Blog Transportowy działa od 2009 roku. Jest poświęcony środkom transportu. Przeważają autobusy, ale nie brakuje także pojazdów szynowych, ciężarówek i trolejbusów. Jest tu także miejsce na wyjątkowe osobówki oraz teksty o samolotach i pływających środkach transportu. Autor w niniejszym blogu nie reprezentuje żadnej firmy i instytucji. Notki są wzbogacane informacjami prasowymi nadsyłanymi przez producentów. Jedyny poprawny adres bloga to www.blogtransportowy.blox.pl - w Internecie funkcjonuje podróbka bloga, która jest nikczemnym wykorzystaniem wypracowanej marki.
| < Czerwiec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30    
Google+

Wpisy z tagiem: rozkład jazdy

poniedziałek, 06 lutego 2017
Hvozdnický expres

Jak pisałem w ostatnim materiale z czeskiej stacji Opava východ (link), głównym powodem mojej wizyty na tym dworcu była spółka Railway Capital as. Dokładnie obsługiwane przez nią kolejowe połączenie do stacji Svobodné Heřmanice.

Długość tej trasy wynosi 25 km, które pociąg pokonuje w 45 minut. Kolejowa relacja Opava východ  - Svobodné Heřmanice otrzymała nazwę Hvozdnický expres. Jest to połączenie sezonowe, uruchamiane wyłącznie w weekendy.

Do roku 2014 obsługę pociągów do stacji Svobodné Heřmanice zapewniały České dráhy. W kwietniu 2014 połączenie zawieszono ze względu na niską frekwencję. Jednak już w lipcu tego samego roku pociągi powróciły na tę trasę, pierwotnie w relacji skróconej o jedną stację, czyli do Jakartovic. Wówczas ich obsługę przejęła już spółka Railway Capital as. Połączenia były realizowane wyłącznie w weekendy, aż do końca września. Hvozdnický expres odniósł sukces i dlatego po wielomiesięcznych przerwach, pasażerskie pociągi z Opavy do stacji Svobodné Heřmanice wracały także na okres wakacji 2015 i 2016 roku.

Hvozdnický expres w roku 2016 kursował w okresie 3 czerwca – 25 września. Trzy pary pociągów jeździły w soboty, niedziele i święta (odjazdy z Opavy východ o 8:47, 11:47 i 16:47, a powroty ze stacji Svobodné Heřmanice o 9:44, 14:44 i 17:44), a jedna w piątki (odjazdy z Opavy východ o 18:47, a ze stacji Svobodné Heřmanice o 19:44).

Tabor obsługujący relację do stacji Svobodné Heřmanice (linia kolejowa nr 314) to wagony motorowe serii 810. Kursowały one pojedynczo lub z wagonem doczepnym. Zdarzało się, że na trasie tej pojawiała się też lokomotywa 710 682-6 ze wspomnianą doczepką od wagonu motorowego.

W dniu, w którym trafiłem na stację Opava východ, czyli 6 sierpnia 2016, Hvozdnický expres obsługiwany był czerwonym wagonem motorowym 810 611-8. To historyczne malowanie serii 810, pierwotnie oznaczonej jako M152. Pojazd miał na sobie wyłącznie dawne, czechosłowackie numery, czyli M152.0611. To rocznik 1982. Swoją służbę na kolejach ČSD rozpoczął w lokomotywowni Nové Zámky, gdzie stacjonował do 1993 roku. To tereny obecnej Słowacji, a w związku z tym po rozpadzie Czechosłowacji został wpisany na stan kolei słowackich. Później pracował w różnych rejonach kraju. W lipcu 2013 wagon 810 611-8 został wycofany z eksploatacji i wystawiony na sprzedaż. Kupiła go spółka Railway Capital (nie ustaliłem kiedy, najprawdopodobniej dopiero ponad dwa lata później). W 2016 roku pojazd przetransportowano do czeskiego Krnova i tam wykonano jego remont kapitalny, w trakcie którego uzyskał obecny, historyczny wygląd i dawne oznaczenia M152.0611. Jak podaje na swojej stronie Klub Kolejowy z Opavy, wagon ten obsługę pociągu Hvozdnický expres rozpoczął 2 lipca 2016.

Za opisanym wagonem motorowym stała doczepka. Również w historycznych barwach ČSD. Została oznaczona jako SK - RCAS 96 56 4 011 636-8. Produkt czechosłowacki (Vagonka Studénka – tam również powstawała silnikowa seria 810), który od początku był eksploatowany na terenie obecnej Słowacji, trafiając po rozpadzie ČSD do tamtejszych kolei ŽSR. Co ciekawe, te same wagony doczepne w Czechach zostały oznaczone jako seria 010, a na Słowacji 011.

Opisywany wagon 011 636-8 eksploatację na sieci kolei słowackich zakończył pod koniec 2014 roku. Od kasacji został uratowany przez spółkę Railway Capital, która po zakupie pojazdu przetransportowała go do Czech, do Krnova, gdzie jak opisany wcześniej wagon motorowy przeszedł remont i uzyskał obecne, historyczne barwy.

 

Hvozdnický expres, Opava východ, 810 611-8, M152.0611

Hvozdnický expres gotowy do odjazdu ze stacji Opava východ. Do Svobodnych Heřmanic o godzinie 16:47 wyruszy wagon motorowy 810 611-8 o obecnym historycznym oznaczeniu M152.0611. Za pojazdem odstawiona doczepka 011 636-8, a po prawej fragment wagonu motorowego 843 022-5 „Denisa” kolei ČD. W tle odrestaurowany budynek dworcowy. 6.08.2016.


Hvozdnický expres, Opava východ, 810 611-8, M152.0611

Hvozdnický expres obok spalinowego pociągu kolei ČD, czyli wagonu silnikowego 843 022-5 „Denisa” + wagon doczepny serii Btn753 nr 505429-29012-3 + wagon sterowniczy serii Bftn791 nr 505480-29006-1. Pomiędzy biało-czerwonymi pojazdami widoczna Regionova 914 120-1/814 120-2, która zakończyła kurs z miejscowości Hradec nad Moravicí.

 

Hvozdnický expres, Opava východ, 810 611-8, M152.0611

Hvozdnický expres, Opava východ, 810 611-8, M152.0611

Hvozdnický expres, Opava východ, 810 611-8, M152.0611

Wagon M152.0611 w całej okazałości.



Tablica kierunkowa

Tablica kierunkowa przyczepiona do M152.0611.



Hvozdnický expres, Opava východ, 011 636-8, Railway Capital as

Hvozdnický expres, Opava východ, 011 636-8, Railway Capital as

Hvozdnický expres, Opava východ, 011 636-8, Railway Capital as

W trakcie mojego pobytu w Opavie doczepka nie miała zatrudnienia. Postawiono ją bezpośrednio przy koźle oporowym.

 

 Hvozdnický expres, Opava východ, 011 636-8, Railway Capital as

Rozkład jazdy przyczepiony do okna doczepki.

 

Prezentowany M152.0611 o godzinie 16:47 jako pociąg nr 18384 wyruszył do Svobodnych Heřmanic. Frekwencja niestety nie była zbyt duża. Tylko kilka osób. Jak już pisałem, „motorak” do pokonania miał 25 km i postoje na 8 stacjach (przystankach) pośrednich: Kylešovice, Otice, Slavkov u Opavy, Štáblovice, Dolní Životice, Litultovice, Mladecko i Jakartovice. Linia na całej długości jest jednotorowa, niezelektryfikowana. Pierwszy przystanek (Kylešovice) Hvozdnický expres obsługuje razem z kolejami ČD, których pociągi jadą do miejscowości Hradec nad Moravicí. Dalszy odcinek w ruchu pasażerskim jest obsługiwany wyłącznie w okresie letnim. Co ciekawe, w dni robocze (całorocznie) po linii 314 jeżdżą pociągi towarowe, które docierają dosłownie do końca istniejących torów – węglarki, na które ładowane jest drewno ustawia się przy koźle oporowym. Widać to na zdjęciach Google.

 

Hvozdnický expres, Opava východ, 810 611-8, M152.0611

Hvozdnický expres, Opava východ, 810 611-8, M152.0611

Hvozdnický expres, Opava východ, 810 611-8, M152.0611

Hvozdnický expres rozpoczyna kolejny kurs do stacji Svobodné Heřmanice. 

 

Na stacji Opava východ  (Opawa Wschód) powstał także krótki materiał filmowy. Najpierw zobaczycie odjazd Regionovej 914 120-1/814 120-2, która przyjechała z miejscowości Hradec nad Moravicí i po wysadzeniu pasażerów opuszcza perony. Kilka minut później ruszył Hvozdnický expres, czyli M152.0611.

 





Do 5 kwietnia 1970 pociągi ze Svobodnych Heřmanic jeździły jeszcze o 5 km dalej, do stacji Horní Benešov. Wówczas, ze względu na szkody górnicze ten odcinek linii kolejowej został zamknięty. W roku 1981 torowisko rozebrano.



Svobodné Heřmanice

Svobodné Heřmanice 

Svobodné Heřmanice 

Tak linia 314 kończy się. Svobodné Heřmanice w marcu 2012. Wagony towarowe ustawiane są przy samym koźle oporowym. Pociągi pasażerskie zatrzymują się nieco wcześniej, przy budynku stacyjnym. Fot. Google Street View.



 Svobodné Heřmanice

Tor do stacji Horní Benešov rozebrano w 1981 roku. Ślad po nim nadal jest widoczny. Fot. Google Street View.



Svobodné Heřmanice

Budynek stacyjny, Svobodné Heřmanice. Fot. Google Street View.



Svobodné Heřmanice

Svobodné Heřmanice 

Tak wygląda okolica stacji Svobodné Heřmanice. Generalnie pusto - tylko pola i jezioro. Na końcu toru widać załadowane drewnem wagony towarowe. Fot. Google.



Miejscowość Svobodné Heřmanice jest dobrze znana miłośnikom nurkowania. Znajduje się tam zalany wodą kamieniołom, będący sporą atrakcją dla osób lubiących spędzać czas pod wodą.

Railway Capital as to czeska spółka z siedzibą w Pradze, która specjalizuje się w działalności deweloperskiej oraz handlowej. Prowadzi także niskokosztową obsługę połączeń kolejowych opartych głównie na wagonach motorowych serii 810. Obecnie pociągi RC kursują na czterech trasach. Wszystkie sezonowe. Są to: opisany Hvozdnický expres; Švestková dráha (Lovosice – Most, kursowała w okresie 25 marca 2016 – 30 października 2016 w soboty, niedziele i święta); Doupovská dráha (Kadaň-Prunéřov – Podbořany i Vilémov u Kadaně - Radonice u Kadaně, kursowała w okresie 25 marca 2016 – 30 października 2016 w soboty, niedziele i święta oraz pociągi specjalne w pozostałych miesiącach); Jemnická dráha (Moravské Budějovice – Jemnice, kursowała w okresie 2 lipca 2016 – 28 sierpnia 2016 w soboty, niedziele i święta).

 

Zamów bezpłatny newsletter

piątek, 30 grudnia 2016
Trolejbusy we Lwowie (4) – na lotnisko

Już dawno temu planowałem kontynuować prezentację materiałów o lwowskich trolejbusach. Od mojej wizyty w tym mieście minęło ponad trzy i pół roku, zatem czas odkurzyć archiwa i powrócić do tematu. Ostatni wpis o tamtejszych „trajtkach” pod tym linkiem. Obiecałem w nim, że zajmę się linią nr 9. Dość reprezentacyjną trasą, bo dowożącą pasażerów do lotniska, czyli do pętli Aeroport. W maju 2013 reprezentacyjna była jednak tylko z założenia. Kursował na niej taki sam „trupiarski” tabor, jak na innych trasach.

„Dziewiątka” rozpoczyna trasę pod uniwersytetem. Ma długość 6,40 km i kursuje w godzinach 6:30 – 22:00. Częstotliwość 10 – 15 minut (tak było w 2013 roku i jest obecnie).

Linia nr 9 była jedyną trasą trolejbusową, którą podróżowałem po Lwowie. Bardzo zależało mi na przejażdżce LAZ-em, ale trafiłem tylko na czechosłowackie „szpachle”, czyli 14Tr. Do pętli Aeroport jechałem Škodą nr 596 z roku 1983. We Lwowie eksploatowaną od 1997 roku. Sprowadzono ją wówczas z czeskich Pardubic. Po latach użytkowania na Ukrainie nie odbiegała od standardów pozostałego taboru, czyli ruina na kołach. Z zewnątrz wprawdzie wyglądała w miarę dobrze (nowa reklama), ale wystarczyło wejść do środka, aby przeżyć dość spory szok. Aż strach było tym podróżować.

 

Škoda 14Tr, Lwów

Zmierzająca w stronę lotniska Škoda 14Tr #596 właśnie ominęła inną przedstawicielkę tej marki (#559 z 1989 roku), która odbywa przerwę w obsłudze linii 10. Ulica Metropolity Angełłowicza. 30.04.2013.

 

Po prostu ruina na kołach. Wrażenia z przejazdu były więc niesamowite. Nie tylko wizualne, ale także dźwiękowe. Škoda nr 596 była wyjątkowo głośna. Zużyte, zniszczone wnętrze, mega hałas, a do tego bardzo powolna jazda. Z punktu widzenia miłośnika transportu publicznego – rewelacyjna podróż do przeszłości. Takie spotkanie z czymś, co na terenie Unii Europejskiej po prostu nie mogło istnieć. Dla mieszkańców Lwowa typowa codzienność, która raczej nie była powodem do dumy i zadowolenia.



Škoda 14Tr, Lwów

Wnętrze Škody 14Tr #596. Frekwencja dość niska - to już rejon przed pętlą Aeroport. 30.04.2013.

 

 Škoda 14Tr, Lwów

Škoda #596 na pętli Aeroport. Przystanek końcowo-początkowy. Warto zwrócić uwagę na lokalizację znaku drogowego - popularne we Lwowie (a może i w całej Ukrainie) zawieszenie nad jezdnią. 30.04.2013.

 

Trasa linii 9 nie jest zbyt ciekawa. Owszem na uwagę zasługuje odcinek w rejonie uniwersytetu, czyli np. brukowany i stromy podjazd ul. Czynu Listopadowego. Dalsza relacja jest już jednak dość monotonna, przerywana od czasu do czasu atrakcjami w postaci podskoków pojazdu, np. w trakcie przejazdu przez torowisko tramwajowe, czy przy przejeździe przez liczne we Lwowie nierówności. Początkowo pośród starych kamienic, później już wśród blokowisk. Przewaga długich prostych odcinków.

 

Škoda 14Tr, Lwów

Przykładowy fragment trasy linii nr 9. Škoda 14Tr #604 wyjeżdżając z ul. Metropolity Angełłowicza przejeżdża przez pełną nierówności ulicę Bandery i wjeżdża w ul. Bohaterów UPA. Nazwy tych dwóch ostatnich ulic dość szokujące dla Polaków. Trolejbus ten to rocznik 1992, we Lwowie dopiero od 2013 roku. Wcześniej eksploatowany w Czechach, w miejscowości Zlín. Fot. Google Street View, maj 2015.

 

Teraz mała próbka atrakcji dźwiękowych z przejazdu Škodą 14Tr nr 596. Krótkie nagranie wykonane we wnętrzu „złomka”.



 

 

Na pętli Aeroport uwagę zwraca budynek portu lotniczego. Jeszcze z czasów, gdy te tereny były polskie. Trolejbusy pięknie pozują do zdjęć na jego tle, powoli (wręcz w żółwim tempie) objeżdżając zlokalizowane tam rondo. Obecnie, od roku 2012 funkcjonuje nowy terminal, ale jego uruchomienie nie wiązało się z wydłużeniem trasy trolejbusu. Pasażerowie linii nr 9 chcący skorzystać z lwowskiego lotniska muszą więc odbyć dodatkową podróż pieszą.

Inną ciekawostką pętli Aeroport jest specjalny telefon umożliwiający kontakt kierowcy z zajezdnią, może z dyspozytornią. W trakcie mojego pobytu w kwietniu 2013 nie był on już wykorzystywany. Być może nie działał. Na pewno sprawne były identyczne urządzenia na pętlach tramwajowych. Osobiście widziałem, jak motornicza tramwaju linii 7 po dotarciu do pętli przy cmentarzu Łyczakowskim zgłaszała dyspozytorowi, że już dojechała.

 

Lwów, port lotniczy

Budynek lwowskiego portu lotniczego, czyli architektoniczna atrakcja pętli trolejbusowej Aeroport. 30.04.2016.



Škoda 14Tr, Lwów

Škoda 14Tr, Lwów

Škoda 14Tr, Lwów

Škoda 14Tr, Lwów

Škoda #596 właśnie rozpoczęła kolejny kurs do pętli Uniwersytet i powoli objeżdża rondo przy historycznym budynku portu lotniczego. 30.04.2013.

 

Lwów - pętla trolejbusowa Aeroport

Na pętli Aeroport. Rozkład jazdy umieszczony na znaku „przystanek trolejbusowy”, a pod nim „budka telefoniczna”, czyli dość archaiczne urządzenie do nawiązywania łączności z dyspozytorem.

 

Lwów - pętla trolejbusowa Aeroport

Zbliżenie na „aparat telefoniczny”.

 

Rozkład jazdy

Zbliżenie na rozkład jazdy. Nie zobaczymy na nim konkretnych godzin - jedynie ramowy czas, czyli o jakiej porze, co ile minut.

 

Z pętli Aeroport korzysta tylko linia nr 9. Nagrałem tam krótki materiał filmowy. Na początek scenka wjazdu Škody 14Tr nr 552. To rocznik 1989. Pojazd ten już prezentowałem we wcześniejszych trolejbusowych wpisach ze Lwowa. Później zobaczycie powolny i głośny przejazd Škody #596 obok starego budynku portu lotniczego. 30 kwietnia 2013.



 

Z Aeroportu do centrum wracałem Škodą #552. To Lwowianka od nowości. Niestety również w stanie agonalnym.

 

Škoda 14Tr, Lwów

Škoda 14Tr #552 na pętli Aeroport. Kierowca wysadził pasażerów przed przystankiem końcowo-początkowym i w tym miejscu odpoczywa. 30.04.2013.

 

Škoda 14Tr, Lwów

Wnętrze Škody 14Tr #552 na początkowym odcinku trasy linii 9 - za pętlą Aeroport.

 

 Škoda 14Tr, Lwów

Škoda 14Tr, Lwów

Detale zaniedbanego, zużytego wnętrza Škody #552. 

 

Od mojej wizyty we Lwowie w 2013 roku tamtejsza komunikacja miejska zmienia się pozytywnie, a przynajmniej podejmowane są pewne próby odmienienia jej złego wizerunku. Np. uruchomiono stronę pokazującą rzeczywistą lokalizację trolejbusów obsługujących daną linię. Podawany jest także numer taborowy pojazdu, a w przypadku jego braku, numer rejestracyjny. Dzięki tej stronie można dowiedzieć się, że na linii nr 9 jest eksploatowany również autobus elektryczny Electron E19101 (nr rej. ВС 5271 ЕМ). Tu link. Niestety „zbyt różowo” być nie może. Opcja wykorzystująca lokalizację GPS nie zawsze działa, bądź dotyczy tylko wybranych linii.

 

Lwów - komunikacja miejska

Screen strony prezentującej rzeczywistą lokalizację pojazdów obsługujących linię nr 9. Dzień 18 grudnia 2016 (sobota), przed godziną 20. Wówczas na trasie tej były cztery pojazdy, trzy trolejbusy i jeden autobus elektryczny - Electron E19101. Trolejbusy to Škody 14Tr (#583 z 1990 roku i #604 prezentowana na jednym z powyższych zdjęć) i 15Tr (przegubowiec #605 z 1992 roku, ex czeski Zlin).

 

W kolejnym wpisie o lwowskich trolejbusach podskakująca Škoda oraz zabytek – kanciapa dla kierowców.



Wpisy poświęcone autobusom 

niedziela, 06 marca 2016
Krótkie życie ciekawego pociągu

Temat kolejowego rozkładu jazdy 2014/2015 już pojawiał się w Blogu Transportowym. Pisałem o rozpoczętych 14 grudnia 2014 (pierwszy dzień obowiązywania tego rozkładu) pasażerskich kursach Pendolino (link) i o inaugurowanej wówczas działalności przewozowej Kolei Małopolskich (link). Teraz zapraszam do lektury tekstu na temat uruchomionego wówczas międzynarodowego pociągu interREGIO z Ostrawy do Krakowa. Relacja od dawna oczekiwana. Dla Czechów dająca możliwość bezpośredniego dojazdu do Oświęcimia i Krakowa, dla Polaków tanie połączenie umożliwiające przesiadkę na nocne czeskie pociągi, czyli alternatywę dla drogich połączeń międzynarodowych PKP Intercity. Niestety zanim pasażerowie dowiedzieli się o takim pociągu, zniknął on z rozkładu jazdy. Co ciekawe, nie była to nagła decyzja. Od samego początku istniał zapis, że z Ostrawy do Krakowa pociąg pojedzie tylko w określonym terminie, czyli od 14 grudnia do 14 marca 2015. Od 15 marca 2015 relacja miała być skrócona, czyli już nie Ostrawa – Kraków, a Petrovice u Karvine – Kraków. Odpadał najważniejszy odcinek, czyli z (do) Ostrawy, ale nadal była możliwość pokonania go z przesiadkami i wciąż czynna pozostawała wyłączona od kilku lat z ruchu pasażerskiego trasa Oświęcim – Spytkowice – Skawina (nie licząc przejeżdżających bez zatrzymania pociągów TLK, bo był to tylko epizod). Jednak już po pewnym czasie dostępna w Internecie tabela rozkładu jazdy została podmieniona na nową, w której wyraźnie widniał zapis, że pociąg ten kursuje tylko w okresie od 14 do 31 grudnia 2014, bez dalszej opcji ze skróconą relacją.

Jaką miał trasę omawiany pociąg i w jakich godzinach kursował? InterREGIO nr 3050 wyjeżdżał ze stacji Ostrava Hlavni Nadrazi (pisownia za rozkładem PLK, Czesi piszą Ostrava hlavní nádraží, a w skrócie Ostrava hl. n.) o godzinie 6:25. W Bohuminie był na 6:32, a w Petrovicach u Karviné, czyli na ostatniej czeskiej stacji przed granicą o 6:47 i przez Zebrzydowice rozpoczynał polski odcinek trasy. Do Czechowic-Dziedzic docierał na 7:21, a do Oświęcimia na 8:06. Dalej skład interREGIO 3050 przemieszczał się przez kilka lat zapomnianą w ruchu pasażerskim linią przez Zator (8:37) i Spytkowice (8:43), aby na 9:29 dotrzeć do Krakowa Płaszowa, z którego po zmianie kierunku jazdy pociąg odjeżdżał o 9:42. Końcową stację Kraków Główny osiągał o 9:54.

Skład do Ostrawy wracał jako interREGIO nr 3053. Z Krakowa odjazd o 17:23, a przyjazd do stacji końcowej o 20:50.

Tabor obsługujący to ciekawe połączenie zapewniały České dráhy. Elektrowóz serii 163 i trzy lub cztery wagony przedziałowe klasy drugiej. Była to więc spora ciekawostka, zwłaszcza na odcinku Oświęcim – Skawina, który wówczas był wykorzystywany jedynie przez pociągi towarowe.

 

Sieciowy Rozkład Jazdy Pociągów, tabela 135

Screen tabeli nr 135 Sieciowego Rozkładu Jazdy Pociągów 2014/2015 zamieszczonego na stronie PKP PLK. Wersja opublikowana przed 14 grudnia 2014, czyli jeszcze przed jego wprowadzeniem. Wówczas zakładano, że relacja Kraków - Ostrawa będzie funkcjonowała do 14 marca 2015 (legenda nr 9), a później, aż do końca obowiązywania rozkładu (do 12.12.2015) zostanie skrócona do czeskiej stacji Petrovice u Karviné (legenda nr 8).

 

 Sieciowy Rozkład Jazdy Pociągów, tabela 135

Kolejny screen tabeli nr 135 Sieciowego Rozkładu Jazdy Pociągów 2014/2015 zamieszczonego na stronie PKP PLK. To już wersja późniejsza, która obowiązywała w dniu 14.12.2014. Pociąg do Ostrawy ma już wypisany nowy termin kursowania - tylko do 31.12.2014. Nie ma także opcji interREGIO do stacji Petrovice u Karviné.

 

Sieciowy Rozkład Jazdy Pociągów, tabela 141

Screen tabeli nr 141 Sieciowego Rozkładu Jazdy Pociągów 2014/2015 zamieszczonego na stronie PKP PLK. Opisywany interREGIO był jedynym pociągiem pasażerskim kursującym pomiędzy Oświęcimiem, a Skawiną.

 

Pragotron, stacja Oświęcim

Pragotron na stacji Oświęcim podający relację i godzinę odjazdu interREGIO nr 3053.

 

Lokomotywa 163 047-4 z poc. interREGIO nr 3053, stacja Oświęcim

Lokomotywa 163 047-4 z poc. interREGIO nr 3053, stacja Oświęcim

Czeska lokomotywa 163 047-4 „Basia” z poc. interREGIO nr 3053 do Ostrawy wjeżdża na stację Oświęcim. 25.12.2014.

 

Lokomotywa 163 047-4 z poc. interREGIO nr 3053, stacja Oświęcim

„Basia” w trakcie krótkiego postoju na stacji Oświęcim. 25.12.2014.

 

Lokomotywa 163 047-4 z poc. interREGIO nr 3050, stacja Oświęcim

Lokomotywa 163 047-4 „Basia” z poc. interREGIO nr 3050 do Krakowa Głównego tuż przed peronami stacji Oświęcim. 27.12.2014.

 

Lokomotywa 163 047-4 z poc. interREGIO nr 3050, stacja Oświęcim

„Basia” z interREGIO nr 3050 przy peronie drugim stacji Oświęcim. Jak widać, pociąg ten był atrakcją dla wielu osób - trwa sesja fotograficzna. 27.12.2014.

 

Lokomotywa 163 047-4 z poc. interREGIO nr 3050, stacja Oświęcim

Lokomotywa 163 047-4 z poc. interREGIO nr 3050, stacja Oświęcim

Odjazd z Oświęcimia do Krakowa przez Zator i Spytkowice. Na dolnym zdjęciu widać iskrzący pantograf - to efekt wywołany przez oblodzoną sieć trakcyjną. 27.12.2014.

 

Niestety nie udało mi się podróżować tym międzynarodowym interREGIO. Strasznie tego żałuję, bo przedziałowym czeskim wagonem ostatni raz jechałem wiele lat temu. W sumie mogłem pokonać krótki, 4-kilometrowy odcinek między stacjami Kraków Główny i Kraków Płaszów, ale odstraszyła mnie cena. Bardzo nierealna, zawyżona. Dla dwóch osób, uwzględniając promocję „Ty i raz, dwa, trzy” bilety kosztowały łącznie 18 zł. Pod tym względem Przewozy Regionalne wyraźnie przesadziły. Bilet jednorazowy to koszt 11 zł. Dla „przyzwoitości” nie skorzystałem z tej oferty.

 

Lokomotywa 163 047-4 z poc. interREGIO nr 3053, stacja Kraków Główny

Stacja Kraków Główny. Lokomotywa 163 047-4 z czterowagonowym poc. interREGIO nr 3053. Przedostatni dzień kursowania - 30.12.2014.

 

Lokomotywa 163 047-4 z poc. interREGIO nr 3053, stacja Kraków Główny

Wnętrze kabiny „Basi”. Nie była to specjalna prezentacja z okazji pożegnania interREGIO Kraków - Ostrawa. Maszynista na chwilę wyszedł i zostawił otwarte drzwi.

 

Pragotron, stacja Kraków Główny

 Wyświetlacz peronowy na stacji Kraków Główny podający relację i godzinę odjazdu interREGIO nr 3053.

 

Przedostatniego dnia kursowania (30.12.2014), interREGIO Ostrawa – Kraków – Ostrawa był zestawiony z czterech wagonów. Każdy z innym wnętrzem. Trzy po różnych modernizacjach, a ostatnie oryginalne, czyli z krytymi dermą siedzeniami. Pasażerów nie było zbyt wielu, więc mogłem przed odjazdem składu ze stacji Kraków Główny „zwiedzić” jego wnętrze oraz udokumentować je fotograficznie. Zatem poniżej zdjęcia wagonów.

 

Wagon klasy 2, České dráhy

Wnętrze pierwszego wagonu. Remont wykonano w 2010 roku w Krnovie, w tamtejszej firmie Krnovské opravny a strojírny, która specjalizuje się w naprawach taboru kolejowego. Warto zwrócić uwagę na firmowe zasłonki z logotypem przewoźnika: ČD. 

 

Wagon klasy 2, České dráhy

Wnętrze drugiego wagonu. Taki materiał chyba także pojawiał się na siedzeniach polskich pociągów. To wagon serii B249 nr 515420-41916-7 ze stacji Olomouc.

 

Wagon klasy 2, České dráhy

Wagon klasy 2, České dráhy  Wagon klasy 2, České dráhy

 Wagon klasy 2, České dráhy  

Korytarz drugiego wagonu i kilka detali wnętrza. Zawieszona na ścianie gazetka ČD pro vás to standard w czeskich pociągach, nawet tych niższych kategorii. Link do prezentowanego numeru.

 

Wagon klasy 2, České dráhy

Wagon klasy 2, České dráhy  

Kolejna wersja wnętrza. Tak prezentował się trzeci wagon. Stacja Praga, seria B249 nr 515420-41971-2. 

 

 Wagon klasy 2, České dráhy

Oznaczenia trzeciego wagonu.

 

Wagon klasy 2, České dráhy

Wagon klasy 2, České dráhy  Wagon klasy 2, České dráhy  Wagon klasy 2, České dráhy

 Wagon klasy 2, České dráhy

Czwarty wagon i najciekawsze, bo oryginalne wnętrze. Stacja Praga, seria B249 nr 515420-41922-5. 

 

Wagon klasy 2, České dráhy

Wagon klasy 2, České dráhy  Wagon klasy 2, České dráhy, tabliczka znamionowa

Oznaczenia czwartego wagonu i zewnętrzne detale, w tym tabliczka znamionowa z DDR.

 

Informacja o relacji pociągu

W drzwiach wagonów umieszczono takie kartki z relacją pociągu.


Teraz zapraszam do obejrzenia tego ciekawego interREGIO w ruchu. Na początku filmu, w nocnej scenerii trójwagonowy skład w kierunku Ostrawy wjeżdża na stację Oświęcim. Ten materiał nagrałem 25 grudnia 2014. Ciąg dalszy, nakręcony w dzień to również Oświęcim, ale relacja przeciwna, czyli do Krakowa. W trakcie odjazdu pociąg zatrzymał się. Nie wiem, jaka była tego przyczyna. W tym fragmencie filmu warto zwrócić uwagę na oblodzoną sieć trakcyjną, a w związku z tym mocno iskrzący pantograf. To materiał z 27 grudnia 2014. Film kończy się odjazdem interREGIO ze stacji Kraków Główny w przedostatni dzień kursowania tego ciekawego pociągu, 30.12.2014. Skład ma cztery wagony. Za każdym razem prowadzi go ta sama lokomotywa, czyli pojazd nr 163 047-4, który otrzymał imię „Basia”. To Škoda 71E z 1986 roku, już od wielu lat jeżdżąca po polskich torach. Wygląda na to, że obsługa tego interREGIO była jej stałym zadaniem.

 

 

Szkoda, że bezpośrednie dzienne kolejowe połączenie Ostrawy z Krakowem okazało się tylko epizodem. W nowym rozkładzie 2015/2016 nawet nie podjęto prób jego reaktywacji.

 

Blog Transportowy na Facebooku

środa, 03 lutego 2016
Na 12:83 do Lublina

Bohaterem tego wpisu jest pragotron. W zasadzie jeden z wielu zainstalowanych na terenie stacji Kędzierzyn-Koźle.

Ponieważ nie każdy musi znać tę nazwę, wyjaśniam jej znaczenie. Pragotrony to paletowe tablice informacyjne. Najczęściej stosowane na dworcach kolejowych, podające relacje oraz godziny odjazdów lub przyjazdów pociągów.

Elektročas – Pragotron to nazwa czechosłowackiej, a obecnie czeskiej firmy z siedzibą w Pradze, która specjalizuje się w produkcji dworcowych tablic informacyjnych. Pierwotnie mechanicznych – klapkowych, obecnie elektronicznych. Nazwa producenta Pragotron dość szybko weszła do języka potocznego, stając się idealnym określeniem na te stacyjne urządzenia, także innych producentów.

Klapkowe pragotrony czasami się psuły, podając różne, niekiedy niedorzeczne informacje. Tak było np. w przypadku jednego z urządzeń zainstalowanych w przejściu podziemnym stacji Kędzierzyn-Koźle. W dniu 6 kwietnia 2013 można było na nim zobaczyć, że pociąg do Lublina odjeżdża o godzinie 12:83.

 

Pragotron, stacja Kędzierzyn-Koźle

Jeden z czterech pragotronów w przejściu podziemnym stacji Kędzierzyn-Koźle. Pociąg do Lublina odjedzie o godzinie 12:83.

 

Klapkowe pragotrony stopniowo odchodzą do historii. Przykładowo bohater tego wpisu jest już wyłączony, a w związku z remontem stacji Kędzierzyn-Koźle najprawdopodobniej zostanie zlikwidowany. W budynku dworcowym już zastąpiono klapkową tablicę zbiorczą nową, elektroniczną.

 

Blog Transportowy na Facebooku

22:11, lukaszwoblog , różne
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 23 lipca 2015
Koleje Małopolskie

14 grudnia 2014 zaczął obowiązywać nowy kolejowy rozkład jazdy. Zasłynął on przede wszystkim inauguracją ogólnodostępnych kursów pociągów Pendolino. Dla mieszkańców Krakowa i okolicy dzień ten był ważny także z innego powodu. Wówczas działalność przewozową rozpoczął nowy przewoźnik. To Koleje Małopolskie. Zgodnie z założeniami spółka ta miała stopniowo przejmować od Przewozów Regionalnych obsługę kolejowych połączeń na terenie województwa małopolskiego. Jako pierwsza została przekazana trasa Kraków Główny – Wieliczka Rynek-Kopalnia.

 

EN64-003, Koleje Małopolskie, Wieliczka Rynek-Kopalnia

EN64-003, Koleje Małopolskie, Wieliczka Rynek-Kopalnia

EN64-003, Koleje Małopolskie, Wieliczka Rynek-Kopalnia

Pociąg osobowy Kolei Małopolskich na stacji Wieliczka Rynek-Kopalnia. EN64-003 oczekuje na odjazd do Krakowa Głównego. 20.12.2014.


Koleje Małopolskie wprowadziły 30 minutowy takt odjazdów. Taka częstotliwość obowiązuje w dni robocze oraz w soboty, tu jednak tylko do godziny 14, później oraz w niedziele i święta odjazdy co godzinę. Taki rozkład jazdy jest bardzo korzystny dla pasażerów. Wcześniej, czyli do 13 grudnia 2014 do Wieliczki pociągi docierały o wiele rzadziej, np. raz na godzinę lub w jeszcze większym odstępie czasu. Rozkładowo pokonanie całej trasy zajmuje 21 minut.


Koleje Małopolskie - rozkład jazdy

Koleje Małopolskie - rozkład jazdy

Zdjęcia rozkładu jazdy Kolei Małopolskich. Takie bezpłatne broszurki pasażerowie otrzymywali  w początkowym okresie funkcjonowania nowego przewoźnika.

 

Nowy przewoźnik wprowadził dość atrakcyjną ofertę biletową. Dostępne są bilety czasowe ważne przez 2 godziny (za 3 zł) i 6 godzin (za 5,60 zł). To rozwiązanie bardzo dobre chociażby dla turystów, którzy przy tej drugiej opcji zdążą np. zwiedzić kopalnię soli i na ten sam bilet wrócić. Przykładowo jednorazowy bilet autobusowy z Krakowa do Wieliczki kosztuje 4 zł (bilet normalny), a 5 zł za opcję ważną przez godzinę od skasowania. Oczywiście od podanych cen obowiązują ulgi ustawowe. Są także bilety miesięczne.

Na szczególną uwagę zasługuje bilet wspólny 70-minutowy. W cenie 5,40 zł za normalny lub 2,70 zł za ulgowy można przez godzinę i 10 minut podróżować pociągami Kolei Małopolskich oraz wszystkimi środkami Komunikacji Miejskiej w Krakowie, także na liniach aglomeracyjnych.

 

Koleje Małopolskie - bilet czasowy

Przykładowy bilet na pociąg Kolei Małopolskich. Zakupiony w automacie firmy Avista. Ważny na całej trasie przez 2 godziny. Odbyłem na nim podróż do i z Wieliczki.

 

Koleje Małopolskie eksploatują wyłącznie nowy tabor. Zatem z linii do Wieliczki bezpowrotnie zniknęły wiekowe już jednostki EN57 i EN71, zastąpione teraz przez pojazdy serii EN64 i EN99. To produkty bydgoskiej firmy PESA, oferowane pod nazwą Acatus Plus. Trójczłonowe EN64 i dwuczłonowe EN99 (te ostatnie czasowo zostały udostępnione Przewozom Regionalnym – zbyt mała pojemność na trasę do Wieliczki).

 

 EN71-002, Przewozy Regionalne, stacja Oświęcim

EN71-024, Przewozy Regionalne, stacja Oświęcim

Z linii do Wieliczki Rynku-Kopalnii zniknęły już całkowicie stare pojazdy. Przed przejęciem tej trasy przez Koleje Małopolskie ezt serii EN57 i EN71 obsługiwały ją regularnie, także w wydłużonych relacjach do Oświęcimia, gdzie wykonałem powyższe zdjęcia. Na górnym EN71-002 po zakończonym kursie z Wieliczki zjeżdża na miejscowe tory odstawcze (31.05.2014). Na dolnym EN71-024 przed odjazdem jako regio Oświęcim - Wieliczka Rynek-Kopalnia (28.12.2013).

 

EN77-004, Przewozy Regionalne, stacja Oświęcim

Nim powstały Koleje Małopolskie, do Wieliczki także jeździły nowe pojazdy. Tu EN77-004 jako regio Oświęcim - Wieliczka Rynek-Kopalnia podstawiony na stacji początkowej. 28.12.2013.

 

EN64-003, Przewozy Regionalne, Kraków Główny

EN64-003, Przewozy Regionalne, Kraków Główny  EN64-003 tablica kierunkowa, Przewozy Regionalne, Kraków Główny

Nim Koleje Małopolskie rozpoczęły działalność przewozową, już dostarczony nowy tabor był eksploatowany przez Przewozy Regionalne. Tu EN64-003 jako pociąg regio nr 33309 relacji Kraków Główny - Wieliczka Rynek-Kopalnia. Stacja początkowa. 23.11.2014.

 

Ponieważ inauguracja działalności Kolei Małopolskich była bardzo nagłaśniana przez lokalne media, w początkowym okresie ich funkcjonowania sporą grupę pasażerów stanowiły osoby jadące z ciekawości, chcące zobaczyć, jak funkcjonuje to połączenie, a przy okazji odbyć podróż nowym taborem. Często były to rodzinne atrakcje, będące jednocześnie dla wielu dzieci pierwszym w życiu przejazdem pociągiem.  

Poniżej kilka zdjęć dokumentujących Koleje Małopolskie obsługujące relację Kraków Główny – Wieliczka Rynek-Kopalnia.

 

EN64-002, Koleje Małopolskie, Wieliczka Park

EN64-002 jako pociąg osobowy Kolei Małopolskich relacji Kraków Główny - Wieliczka Rynek-Kopalnia opuszcza stację Wieliczka Park. Cel przejazdu jest tuż obok - to zdjęcie zrobiłem z peronu przystanku końcowego. 20.12.2014.

 

EN64-002, Koleje Małopolskie, Wieliczka Rynek-Kopalnia

EN64-002 przed celem podróży - Wieliczka Rynek-Kopalnia. 20.12.2014.

 

EN64-002, Koleje Małopolskie, Wieliczka Rynek-Kopalnia

EN64-002, Koleje Małopolskie, Wieliczka Rynek-Kopalnia

EN64-002, Koleje Małopolskie, Wieliczka Rynek-Kopalnia

Wieliczka Rynek-Kopalnia, EN64-002 kończy kolejny kurs z Krakowa Głównego. Na następnych zdjęciach już w trakcie postoju, ale jeszcze przed zmianą kierunku jazdy. 20.12.2014.

 

 EN64-004, Koleje Małopolskie, Kraków Płaszów

EN64-004 odjeżdża do Wieliczki ze stacji Kraków Płaszów. W tle budowana estakada tramwajowa. 21.02.2015.

 

EN64-003, wnętrze

EN64-003, wnętrze  EN64-003, wnętrze

EN64-003, wnętrze  EN64-003, wnętrze

Wnętrze EN64-003.

 

Koleje Małopolskie w wersji dynamicznej. Jednostki EN64-002 i EN64-003 nagrane na stacjach Kraków Główny, Wieliczka Rynek-Kopalnia i Kraków Płaszów. Materiał powstał 20.12.2014 za wyjątkiem ostatniej sceny, którą nakręciłem 21.02.2015:

 

 

Od 1 września 2015 pociągi Kolei Małopolskich rozpoczną obsługę nowej relacji, do lotniska w podkrakowskich Balicach.

  

 Blog Transportowy na Twitterze

Blog Transportowy na Facebooku

środa, 27 maja 2015
Zawieszenie linii do Balic (2)

Ciąg dalszy materiału o linii kolejowej do podkrakowskiego lotniska w Balicach. Tu link do części pierwszej.

Pociągi pasażerskie na linię do Balic miały najwcześniej powrócić w lutym 2015. Bezpośrednio po zawieszeniu połączenia termin ten wydawał się bardzo niepewny (już wtedy lokalne media podawały informacje o różnych opóźnieniach). Ostatecznie reaktywacja kursowania pociągów do Krakowa Balic ma nastąpić pod koniec 2015 roku. Wówczas będzie to jednak zupełnie inna trasa. Zelektryfikowana, dwutorowa, posiadająca dodatkowe przystanki i prowadząca wprost na lotnisko, do nowego terminalu. Inwestycja związana z trasą na lotnisko jest realizowana również na odcinku Kraków Główny – Kraków Mydlniki, gdzie powstają dodatkowe tory dla kolei aglomeracyjnej.

 

Kraków Łobzów, budowa kolei aglomeracyjnej

Kraków Łobzów, budowa kolei aglomeracyjnej

Kraków Łobzów. Rozbudowa infrastruktury na potrzeby kolei aglomeracyjnej. 15.03.2015.

 

Poniżej dwa filmy, które wykonałem na linii do Balic przed rozpoczęciem modernizacji. Pierwszy nakręciłem 26 maja 2012. To SA133-005 jako pociąg regio nr 33214 relacji Kraków Balice (11:56) - Kraków Główny (12:13) i SA109-009 jako regio nr 438 relacji Kraków Główny (12:04) - Kraków Balice (12:24). Pociągi przejeżdżają przez ul. Balicką w Krakowie. Obecnie to miejsce bardzo zmieniło się – pojazdy szynowe drogę przekroczą zbudowanym nad nią wiaduktem.

 

 

SA109-009, linia kolejowa do Balic

Screen z powyższego filmu. SA109-009 dojeżdża do przejazdu w ul. Balickiej.

 

Drugi film powstał w zimowych warunkach, na krótko przed zawieszeniem połączeń: 26 stycznia 2014. Była wtedy piękna, śnieżna zima. Dodatkowo bardzo mroźna (-12 stopni), więc oczekiwanie na pociąg z Krakowa Balic do Krakowa Głównego było dość ekstremalne. Przy okazji zrobiłem kilka zdjęć szlaku. To rejon przejścia dla pieszych pomiędzy ulicami Zygmunta Starego, a Balicką. Jedzie SA133-005.

 

Linia kolejowa do Balic

Linia kolejowa do Balic

Linia kolejowa do Balic

Linia kolejowa do Balic

Tak linia do Balic wyglądała w rejonie ulicy Zygmunta Starego. Dwa pierwsze zdjęcia to widok w stronę lotniska.

 

 Linia kolejowa do Balic

Linia kolejowa do Balic

Widok na szlak w stronę ul. Balickiej.

 

 SA133-005, regio Kraków Balice - Kraków Główny

SA133-005, regio Kraków Balice - Kraków Główny

Po prezentowanym powyżej torowisku przejeżdża SA133-005 jako regio Kraków Balice - Kraków Główny. Temperatura -12 stopni.

 

Opisany film:

 

 

Niestety nie wiadomo, jaka przyszłość czeka małopolskie spalinowe autobusy szynowe. Kiedyś SA109 kursowały z Suchej Beskidzkiej do Żywca, ale obecnie ruch lokalny nie jest na tej linii prowadzony. Po zawieszeniu relacji do Balic „słonie”, czyli SA133-004 i 005 trafiły na Pomorze. Dokładniej do gdyńskiego oddziału Przewozów Regionalnych, obsługując takie relacje jak np. Malbork – Grudziądz, czy Tczew – Chojnice. Małopolskie SA109 także oddelegowano na północ, do obsługi takich tras jak np. Piła Główna – Chojnice, czy Kościerzyna – Chojnice. Czy kiedyś wrócą do Małopolski? Na chwilę obecną niestety nie ma na nie zapotrzebowania.

 

Ostatni pociąg do Krakowa Balic

Ostatni pociąg do Krakowa Balic

Ostatni pociąg do przystanku Kraków Balice. Rzut ekranu strony TK Telekom. 31.01.2014.



 Wpisy poświęcone autobusom

Blog Transportowy na Facebooku

niedziela, 17 maja 2015
Eurolines – do Budapesztu

Kolejny duży majowy weekend już za nami. Rok 2015 nie przyniósł jednak zbyt wiele wolnego, bo raptem tylko jeden dodatkowy dzień (1 maja w piątek). Jednak zgodnie z tradycją z żoną zaplanowaliśmy dalszy wyjazd. W Blogu Transportowym opisywałem już przejazdy do Wiednia (link), Lwowa (link) i Berlina (link). Teraz zapraszam do Budapesztu. W tym przypadku postanowiliśmy skorzystać z oferty Eurobus-Eurolines. Co oznacza ta nazwa? Pozwolę sobie zacytować informację zamieszczoną w Internecie, na stronie Eurobus-Eurolines:

„Firma Eurobus–Eurolines Polska Sp. z o.o. została utworzona przez dwie wiodące platformy prowadzące sprzedaż biletów międzynarodowej komunikacji autokarowej: Eurobus Sp. z o.o. i Eurolines Polska Sp. z o.o. oraz firmy przewozowe: Biacomex SA, Eurotrans Sp. z o.o., Jordan Group, Orland Sp. z o.o., Sokół Sp. z o.o. i Trans Service Sp. z o.o. Eurobus-Eurolines Polska to firma marketingowo-handlowa oferująca autokarowe połączenia w ramach 74 licencjonowanych linii, za pośrednictwem których możliwy jest przejazd do ponad 530 miast w Europie, z prawie 240 miejscowości rozlokowanych w całej Polsce. Oferta dostępna jest w sieci ponad 1000 biur podróży na terenie całego kraju. Sprzedawana jest poprzez system euroTICKET i Billy oraz na wybranych serwisach internetowych”.

Trasa Kraków – Budapeszt oznaczona została symbolem E-707. Odjazd naszego autobusu wyznaczono na godzinę 6:30 z górnej płyty dworca MDA w Krakowie. Był to pojazd należący do Jordan Group, o czym informował duży logotyp. Mogło to jednak trochę mylić pasażerów oczekujących na charakterystyczny biały autobus Eurolines. Tu jednak warto zaznaczyć, że na bilecie znajdowała się wyraźna informacja, że sprzedawcą jest Jordan Group (bilety kupione za pośrednictwem portalu BiletyAutokarowe.pl, artykuł o tym portalu).

Autobus ten to MAN Lion’s Coach o rejestracji KR 511TS, rocznik 2012. Frekwencja 100%, ale na szczęście udało się nam zająć bardzo dobre miejsca – pierwszy rząd po lewej. Dzięki temu w trakcie jazdy mogłem fotograficznie dokumentować ciekawą trasę przejazdu, której długość wynosiła 400 km.

 

Eurobus-Eurolines, rozkład jazdy linii E-707

Screen rozkładu jazdy linii E-707, Wrocław – Katowice – Kraków – Budapeszt.

 

Na krakowskim dworcu MDA dwóch kierowców podzieliło między siebie obowiązki. Jeden pakował i oklejał bagaże, a drugi wpuszczał pasażerów do autobusu, jednocześnie sprawdzając bilety, odrywając ich poszczególne elementy i porównując dane z posiadaną przez siebie listą. Te „czynności biletowe” trwały niestety bardzo długo i minimalnie opóźniły nasz odjazd z Krakowa. MAN wiózł nas międzynarodową trasą E77, która swój początek ma w Rosji i przebiegając przez terytoria Estonii, Łotwy, Litwy, Polski i Słowacji kończy się na Węgrzech, w Budapeszcie. Pokonany przez nas polski odcinek to droga krajowa nr 7, czyli popularna „zakopianka”, z której zjechaliśmy w Rabce, kierując się w stronę przejścia granicznego w miejscowości Chyżne. Widoki na tym odcinku były przepiękne – niesamowite górskie krajobrazy, a prawdziwą „wisienką na torcie” okazały się ośnieżone Tatry.

Około godziny 8:00 Lion’s Coach wjechał do przygranicznej miejscowości Jabłonka. Na małym parkingu wyznaczono rozkładowy postój. Zatrzymaliśmy się tam jednak tylko dla dopełnienia formalności (frekwencja 100%, a na trasie nie ma możliwości kupowania biletów). Właściwy postój odbył się kilka kilometrów dalej, na zlokalizowanej przy granicy ze Słowacją stacji paliw.

 

MAN Lion’s Coach, Jordan Group, Eurobus-Eurolines

MAN Lion’s Coach, Jordan Group, Eurobus-Eurolines

MAN Lion’s Coach #KR 511TS z Jordan Group. Chyżne, przygraniczna stacja paliw. 1.05.2015.

 

Po ok. 15 – 20 minutach ruszyliśmy w dalszą podróż. Niestety już po chwili została ona przerwana. Na samej granicy zatrzymał nas pracownik straży granicznej. Przeszedł przez cały autobus i sprawdzał dokumenty wszystkich pasażerów. Potem wyszedł z kilkoma dowodami osobistymi i paszportami. Minęło ok. 10 minut i wrócił, prosząc jednego z pasażerów (paszport ukraiński). Potem do radiowozu zabrał kolejną osobę. Czas leciał, więc kontrola stawała się bardzo denerwująca. W końcu jeden z kierowców spytał pogranicznika, ile jeszcze czasu, ten zaś odpowiedział: „Rozumiem panów, ale proszę też mnie zrozumieć”. To „rozumienie” trwało łącznie lekko ponad pół godziny. Dla nas oznaczało to ponad pół godziny zwiedzania Budapesztu mniej.

Straconego na oficjalnie nieistniejącej granicy czasu niestety nie udało się nadrobić. Słowacki odcinek E77 wiedzie krętymi, górskimi drogami, które przebiegają przez centra licznych miejscowości. W dodatku wszyscy restrykcyjnie przestrzegają obowiązujących ograniczeń prędkości. Powolną jazdę (często po złej nawierzchni) doskonale rekompensowały widoki. Coś wspaniałego. Atrakcją były nie tylko górskie krajobrazy, ale także ciekawa zabudowa i oczywiście mijane przeróżne pojazdy, w tym dość sporo kultowych maszyn produkcji czechosłowackiej. Kilka zdjęć udało mi się wykonać i niedługo przedstawię je w dziale Ciężarówki. Dość szokujący był przejazd przez słowacki Zwoleń (Zvolen), w którym mijaliśmy tereny zamieszkane przez tamtejszych Romów. Zniszczone budynki, pełno śmieci, a w tym wszystkim dość spora grupa dzieci. Nigdy czegoś takiego nie widziałem. Tuż przed granicą słowacko-węgierską mijaliśmy podwórko, na którym stało kilka wraków „ogórków” i jeden pięknie odrestaurowany. Były to oczywiście Škody, a nie Jelcze.

 

Droga E77, Słowacja

Droga E77 na Słowacji. Odcinek przy granicy z Polską. W dali ośnieżone szczyty.

 

Droga E77, Słowacja

Inny fragment słowackiego odcinka E77 w rejonie polskiej granicy. Tu na krótkim odcinku ruch odbywa się po dwóch oddalonych od siebie jezdniach. To dojazd do miejscowości Twardoszyn (Tvrdošín).

 

Droga E77, Słowacja, miejscowość Podbiel, Irisbus Crossway 10,6 z firmy SAD LIORBUS 

Droga E77, Słowacja, miejscowość Podbiel, Irisbus Crossway 10,6 z firmy SAD LIORBUS

Kolejna miejscowość - Podbiel. Dalej przez dość spory odcinek jechaliśmy za liniowym autobusem Irisbus Crossway 10,6 z firmy SAD LIORBUS oddział Trstená. Placówka ta posiada łącznie 33 autobusy, oprócz Irisbusów także Karosy i SOR-y. Rejestracja prezentowanego pojazdu to RK 296BO.

 

 Droga E77, Słowacja, miejscowość Podbiel, Irisbus Crossway 10,6 z firmy SAD LIORBUS

Nadal Podbiel. Irisbus przejeżdża obok charakterystycznej drewnianej zabudowy.

 

Droga E77, Słowacja, Irisbus Crossway 10,6 z firmy SAD LIORBUS

Ciekawa stożkowa góra przed miejscowością Krivá. Po prawej stronie drogi wije się niewidoczna na zdjęciu rzeka Orava.

 

 Droga E77, Słowacja, Irisbus Crossway 10,6 z firmy SAD LIORBUS

Droga E77, Słowacja, Irisbus Crossway 10,6 z firmy SAD LIORBUS

Obok stożkowej góry, a na drugim zdjęciu już na terenie miejscowości Krivá.

 

 Droga E77, Słowacja

Zakrętów na słowackim odcinku E77 nie brakuje. W tle ruiny zamku. Niestety nie potrafię określić, jaka to miejscowość.

 

Drugi nierozkładowy, a bardzo potrzebny postój odbył się przed granicą z Węgrami. Na stacji paliw. Toalety na szczęście nie były płatne, ale problemem okazała się niewystarczająca ilość kabin w części damskiej. Niektóre panie spędziły całą przerwę w kolejce. Inne, bardziej zaradne korzystały z męskiej, wysyłając mężów do pilnowania drzwi. W trakcie postoju główną drogą obok stacji przejechała kolumna zabytków. Polskich zabytków. Piękne Warszawy i Syrenki jechały od węgierskiej granicy. Jak później ustaliłem, był to VIII Europejski Rajd Syren i Warszaw Nekla-Wiedeń-Budapeszt, który odbywał się w dniach 24.04 – 3.05.2015. Szkoda, że wcześniej ich nie dostrzegłem – byłby piękny materiał do działu Osobówki.

 

Droga E77, granica słowacko-węgierska   Droga E77, granica słowacko-węgierska

Tablice informacyjne na granicy słowacko-węgierskiej.

 

Droga E77, Węgry, Kravtex Credo EC11, Volánbusz Budapest

Po przekroczeniu granicy mijaliśmy się z różnymi lokalnymi autobusowymi wytworami. Tu np. węgierski Kravtex Credo EC11 z firmy Volánbusz Budapest (rejestracja JJR-848). Widać wyraźne podobieństwo do czeskiego SOR-a, którego dokumentację techniczną firma Kravtex kupiła w 1999 roku i rozpoczęła produkcję własnych autobusów. Wcześniej specjalizowała się w remontach kapitalnych Ikarusów. W trakcie jazdy minął nas także inny węgierski autobus. Niestety zbyt późno uruchomiłem aparat i nie zdążyłem skorzystać z zoomu, więc większość obrazu przesłania odbijający się w szybie kierowca. Ten pojazd to Alfabusz Localo na podwoziu Volvo B7RLE, rocznik 2005. Tu link do nieudanego zdjęcia.

 

Kolejny, tym razem rozkładowy postój odbył się w węgierskiej miejscowości Rétság. Zjechaliśmy na tamtejszy dworzec autobusowy (pusty, a tak liczyłem na jakieś Ikarusy), wysadzając jedną osobę. Około 14:00 (planowo 13:30) zakończyliśmy podróż. Koniec trasy to dworzec autobusowy Népliget w Budapeszcie.

 

Węgry, Rétság. Rejon dworca autobusowego.

Boczna droga, z której skręca się na dworzec autobusowy w Rétság.

 

Do Krakowa wracaliśmy w niedzielę 3 maja. Kurs linii E-707 na godzinę 22:00, wersja wydłużona do Wrocławia przez Katowice. Po przyjeździe na dworzec Népliget pojawił się mały problem ze znalezieniem właściwego stanowiska. Elektroniczna tablica zawierała już nawet odjazdy po godzinie 22:00, a naszego kursu nie uwzględniała. Zaczęliśmy więc spacerować od stanowiska do stanowiska (ciężka torba, więc nie było to zbyt przyjemne). W końcu minął nas Irizar i6 pomalowany w barwy Eurolines. To był ten pojazd, ale niestety podstawił się po drugiej stronie budynku. Kiedy już do niego dotarliśmy, na stanowisku wyświetlała się informacja, że to kurs do Wrocławia. Przypuszczalnie więc system podaje dane dopiero po podstawieniu się danego pojazdu. Później autobus nawet zapowiadano, po węgiersku i angielsku.

Początkowo byłem bardzo zadowolony z mającego nas wieźć pojazdu. Irizar i6 wyglądał na nową maszynę i zakładałem, że przejażdżka nim będzie bardzo przyjemna. Niestety tak nie było, ale o tym później. Zacznę od właściciela autobusu. Nie był nim Volánbusz Budapeszt (zaprezentowany powyżej rozkład jazdy wskazywał na tego przewoźnika), a Balaton Volán z miejscowości Veszprém, która jest oddalona od Budapesztu o ponad 100 kilometrów. Na dworcu Népliget stało  kilka pojazdów tej firmy – autobusy lokalne. Najprawdopodobniej Volánbusz wynajmował go, bo na ścianie przedniej umieszczono logotyp firmy z Budapesztu. 

Mimo, że nasz Irizar podstawił się już około godziny 21:30, kierowcy wrócili do niego dopiero po 15 – 20 minutach. Oboje zabrali się za pakowanie bagaży, a dopiero później jeden z nich rozpoczął wpuszczanie pasażerów. Szło mu to bardzo sprawnie. Dodatkowo oprócz biletu musieliśmy okazać dowód osobisty.

 

Irizar i6, Balaton Volán, Eurolines

Irizar i6, Balaton Volán, Eurolines

Irizar i6 z firmy Balaton Volán podstawiony na budapeszteńskim dworcu Népliget. Przy przednich drzwiach umieszczono dane właściciela autokaru (link). Pod przednią szybą logotyp Volánbusz Budapeszt.

 

Tym razem siedzieliśmy w części środkowej autobusu. Niestety w porównaniu z wiozącym nas w przeciwną stronę MAN-em, wnętrze Irizara okazało się bardzo niewygodne. Pierwszy minus to bardzo wąskie siedzenia z dziwnie wyprofilowaną górną częścią. Drugi to bardzo mała przestrzeń pomiędzy rzędami siedzeń. Mam wrażenie, że jeszcze mniejsza niż w PolskimBusie. Nocna jazda takim pojazdem była swoistą „masakrą”. Kiedy tylko się zdrzemnąłem, od razu zaczynał boleć kark, bo źle wyprofilowane siedzenia nie pozwalały na żadne wygibasy – jedyna opcja to siedzieć prosto. Fatalnie. Dodatkowe atrakcje zaczęły się zaraz po odjeździe. We wnętrzu pojazdu zrobiło się bardzo gorąco. Okazało się, że nie działa klimatyzacja. Dokładniej nie funkcjonowały nawiewy nad pasażerami, od środkowej części autobusu do jego końca. Mimo kilku próśb, kierowcy nie reagowali. Było to związane najprawdopodobniej nie z ich ignorancją, a z brakiem znajomości języka angielskiego. Znali jedynie kilka wyuczonych formułek. Dopiero za którymś razem jeden z pasażerów przyprowadził drugiego kierowcę do części tylnej i ten mógł osobiście sprawdzić, jaka tam panuje sauna. Niestety usterki nie udało się usunąć. Nawet zatrzymaliśmy się po drodze i kierowca zgasił silnik resetując wszystkie ustawienia. Nie pomogło. Z żoną siedzieliśmy w części środkowej, więc problem sauny aż tak bardzo nas nie dotyczył. Było jednak bardzo gorąco, czego dowodem okazała się przewożona w plecaku czekolada. Pięknie stopiła się. W tym przypadku należało się cieszyć, że jechaliśmy w nocy. Irizar do Budapesztu wracał w piękny, słoneczny dzień, a nie wierzę, aby udało się usterkę usunąć.

Na Krakowski dworzec MDA dotarliśmy około godziny 4:40. Panował wówczas na nim dość spory ruch. W trakcie przejazdu nie realizowaliśmy planowych postojów w Rétságu i Jabłonce. Były natomiast dwa około 15 minutowe zatrzymania na stacjach paliw. Pierwszy na Słowacji (bezpłatna toaleta), drugi najprawdopodobniej też (zmęczenie zrobiło swoje – nie wysiadałem).

Przejazd autobusami linii Eurobus-Eurolines nie należał do najdroższych. Jeden bilet w obie strony kosztował tylko 170 zł i był o około 100 zł tańszy niż u innych przewoźników. Kręta, górska trasa przez Słowację jest piękna widokowo, więc zdecydowanie lepiej jest ją pokonywać w dzień, niż w nocy. Zwłaszcza, że liczne zakręty nie ułatwiają zasypiania, a niestety siedzenia nie zawsze będą takie, jakie chcielibyśmy mieć. Przyznam, że do powrotu z Budapesztu uważałem Irizary za bardzo wygodne autobusy. Ten egzemplarz niestety do nich nie należał. Kilka lat temu podróżowałem po Egipcie starszym przedstawicielem tej marki (także nocą) i był naprawdę bardzo wygodny. 

 

 Kalendarz imprez komunikacyjnych

Blog Transportowy na Facebooku

sobota, 28 marca 2015
Komunikacyjne zmiany w Kędzierzynie-Koźlu (2)

Wracam do tematu zmian komunikacyjnych w Kędzierzynie-Koźlu. Tu link do części pierwszej.

 

Wręcz epokowym wydarzeniem w historii kędzierzyńskiej komunikacji było uruchomienie regularnej linii nocnej. Stało się to w lipcu 2012. Linia oznaczona symbolem „N” kursuje do tej pory. Jeździ wprawdzie tylko dwa razy w tygodniu (piątek/sobota, sobota/niedziela), ale nadal jest, choć pierwotnie była planowana tylko na okres wakacyjny. Nocny autobus łączy pętlę Koźle Dworzec PKP i Sławięcice Bar Danka, przejeżdżając także przez Azoty. Pokonanie całej trasy zajmuje mu godzinę.

 

Rozkład jazdy, MZK Kędzierzyn-Koźle, linia nocna N

Rozkład jazdy nocnej linii N. Przystanek początkowy Koźle Dworzec PKP. Wprawdzie tylko dwa odjazdy, ale dobre choć to. 28.09.2013.

 

W trakcie wprowadzania tych wszystkich zmian zaniechano uruchamiania sezonowej linii 10 do Dębowej (na kąpielisko). Niestety nie jestem w stanie określić, kiedy to się stało. Zlikwidowano także dwa jedyne wariantowe kursy linii nr 5 ze Sławięcic do Koźla Dworca PKP.  Była to wówczas najdłuższa relacja obsługiwana przez MZK, objeżdżająca prawie całe miasto i dająca mieszkańcom Sławięcic możliwość dotarcia do Koźla (gdzie mieści się np. urząd miasta) na jednym bilecie.

 

Jelcz M121MB #174, MZK Kędzierzyn-Koźle

Jelcz M121MB #174 jako linia 10 na gruntowej pętli Dębowa. Czerwiec 1998. Na autobusie naklejona reklama kina Chemik.

 

We wrześniu 2013 Kędzierzyn-Koźle wzbogacił się o nową linię nr 6, dzięki której komunikacja miejska dotarła do wcześniej nieobsługiwanych rejonów osiedla Rogi oraz pod kozielski cmentarz, do którego MZK dojeżdżało wcześniej tylko w okresie 1 listopada (ten wariant trasy już nie istnieje, od 17.02.2014 „szóstka” została skrócona do pętli na ul. Głubczyckiej, a kursy przez ul. Raciborską zostały całkowicie zlikwidowane). Linia nr 6 pojawiała się już w Kędzierzynie-Koźlu kilkakrotnie. Pierwotnie była to trasa podmiejska łącząca pobliską Reńską Wieś z pętlą Koźle Dworzec PKP. Nie wiem dokładnie kiedy istniała, na pewno nie było jej już po roku 1990. O jej istnieniu dowiedziałem się  około połowy lat 90-tych i to tylko dzięki przypadkowi, czyli przez błędne ustawienie filmu w tablicy kierunkowej. Wówczas Ikarus 280 #306 miał z boku oznakowanie linii 6. Po roku 2000 linia 6 powróciła na krótki czas (około roku, do dwóch lat), także rozpoczynając trasę  przy kozielskiej stacji kolejowej i nawet jadąc w stronę Reńskiej Wsi, ale kończąc relację na ul. Wiklinowej. Kursów było mało, ale zaznaczono je na rozkładach jazdy. W roku 2006 linia 6 znów kursowała po mieście i to nie tylko w dni robocze, ale także w soboty, niedziele i święta, a jej trasa była lekko skorygowana. Nie zaczynała się pod dworcem PKP, ale na pętli Koźle Stadion, stąd wniosek, że była obsługiwana przez brygadę (brygady) linii nr 1. Dalej przez ul. Chrobrego, Piastowską, Żeromskiego do końcówki Koźle Wiklinowa. Osobiście tylko raz udało mi się podróżować „szóstką”. Było to w czerwcu 2006 (czyli to wersja z pętli Koźle Stadion), a wiózł mnie MAN NL222 #105. Jechało tylko kilka osób, więc oczywiste było, że trasa ta niedługo przestanie istnieć. Niestety nie mam żadnych zdjęć taboru na kędzierzyńskiej linii nr 6.

 

Rozkład jazdy, MZK Kędzierzyn-Koźle, linia nr 6

Rozkład jazdy linii nr 6 z przystanku „Koźle Dworzec PKP”. Taka wersja była ważna od 12.09.2013. Obecnie rozkład jest mocno uszczuplony. W stronę Głubczyckiej tylko trzy odjazdy: 10:45, 11:39 i 17:19 i bez wariantowego przejazdu przez ul. Wiśniową.

 

W dni robocze (godziny szczytu) na ulicach Kędzierzyna-Koźla pojawiała się linia nr 11, czyli skrócona wersja linii 1 w relacji Azoty – Pogorzelec. Wprawdzie autobusy były w pełni oznakowane, ale na rozkładach jazdy linia 11 nie istniała. Niektóre pojazdy woziły oznaczenia 11 BIS (też 1 BIS), ale było to samo. Dawno już nie byłem w Kędzierzynie w dzień roboczy i niestety nie wiem, czy „jedenastka” jeszcze istnieje. Faktem jest jednak, że kursy skrócone do Pogorzelca (przystanek „Piotra Skargi III) nadal istnieją.

 

Jelcz M-11 #427, MZK Kędzierzyn-Koźle 

 Jelcz M-11 #427 jako linia 11 w stronę Pogorzelca. Przystanek „1 Maja 'Kosmos'” przy ul. 1 Maja. Autobus to rocznik 1989, w roku 2006 zezłomowany. Pojazd przez dość spory okres eksploatacji woził białą całopojazdową reklamę (różnych firm) i był drugim Jelczem M-11 w przedsiębiorstwie, którego boki w całości przeznaczono pod reklamy (pierwszy to #436, ale jego reklama wynikała z faktu kupna i przekazania autobusu przewoźnikowi przez reklamodawcę). Za #427 Ikarus 412 #214 na linii 2, a w tle maleńki fragment Jelcza M-11 #412, który również obsługuje linię nr 11. Zdjęcie wykonałem w maju 2001.

 

Jelcz M-11 #412, MZK Kędzierzyn-Koźle

Jelcz M-11 #412 jako linia 11 na pętli Azoty. Rocznik 1988. Za nim pojazdy linii 1, Ikarus 415 #207 i Jelcz M-11 #427 (oklejony białą reklamą, jedynie przód zakładowy). Tablica za szybą z napisem: „Do Dw. PKP Kędzierzyn”, czyli nie jedzie po pełnej trasie do Pogorzelca. Kwiecień 1998. Ten kurs był stałym przydziałem dla #412. Krótki przejazd w porannym szczycie i ten w popołudniowym. Wykorzystanie pojazdu bliskie zeru, ale uniknął kasacji. W MZK Kędzierzyn-Koźle często przeznaczone do likwidacji autobusy wyjeżdżały swoje ostatnie kilometry jako rezerwy kursujące tylko na wybranych kursach. Tak było np. z pojazdami numer 310, 417, czy 418.

 

Najnowszym pomysłem MZK jest linia nr 12, czyli już trzecia obsada tego numeru. Nowa trasa kursuje od 27 września 2013 i jest minimalnie zmodyfikowaną wersją linii nr 2 (Rogi Stocznia – Osiedle Piastów). Zmiana polega na zjeździe z ulicy Kozielskiej i przejeździe obok sklepu Kaufland i galerii Odrzańskie Ogrody (część kursów kończy kursy z Osiedla Piastów na pętli Koźle Dworzec PKP). Na jej rozkładzie jazdy przewoźnik po raz pierwszy użył podziału na trzy okresy kursowania. Do tej pory zawsze były tylko dwa: „dzień roboczy” oraz „soboty, niedziele i święta”. Linia nr 12 ma wyróżnione: „dzień roboczy”, „sobota”, „niedziela”. Po wprowadzeniu linii 12 zmienił się także rozkład „dwójki”. Zmiany te widać dosłownie gołym okiem, bo w tym przypadku pojawiły się aż cztery kolumny obowiązywania. Mamy więc „dzień roboczy”, „soboty”, „niedziele” i „święta”. Dla przybysza np. z Krakowa te dwie ostatnie opcje mogą być dość problematyczne, bo tam „niedziela” funkcjonuje w rozkładzie jazdy pod hasłem „święta”.

 

Linia nr 12, MZK Kędzierzyn-Koźle

 Trasa pierwszej wersji linii nr 12 na filmie z bocznej tablicy kierunkowej jednego z Jelczy. Linia 12 była obsługiwana przez tabor kursujący także na linii 2, dlatego dla szybszego przewijania filmów na pętli opisy linii 2 i 12 umieszczono obok siebie. Następna w kolejności jest linia nr 3.

 

 Solaris Urbino 12 #159, MZK Kędzierzyn-Koźle

Solaris Urbino 12 #159, MZK Kędzierzyn-Koźle

Najnowsza odsłona linii 12. Solaris Urbino 12 #159 (rocznik 2008) obok galerii Odrzańskie Ogrody. 24.05.2014. Autobus #159 już był prezentowany w Blogu Transportowym (link).

 

Rozkład jazdy, MZK Kędzierzyn-Koźle, linia nr 12

 Rozkład jazdy linii 12. Wersja ważna od 27.09.2013.

 

Oprócz nocnej linii N po Kędzierzynie-Koźlu kursują także pojazdy innej „literkowej trasy”, czyli H. Nie każdy jednak wie, że w latach 90-tych po mieście jeździło jeszcze K, a było też C oraz K BIS i C BIS. To jednak temat na kolejny wpis. W tym nie może jednak zabraknąć informacji o bardzo ważnej nowości, czyli o wprowadzeniu systemu dynamicznej informacji pasażerskiej „Kiedy Przyjedzie?”. Dzięki temu rozwiązaniu szybko sprawdzimy najbliższy odjazd z interesującego nas przystanku. Rozwiązanie bardzo przydatne, szczególnie biorąc pod uwagę częstotliwość kursowania kędzierzyńskiej komunikacji miejskiej. Ta niestety nie jest zbyt dobra i przez lata była dość regularnie ograniczana, np. przez oszczędnościowe wycięcie jednej z brygad obsługujących daną linię. Jeszcze w drugiej połowie lat 90-tych częstotliwość odjazdów była bardzo dobra. Główna linia nr 1 w szczycie kursowała co 9 minut, a nr 2 co 10 (były także kursy wydłużone do pętli Blachownia Biurowiec Zakładów Chemicznych). Pomiędzy szczytem odjazdy miały częstotliwość co 25 minut, dzięki czemu bez przeszkód można było obliczyć, o której będzie następny kurs. Wtedy jednak przewozy były znacznie większe. Było także więcej taboru. Do historii MZK Kędzierzyn-Koźle w Blogu Transportowym co jakiś czas będę jeszcze powracał. Na początek zajmę się Ikarusem 280 #313.

 

Kiedy Przyjedzie? MZK Kędzierzyn-Koźle  Kiedy Przyjedzie? MZK Kędzierzyn-Koźle

Po wprowadzeniu systemu „Kiedy Przyjedzie?” każdy przystanek został oznaczony indywidualnym numerem. Wystarczy wpisać go do treści SMS-a, a w wiadomości zwrotnej otrzymamy godziny najbliższych odjazdów.

 

Zamów bezpłatny newsletter

 Blog Transportowy na Facebooku

niedziela, 01 lutego 2015
Kiedy jeszcze był PKS Jędrzejów

Od kilku lat regularnie przestają istnieć PKS-y. Ostatnio niestety dzieje się to coraz częściej. Znikają nawet wielkie przedsiębiorstwa. Nie ma już np. PKS-u w Cieszynie, czy w Zakopanem. Niektóre firmy jakoś „przeżyły”, zostając własnością innych przewoźników. Tak np. PKS-y w Mrągowie, Mławie, czy Piotrkowie Trybunalskim stały się oddziałami firmy Mobilis.

Na przełomie lat 2011 i 2012 powoli przestawał istnieć PKS Jędrzejów. Przewoźnik z 16-tysięcznego miasteczka w województwie świętokrzyskim. Obsługiwał on kursy lokalne i dalekobieżne (np. Jędrzejów – Kraków) oraz komunikację miejską w Jędrzejowie. Dzięki wygranej w kilku przetargach autobusy PKS-u wykonywały także przewozy szkolne. W oddalonej o ponad 40 km miejscowości Włoszczowa zlokalizowano Placówkę Terenową PKS Jędrzejów.

Na początku roku 2012 odwiedziłem Jędrzejów. Pisałem już o tym w dziale Kolej, zajmując się tamtejszą wąskotorówką. Tu link. Głównym celem tamtego wyjazdu był jednak postawiony w stan likwidacji PKS. Szczególnie interesowała mnie obsługiwana przez tego przewoźnika komunikacja miejska. Niestety mój sprzęt fotograficzny nie wytrzymał walki z wilgotnym i bardzo zimnym powietrzem – akumulatorki padły mi dość szybko (dużo prądu poszło na wąskotorówkę) i niestety dokumentacja jeszcze działającego PKS-u nie przebiegła tak, jak chciałem. W dodatku było bardzo duże zachmurzenie, więc zdjęcia są ciemne i niekiedy mocno zaszumione. Nie udało mi się też utrwalić pojazdów obsługujących już wtedy nieliczne kursy lokalne (nie tak, jak planowałem, bo dwa lokalne są udokumentowane w poniższym materiale). Z komunikacją miejską wyszło trochę lepiej, ale niestety akumulatorek padł, gdy bohaterem nagrywanego filmu był „gwóźdź programu”.

Do Jędrzejowa trafiłem 9 stycznia 2012. Tego dnia komunikację miejską (dokładnie dwie linie: 1 i 3) obsługiwały dwa Autosany A1010M, Kapena City i … Autosan H9-21, będący wspomnianym „gwoździem programu”. Poniżej krótki fotoreportaż.

 

Autosan A1010M, PKS Jędrzejów

 Jeden z Autosanów A1010M (#90003, rej. TJE R535) obsługiwał linię nr 1. Autobus w trakcie wjazdu na Rynek.

 

Autosan A1010M, PKS Jędrzejów

 Autosan A1010M, PKS Jędrzejów Autosan A1010M, PKS Jędrzejów Autosan A1010M, PKS Jędrzejów  

Autosan #90003 na pętli Rynek. W dni robocze linia nr 1 kursuje co 20 minut. Obsługują ją dwie brygady. Autobus jest z 1999 roku.

 

Autosan H9-21, PKS Jędrzejów

Prawdziwy hit tego wyjazdu, czyli Autosan H9-21 na linii miejskiej. Druga brygada „jedynki”. Niestety nie udało mi się nagrać filmu przedstawiającego ten pojazd w ruchu. Powód banalny - w ostatniej chwili rozładowała się bateria.

 

Autosan H9-21, PKS Jędrzejów

Autosan H9-21, PKS Jędrzejów  Autosan H9-21, PKS Jędrzejów

Autosan H9-21 jako linia nr 1 objeżdża jędrzejowski rynek (plac Kościuszki), zmierzając na usytuowany po drugiej stronie przystanek końcowo-początkowy. Autobus o rejestracji TJE 23FT (nr taborowy 40220), rocznik 1984. To były ostatnie dni jego eksploatacji. W lutym 2012 trafił do stacji demontażu pojazdów.

 

Autosan H9-21, PKS Jędrzejów

Na pl. Kościuszki przez krótki czas stał inny przedstawiciel modelu H9-21. Pojazd kończył jakiś podmiejski kurs, a ponieważ ostatni pasażerowie już wysiedli, kierowca wstąpił do pobliskiego sklepu. Niestety nie zdążyłem zrobić sensowniejszego zdjęcia. Rejestracja Autosana to TJE F709, rocznik 1989. Do stacji demontażu trafił w kwietniu 2013.

 

Autosan A1010M, PKS Jędrzejów

Linię nr 3 obsługiwał drugi Autosan A1010M. To pojazd o rejestracji TJE R511 i o numerze taborowym 90002. Także rocznik 1999. Po upadku PKS Jędrzejów autobus trafił do Przedsiębiorstwa Miejskiej Komunikacji Samochodowej (PMKS) z Tarnobrzegu. Na zdjęciu Autosan właśnie wjeżdża na końcowo-początkowy przystanek na pl. Kościuszki.

 

Autosan A1010M, PKS Jędrzejów

Autosan A1010M, PKS Jędrzejów  Autosan A1010M, PKS Jędrzejów

Ten sam autobus już na pętli Plac T. Kościuszki (Rynek) - taka nazwa widniała na rozkładach jazdy.

 

 Kapena City 7,5 z PKS Jędrzejów

 Na drugiej brygadzie linii nr 3 kursował najmniejszy tabor, czyli Kapena City 7,5. To rocznik 1999, od początku w PKS Jędrzejów. Odjazd z Rynku.

 

Kapena City 7,5 z PKS Jędrzejów

Kapena na pętli Plac T. Kościuszki (Rynek). Informacja pasażerska nie była zbyt bogata. Tylko wrzucony za szybę numer linii. 

 

Kapena City 7,5 z PKS Jędrzejów

Ostatnie autobusowe zdjęcie, które wykonałem w trakcie tego pobytu w Jędrzejowie. Niestety technicznie jest fatalne - mój aparat nie poradził sobie z zapadającym zmrokiem. Kapena na linii nr 3 ulicą Partyzantów dojeżdża do pl. Kościuszki.

 

Komunikacja miejska w Jędrzejowie, rozkład jazdy  Komunikacja miejska w Jędrzejowie, rozkład jazdy

Rozkład jazdy jędrzejowskiej komunikacji miejskiej. Pętla Plac T. Kościuszki (Rynek), z której korzystają wszystkie trasy. Linie nr 1 i 3 kursują w dni robocze i soboty. W niedziele i święta po Jędrzejowie jeździ linia C. Pod rozkładem cennik.

 

Jak już pisałem, nie udało mi się nagrać obsługującego komunikację miejską Autosana H9-21. Na szczęście materiał filmowy jednak powstał. Na poniższym nagraniu zobaczycie Autosana A1010M (TJE R535) objeżdżającego pl. Kościuszki jako linia nr 1. Na koniec wykonujący lokalny kurs Autosan H9-21 o rejestracji TJE 93UV (rocznik 1990):

 

 

 

W dniu mojej wizyty w Jędrzejowie nie istniał już dworzec autobusowy przy ul. Reymonta. Plac postojowy i stanowiska stały się ogólnodostępnym parkingiem. Przyznam, że byłem mocno zaskoczony takim widokiem. Kiedy ostatnio byłem w tym miejscu (jadąc jakimś kursem pospiesznym z Krakowa do Kielc), było ono zapełnione autobusami. W ramach oszczędności dworzec został przeniesiony na teren pobliskiej zajezdni PKS Jędrzejów. Tam już jednak nie dotarłem.

 

Dawny dworzec autobusowy PKS Jędrzejów

Dawny dworzec autobusowy PKS Jędrzejów

Dawne dworcowe stanowiska. Kiedyś było tu pełno autobusów. 

 

Dawny dworzec autobusowy PKS Jędrzejów

Przy pustych stanowiskach stał zamknięty budynek dawnego dworca autobusowego.

 

PKS Jędrzejów komunikację miejską obsługiwał jeszcze tylko przez kilka miesięcy. W czerwcu 2012 syndyk przewoźnika wstrzymał jakiekolwiek wyjazdy z zajezdni. Dotyczyło to także autobusów obsługujących szkoły i ruch lokalny. Tak zakończyła się działalność kolejnego przedsiębiorstwa PKS.

 

 Wpisy poświęcone autobusom

Blog Transportowy na Facebooku

poniedziałek, 24 czerwca 2013
Wąskotorówka w Jędrzejowie

W styczniu 2013 zachwycałem się Osoblažką, czyli czynną kolejką wąskotorową z Czech, leżącą tuż przy granicy z Polską. Tu link.

Teraz zapraszam do Jędrzejowa. Tamtejsza kolej wąskotorowa w porównaniu z Osoblažką była ogromna. Rozbudowana i długa sieć kończąca się prawie w Krakowie – w leżącym niedaleko stolicy Małopolski Kocmyrzowie. Niestety używam czasu przeszłego bo to już tylko historia. Mała Osoblažka jeździ nadal, a wielka kolejka z Jędrzejowa to już tylko sezonowa atrakcja turystyczna, której część szlaków dawno przestała istnieć. Smutne to, ale dobrze, że choć w takiej postaci jeszcze działa.

Początki jędrzejowskiej kolejki sięgają okresu pierwszej wojny światowej, gdy armia austriacka budowała pierwsze fragmenty toru. Szerokość 600 mm, czylli jak na Osoblažce. Pierwszy odcinek linii z Jędrzejowa był otwarty już w lutym 1915 roku. Potem powstawały kolejne elementy, tworząc wielką sieć Jędrzejowskiej Kolei Dojazdowej. Stacje końcowe znajdowały się w takich miejscowościach jak: Kocmyrzów (koło Krakowa), Charsznica, Szczucin (koło Tarnowa), Koprzywnica (koło Tarnobrzegu), Iwaniska i Jędrzejów. Bardziej znane miejsca na trasie JKD to np. Pińczów, Staszów, Miechów i Kazimierza Wielka. Na przełomie lat 1950/1951 rozpoczęto zmienianie rozstawu szyn. Zwiększono go do 750 mm.

W Internecie znajdziemy sporo informacji na temat JKD. Od tych technicznych, do wspomnień pracowników. Mnie szczególnie zainteresowały słowa Mieczysława Suchojada (były pracownik kolejki), który pisze np. o tym, że do końca lat 70-tych na Jędrzejowskiej KD funkcjonowała najdłuższa wąskotorowa trasa pasażerska w Polsce. Było to 137 kilometrów, które w 7 godzin i 57 minut pokonywał pociąg osobowy relacji Jędrzejów - Szczucin. Skład wił się jadąc niezliczoną ilością łuków. Rozkładem jazdy kolejki zajmę się dokładniej w kolejnym wpisie na ten temat. Będzie to „cegła” 1981/1982.

Niestety wykorzystywana zarówno w ruchu towarowym, jak i pasażerskim sieć JKD w pewnym momencie zaczęła chylić się ku upadkowi. Już w roku 1987 zawieszono przewozy pasażerskie, pozostawiając jedynie sezonowy ruch turystyczny. W roku 1993 zawieszono przewozy towarowe (dokładnie 1 lutego).

Nadal jednak uruchamiano sezonowe pociągi turystyczne. Niestety kursowały one tylko po małym fragmencie JKD. Pamiętny rok 2001 oznaczał likwidację również i tej ostatniej gałęzi działalności – wówczas decyzją odgórną PKP zawiesiło kursowanie wszystkich kolejek wąskotorowych. Jędrzejowska Kolej Dojazdowa zamarła.

Na szczęście chociaż jej część udało się uratować. Działaniem lokalnych samorządów w roku 2002 przywrócono ruch turystyczny. Jego obsługą zajmuje się Świętokrzyska Kolejka Dojazdowa „Ciuchcia Expres Ponidzie” Sp. z o.o., czyli firma operująca na fragmencie dawnej JKD. Co roku obowiązuje ten sam niedzielny rozkład jazdy, czyli Jędrzejów Wąski (10:00) – Umianowice (11:14 – 11:16) – Pińczów (11:50). Odległość 30 km. Jeżeli zbierze się grupka minimum 15 osób, w 9 km drogę do Umianowic wyruszy pociąg nr 2: Pińczów (12:05) – Umianowice (12:35 / 13:50) – Pińczów (14:20). Stały pociąg powrotny wyrusza z Pińczowa o 14:35, potem dłuższy postój w Umianowicach (15:05 – 16:45) i na 18:00 w Jędrzejowie. Jak podaje internetowa strona przewoźnika, posiada on pięć lokomotyw spalinowych i jeden parowóz. Diesle reprezentowane są przez Lyd1, Lyd2 i trzy Lxd2 (nr 258, 332 i 333), a para i węgiel przez Px48-1724. Niestety parowóz nie jest sprawny.

Do Jędrzejowa trafiłem 9 stycznia 2012 r. Pierwotnie głównym celem było fotografowanie autobusów upadającego PKS Jędrzejów. Jednak nie mogłem przy tej okazji odmówić sobie zwiedzenia stacji Jędrzejów Wąski. Niestety na żaden jadący pociąg nie mogłem liczyć, bo zima to martwy sezon na dawnej JKD. Ogólnie stacja zrobiła na mnie dość przygnębiające wrażenie. Widać, że kiedyś był to wielki obiekt, a teraz popada w ruinę. Zgromadzony tabor stoi pod chmurką i niestety niszczeje (z ostatniego wagonu korzystali miejscowi menele, którzy widząc człowieka z aparatem poszli sobie). Poniżej mały fotoreportaż ze stacji Jędrzejów Wąski.

 

Stacja Jędrzejów Wąski

Stacja Jędrzejów Wąski   Stacja Jędrzejów Wąski

Widok ogólny na stację Jędrzejów Wąski. Jeden z torów zajmowały odstawione wagony towarowe. Na początku kolumny dwa pługi odśnieżne.

 

Tabor na stacji Jędrzejów Wąski

 Tabor na stacji Jędrzejów Wąski

 Tabor na stacji Jędrzejów Wąski   Tabor na stacji Jędrzejów Wąski

 Tabor na stacji Jędrzejów Wąski   Tabor na stacji Jędrzejów Wąski

Dwa pługi odśnieżne ustawiono na początku kolumny taboru.

 

Tabor na stacji Jędrzejów Wąski   Tabor zgromadzony na stacji Jędrzejów Wąski

Transporter do przewozu wagonów normalnotorowych (seria Tddyyhp) oraz wózki na dłużycę (seria Sldh).

 

Tabor na stacji Jędrzejów Wąski   Tabor na stacji Jędrzejów Wąski

Za wózkami na dłużycę stały dwa wagony kryte. Warto zwrócić uwagę na koła tego drugiego - szprychowe.

 

 Tabor na stacji Jędrzejów Wąski

Wagon platforma serii Px   Tabor na stacji Jędrzejów Wąski

Pierwszą kolumnę wagonów kończy platforma serii Px. Rok produkcji 1920.

 

Tabor na stacji Jędrzejów Wąski 

Wąskotorowa cysterna - Jędrzejów Wąski   Wąskotorowa cysterna - Jędrzejów Wąski

 Drugą kolumnę wagonów rozpoczynają cysterny.

 

Cysterna serii Rdxh z budką hamulcowego

Druga cysterna. Seria Rdxh z budką hamulcowego, przeznaczona do przewozu melasy.

 

 Wagon kryty serii Kddxh

Za cysternami stał wagon kryty serii Kddxh. Za nim dwie węglarki. Niestety nie zrobiłem im zdjęć. Wagony te można zobaczyć na poniższym filmie.

 

Tabor na stacji Jędrzejów Wąski   Tabor na stacji Jędrzejów Wąski

 Tabor na stacji Jędrzejów Wąski   Tabor na stacji Jędrzejów Wąski

 Tabor na stacji Jędrzejów Wąski   Tabor na stacji Jędrzejów Wąski

Za węglarkami stały jeszcze trzy wagony kryte i kolejna węglarka, ale o niższych burtach.

 

Wąskotorowe wózki na stacji Jędrzejów Wąski   Wąskotorowe wózki na stacji Jędrzejów Wąski

Na jednym z bocznych, zarośniętych torów stały same wózki. 

 

Transporter wąskotorowy   Transporter wąskotorowy

 Transporter wąskotorowy   Stacja Jędrzejów Wąski

Obok odstawionych wózków stał dość dziwny wagon. Niby zwykły transporter wagonów normalnotorowych, ale na końcu miał nietypowy element, chyba wyciągarkę.  

 

Stacja Jędrzejów Wąski   Stacja Jędrzejów Wąski

Czynne torowisko na stacji Jędrzejów Wąski. Widok w stronę Pińczowa.

 

Stacja Jędrzejów Wąski   Stacja Jędrzejów Wąski

Po prawej stronie stacji (patrząc w kierunku Pińczowa) zlokalizowano warsztaty kolejowe. Widoczny wagon był na zagrodzonym, zamkniętym terenie.

 

Ozdobna furtka na stacji Jędrzejów Wąski

Ozdobna furtka z 1961 roku. Za nią dawne warsztaty kolejowe.

 

Lokomotywa Lxd2-333

Po przeciwnej stronie do warsztatów kolejowych, w zamkniętym budynku umieszczono lokomotywy i wagony pasażerskie. Niestety obiekt ten przeszkadzał miejscowym wandalom, którzy powybijali niektóre okna. Przez jedną z rozbitych szyb sfotografowałem fragment lokomotywy Lxd2-333.

 

Pudło wagonu letniego

Pudło wagonu letniego

Jedynym pozostawionym na zewnątrz elementem taboru pasażerskiego było to pudło wagonu letniego.

 

Platforma z budką hamulcowego   Wąskotorowa platforma z budką hamulcowego

 Wąskotorowa platforma z budką hamulcowego i zbiornikiem   Wąskotorowa platforma z budką hamulcowego i zbiornikiem

Na torze równoległym do lokomotywowni ustawiono dwie platformy, każda z budką hamulcowego, a jedna dodadkowo ze zbiornikiem.

 

Stacja Jędrzejów Wąski

Część stacji zajmują teraz garaże. Tym torem raczej już nic nie pojedzie.

 

Stacja Jędrzejów Wąski   Stacja Jędrzejów Wąski

Stacja Jędrzejów Wąski

Rozjazdy na początku stacji. Kiedyś tędy wjeżdżały pociągi jadące z Jędrzejowa Wąskotorowego Osobowego, położonego przy linii normalnotorowej. To właśnie tam zaczynała się JKD. Teraz odcinek Jędrzejów Wąskotorowy Osobowy - Jędrzejów Wąski nie jest przejezdny (tory pozostały jedynie w niektórych miejscach).

 

Stacja Jędrzejów Wąski

Tędy już żaden pociąg nie pojedzie. Widok w stronę dawnej stacji Jędrzejów Wąskotorowy Osobowy.

 

Pozostałość linii wąskotorowej

Tory łączące Jędrzejów Wąski z Jędrzejowem Wąskotorowym Osobowym pozostały jeszcze w niektórych miejscach. Można je zobaczyć np. na zdjęciach w Google Street View. Tu przy ul. Mieszka I, lipiec 2012.

 

Rozkład jazdy Jędrzejowskiej kolei Dojazdowej

Rozkład jazdy wiszący na budynku dworcowym.

 

Nagrałem także krótki film:

 

 

W roku 1992 JKD posiadała 20 lokomotyw spalinowych. W tym 19 serii Lxd2 i jedną Lxd1. Stacjonowały one w trzech lokomotywowniach: Jędrzejów, Bogoria i Kazimierza Wielka. Wówczas na stanie kolejki było także 414 różnych wagonów towarowych i 5 wagonów osobowych. Te dane zawiera „Raport o stanie Jędrzejowskiej Kolei Dojazdowej 1992 rok”.

 

Sieciowy Rozkład Jazdy PKP 1981 - 1982

 Blog Transportowy na Facebooku

 
1 , 2