Blog Transportowy działa od 2009 roku. Jest poświęcony środkom transportu. Przeważają autobusy, ale nie brakuje także pojazdów szynowych, ciężarówek i trolejbusów. Jest tu także miejsce na wyjątkowe osobówki oraz teksty o samolotach i pływających środkach transportu. Autor w niniejszym blogu nie reprezentuje żadnej firmy i instytucji. Notki są wzbogacane informacjami prasowymi nadsyłanymi przez producentów. Jedyny poprawny adres bloga to www.blogtransportowy.blox.pl - w Internecie funkcjonuje podróbka bloga, która jest nikczemnym wykorzystaniem wypracowanej marki.
| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Google+

Wpisy z tagiem: Solbus

piątek, 29 kwietnia 2016
MPK Częstochowa i PKM Tychy na targach SilesiaKOMUNIKACJA 2016

Wracam do tematu sosnowieckich targów SilesiaKOMUNIKACJA 2016. Tu link do wcześniejszego wpisu. Rozpoczynam szczegółową prezentację wystawionych pojazdów. W tym materiale zobaczycie tabor miejski dwóch przewoźników: MPK Częstochowa i PKM Tychy. Łącznie cztery autobusy.

Miejski przewoźnik z Częstochowy pokazał jeden pojazd. Był to Solbus SM12 Hybrid CNG o numerze taborowym 034. Rocznik 2015. Autobus dość niezwykły. Hybrydowy, ale nie w tradycyjnym połączeniu napędu elektrycznego i silnika spalinowego zasilanego olejem napędowym. Tu „ropę” zastąpiono CNG, czyli sprężonym gazem ziemnym (z angielskiego Compressed Natural Gas).

Do Częstochowy łącznie trafiło 25 takich gazowo-elektrycznych Solbusów oraz 15 w wersji przegubowej. Na linie wyruszyły one na początku 2016 roku. Pojazdy zakupiono korzystając z dotacji Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska, w ramach programu o nazwie „Gazela”.

 

Solbus SM12 Hybrid CNG, MPK Częstochowa

Solbus SM12 Hybrid CNG, MPK Częstochowa

Solbus SM12 Hybrid CNG, MPK Częstochowa

Solbus SM12 Hybrid CNG, MPK Częstochowa

Solbus SM12 Hybrid CNG, MPK Częstochowa  Solbus SM12 Hybrid CNG, MPK Częstochowa

Solbus SM12 Hybrid CNG z MPK Częstochowa. Przewoźnik informował odwiedzających targi o obchodzonym w tym roku 65-leciu swojego istnienia.

 

Solbus SM12 Hybrid CNG, MPK Częstochowa

Solbus SM12 Hybrid CNG, MPK Częstochowa

Solbus SM12 Hybrid CNG, MPK Częstochowa

Wnętrze częstochowskiego Solbusa wraz ze stanowiskiem pracy kierowcy.

 

Przy Solbusie z Częstochowy stały autobusy w barwach PKM Tychy. Solaris, Mercedes-Benz i MAN. Ten pierwszy to model Urbino 18 LE CNG, którego przewoźnik oznaczył numerem 021. Rocznik 2011. Pierwotnie w niebieskich barwach, pełniący funkcję pojazdu demonstracyjnego. Od roku 2015 jako własność PKM i już w nowym, żółto-zielonym malowaniu. Na szczególną uwagę zasługuje wnętrze tego trójdrzwiowego przegubowca (układ wejść: 2-2-2-0, gdzie dwa ostanie otwierane na zewnątrz). Umieszczono w nim charakterystyczne siedzenia z wysokimi oparciami, podłokietnikami i pasami bezpieczeństwa. Jak na pojazd komunikacji miejskiej można stwierdzić, że to wersja de Lux. Autobus taki nie nadaje się jednak do obsługi zwykłych linii miejskich. Wąski i ciasny korytarz, a przy tym brak czwartego wejścia znacznie utrudniają szybką wymianę pasażerów na licznych i zlokalizowanych blisko siebie przystankach. Dlatego PKM eksploatuje go na trasach o nieco innym charakterze. To linie międzymiastowe, łączące Tychy z Gliwicami przez Mikołów (przyspieszona E-2 kursująca tylko w dni robocze i zwykła, całotygodniowa nr 33).

 

Solaris Urbino 18 LE CNG, PKM Tychy

Solaris Urbino 18 LE CNG, PKM Tychy

Solaris Urbino 18 LE CNG, PKM Tychy

Solaris Urbino 18 LE CNG, PKM Tychy  Solaris Urbino 18 LE CNG, PKM Tychy

Solaris Urbino 18 LE CNG z PKM Tychy.

 

Solaris Urbino 18 LE CNG, PKM Tychy  Solaris Urbino 18 LE CNG, PKM Tychy

Solaris Urbino 18 LE CNG. Stanowisko pracy kierowcy.

 

Solaris Urbino 18 LE CNG, PKM Tychy

Solaris Urbino 18 LE CNG, PKM Tychy

Wnętrze Solarisa Urbino 18 LE CNG. Pierwszy człon pojazdu. Niska podłoga jest dostępna tylko z pierwszych i drugich drzwi.


Solaris Urbino 18 LE CNG, PKM Tychy

Solaris Urbino 18 LE CNG, PKM Tychy

 Wnętrze Solarisa Urbino 18 LE CNG. Przyczepa.

 

Obok nietypowego, gazowego, niskowejściowego Solarisa ustawiono Mercedesa Sprintera w wersji miejskiej, a w zasadzie CUBY City Line produkcji firmy Auto-CUBY z miejscowości Gościcino. Ten oznaczony numerem taborowym 3 pojazd jest zasilany CNG. Rocznik 2014. Przewoźnik wykorzystuje go np. do obsługi linii szkolnych.

 

Mercedes-Benz Sprinter, CUBY City Line, Auto-CUBY, PKM Tychy

Mercedes-Benz Sprinter, CUBY City Line, Auto-CUBY, PKM Tychy

Mercedes-Benz Sprinter, CUBY City Line, Auto-CUBY, PKM Tychy

Mercedes-Benz Sprinter, CUBY City Line, Auto-CUBY, PKM Tychy  Mercedes-Benz Sprinter, CUBY City Line, Auto-CUBY, PKM Tychy

Gazowy Mercedes-Benz Sprinter, czyli CUBY City Line produkcji firmy Auto-CUBY.

 

 Mercedes-Benz Sprinter, CUBY City Line, Auto-CUBY, PKM Tychy

Mercedes-Benz Sprinter, CUBY City Line, Auto-CUBY, PKM Tychy

Mercedes-Benz Sprinter, CUBY City Line, Auto-CUBY, PKM Tychy  Mercedes-Benz Sprinter, CUBY City Line, Auto-CUBY, PKM Tychy

Wnętrze CUBY City Line. Niska podłoga jest dostępna z obu wejść.

 

Za gazowym Sprinterem stał drugi zaprezentowany w trakcie targów przegubowiec. To MAN Lion’s City G CNG, którego PKM Tychy oznaczyło numerem 290. Rocznik 2015. To jeden z sześciu takich pojazdów we flocie przewoźnika.

 

MAN Lion’s City G CNG, PKM Tychy

 MAN Lion’s City G CNG, PKM Tychy

Kolejny gazowiec na targach, czyli MAN Lion’s City G CNG. Niestety nie utrwaliłem jego wnętrza.

 

W dalszej części relacji z targów SilesiaKOMUNIKACJA 2016 autobusy MAN i Scania. Link do tego materiału.

 

Blog Transportowy na Facebooku 

piątek, 29 stycznia 2016
Kilka zdjęć z dworca autobusowego w Oświęcimiu

Temat PKSiS Oświęcim SA w Blogu Transportowym pojawiał się wielokrotnie, np. w tym wpisie o Heuliezie – link. W piątek 13 lutego 2015 Sąd Rejonowy dla Krakowa Śródmieścia wydał decyzję o ogłoszeniu upadłości tego przewoźnika. Po weekendzie syndyk zajął całe mienie firmy. Autobusy nie wyjechały w trasy. Zakończyła się historia kolejnego PKS-u. W zasadzie kilku PKS-ów, bo oświęcimska firma przejęła wcześniej PKS Kraków i PKS Nowy Sącz. Wielki „twór na glinianych nogach” padł. Autobusy zniknęły z pełniącego funkcję zajezdni oświęcimskiego dworca, a ich miejsce zajęły parkujące tam ciężarówki.

W tym wpisie prezentuję kilka już historycznych zdjęć, które wykonałem 21 listopada 2014 w Oświęcimiu. Dworzec autobusowy PKSiS Oświęcim SA, czyli ówczesnej firmy Trans-Vobis. Plac pełen autobusów.

 

Iveco TurboDaily, PKSiS Oświęcim SA

Obok budynku dworca stało Iveco TurboDaily 45-12 o rejestracji KOS 06648. To rocznik 1995. Autobus wcześniej miał zamontowany dodatkowy bagażnik na ścianie tylnej (link).

 

Kapena City, Irizar InterCentury, PKSiS Oświęcim SA

Sprowadzona z Nowego Sącza Kapena City 7,5 (#KN 40805) z roku 1998, pierwotnie w MZK Koszalin, a przed nią Irizar InterCentury (#KOS 24GF) z roku 2001.

 

Mercedes Citaro G, Renault R312, Jelcz 120M, PKSiS Oświęcim SA

Sprowadzony z PKS Kraków Mercedes Citaro G (rocznik 2001) po upadku oświęcimskiego przewoźnika trafił do PKM Świerklaniec i obecnie przemalowany na biało-czerwono obsługuje komunikację miejską. Obok przegubowca stoi Renault R312 o rejestracji KOS 2G10, rocznik 1991, ex Grenoble, Francja. Jelcz 120M o numerach BOC 1850 jest z 1997 roku, od nowości w Oświęcimiu.

 

 Renault R312, PKSiS Oświęcim SA

Renault R312 o rejestracji KOS 2G11. Rocznik 1991, w Oświęcimiu od 2006 roku. Za szybą tablica „Turystyczny”. 

 

Autosan H9-21, Jelcz 120M, PKSiS Oświęcim SA

Piękne okazy polskiej produkcji, czyli Autosan H9-21.41 z logo Škody (BLZ 5701) i Jelcz 120M (BOC 1851). Pierwszy to rocznik 1994, a drugi 1997. Autosan pod koniec maja 2015 brał udział w ćwiczeniach służb ratunkowych w miejscowości Włosienica pod Oświęcimiem, w trakcie których niestety został zniszczony, tu link do screenu materiału z Gazety Krakowskiej.

 

Autobusy na dworcu PKSiS Oświęcim SA

Ogólny widok na autobusy stojące na terenie dworca. Od lewej: Autosan H9-21, Jelcz 120M, Heuliez GX187, Renault R312, MAN SL283, Carrier Fast Scoler, MAN SL283, MAN SL283, Renault R312, Setra S215 UL, Mercedes Citaro G, Renault R312 i Jelcz 120M. Takiego zdjęcia już nie da się powtórzyć.

 

 Solbus C10,5, PKS Kłodzko

Na oświęcimskim dworcu autobusowym pojawiały się także pojazdy innych przewoźników. Tu uchwycony w trakcie wjazdu na plac manewrowy Solbus C10,5 z PKS Kłodzko (DKL 26WU), rocznik 2006. To kurs pospieszny relacji Kudowa Zdrój (6:15) - Polanica Zdrój (6:48) - Kłodzko (7:05) - Nysa (8:15) - Niemodlin (8:50) - Opole (9:35) - Strzelce Opolskie (10:14) - Bytom (11:45) - Katowice (12:05) - Oświęcim DA (12:55) - Kęty (13:15) - Andrychów (13:30) - Wadowice (13:50) - Sucha Beskidzka (14:19) - Nowy Targ (15:21) - Zakopane (15:50).

 

Autobusy PKSiS Oświęcim pojawią się w Blogu Transportowym jeszcze wiele razy. Szkoda, że będą to już tylko wpisy wspomnieniowe.

 

Zamów bezpłatny newsletter

niedziela, 06 grudnia 2015
Te linie oddał Mobilis

W Blogu Transportowym już kilka razy pisałem o nowym kontrakcie firmy Mobilis na obsługę wybranych linii komunikacji miejskiej w Krakowie (przykładowy link). Do tematu powracam, ale nie w kontekście tras przejętych od MPK Kraków, a oddanych temu przewoźnikowi. Dokładnie chodzi o dwie przyspieszone linie aglomeracyjne, czyli 301 (Dworzec Płaszów – Wieliczka – Niepołomice Dworzec) i 304 (Dworzec Główny Zachód – Wieliczka).

Od 1 sierpnia 2014 ich obsługę rozpoczął miejski przewoźnik, czyli MPK. Zamiast żółtych Irisbusów Citelis 12M lub sporadycznie MAZ-a 203, kursują na nich biało-granatowe Solarisy Urbino 12 z zajezdni Płaszów.

 

Solaris Urbino 12, MPK Kraków

Solaris Urbino 12 z zajezdni Płaszów (tu #PU966) to obecnie standardowa obsługa linii 304. Autobus właśnie rozpoczyna kolejny kurs do Wieliczki. Ulica Pawia, 2.11.2014.

 

Poniżej zdjęcia żółtego taboru firmy Mobilis obsługującego linie 301 i 304.

 

Irisbus Citelis 12M, Mobilis

Irisbus Citelis 12M do 31 lipca 2014 był podstawowym typem autobusu obsługującym linię 304. Jej pierwotna trasa przebiegała obok Wawelu i przez ul. Krakowską i Kalwaryjską. Na zdjęciu pojazd #MI956 dojeżdżający ul. Krakowską do mostu Piłsudskiego. 21.04.2012.

 

 Irisbus Citelis 12M, Mobilis

Także ul. Krakowska, ale już inny Irisbus. To #MI954. 21.04.2012.

 

Irisbus Citelis 12M, Mobilis

Przez most Piłsudskiego przejeżdża Irisbus #MI965. Kierunek Dworzec Główny Zachód (Galeria). 21.04.2012. 

 

Scania CN113CLL, MPK Kraków i Irisbus Citelis 12M, Mobilis - Niepołomice

Jako linia 301 autobusy firmy Mobilis kursowały do Niepołomic (od 28 grudnia 2010). Tu na przystanku „Niepołomice Rynek” Irisbus Citelis 12M #MI965, a obok realizująca przejazd specjalny Scania CN113CLL #PS047 z MPK Kraków. 26.04.2014.

 

Irisbus Citelis 12M, Mobilis

Powyższy #MI965 na przystanku „Teatr Bagatela” przy ul. Dunajewskiego. Linia 304, kierunek Wieliczka. 1.03.2014.

 

Irisbus Citelis 12M, Mobilis

Citelis #MI961 przejeżdża pod Wawelem. Kierunek Wieliczka. 17.04.2010.

 

Irisbus Citelis 12M, Mobilis

Irisbus #MI958 jako linia 304 w stronę Wieliczki jedzie objazdem. Autobus z al. Mickiewicza skręca w ul. Piłsudskiego, aby na ul. Straszewskiego wrócić na stałą trasę, zmierzając pod Wawel. Budynek po prawej to Muzeum Narodowe. 4.07.2010.

 

 Irisbus Citelis 12M, Mobilis

Niektóre Irisbusy posiadały reklamy. Były to jednak dość sporadyczne przypadki. Autobus #MI961 w kierunku Wieliczki dojeżdża do mostu Dębnickiego. To obecnie obowiązująca trasa linii 304. Pierwotna jej wersja (przedstawiona także na powyższych zdjęciach) wiodła pod Wawelem i przez most Piłsudskiego. 11.05.2013.

 

Irisbus Citelis 12M, Mobilis

Ulica Kurniki. Irisbus Citelis 12M #MI953 właśnie rozpoczyna kolejny kurs do Wieliczki. Obok nietypowy gość w tym miejscu, czyli zabytkowy Jelcz 021 z MPK Kraków, przejazd specjalny na linii 105. 2.09.2012.

 

Irisbus Citelis 12M, Mobilis

Citelis #MI957 jako linia 301 na przystanku „Niepołomice Rynek”. Za około dwie minuty dojedzie do pobliskiej pętli Niepołomice Dworzec. 20.01.2011.

 

Irisbus Citelis 12M, Mobilis

Irisbus #MI962 na linii 301 odjeżdża z przystanku „Niepołomice Rynek”. Kierunek Dworzec Płaszów. 4.10.2011.

 

 MAZ 203, Mobilis

Na liniach 301 i 304 oprócz Irisbusów Citelis 12M pojawiały się także dwa MAZ-y 203 wypożyczone przez Mobilisa od firmy Warbus. Tu egzemplarz #MM989 z 2008 roku na ul. Basztowej. 10.05.2014. Autobus obecnie obsługuje komunikację miejska w Gdańsku, miał też swój epizod w Elblągu.

 

 MAZ 203, Mobilis

MAZ 203, Mobilis

Drugi z MAZ-ów 203, czyli #MM988. Także rocznik 2008, który z Krakowa trafił do Ełku. Przystanek końcowo-początkowy Dworzec Główny Zachód przy ul. Kurniki. 20.04.2013.

 

 Solaris Urbino 18, Mobilis

Solaris Urbino 18, Mobilis

W okresie 1 listopada na linii 304 pojawiał się tabor klasy mega. W tym przypadku Solaris Urbino 18 #MR907. Przystanek końcowo-początkowy Dworzec Główny Zachód na ul. Kurniki. 1.11.2012. Autobus po zakończeniu obsługi krakowskich linii trafił do firmy Transkom z miejscowości Koziegłowy koło Poznania.

 

Solbus SM12, Mobilis 

Solbus SM12, Mobilis

W roku 2011 w taborze Mobilisu pojawiły się dwa Solbusy SM12. Wypożyczone z firmy Warbus pełniły funkcję autobusów rezerwowych, często pojawiając się np. na linii 301. Tu autobus #MS988 na przystanku „Niepołomice Rynek”. Rocznik 2008, obecnie kursujący po Gdańsku. Za szybą tablica o treści „Autobus rezerwowy”. 8.02.2011.

 

Pod koniec obsługi linii nr 301 i 304 przez firmę Mobilis nakręciłem dwa krótkie filmy na przystanku „Niepołomice Rynek” (na trasie 301). Poniżej całość zmontowana w jeden materiał. Jego pierwsza część to podstawowa obsługa tej linii, czyli Irisbus Citelis 12M, w tym przypadku #MI957 (31 lipca 2014). Druga to jeden z dwóch MAZ-ów 203, #MM989 (30 lipca 2014):

 

 

Do tematu firmy Mobilis na liniach 301 i 304 jeszcze powrócę.

 

Blog Transportowy na Facebooku

sobota, 08 listopada 2014
Jeszcze o PKSiS Oświęcim SA

W lutym 2014 pisałem o zmianach taborowych w PKSiS Oświęcim SA (tu link). Materiał zakończyłem informacją o bardzo złej kondycji finansowej przewoźnika. Od tego czasu jego sytuacja znacznie się pogorszyła. Dowodem najbardziej odczuwalnym dla pasażerów jest zamknięcie strony internetowej. Ustalenie godzin odjazdów autobusów jest więc bardzo trudne. W dodatku nawet jeśli znamy godzinę, to nie mamy żadnej pewności, że dany kurs zostanie zrealizowany. W Internecie znajdziemy wiele artykułów opisujących problemy pasażerów oświęcimskiego PKS-u. Najwięcej materiałów dotyczy niezrealizowanych kursów linii 500 (Oświęcim – Tychy), 554 (Imielin – Tychy) i 586 (Oświęcim – Tychy, wydłużona wersja linii 500). To trasy, które przewoźnik obsługuje już od wielu lat, wygrywając przetargi ogłaszane przez poszczególne gminy. Teraz ich władze szukają ratunku u pobliskiego dużego organizatora transportu publicznego, czyli Miejskiego Zarządu Komunikacji w Tychach. Jak podają lokalne media, to właśnie MZK ma zająć się „pięćsetkami”. Stanie się to jednak dopiero 1 stycznia 2015.

 

Setra S215 UL, PKSiS Oświęcim SA, linia 500

Setra S215 UL, PKSiS Oświęcim SA, linia 500

 Mimo fatalnej sytuacji finansowej w taborze przewoźnika pojawiły się „nowe” autobusy. Tu Setra S215 UL o rejestracji KOS 63212. Rocznik 1992, data wydania dowodu rejestracyjnego (za CEP): 1.09.2014. Oświęcim dworzec kolejowy, kurs linii 500 z Tychów. 20.09.2014.

 

Próbą ratunku dla upadającego giganta jest utworzenie nowej firmy. Jak podał portal TwójSącz.pl oraz inne media, działalność przewozową PKSiS Oświęcim SA przejął nowy podmiot. Jego nazwa to Trans-Vobis. Firma zajęła się organizacją transportu we wszystkich oddziałach firmy, czyli w głównym oświęcimskim oraz w Nowym Sączu i w Krakowie. Wspomniany portal pisze, że w zarządzie Trans-Vobisu znajdziemy te same osoby, co w PKSiS Oświęcim SA. Zmieniła się zatem nazwa, a reszta pozostała bez zmian. Może za wyjątkiem nowego prezesa, którym według danych sądowych jest teraz Jan Popiołek, wcześniej związany z PKS Kraków, ale także działający w strukturach PKSiS Oświęcim.

 

Autosan H9-21, PKSiS Oświęcim SA

Na najbardziej prestiżowy kurs Oświęcim - Kraków PKSiS wysyła coraz gorszy tabor. Tu Autosan H9-21 z 1996 roku. To chyba już jedyny przewoźnik, którego „dziewiątki” wjeżdżają na teren dworca MDA w Krakowie. Kurs przez Zator, ul. Słowackiego w Oświęcimiu. 27.09.2014.

 

Autosan H10-10, PKSiS Oświęcim SA

Kurs Oświęcim Muzeum - Osiek Dom Ludowy realizuje Autosan H10-10 z 1996 roku (rej. BBT 9068). Według danych CEP autobus przejechał już ponad 416 tysięcy kilometrów. Oświęcim, ul. Dąbrowskiego przy pl. Kościuszki. 27.09.2014.

 

Jelcz 120M, PKSiS Oświęcim SA

Na terenie oświęcimskiego dworca autobusowego wciąż parkuje sporo autobusów. Ten Jelcz 120M (rej. BOF 2143) kiedyś miał elektroniczną (klapkową) tablicę kierunkową. To rocznik 1998 (na liczniku już ponad 540 tys. kilometrów). Obok fragment Jelcza T120 o rejestracji o numer mniejszej, czyli BOF 2142. Także 1998 rocznik (przebieg zbliżony do miejskiego kolegi: ponad 560 tys. km). Pojazd najprawdopodobniej oczekuje na kurs do Krakowa. 12.10.2014.

 

Heuliez GX187 i Jelcz 120M, PKSiS Oświęcim SA

Na dworcu odpoczywa inny Jelcz 120M. Starszy o rok BOC 1850 (przejechane ponad 585 tys. kilometrów), a obok niego Heuliez GX187 o numerach KOS 2G13. To już ostatni z trzech przedstawicieli tego modelu. Rocznik 1991, który według Centralnej Ewidencji Pojazdów przejechał tylko 197 tys. kilometrów, co biorąc pod uwagę jego wiek jest raczej mało realne. To jeden z dwóch ostatnich przegubowców w firmie. Oprócz niego jest jeszcze prezentowany w blogu (już jakiś czas temu) Mercedes Citaro G z Krakowa (według źródeł internetowych dawno już nie był widziany). Na tablicy kierunkowej Heulieza relacja Głębowice przez Polankę. 12.10.2014.

 

Heuliez GX187, PKSiS Oświęcim SA

Zbliżenie na ostatniego Heulieza w Oświecimiu. 27.09.2014.

 

 Carrier Fast Scoler, PKSiS Oświęcim SA

Przy budynku dworcowym odpoczywa Carrier Fast Scoler z 1999 roku. Co ciekawe, w CEP widnieje on jako Ponticelli LR210 (to nazwa podwozia, na którym zabudowano autobus). 12.10.2014.

 

 Renault R312, PKSiS Oświęcim

Renaulty R312 na płycie oświęcimskiego dworca. To wozy o rejestracjach KOS 2G11 i KOS 2G03. Oba z roku 1991, sprowadzone z francuskiego Grenoble. Ten tabor wykorzystywany był głównie do obsługi linii 5xx. 27.09.2014.

 

MAN SL283, PKSiS Oświęcim SA

MAN SL283 o rejestracji KOS 46ES. Jeden z 10 takich autobusów dostarczonych na początku 2003 roku. PKSiS Oświęcim SA kupił te fabrycznie nowe pojazdy w efekcie ogłoszonego w 2002 roku przetargu. Ich głównym zadaniem była obsługa linii 5xx, o czym świadczy umieszczony na każdym z autobusów napis informujący o zakupie przy użyciu środków Powiatowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej Powiatu Bieruńsko-Lędzińskiego. W rzeczywistości MAN-y SL283 pojawiały się na praktycznie wszystkich trasach obsługiwanych przez oświęcimskiego przewoźnika, także w dalszych relacjach, np. do Krakowa. 27.09.2014.

 

 Autosan H7-20.02, MZK Oświęcim

Na oświęcimskim dworcu autobusowym zachował się jeszcze charakterystyczny duży logotyp PKS. Po tej stronie budynku królują autobusy MZK Oświęcim. Tu Autosan H7-20.02 #54 oczekujący na kolejny kurs, niestety nie ustaliłem, na jakiej linii. 27.09.2014.

 

Kapena City, PKSiS Oświęcim SA

W Oświęcimiu nadal garażuje przeniesiona z Nowego Sącza Kapena City. To rocznik 1998, który według CEP pokonał już ponad 573 tys. kilometrów. Badanie techniczne ma ważne do 1.03.2015. Zdjęcie wykonałem 27.09.2014.

 

Mercedes 815D Vario, PKSiS Oświęcim SA

W Oświęcimiu nadal pozostaje przeniesiony z Krakowa Mercedes 815D Vario (rocznik 2003) o rejestracji KR 380LT. Za szybą oznaczenie linii 574: Tychy Rynek - Bojszowy - Bieruń KWK Piast. 27.09.2014.

 

Wielkim problemem firmy Trans-Vobis są zaległości wobec pracowników przejętych po PKSiS Oświęcim. Jak pisała pod koniec sierpnia „Gazeta Krakowska”, zaczęły się już wypłaty zaległych pensji pracownikom z Nowego Sącza. Gorzej jest w Krakowie. Kiedy robiłem jedno z poniższych zdjęć podszedł do mnie pracownik obecnego Trans-Vobisu, żaląc się, że od stycznia on i koledzy nie otrzymali pensji. Było to we wrześniu. To właśnie zaległości wobec pracowników, a w związku z tym wobec ZUS-u sprawiły, że przewoźnik nie mógł uczestniczyć w ostatnich przetargach na obsługę przewozów szkolnych (wymóg potwierdzenia braku zaległości w płaceniu składek), które były bardzo dobrym i pewnym źródłem dochodu. Tak np. obsługę słynnego gimnazjum w Zaborzu przy Oświęcimiu przejął PKS Pszczyna. Użyłem określenia „słynne”, bo to właśnie obsługa gimnazjum na Zaborzu była „ostatnim bastionem” oświęcimskich Ikarusów IK160P. W pierwszym wpisie Bloga Transportowego zobaczycie zdjęcie jednego z tych autobusów wykonującego taki właśnie przewóz.

 

Autosan H9-21, Autosan A1010T, PKSiS Oświęcim SA

Kiedy sytuacja oświęcimskiego PKS-u nie była jeszcze aż tak tragiczna, gimnazjum w Niepołomicach i pobliską szkołę podstawową obsługiwały standardowo te same autobusy. Z krakowskiego oddziału Autosan H9-21 o rejestracji KR 92436 (rocznik 1994) i Autosan A1010T o numerach KR 8627A (rocznik 2002). O ile „dziewiątki” zmieniały się, to ich nowocześniejszy kolega niezmiennie od lat obsługiwał niepołomickie szkoły. Na końcu trzeci szkolny autobus, czyli gminny Jelcz L090M o rejestracji KWI C767 (rocznik 2000). Niepołomice, parking przy gimnazjum, 22.01.2014.

 

Autosan A1112T, PKS Nowy Sącz, PKSiS Oświęcim

Nowy rok szkolny 2014/2015 przyniósł wielkie rotacje taborowe na niepołomickich liniach szkolnych. Początkowo zmieniał się tylko trzeci autobus, a Autosan A1010T nadal towarzyszył gminnemu pomarańczowemu gimbusowi. Później został już tylko Jelcz, a pozostałe wozy regularnie wymieniano. Niekiedy trafiały się wielkie ciekawostki taborowe, jak ten Autosan A1112T z oddziału w Nowym Sączu (rej. KN 13654, rocznik 2002). 18.09.2014.

 

Solbus SN11M, PKS Kraków, PKSiS Oświęcim SA

Tu szczęka mi opadła :) Takiego pojazdu do obsługi niepołomickich szkół przenigdy nie spodziewałem się. To Solbus SN11M, czyli autobus miejski wykorzystywany pierwotnie przez PKS Kraków do obsługi krakowskiego lotniska (linia terminal - przystanek kolejowy), później kursował na darmobusie Carrefoura, a następnie na bezpłatnych liniach centrum handlowego Futura Park Kraków. Te ostatnie zostały przejęte przez PTS Kraków. Jak widać Solbus nie został pozbawiony charakterystycznej reklamy, zatem nadal nieodpłatnie reklamuje Futura Park. Poznańska rejestracja sugeruje, że autobus jest zastawem dla jakiegoś wielkopolskiego banku. Kierowcy, z którymi rozmawiałem wypowiadali się bardzo niekorzystnie na temat tego pojazdu. Twierdzili, że to stary grat, że dyrekcja podsyła im najgorze trupy, a najlepszy tabor jest sprzedawany. Jakiś czas później sprawę tę nagłośniła telewizja TVN (reportaż o schowanym autobusie). Parking przy niepołomickim gimnazjum, 2.10.2014.

 

Solbus SN11M, Solbus C10,5, Jelcz L090M, Niepołomice

Solbus SN11M, Solbus C10,5 i Jelcz L090M na parkingu przy gimnazjum w Niepołomicach. Środkowy pojazd zastąpił opisywanego powyżej Autosana A1010T o rej. KR 8627A. Nie widnieje on już w bazie CEP, więc został sprzedany lub przerejestrowany (nie skasowany - taka informacja byłaby podana). 29.09.2014.

 

Solbus SN11M, Jelcz L090M, Solbus C10,5, Niepołomice

Powyższe autobusy w innym ustawieniu i na nowszym zdjęciu. 21.10.2014.

 

Solbus C10,5, PKS Kraków, PKSiS Oświęcim

Zbliżenie na Solbusa C10,5. W PKS Kraków o numerze K00108, rocznik 2007. Autobus już nie obsługuje przewozów szkolnych. Został wystawiony na sprzedaż. Obecnie można go ogladać w jednym z krakowskich komisów. Jest ustawiony tuż przy płocie - Kreator przy ul. Igołomskiej. Cena 149600 zł netto. Trochę tańszy jest jego brat bliźniak nr K00107, którego cena to 144000 zł netto. 21.10.2014.

 


 Uzupełnienie

Powyższy artykuł napisałem na początku października. Wówczas PKSiS Oświęcim SA jeszcze starał się obsługiwać linie 500 i 586 z Oświęcimia oraz pozostałe trasy o numeracji 5xx. Obecnie (7.11.14) linie te zawieszono i uruchomiono komunikację zastępczą. Informację o niej znajdziemy np. na stronie MZK Oświęcim. Komunikat z dnia 21.10.2014 podaje, że w związku z zawieszeniem linii nr 500 i 586 z Oświęcimia do Tychów jest realizowana komunikacja zastępcza. To linia 0 (Oświęcim Miasto – Bieruń Pętla), którą obsługuje firma PTS Bus-Trans Tychy. W Bieruniu przesiadka do autobusów jadących do Tychów. Ten sam komunikat zawiera informację, że od 3.11.2014 do 31.12.2014 na odcinku Oświęcim Miasto – Bieruń Pętla komunikacja będzie realizowana przez MZK Oświęcim jako linia nr 46, zapewniająca połączenie z kursującą na trasie Bieruń Pętla – Tychy linią 0 obsługiwaną przez PKM Tychy. Od 1 stycznia 2015 będzie kursowała jedna linia nr 686 na trasie Oświęcim Miasto – Tychy Nexteer.  

Informację o kolejnych awaryjnych rozwiązaniach znalazłem na stronie Serwisu Lokalnego z powiatu bieruńsko-lędzińskiego. I tak linię 574 zastąpiła trasa nr 274 (Tychy Nexteer – Bieruń KWK Piast) obsługiwana przez PKM Tychy. Ten przewoźnik kursuje także na dotychczasowej linii 554 (Tychy dw. PKP – Imielin Most) zmienionej na 54. Trasy 551 (Wola Skrzyżowanie – Bieruń – Tychy Dw. PKP) i 581 (Pszczyna Dw. PKP – Bieruń Plac Autobusowy) przenumerowano na 51 i 81, a ich obsługę przejął PKS Pszczyna. Ponoć komunikacja zastępcza jest bezpłatna. W szczegóły jednak nie wnikałem.

Tak oto pada „gigant na glinianych nogach”. Do tego tematu na pewno powrócę za jakiś czas.

 

 Wpisy poświęcone autobusom

Blog Transportowy na Facebooku

wtorek, 06 listopada 2012
Niezwykły kombinat, ale bez zdjęć

Huta im. Lenina, potem Sendzimira, a teraz ArcelorMittal Poland Oddział w Krakowie. Miejsce niezwykłe – przynajmniej dla osoby takiej jak ja, czyli często przejeżdżającej obok murów tego zakładu, ale nigdy nie będącej za nimi. Ogromny, przemysłowy teren, a na nim między innymi koksownia, walcownie, wielkie piece i wiele innych industrialnych atrakcji. Całość opleciona gęstą siecią wewnętrznych połączeń kolejowych i drogowych. Takie miasto w mieście, które ma nawet swoją komunikację autobusową. Niestety całość niedostępna dla zwykłego obywatela, a szkoda, bo zawsze chciałem zwiedzić kombinat – tak nazywany jest krakowski teren ArcelorMittal Poland.

Dlatego wielką niespodziankę zrobiła mi „Gazeta Wyborcza”, a dokładnie jej krakowskie wydanie. Znalazł się w nim dodatek o nazwie „Spacerownik”. Na jego łamach znajdziemy ciekawe informacje o miejscach wartych zobaczenia. W marcu opisy zostały połączone z praktyką – zorganizowano ogólnodostępne i bezpłatne wycieczki. W tygodniowych odstępach można było zwiedzać oczyszczalnię ścieków, port lotniczy i kombinat. Tej drugiej pozycji bardzo żałowałem (zwłaszcza po lekturze jednej ze stron transportowych, której autor zamieścił ciekawą relację: samoloty, lotniskowe wozy straży pożarnej i autobusy, w tym ex MPK Kraków Jelcz M121MB – do strażackich ćwiczeń), ale niestety nie mogłem skorzystać. Za wszelką cenę postanowiłem jednak zwiedzić kombinat. Miejsc było tylko 75, ale udało się. Na sobotę 31 marca 2012 zostałem zaproszony do udziału w zwiedzaniu ArcelorMittal Poland Oddział w Krakowie. Mało brakowało, a smutne zdarzenie losowe pokrzyżowałoby moje plany (jeszcze w piątek wieczorem byłem gdzieś za Legnicą). Na szczęście zdążyłem i o 11:30 stawiłem się pod centrum administracyjnym przy ul. Ujastek, czyli przy pętli MPK o nazwie Kombinat. Pół godziny wcześniej zwiedzanie rozpoczęła już pierwsza grupa. Pogoda nie rozpieszczała – zimno, deszcz, silny wiatr, ale było warto, choć niestety wyjątkowo zawiodłem się fotograficzną stroną – Sylwia Winiarek (rzecznik prasowy ArcelorMittal Poland) zabroniła robienia jakichkolwiek zdjęć na terenie kombinatu. Wyjątkiem był biurowiec. Nie byłem z tego faktu zbyt zadowolony. Miałem wielkie fotograficzne plany związane z kombinatem i jego układem transportowym, a tu nic z tego. Pozostało mi więc dokładne oglądanie wszystkiego i późniejsze przelanie co ciekawszych informacji do bloga. Niekiedy strasznie kusiło mnie, aby choć na chwilę wyjąć aparat, zwłaszcza, że różne pojazdy pozowały na tle niesamowitych obiektów. Niestety zakaz to zakaz, więc na kuszeniu się zakończyło.

 Solbus C10,5 z PTS Kraków

 Solbus C10,5 z PTS Kraków

 Solbus C10,5 z PTS Kraków.

Po obejrzeniu filmu instruktażowego BHP i zwiedzeniu budynku administracyjnego (rewelacyjna klatka schodowa – nasz przewodnik stwierdził, że najpiękniejsza w Krakowie) zaczęła się najciekawsza część, czyli zwiedzanie części przemysłowej. Dla naszej około 40 osobowej grupy podstawiono autobus z firmy PTS – przewoźnik wyodrębniony ze struktur huty. Wspomniałem już o nim przy wpisie dotyczącym polewaczek i na pewno o tej firmie będzie jeszcze mowa, chociażby dlatego, że to ona obsługuje przewozy autobusowe na terenie kombinatu. Tabor ma bardzo zróżnicowany, ale o tym już innym razem. Podstawiony pojazd to Solbus C10,5. Identycznym autobusem jeździła pierwsza grupa – kilka razy mijaliśmy się. Na siedzeniach już leżał przygotowany dodatkowy ekwipunek, czyli ochronne fartuchy, okulary, zatyczki do uszu i kaski. Te ostatnie wielu osobom przydały się szczególnie w Solbusie (także mnie), w trakcie zbyt bliskiego kontaktu z półką na bagaż podręczny.

ArcelorMittal Poland Oddział w Krakowie - główna brama

 Główna brama kombinatu. Niestety za nią już nie mogłem robić zdjęć.

Po krótkim postoju na bramie głównej wjechaliśmy na teren kombinatu. Mój wzrok od razu przyciągnął widoczny z ogólnodostępnego terenu dworzec autobusowy. Dokładnie dwa perony, a na nich po kilka przystanków z ładnymi, oszklonymi wiatami. Nikt tam nie czekał, nie było też żadnego pojazdu. To ze względu na porę – kursy autobusów są ściśle związane ze zmianami brygad pracowniczych. Dalsza trasa to jazda wzdłuż niekończących się rurociągów, ciągłe przejazdy przez wszechobecne i w większości czynne torowiska kolejowe, liczne skrzyżowania, a w tle zabudowa przemysłowa. To wszystko z oficjalną prędkością 40 km/h – taka jest nakazana na terenie całego kombinatu. Na obszarze zakładu obowiązują przepisy o ruchu drogowym, o czym przypomina np. stojąca przy głównej bramie tablica. Znajdziemy na niej także informację o bezwzględnym pierwszeństwie pojazdów szynowych. Treść raczej oczywista, ale w kombinacie warta szczególnego przypomnienia, bo wypadki transportowe są drugim największym zagrożeniem na terenie firmy (pierwsze zagrożenie to poparzenia, co wynika z charakteru działalności ArcelorMittal). Mimo takiej ilości przejazdów kolejowych żadnego jadącego pociągu nie widziałem, nie było także lokomotyw. Na jednym z przejazdów działała sygnalizacja informująca o nadjeżdżającym pociągu, ale kierowca naszego Solbusa po krótkim postoju ruszył, ignorując zakaz jazdy. Od razu wjechaliśmy za jakiś budynek, więc nie zobaczyłem, co nadjeżdżało. Na terenie kombinatu nie brakowało natomiast różnych wagonów. Widziałem np. cysterny, w tym zielone czeskich kolei ĆD. Były też węglarki PKP Cargo oraz dość sporo różnorakich wagonów należących do kombinatu, np. węglarki o niskich burtach, czy platformy.

 Wagon cysterna czeskich kolei ĆD

Takie zielone cysterny czeskich kolei ĆD stały na terenie kombinatu. Seria Zaes. Zdjęcie przykładowe - stacja Krnov.

Transport kolejowy na terenie kombinatu obecnie obsługuje firma Kolprem, która przejęła należące do huty czechosłowackie ciężkie lokomotywy spalinowe S-200. To właśnie one krążą po terenie zakładu. Mimo, że pracują głównie na terenie zamkniętym, można je fotografować. Oczywiście w innych miejscach. Prowadzą pociągi towarowe do (z) pozostałych oddziałów ArcelorMittal, czyli opuszczają Kraków kierując się w stronę Krzeszowic i dalej na Śląsk. Lokomotywy kursujące po terenie zamkniętym też da się złapać, ale trzeba mieć szczęście lub dużo czasu na czekanie. Idealnym miejscem jest okolica krakowskiej pętli autobusowo-tramwajowej Pleszów, a dokładnie wiadukt, jaki tworzy prowadząca do cementowni ulica Cementowa. Tak prezentuje się widoczny z niego układ torowy:

 Tory na terenie krakowskiego kombinatu

Tory na terenie krakowskiego kombinatu 

 Tory kolejowe na terenie krakowskiego kombinatu. Widok z wiaduktu, jaki tworzy ul. Cementowa. Pierwsze zdjęcie to kierunek na składnicę złomu, drugie w stronę ul. Ujastek.

 Lokomotywa S-263 z NZTK na stacji Oświęcim

Przykładowa lokomotywa serii S-200, tu S-263 z Nadwiślańskiego Zakładu Transportu Kolejowego w trakcie przejazdu przez stację Oświęcim.

W pobliżu znajduje się kolejny wiadukt - kolejowy nad ul. Igołomską. Przejeżdżają po nim S-200 z bardzo ciekawymi wagonami - kadziami do przewozu gorących odpadów z huty. Trochę dalej odbywa się rozładunek, a sam materiał jest bardzo poszukiwany do budowy dróg. Przewożony jest on wielkimi białoruskimi wywrotkami marki Biełaz. O tym jednak w późniejszym czasie. Poniżej niezbyt udane zdjęcie lokomotywy S-207 z Kolpremu nad ul. Igołomską.

 Lokomotywa S-207 z firmy Kolprem

Dowodem na to, jak bardzo rozbudowana jest sieć kolejowa na terenie krakowskiego kombinatu są Mapy Google. Oto rzut ekranu pokazującego rejon ulic Cementowej i Igołomskiej:

 Układ torowy na terenie krakowskiego kombinatu

Źródło: www.maps.google.pl

Całkiem niedawno, a może nadal odstawione z ruchu lokomotywy S200 stały w rejonie Kopca Wandy. Wchodząc na kopiec można było zobaczyć ich spore fragmenty. Niestety płot uniemożliwiał fotografowanie.

Lokomotywy S-200 odstawione na terenie krakowskiego kombinatu

Władze ArcelorMittal Poland Oddział w Krakowie zabroniły uczestnikom wycieczki robienia zdjęć na terenie kombinatu. Jest to dla mnie całkowicie niezrozumiałe, bo cały ten teren dokładnie sfotografowano z kosmosu. Doskonałym źródłem wiedzy o kombinacie są Mapy Google, które bardzo dokładnie pokazują jego każdy fragment. Na zdjęciu powyżej odstawione lokomotywy S-200. Natomiast poniżej wagony kadzie. Źródło: www.maps.google.pl

 Wagony kadzie na terenie krakowskiego kombinatu

 

Chwilowo tyle w temacie kolejowym. Wracam do opisu wycieczki. Jej pierwszym punktem była koksownia. Miejsce niezwykłe. Przyznam, że zupełnie inaczej wyobrażałem sobie koksownię. Wielki i długi budynek, a równolegle do niego tor, na którym stały dwa niezwykłe pojazdy. Wysokie jak budynek, dość krótkie, ale szerokie. Jeden z nich co jakiś czas przemieszczał się, czemu towarzyszył głośny dźwięk pracy jego elektrycznych silników. Co to było? Nie wiem, ale wrażenie robiło. Na pewno był to element baterii koksowniczej, w którym jak przypuszczam następowało gaszenie koksu. Solbus tak pięknie pozował na tle tych dziwnych pojazdów szynowych no ale niestety – aparat musiał pozostać w plecaku. Po obejrzeniu nowej instalacji oczyszczania gazu koksowniczego rozpoczęła się następna przejażdżka, której celem był wielki piec. Pierwotnie funkcjonowało ich aż pięć, a obecnie są tylko dwa, w tym jeden czynny, a drugi rezerwowy, który ze względu na światową sytuację gospodarczą raczej nie zostanie uruchomiony. Wielki piec oglądaliśmy tylko z pokładu autobusu – nie było zgody na zwiedzanie (to dopiero byłoby ekstremalne przeżycie) i padał deszcz. Kolejny punkt programu to stalownia – znów postój przy budynku. Zatrzymaliśmy się na przystanku – pętli autobusowej Stalownia, na którą po chwili wjechał biały Jelcz T120/3. Nie był w żaden sposób oznakowany – chodzi o numer linii. Chwilę postał i odjechał. Na pokładzie zero pasażerów. Potem pojazd ten minęliśmy jeszcze z dwa razy, czyli faktycznie obsługiwał jakąś linię. Gdzieś tam jechała też żółta Scania CN113CLL i przemknął Jelcz 120M. Te już miały pasażerów, a przy okazji były najlepszym taborem do obsługi tego typu tras. Turystyczny Jelcz to zdecydowanie zły pomysł.

 Jelcz T120/3 z PTS Kraków

Najprawdopodobniej o tym Jelczu T120/3 pisałem powyżej.

Wycieczka, w trakcie której nie można robić zdjęć, a większość atrakcji ogląda się z pokładu autobusu staje się nudna. Wszystko już trochę trwało, więc miałem dość. Bez entuzjazmu przyjąłem informację o naszym następnym celu, czyli o walcowni gorącej. Później okazało się, że był to najciekawszy punkt programu. Weszliśmy zatem do hali, której zwiedzenie przydałoby się wszystkim twórcom filmów o wulkanach. O tym jednak dalej. Nasz przewodnik stwierdził, że walcownia ta jest najnowocześniejsza (i tu niestety nie pamiętam, czy chodziło o Polskę, czy może całą Europę). Wykonała ją firma Siemens, o czym świadczyły dobrze widoczne, duże loga znanego koncernu. Przeszliśmy przez całą halę, która zaczyna się bardzo transportowo – wchodzi do niej tor kolejowy (wjazd do hali zamykany opuszczaną bramą). Bardzo krótki, zakończony kozłem oporowym. Stały na nim dwa wagony (więcej nie zmieści się) – własność huty. Węglarka z małymi burtami (a w niej jakieś kawałki stali) i platforma wypełniona slabami, czyli półwyrobami stalowymi o przekroju prostokątnym stosowanymi do produkcji wyrobów płaskich. Dalej znajduje się piec i idący przez całą halę transporter, którym przemieszczają się rozgrzane do czerwoności bloki stali. Zobaczenie pracy walcowni jest niesamowitym przeżyciem. Piec otwiera się i czerwony metal trafia na transporter. Poniżej znaleziony w Internecie filmik pokazujący ten proces.

Film nie oddaje jednak niesamowitych wrażeń termicznych. Kiedy stałem i patrzyłem się na jeszcze mocno oddalony slab (od samego transportera byłem także w dość sporej odległości), nagle poczułem gorąco. Temperatura rosła i osiągnęła apogeum kiedy slab mijał mnie. W trakcie walcowania slab wydłużał się (może w tej postaci nie można już go nazywać slabem) i po chwili wracał pod walec, czyli przejeżdżał obok mnie kilka razy. Im był dłuższy, tym dłużej przemieszczał się, a temperatura stawała się dość trudna do zniesienia. Wtedy od razu przypomniałem sobie film „Wulkan” z 1997 roku. Jego akcja toczy się w Los Angeles i jest ściśle związana z płynącą lawą, która pojawia się w wielu scenach. W ich trakcie np. przechodzą obok niej niczym niezabezpieczeni ludzie. Ja byłem od rozgrzanej do czerwoności stali w dość sporej odległości, a jednak wyjątkowo mocno odczułem jej bardzo wysoką temperaturę. Tym czasem lawa jest gorętsza, a bohaterowie filmu wręcz beztrosko biegali wokół niej. Z perspektywy walcowni najbardziej idiotyczną jest scena filmu, która rozgrywa się w metrze. W podziemnym tunelu płynna skała powoli zatapia pociąg, a ludzie są tuż obok. Temperatura lawy dochodzi do poziomu 1350 – 1400 stopni C. Biorąc pod uwagę budowę tunelu metra – ekstremalna i zabójcza dla człowieka temperatura zaczynała się już na wiele metrów przed samą lawą. To jednak nie przeszkadzało niezniszczalnym bohaterom filmu. Jego twórcy obowiązkowo powinni więc zwiedzić jakąkolwiek walcownię gorącą, choć pewnie niczego by to nie zmieniło, bo przecież film ma zarabiać, a nie być zgodnym z rzeczywistością. Na tym koniec holywoodzkich dygresji. Wracam do Krakowa. W hali walcowni dostrzegłem coś, co by doskonale pasowało do działu „Ciężarówki”. W małej komorze stała należąca do firmy PTS wywrotka Jelcz 640 lub 642. Przypuszczalnie wsypywano do niej stalowe odpady. Strasznie żałuję, że nie mogłem zrobić jej zdjęcia.

 Jelcz 642

Przykładowy Jelcz 642 wywrotka. Ten z firmy PTS miał biało-niebieską kabinę. 

Na końcu budynku znów był akcent kolejowy – na platformy ładowano zrolowaną blachę, czyli efekt walcowania rozgrzanego do czerwoności slabu. Tak zakończyła się wycieczka po walcowni gorącej. Solbus przewiózł nas jeszcze obok hali ocynkowni, w której odbywa się słynny festiwal Sacrum Profanum. To był już ostatni punkt programu. Opuściliśmy teren zamknięty.

Blog Transportowy na Facebooku

sobota, 24 grudnia 2011
PKSiS Oświęcim na dworcu

Jeszcze niedawno oświęcimski PKS dość poważnie rozważał likwidację dworca autobusowego przy ul. Chemików. Stopniowo wycofywano z niego poszczególne relacje (np. Kraków), a na budynku dworcowym pojawił się baner informujący o jego sprzedaży (to w 2007 roku). Chętnych jednak nie było. Udało się jednak sprzedać coś innego, czyli całą bazę PKSiS Oświęcim przy ul. Więźniów Oświęcimia. Sprawa ta była dość głośna, bo chodziło o bardzo dużą kwotę, za którą teren ten nabyło Państwowe Muzeum Auschwitz-Birkenau (17 milionów złotych, a cała firma została sprzedana w 2006 roku przez ministerstwo tylko za jeden milion zł - jak podała „Gazeta Krakowska” z 18.03.2010). Sprawą zainteresowało się nawet Centralne Biuro Antykorupcyjne. Wszystko wyjaśniono (chyba?) i od kwietnia 2011 roku rozpoczęły się prace rozbiórkowe dawnych transportowych zabudowań. Pozostawiono jedynie obiekty historyczne, czyli pozostałości dawnego obozu koncentracyjnego.

Dawna baza przy ul. Więźniów Oświęcimia, 24.04.2011:

Pegaso 6424 i koparki na terenie dawnej zajezdni PKSiS Oświęcim SA

Weekendowa przerwa w pracach rozbiórkowych. Obok sprzętu budowlanego stoi czerwone Pegaso 6424 (KOS 99XG). Dalej przerobiony Autosan H10-11 (BOA 2174) i czarny Auwärter Clubstar (KOS 06647).

Kraz 255, Irizar InterCentury, Jelcz 120M, Autosan H9-21 i Jelcz T120

Autobusom towarzyszy wojskowy Kraz 255, za którym stoi jedyny oświęcimski Irizar InterCentury (KOS 24GF), dalej Jelcz 120M, Autosan H9-21, Jelcz T120 (BOF 2300) i prawie niewidoczny biało-niebieski MAN SL283 (KOS 45ES).

Jelcz 120M, Renault R312 i Heuliez GX187

Pozostałość po wyburzonej hali, a obok Jelcz 120M i dalej fragmenty Renaulta R312 i Heulieza GX187.

Ostatecznie przewoźnik wyprowadził się z bazy w czerwcu br. Wtedy dobrodziejstwem okazał się wcześniejszy brak zainteresowania terenem dworca przy ul. Chemików – to właśnie tam przeniesiono autobusy. PKSiS Oświęcim nie jest już wszakże tak wielką firmą jak jeszcze chociażby w latach 90-tych, więc posiadany tabor zmieścił się na terenie dworca. Pusty do tej pory plac zapełnił się. Dało to możliwość szybkiej lustracji tego, co jeszcze jeździ. Dla mnie niespodzianką było odkrycie, że nadal istnieje mała Setra S209 H z 1982 roku. Niestety indywidualnego zdjęcia jej nie zrobiłem.

 Na dworcu PKSiS Oświęcim

Plac postojowy oświęcimskiego dworca jest teraz zapełniony autobusami. Od prawej stoją: Autosan H9-21 (BLZ 5983), Iveco Daily (KOS 06164), Jelcz 120M (BLW 6991), dwa Heuliezy GX187 (KOS 2G13 i KOS 3G14), zmodernizowany (oszpecony) Autosan H10-10 (KOS J974), Setra S209 H (KOS U413), Irizar InterCentury i dwa MAN-y SL283.

Na dworcu PKSiS Oświęcim

Plac postojowy - widok z drugiej strony.

Solbus C10,5 z PKS Kłodzko

Pośród oświęcimskich autobusów pojawiają się także nieliczni goście z innych miast. Tu Solbus C10,5 z PKS Kłodzko jako pospieszny Kudowa Zdrój - Nysa - Katowice - Zakopane. Od 2 stycznia 2012 trasa skrócona do relacji Kłodzko - Katowice.

Na parking wykorzystano nawet od dawna nieużywane przystanki dla wysiadających w bocznej części placu. Stoi tam jeszcze niestety już bardzo zniszczony słupek przystankowy PKS.

Autosan H10-11, Pegaso 6424 i MAN SL283 na dawnych przystankach dla wysiadających oświęcimskiego dworca

Na dawnych przystankach dla wysiadających teraz parkują autobusy. Tu Autosan H10-11, MAN SL283 i Pegaso 6424 (na podwoziu Mercedes O405).

Pegaso 6424 (podwozie Mercedes O405)

Niedawno czerwony Pegaso 6424 zyskał nowe, biało-zielone malowanie.

Oryginalny słupek przystanku PKS

Oryginalny słupek z logo PKS (kliknij, aby powiększyć). Jeszcze niedawno te już kultowe znaczki były przyczepione na każdym stanowisku oświęcimskiego dworca.

 Iveco TurboDaily z PKSiS Oświęcim SA

Przy dawnych stanowiskach dla wysiadających zaparkowały najmniejsze pojazdy przewoźnika, czyli Iveco TurboDaily (na pojeździe widać jeszcze stary adres siedziby) i Iveco Daily (KOS 07392).

Warsztaty ponoć znajdują się przy ul. Kolbego. Osobiście nie udało mi się tego potwierdzić.

Blog Transportowy na Facebooku

niedziela, 21 listopada 2010
TransExpo 2010, część 2

Trzy ciekawe pojazdy można było zobaczyć na stoisku firmy Wowo z Białegostoku. Jeden duży i dwa małe. Zaczynam od większego, czyli miejskiego Tedoma C12G sprzedanego do MKS Mielec i oznaczonego tam jako nr 209:

 Tedom C12G

Tedom C12G

Dwa małe to tureckie produkty. Na początek premierowe Isuzu Novo Ultra, które w trakcie targów jeszcze nie miało homologacji na Polskę:

 Isuzu Novo Ultra

Obok nowości stał pojazd dobrze znany już z polskich tras, czyli Isuzu Turquoise. W tym przypadku należący do firmy Transport Serwis Marek Misiorowski z Warszawy:

Isuzu Turquoise

Na stoisku czeskiego SOR-a niestety było dość ciasno. Pozastawiany model NB12 niestety musiałem sobie darować. Na szczęście trzy pozostałe pojazdy nie były aż tak zasłonięte. Poniżej SOR C10,5:

 SOR C10,5

SOR LH12:

SOR LH12

I miejski SOR BN9,5. Autobus testowany wcześniej przez kilku polskich przewoźników, np. MZK Puławy:

 SOR BN9,5

Na TransExpo 2010 pojawili się dwaj przedstawiciele upadłej już marki Jelcz. Zacznę od najstarszego, czyli Jelcza 043 z MPK Poznań. Był on formą promocji przewoźnika, który wystawiał się na targach w związku z obchodami 130-lecia komunikacji miejskiej w stolicy Wielkopolski:

 Jelcz 043

Drugi Jelcz przybył z Wrocławia. To model 120M/3 (nr 463), rocznik 2004. Własność Dolnośląskich Linii Autobusowych. Firma w ten sposób promowała swoją ofertę używanych autobusów. Omawiany Jelcz pierwotnie należał do PKS Grodzisk Mazowiecki:

Jelcz 120M/3

Wielką niespodzianką była dla mnie obecność na targach Solbusa. Producent tej marki przecież kilka miesięcy temu ogłosił upadłość. Nie przeszkadza to jednak w prowadzeniu dalszej działalności fabryki. Zaprezentowano dwa autobusy. W barwach MZK Wałbrzych model SM12 LNG, czyli napędzany paliwem, które miało być hitem w Krakowie i które pozwoliło wygrać firmie PTS przetarg na obsługę kilku linii autobusowych. Jednak jak wiemy, rzeczywistość okazała się dość bolesna dla technologii LNG, Solbusa i PTS-u. Prezentowany autobus w Wałbrzychu otrzymał nr 277:

 Solbus SM12 LNG

Obok LNG stał Solbus SC10. Co ciekawe, gościł on już w Kielcach – rok wcześniej i był wówczas prezentowany jako ... kratownica z zamontowanymi podzespołami:

Solbus SC10