploatacyjne potwierdzają, że są to bardzo ekonomiczne pojazdy, co w połączeniu z korzystną ceną na pewno będzie zwiększało ilość sprzedanych egzemplarzy.

Po raz pierwszy z większą ilością SOR-ów należących do polskiego przewoźnika osobiście zetknąłem się w Raciborzu. Było to w listopadzie 2010 r. Wówczas po mieście jeździły już wszystkie egzemplarze zamówione przez Przedsiębiorstwo Komunalne (tak nazywa się miejski przewoźnik). Było ich łącznie dziewięć.

Pierwsza tura tych czeskich autobusów dotarła do Raciborza na przełomie marca i kwietnia 2010 r. Były to dwa „duże” modele BN12, czyli nr 1073 i 1074 oraz cztery „małe”: trzy typu CN8,5 (nr 1075, 1076 i 1078) i jeden BN8,5 (nr 1077). Wszystkie otrzymały nowe, biało-zielone barwy miejskie, które zastąpiły wcześniejszy żółto-czerwony układ kolorów. Moim zdaniem to dość korzystna zmiana. Tak też wyglądały pozostałe SOR-y, które dotarły do PK we wrześniu 2010: jeden BN12 (nr 1079) i dwa CN8,5 (nr 1080 i 1081).

SOR BN12 #1074 na ul. Stefana Batorego w Raciborzu

SOR BN12 #1079 na ul. Stefana Batorego w Raciborzu

SOR CN8,5 #1076 na ul. Pocztowej w Raciborzu

Warto podkreślić, że wspomniane pojazdy o oznaczeniach BN to pierwsze miejskie SOR-y kupione przez polskiego przewoźnika. Na kolejne nie trzeba było zbyt długo czekać – pojawiły się np. w Nysie.

 

Tagi: sor
21:27, lukaszwoblog , autobusy
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2