Blog Transportowy działa od 2009 roku. Jest poświęcony środkom transportu. Przeważają autobusy, ale nie brakuje także pojazdów szynowych, ciężarówek i trolejbusów. Jest tu także miejsce na wyjątkowe osobówki oraz teksty o samolotach i pływających środkach transportu. Autor w niniejszym blogu nie reprezentuje żadnej firmy i instytucji. Notki są wzbogacane informacjami prasowymi nadsyłanymi przez producentów. Nowy adres, pod którym publikowane są najnowsze wpisy to: www.blogtransportowy.eu.
| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
Google+

Wpisy z tagiem: Włochy

czwartek, 23 marca 2017
Ayats – polski przedstawiciel

W Blogu Transportowym już dwa razy pisałem o ofercie firmy GSP Polska z Krapkowic. Były to materiały o autobusach Rába (tu link) i Sanos (tu link). Tym razem zajmę się najnowszym jej elementem, czyli hiszpańską marką Ayats. Dość egzotyczną, ale  już występującą na polskich drogach.

Historia autobusów Ayats rozpoczęła się w 1905 roku. Wówczas w miejscowości Arbúcies (w Katalonii) powstał pierwszy egzemplarz, którego cechą charakterystyczną było drewniane nadwozie. Obecnie Ayats to nowoczesny tabor turystyczny, lokalny i miejski. Marka ta jest także dobrze znana w obu Amerykach, szczególnie w Południowej, gdzie powstał zamorski oddział Ayatsa (w Meksyku). Główna fabryka i siedziba firmy nadal mieści się w katalońskim Arbúcies.

Obecnie w ofercie GSP Polska znajdują się cztery modele autobusów Ayats. To Eclipse, Spirit, Kronos i Bravo. Ten ostatni również w wersji kabrio, czyli z otwieranym dachem górnego pokładu. To model popularny w wielu turystycznych miastach, wykorzystywany np. do obsługi specjalnych linii kursujących pomiędzy największymi atrakcjami danego rejonu. Przykładowo przez kilka lat starsze wersje Ayatsa Bravo City kursowały po Krakowie.



Ayats Spirit

Ayats Spirit

Ayats Spirit

Ayats Spirit.



Ayats Kronos

Ayats Kronos

Ayats Kronos w wersji trójosiowej.

 

Ayats Kronos

Ayats Kronos w wersji dwuosiowej.

 

Ayats Eclipse

Ayats Eclipse

Ayats Eclipse

Ayats Eclipse. Następca modelu Bravo.

 

Ayats Bravo I R Open Top

Ayats Bravo I R Open Top

Ayats Bravo I R Open Top. Pojazd obsługujący linie turystyczne w wielu znanych miastach. Od góry: w Paryżu i w Weronie.

 

Do tematu autobusów marki Ayats już niedługo powrócę. W lipcu 2016 dość sporo ich przedstawicieli przyjechało do Polski, a dokładniej do Krakowa. Przywiozły pielgrzymów na Światowe Dni Młodzieży.



Blog Transportowy na Facebooku 

środa, 08 marca 2017
Bilety w Rimini

Po kilku tekstach na temat trolejbusów w Rimini (przykładowy link) pora na informacje dotyczące tamtejszej taryfy biletowej. Ta nie zmieniła się od 2014 roku.

W sieci połączeń autobusowych i trolejbusowych Grupy Start Romagna funkcjonuje łącznie 7 stref (zon) biletowych. Całe Rimini jest objęte jedną, pierwszą strefą oznaczoną jako „900”. Koszt obowiązującego w niej biletu to 1,30 euro. Co ciekawe, jest to bilet czasowy, ważny przez 60-minut od skasowania, z możliwością przesiadek.

Bilety bez problemu kupimy w licznych kioskach, w różnych sklepach. Czasami na wystawach można zobaczyć logo Start Romagna informujące o prowadzonej sprzedaży biletów.

 

Rimini, bilet, Start Romagna

Rimini, bilet, Start Romagna

Bilet na pierwszą strefę, czyli ważny na terenie całego Rimini. Po skasowaniu kartonik jest nadrukowywany w części tylnej. Ostatnie cztery cyfry to numer pojazdu - w tym przypadku 6505, czyli trolejbus Van Hool NewAG300T #36505. Liczba 900 to oznaczenie strefy. Pierwsze 10 cyfr to data (27 sierpnia 2015) i godzina (22:10).



Bilet na jedną strefę za 1,30 euro kupimy wyłącznie w punktach sprzedaży. W autobusie (trolejbusie) zarówno u kierowcy, jak i w automacie biletowym jest on droższy. Kosztuje 2 euro.

 

Automat biletowy, Start Romagna

Przykładowy automat biletowy w jednym z pojazdów Start Romagna. Najtańszy bilet kosztuje 2 euro. Płatność wyłącznie monetami.

 

Opisywana w dziale Trolejbusy linia 11 łącząca pętle Rimini Centro i Riccione Terme przebiega przez dwie strefy biletowe. Zatem przejazd całą trasą wymaga zakupu biletu za 2,10 euro (lub 3 euro w pojeździe). Jest on ważny przez 75 minut.

Dostępne są także karnety 10-przejazdowe. Przykładowo na jedną zonę w cenie 12 euro, a na dwie za 18 euro.

Co ciekawe, w ofercie Start Romagna brak informacji o biletach ulgowych. Czy w ogóle ich nie ma, czy może są dostępne wyłącznie dla wtajemniczonych wybrańców? Tego nie ustaliłem.

 

Blog Transportowy na Twitterze

19:07, lukaszwoblog , różne
Link Dodaj komentarz »
środa, 15 lutego 2017
Na agregacie po Rimini

Na temat trolejbusów we włoskim Rimini pisałem już dwa razy (ostatni wpis). W ostatnim materiale obiecałem wpis o tamtejszych Van Hoolach jadących z opuszczonymi odbierakami prądu, czyli korzystając z agregatu. Zatem ponownie zapraszam nad Adriatyk.

Odcinek pokonywany przez trolejbusy z Rimini bez korzystania z sieci trakcyjnej jest bardzo krótki. To końcowa część trasy linii 11, a dokładnie jeden przystanek, pomiędzy dworcem kolejowym („Rimini FS”), a pętlą Rimini Centro.

Trolejbusy jadące z Riccione Terme po dotarciu do przystanku „Rimini FS” przy Piazzale Cesare Battisti opuszczają odbieraki prądu i już na agregacie przejeżdżają przez Via Dante Alighieri, a po pokonaniu ronda wjeżdżają w Via Roma, gdzie nie ma sieci trakcyjnej. Ten odcinek dla linii 11 jest jednokierunkowy – pętla uliczna. Na następnym rondzie skręcają w prawo, w Via Cesare Clementini (także bez drutów) i znów w prawo, w Via Aponia (tam już wisi trakcja) i w  Via Dante Alighieri, gdzie znajduje się przystanek końcowo-początkowy Rimini Centro. Dalszy odcinek to już powrót w stronę dworca kolejowego, pod drutem, ale nadal na agregacie. Na sieci trakcyjnej przy przystanku „Rimini FS” zawieszono specjalne „daszki”. Pod nimi podnoszone są odbieraki prądu i Van Hoole w pełni ekologicznie odjeżdżają w kierunku Riccione. Czy tam także jest jakiś odcinek bez sieci trakcyjnej – niestety osobiście nie udało mi się tego sprawdzić, ale na podstawie zdjęć Google Street View można stwierdzić, że nie. Wszędzie wiszą przewody.

 

Van Hool NewAG300T, Start Romagna

Van Hool NewAG300T #36501 dojeżdża do przystanku przy głównym dworcu kolejowym w Rimini („Rimini FS”) na Piazzale Cesare Battisti. To ostatni odcinek, na którym tamtejsze trolejbusy korzystają z sieci trakcyjnej. 23.08.2015.

 

Van Hool NewAG300T, Start Romagna

Van Hool NewAG300T #36506 na przystanku „Rimini FS”. Za chwilę odbieraki prądu zostaną opuszczone i w dalszą, krótką drogę przegubowiec wyruszy korzystając z agregatu. Na wyświetlaczu nie ma linii 110, tylko 11 i litera „O”, czyli ostatnia z przesuwającej się nazwy końcówki: Rimini Centro. 22.08.2015.

 

Van Hool NewAG300T, Start Romagna

Van Hool NewAG300T #36501 na rondzie w ciągu Via Dante Alighieri, skręca w Via Roma. Odbieraki prądu opuszczone, jazda na agregacie spalinowym. Trolejbus promuje jeden ze sklepów w pobliskim San Marino. 23.08.2015.

 

Rimini

Z tego fragmentu sieci trolejbusy nie korzystają już od lat. Via Aponia, z której solowe pojazdy skręcały w prawo i kończyły tam trasę (Piazza San Girolamo), wracając później na Via Dante Alighieri. Specjalnie dla taboru przegubowego trasę linii 11 zmodyfikowano, kierując ją na pozbawione sieci trakcyjnej drogi Via Roma i Via Cesare Clementini. Druty pozostały już tylko na pamiątkę. 23.08.2015.

 

Rimini

Dawna pętla trolejbusowa Rimini Centro (na Piazza San Girolamo), na której zawracały solowe pojazdy marki Mauri. Ruch ustał na niej w 2009 roku, po wycofaniu tych maszyn. Jeszcze w latach 90-tych sieć trakcyjna wisiała na dalszym odcinku, aż do historycznego centrum, czyli do Piazza Tre Martiri, gdzie wówczas docierała linia 11. Trasę kończyły tam także linie autobusowe. Obecnie komunikacja miejska nie dociera w tamte rejony - zmiany wprowadzono w styczniu 1998 r. (wyjątkiem jest linia nr 1 krążąca po wąskich uliczkach starego miasta). 23.08.2015.

 

Van Hool NewAG300T, Start Romagna

Van Hool NewAG300T #36502 korzystając z agregatu wjeżdża z Via Aponia w Via Dante Alighieri i za chwilę zatrzyma się na przystanku końcowo-początkowym pętli Rimini Centro. Dłuższe, kilkuminutowe postoje mają tu miejsce jedynie w okresie zmniejszonego ruchu, czyli np. po godzinie 21. Inna pora to korki na trasie, a w związku z tym opóźnienia i konieczność szybkiego rozpoczęcia następnego kursu (oczywiście z odpowiednią dozą typowego dla ciepłych krajów swobodnego podejścia mieszkańców - kierowców - do rozkładu jazdy). 23.08.2015.

 

Van Hool NewAG300T, Start Romagna

Wnętrze jednego z Van Hooli. Przystanek początkowy w Rimini, godzina 21:13. Agregat pracuje. Mimo późnej pory temperatura powietrza nadal jest dość wysoka, więc zasilana jest także klimatyzacja. 27.08.2015.

 

 Rimini

Nieużywany fragment sieci trakcyjnej nad Via Dante Alighieri, czyli przy końcowym i początkowym przystanku Rimini Centro. Żółta tabliczka dowieszona do sieci informuje, że to koniec odcinka linii z odwróconą polaryzacją. Dalej, przy skrzyżowaniu z Via Roma, dla przeciwnego kierunku podano informację o początku odcinka linii z odwróconą polaryzacją. Na końcu ulicy budynek głównego dworca kolejowego. 22.08.2015.

 

Van Hool NewAG300T, Start Romagna

Van Hool NewAG300T #36501 na Via Dante Alighieri korzystając z agregatu rozpoczyna kolejny kurs do Riccione Terme. Odcinek niewykorzystywanej sieci z odwróconą polaryzacją. 23.08.2015.

 

 Van Hool NewAG300T, Start Romagna

Van Hool NewAG300T #36505 - widok na opuszczone odbieraki prądu. Pętla Rimini Centro. 25.08.2015.

 

Van Hool NewAG300T, Start Romagna

Van Hool NewAG300T #36506 na pętli Riccione Terme. Dowód od firmy Google, że trolejbusy obsługujące linię nr 11 z agregatu spalinowego korzystają tylko w centrum Rimini. W Riccione są podpięte do sieci. Fot. Google Street View, październik 2014.

 

Tak Van Hool NewAG300T #36501 prezentuje się w ruchu bez użycia odbieraków prądu. Na filmie zobaczycie trolejbus w trakcie przejazdu przez rondo na Via Dante Alighieri i skręcający w Via Roma. Druga część to ten sam pojazd, który właśnie rusza z początkowego przystanku Rimini Centro, rozpoczynając kolejny kurs do pętli Riccione Terme. Budynek dworca kolejowego, przy którym przegubowiec podniesie odbieraki prądu widać w tle. 23 sierpnia 2015.



 

 

W roku 2016 w związku z różnymi pracami sieciowymi trolejbusy z Rimini korzystały z agregatów również na innych odcinkach linii 11.

Na zakończenie trolejbusowej relacji z Rimini przedstawię starszy, wycofany już tabor.



 Blog Transportowy na Google +

niedziela, 20 listopada 2016
Frecciarossa w Rimini

W jednym z wcześniejszych wpisów obiecałem, że powrócę do tematu włoskich kolei. Zapraszam zatem ponownie na stację Rimini. Ostatnio pisałem o jeżdżących tam produktach bydgoskiej PESY (link). Teraz zajmę się pociągami dużych prędkości zwanych Frecciarossa.

„Czerwona strzała”, bo to tłumacząc na język polski znaczy nazwa Frecciarossa. To pociągi serii ETR 500, a od roku 2015 także ETR 1000. W tym wpisie zaprezentuję te pierwsze.

Najpierw trochę historii. Eksploatację pociągów ETR 500 (Elettro Treno Rapido 500) koleje włoskie rozpoczęły w 1993 roku. Były one wówczas kierowane na tzw. ogniwo sieci kolei dużych prędkości, czyli linię Florencja – Rzym (ferrovia direttissima Firenze-Roma) o długości ponad 260 km. To właśnie ta linia, a dokładniej jej parametry techniczne pozwalające osiągnąć prędkość 300 km/h były powodem stworzenia serii ETR 500. Użytkowane już wówczas Pendolino były wolniejsze i nie nadawały się do eksploatacji z prędkością powyżej 250 km/h.

Pociągi dużych prędkości serii ETR 500 to produkt włoski. Wyprodukowany przez TREVI (TREno Veloce Italiano, czyli „włoski szybki pociąg”), konsorcjum firm Breda Costuzioni Ferroviarie, FIAT Ferroviaria, Tecnomasio i Firema Trasporti. Prototyp powstał w roku 1988, określany jako typ ETR 500-X. W trakcie testów przeprowadzanych na linii Florencja – Rzym udało mu się osiągnąć prędkość 319 km/h (miało to miejsce 25 maja 1989). Dwa kolejne testowe egzemplarze, jednocześnie pierwsze kompletne (ETR 500-Y) wyprodukowano w roku 1990. W późniejszym okresie były one także eksploatowane w ruchu pasażerskim, ale wyłącznie jako pojazdy rezerwowe.

Pozytywne wyniki testów zaowocowały zamówieniem 30 składów ETR 500. TREVI dostarczało je w latach 1992 i 1996. Każdy ETR 500 składał się z dwóch lokomotyw serii E404 (łącznie 60 egzemplarzy o numeracji E404.100 – E404.159) i 11 wagonów. Wbrew pierwotnym założeniom, nie eksploatowano ich jednak z prędkością powyżej 250 km/h. Pociągi te określono mianem ETR 500 pierwszej generacji. Koleje Trenitalia zakończyły ich eksploatację w roku 2007. Dla elektrowozów E404 był to początek „nowego życia”. Przeprowadzono ich modernizację i przemianowano na serię E414. Ile maszyn przerobiono? Źródła internetowe podają różne wersje. Najpopularniejsza jest ta, że modernizacji poddano wszystkie E404.1xx, choć znalazłem zapis, że tylko 59 egzemplarzy, uzyskując pojedynczą (nieparzystą) rezerwę. Elementem modernizacji było np. obniżenie maksymalnej prędkości tych maszyn do 200 km/h i przystosowanie ich do prowadzenia zwykłych wagonów.

Te „zwykłe wagony” to przedstawiciele serii UIC-Z1 produkowanej dla kolei włoskich w latach 1985 – 1993 w różnych wersjach. Poddane modernizacji łączono je w skład z dwiema lokomotywami E414 i kierowano do obsługi pociągów Eurostar City. Od roku 2012 zmieniono ich nazwę na Frecciabianca, czyli „biała strzała”.

 

E414 Frecciabianca, Trenitalia

E414 Frecciabianca, Trenitalia

Przykładowe lokomotywy E414 z pociągami Frecciabianca, czyli dawne elektrowozy ze składów ETR 500. Źrodło: YouTube.

 

Jeszcze w trakcie eksploatacji pociągów ETR 500 pierwszej generacji na włoskiej sieci kolejowej pojawiła się ich druga generacja. Także 30 składów, ale już innej produkcji. Również powstały jako TREVI, ale tym razem konsorcjum to było utworzone przez firmy Alstom, Bombardier i AnsaldoBreda. Dostawy odbywały się w latach 2000 – 2005. Nowe pociągi oznaczono numerami 31 – 60, a wchodzące w ich skład 60 lokomotyw jako E404.500 – E404.559.

Do najszybszego taboru włoskich kolei dołączyły także pociągi ETR 500 powstałe ze składów pierwszej generacji. Dokładnie 30 zestawów o numeracji 01 – 30, które zestawiono ze zmodernizowanych wagonów z lat 1992 – 1996 i fabrycznie nowych lokomotyw E404.600 – E404.659. W latach 2007 – 2008 powstały jeszcze cztery lokomotywy E404 o numerach 660 – 663.

W kolejnych latach pociągi ETR 500 drugiej generacji poddawano różnym zmianom, np. w zależności od obsługiwanej trasy ingerowano w ilość wagonów.

Składy ETR 500 obsługiwały pociągi kategorii Eurostar Italia. Funkcjonowały one do roku 2012, kiedy to wprowadzono nową nazwę Frecciarossa. Jest ona zarezerwowana dla składów osiągających w ruchu handlowym prędkość maksymalną rzędu 300 – 350 km/h, przy czym ETR 500 osiąga „tylko” 300 km/h.

Obecnie Frecciarossa ETR 500 składa się z dwóch lokomotyw i 11 wagonów, które są podzielone na 4 kategorie. Oto one wraz z rozmieszczeniem w pociągu: Executive (wagon nr 1, a w nim sześciomiejscowa sala konferencyjna z 32 calowym monitorem, a w części „zwykłej” 8 pojedynczych, skórzanych foteli z rozkładanymi oparciami i podnóżkami), Business (wagony nr 2, 3 i 4, a w nich siedzenia podwójne i pojedyncze ustawione naprzeciw siebie i oddzielone stolikami, dodatkowo w wagonie nr 3 znajdują się dwa 4-osobowe przedziały menadżerskie oraz jest on przystosowany do przewozu osób niepełnosprawnych; w cenie biletu poczęstunek powitalny i bezpłatna prasa), Business + Bistro (wagon nr 5 podzielony na część gastronomiczną i kategorię Business), Premium (wagon nr 6, po obu stronach korytarza siedzenia podwójne, ustawione naprzeciw siebie i oddzielone stolikami, a w cenie biletu jak w Business poczęstunek powitalny i bezpłatna prasa) i Standard (wagony 7 – 11, układ wnętrza jak w Premium, ale bez dodatków wliczonych w cenę). W każdym składzie może podróżować po 574 pasażerów.

Aktualnie (rozkład 2015/2016) składy ETR 500 obsługują ponad 100 pociągów. Przykładowe relacje to: Wenecja Santa Lucia – Rzym Termini, Arezzo – Mediolan Centralny, Mediolan Centralny – Neapol Centralny, Ancona – Mediolan Centralny,  Wenecja Santa Lucia – Turyn (Torino).

 

Frecciarossa, Trenitalia

Screen strony internetowej Trenitalia. Prezentacja oferty pociągów Frecciarossa. Po lewej stronie skład ETR 1000, a po prawej bohater tego wpisu, czyli ETR 500 drugiej generacji.

 

Mój pierwszy kontakt z pociągami Frecciarossa kolei Trenitalia nastąpił w Rimini. Piękny, czerwony skład przemknął po przysłoniętym budynkami torowisku i przyznam, że choć widziany tylko w bardzo okrojonym fragmencie, zrobił na mnie ogromne wrażenie. Było ono jeszcze większe, gdy pociąg ten mogłem obejrzeć w całości na stacji Rimini. Był to skład nr 56, który obsługiwał opóźniony około 10 minut pociąg ES 9593 Frecciarossa relacji Milano Centrale (Mediolan Centralny, 7:50) – Reggio Emilia AV (8:32/34) – Bologna Centrale (Bolonia Centralna, 8:55/58) – Forli (9:29/31) – Rimini Fiera (9:51) – Rimini (9:55/57) – Pesaro (10:15/17) – Ancona (10:49). Piękny.

 

Frecciarossa ETR 500, Trenitalia

Frecciarossa ETR 500, Trenitalia

Frecciarossa ETR 500 #56 do Ancony wjeżdża na stację Rimini. 23.08.2015.

 

 Frecciarossa ETR 500, Trenitalia

Frecciarossa ETR 500, Trenitalia

Wagony pociągu #56 wjeżdżającego na stację Rimini. 23.08.2015.

 

 Frecciarossa ETR 500, Trenitalia

Ostatni wagon (nr 11, Standard) Frecciarossy ETR 500 #56 i elektrowóz serii E404.5xx. Cały pociąg ma naklejone logotypy Wystawy Światowej EXPO, która w 2015 roku odbywała się w Mediolanie.

 

Frecciarossa ETR 500, Trenitalia

Pociąg ES 9593 Frecciarossa na stacji Rimini. Widok na drugi elektrowóz. 23.08.2015.

 

Frecciarossa ETR 500, Trenitalia

Frecciarossa ETR 500, Trenitalia

Frecciarossa ETR 500 #56 oczekuje na odjazd do Ancony. Przy tym samym peronie stoi pociąg Frecciabianca do Bolonii. W tym przypadku nie prowadzi go jedna z dawnych lokomotyw składów ETR 500, lecz inny elektrowóz (serii E402B), a na końcu składu znajduje się wagon sterowniczy. 23.08.2015.

 

Frecciarossa ETR 500, Trenitalia

Frecciarossa ETR 500 #56 odjeżdża ze stacji Rimini. Dalsza podróż wzdłuż wybrzeża Adriatyku.


Tak Frecciarossa nr 56 prezentowała się w ruchu. Stacja Rimini. Przed „czerwoną strzałą”, na początku filmu zobaczycie spalinowy zespół trakcyjny ALn 501/502 (niestety nie ustaliłem numeru) „Minuetto”, który wjeżdża jako pociąg regionalny z Florencji. 23 sierpnia 2015:

 

 

 

Zaprezentowany na powyższym filmie spalinowy zespół trakcyjny ALn 501/502 (niestety o nieustalonym numerze taborowym MD ???) to pociąg regionalny kolei Trenitalia ze stacji Florencja Santa Maria Novella (6:47) – Marradi (7:51/52) – Ravenna (8:53/55) – Rimini (10:02). Na odcinku od Florencji do Ravenny linia niezelektryfikowana, dalej diesel przemieszczał się „pod drutem”. Pojazd ten to przedstawiciel serii o nazwie „Minuetto” (czyli po polsku „menuet”) produkcji firmy Alstom, dostępnej w wersji spalinowej, jak i elektrycznej. Obie z nich koleje Trenitalia eksploatują w dość sporej ilości.

 

ALn 501/502 Minuetto, Trenitalia

ALn 501/502 „Minuetto” jako pociąg regionalny ze stacji Florencja Santa Maria Novella wjeżdża na dworzec Rimini. 23.08.2015.

 

Temat Frecciarossy powróci już niedługo.

 

Blog Transportowy na YouTube, kanał Lukaszwo

poniedziałek, 31 października 2016
InterUrbino ruszają do Włoch

Na początku 2016 roku Solaris zdobył zamówienie na dostawę 300 autobusów międzymiastowych InterUrbino do firmy Cotral. Wykonuje ona przewozy międzymiastowe w regionie Lacjum w środkowej części Włoch. Dodatkowo zapis umowy zawierał możliwość opcjonalnego zwiększenia dostaw o 20%, czyli do 360 pojazdów. Jak podaje producent, jeżeli Cotral wykorzysta tę opcję, wtedy będzie to największe jednorazowe zamówienie w historii Solarisa. Obecnie na miejscu pierwszym jest dostawa 320 autobusów dla Aten zrealizowana w 2009 roku.

Dostawy zamówionych InterUrbino 12 już się rozpoczęły. Pierwsze egzemplarze wyruszyły do Włoch w połowie października. Do końca 2016 roku do firmy Cotral dotrze łącznie 60 autobusów. Pozostałych 240 sztuk zostanie dostarczonych w latach 2017 - 2018.

 

Solaris InterUrbino

Solaris InterUrbino

Pierwszy z 300 (a może i z 360) Solarisów InterUrbino dla firmy Cotral. Pojazd otrzymał numer taborowy 6001.

 

Przeznaczone dla  firmy Cotral InterUrbino 12 są napędzane silnikami DAF MX-11 o mocy 240 kW, spełniającymi normę emisji spalin Euro-6. Wszystkie autobusy zostaną wyposażone w składający się z 5 kamer nowoczesny system monitoringu. Umożliwi on obserwację wnętrza, drugich drzwi oraz rejonu za pojazdem. Jak podaje Solaris, omawiane pojazdy „będą posiadały system liczenia pasażerów oraz system zapowiedzi głosowej. Łącznie 53 pasażerów będzie mogło podróżować na wygodnych fotelach ze zintegrowanymi zagłówkami. Dodatkowo w autobusie przewidziano 16 miejsc dla stojących podróżnych. Komfortowe warunki, nawet w najgorętsze dni, zapewni wydajna klimatyzacja. Większe bagaże będą przewożone w lukach o objętości 5,2 m3, które zamontowano pod podłogą pojazdu, podręczne przedmioty podróżujący będą mogli umieścić na półkach nad siedzeniami”.

Pierwszy z dostarczonych Solarisów InterUrbino 12 został skierowany w rejon objęty sierpniowym trzęsieniem ziemi – do miejscowości Amatrice. W swój inauguracyjny kurs wyruszył on w środę 19 października 2016. Dokładnie o 18:25 obsłużył trasę Rzym Tiburtina – Rieti FS.

 

Dworzec autobusowy Rzym Tiburtina

Dworzec autobusowy Rzym Tiburtina. To z tego miejsca pierwszy z dostarczonych w październiku Solarisów InterUrbino wyruszył w inaugurujący eksploatację kurs do miejscowości Rieti. Fot. Google Street View, czerwiec 2015.

 

Dworzec autobusowy Rzym Tiburtina

Dworzec autobusowy Rzym Tiburtina. Plac postojowy z którego korzystają autobusy firmy Cotral. W jej taborze znajdują się także pojazdy piętrowe - tu Neoplan N4426/3 z 2007 roku, numer taborowy 0025. Fot. Google Street View, czerwiec 2016.

 

Neoplan N4426/3, Cotral

Neoplan N4426/3, Cotral

Zbliżenie na Neoplana N4426/3. Na wyświetlaczu relacja Rieti - Rzym, czyli trasa, na której już pojawiają się nowe InterUrbino. Fot. Google Street View, czerwiec 2016.

 

Warto także przypomnieć, że jeszcze przed realizacją opisywanego kontraktu Solaris dostarczył do Włoch już 60 egzemplarzy modelu InterUrbino. Łącznie po słonecznej Italii jeździ ponad 600 Solarisów.


 

Wpisy poświęcone ciężarówkom

poniedziałek, 24 października 2016
Fiat Campagnola z Palermo

Kontynuując transportową wędrówkę po Palermo zapraszam do tamtejszego portu. Nie będę jednak pisał o jednostkach pływających, a o samochodzie marki Fiat. Dokładnie o mało znanym w Polsce modelu Campagnola.

Fiat Campagnola (występujący także pod nazwą Fiat 1101) był produkowany w latach 1951 – 1973. Ten terenowy pojazd powstawał głównie dla wojska, ale był popularny także wśród cywilnych nabywców. Jego wersję licencyjną wytwarzano w Jugosławii (od roku 1954) jako Zastava AR-51 i Zastava AR-55. Niestety nie udało mi się ustalić, kiedy zaprzestano produkcji pojazdów licencyjnych.

Na prezentowany egzemplarz natrafiłem w ogólnodostępnej części portu, w pobliżu Via Vittorio Emanuele, w jego części przeznaczonej dla kutrów i jachtów. Była to bardzo miła niespodzianka, dla której warto było odbyć dość długą pieszą wędrówkę. Niestety sam port bardzo mnie rozczarował, ale o tym innym razem.

 

 Fiat Campagnola, Palermo

Fiat Campagnola, Palermo

 Fiat Campagnola na terenie portu w Palermo. 7.09.2016.

 

Fiat Campagnola, Palermo

Fiat Campagnola, Palermo

Fiat Campagnola z trochę odleglejszej perspektywy, czyli więcej widoku na palermiański port La Cala.

 

Następcą modelu Campagnola był produkowany od roku 1974 Fiat Nuova Campagnola, znany także jako Fiat 1107.

 

Blog Transportowy na Twitterze

Tagi: fiat Włochy
19:40, lukaszwoblog , osobówki
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 09 października 2016
Iveco na Ivecu

Ponownie zapraszam na największą włoską wyspę, a jednocześnie największą wyspę Morza Śródziemnego. Wcześniejszy wpis poświęcony Sycylii, a dokładniej sfotografowanemu w jej stolicy (Palermo) „maluchowi” zamieściłem tutaj. Relacje z tamtego miasta pojawią się w Blogu Transportowym jeszcze wiele razy. Teraz jednak przeniesiemy się do oddalonego o 67 km Cefalu (włoski: Cefalù). To przepiękna, średniowieczna, nadmorska miejscowość. Bardzo popularna wśród turystów.

Cefalu to jednak nie tylko śliczne stare miasto. Są tam także trochę zwyklejsze rejony, ale dla przybysza z Europy Środkowej także bardzo ciekawe, chociażby ze względu na roślinność, np. liczne palmy. Na takim przedmieściu, na terenie należącym do dość sporego hotelu Santa Lucia e le Sabbie d'Oro stało zaparkowane Iveco Turbostar. To już dość historyczny model ciężarówki, który był produkowany w latach 1984 – 1993. Dokładnie to model 190-38.

Ładunek ciężarówki to inne Iveco. Pojazd mniejszy i nowszy, czyli model EuroCargo 120E18. Całość pięknie pozowała na tle okolicznych gór, których na Sycylii nie brakuje, bo pokrywają większość jej powierzchni.

 

Iveco Turbostar, Iveco EuroCargo

 Iveco Turbostar, Iveco EuroCargo

 Iveco Turbostar, Iveco EuroCargo

 

Na  kilku drzewach w rejonie ciężarówek widać ślady spalenizny. Niektóre wzgórza w tle są pozbawione roślinności. To pozostałość po wielkich pożarach, które w czerwcu 2016 pustoszyły Sycylię, a szczególnie okolicę Cefalu. Prezentowane zdjęcia wykonałem 9 września 2016.

 

Zamów bezpłatny newsletter

Tagi: Iveco Włochy
17:58, lukaszwoblog , ciężarówki
Link Komentarze (3) »
wtorek, 13 września 2016
Maluch z Palermo

W sierpniu 2015 zamieściłem wpis poświecony dość ciekawej reklamie klubu Old Timers Garage z Krakowa (link). Jej głównym elementem był „maluch”, czyli Fiat 126p. Teraz zapraszam na spotkanie z innym „małym Fiatem”.

Na prezentowany egzemplarz natrafiłem w Palermo. To największe miasto Sycylii, będące jednocześnie jej stolicą. Samochód stał w jednej z bocznych uliczek odchodzących od głównej drogi – Via Roma, prowadzącej do dworca kolejowego Palermo Centrale.

Kiedy zobaczyłem jego kształty bardzo się ucieszyłem, bo niestety jeszcze nie miałem okazji fotografować „malucha” w jego ojczyźnie. Niestety szybko się okazało, że auto to jest już tylko wrakiem. Dawno, oj bardzo dawno temu zaparkowanym w tym miejscu i pozostawionym. Teraz pożera go rdza.

Czy to oryginalny włoski „maluch”, czyli Fiat 126 bez literki „p” wyprodukowany w Italii, czy egzemplarz z polskim rodowodem (we Włoszech produkowano je w latach 1972 – 1980, a później już tylko w Polsce) – nie mam najmniejszego pojęcia.

 

Fiat 126, Palermo

 Fiat 126, Palermo

Na jednej z bocznych ulic w centrum Palermo. 7.09.2016.

 

„Maluch” miał oryginalne, stare włoskie tablice rejestracyjne. Wyglądał tragicznie, ale nie był zdewastowany. Po prostu ktoś go dawno temu zaparkował i tak zostawił, a czas sam się nim zajął.

W pobliżu stał jeszcze jeden historyczny pojazd. Już wkrótce go zaprezentuję. Będą też inne materiały z Sycylii.

 

Kalendarz imprez komunikacyjnych

Tagi: fiat Włochy
17:50, lukaszwoblog , osobówki
Link Dodaj komentarz »
niedziela, 21 sierpnia 2016
Completo, czyli Van Hool w korku

Wracam do tematu trolejbusów we włoskim Rimini. Pisałem o nich tutaj. Jak wówczas podałem, pojazdy te jeżdżą bardzo zatłoczone, a kiedy już nie zabierają nowych pasażerów, zamiast numeru linii i relacji na tablicach kierunkowych pojawia się napis: „Completo”, czyli kompletny.

Ponieważ trolejbusy w Rimini kursują tylko na jednej linii (nr 11), brak oznakowania i zastąpienie go słowem „Completo” nie powoduje problemów z określeniem, dokąd jedzie dany pojazd. W dodatku zatrzymuje się on na każdym przystanku, więc jest to tylko taki „zabieg kosmetyczny” informujący pasażerów, że w trolejbusie panuje tłok, a w związku z tym warto poczekać na następny kurs.

Podróż zatłoczonym trolejbusem nie należy do przyjemności, szczególnie gdy taka jazda wydłuża się przez korki drogowe. Ze względu na szerokość drogi, którą pokonują Van Hoole wzdłuż Adriatyku i panujący na niej spory ruch pojazdów osobowych, takie utknięcia, czy znaczne spowolnienia są niestety dość częste. Czasami przyczyną zatrzymania trolejbusu jest beztroska (lub po prostu bezmyślność) innych uczestników ruchu drogowego. Świadkiem takiej sytuacji byłem na Viale Amerigo Vespucci. Wówczas Van Hool #36504 jadący do centrum Rimini musiał zatrzymać się przy zaparkowanym na środku drogi (po części na przeciwnym pasie ruchu) samochodem. Ze względu na korek stał za nim sznur aut. Pierwsze z nich blokowało przejazd, jeszcze bardziej niż „główny zawalidroga” wystając na przeciwny pas ruchu. Jego kierowca podjął jakieś próby manewrowania, przestawienia swojego pojazdu, ale dość szybko się to skończyło i niczego nie zmieniło. Prowadząca trolejbus nie wykazywała chęci wybrnięcia z tej patowej sytuacji. Być może była to obawa o możliwość uszkodzenia pojazdu (blisko drzewa i inne samochody), a może tylko zwykłe włoskie „lekkie podejście” do życia, czyli czekanie, aż sytuacja sama się rozwiąże. Generalnie przez kilka minut nic się nie działo, a jedynie nadjeżdżały motorki, które i tak nie mogły przejechać.

W końcu pojawił się kierowca blokującego ruch pojazdu. Bez pośpiechu po prostu przyszedł. Rozejrzał się i raczył uruchomić swój wehikuł.

 

Van Hool NewAG300T, Start Romagna

Van Hool NewAG300T #36504 jadący w stronę centrum Rimini właśnie utknął na Viale Amerigo Vespucci. 22.08.2015.

 

Van Hool NewAG300T, Start Romagna

Już po chwili nadjechało stado motorków - jest ich pełno w całym Rimini.

 

Van Hool NewAG300T, Start Romagna

W końcu kierowca blokującego ruch pojazdu przyszedł i zator zaczął się rozładowywać. Trolejbus ruszył.

 

Van Hool NewAG300T, Start Romagna

Czasami zamiast napisu „Completo” na trolejbusach pojawiało się słowo „Riservato”, czyli zarezerwowany. W rezerwację wątpię. Raczej to pomyłka kierowcy, który omyłkowo nie wybrał napisu „Completo”. Przegubowiec #36506 wzdłuż Adriatyku zmierza w stronę pętli Riccione Terme. 23.08.2015.

 

Poniżej opisywana sytuacja w wersji filmowej. Nagranie trwa około półtorej minuty, ale całe zdarzenie było o wiele dłuższe. Szczególnie ten okres, w którym nic się nie działo – pojazdy stały, trąbiły, a beztroski kierowca blokującego ruch samochodu gdzieś tam sobie spędzał czas.

Kiedy trolejbus już ruszył, okazało się, że jego wnętrze wcale nie jest takie „Completo”. Praktycznie nie było w nim tłoku. Być może wcześniej sporo osób wysiadło, a może prowadząca przegubowca profilaktycznie ustawiła taki napis, gdy na którymś z pierwszych przystanków czekała większa grupa osób. Kilka dni wcześniej z żoną wsiadaliśmy do innego Van Hoola z napisem „Completo” i także nie było w nim tłoku.

 

 

Na tym jeszcze nie kończę wpisów o trolejbusach z Rimini. W dalszej części Van Hoole pojadą z opuszczonymi odbierakami prądu. Tu link.

 

Blog Transportowy na Twitterze

niedziela, 10 lipca 2016
Uwaga czołg?

Znakom drogowym już kilka razy poświęcałem miejsce w Blogu Transportowym. Przykładowo ostatnio pisałem o słowackim przejściu dla pieszych (link). Teraz zapraszam do Włoch. Na dość ciekawy znak, a właściwie dowieszoną do niego tabliczkę natrafiłem w miejscowości Rimini.

To odpowiednik polskiego znaku A-30, czyli „inne niebezpieczeństwo” , a po włosku F.R 190 035 „altri pericoli” (tłumacząc: „inne zagrożenia”). Dowieszona do niego tabliczka była dość niezwykła, przedstawiająca pojazd gąsienicowy. Od razu skojarzył mi się on z czołgiem :)

 

F.R 190 035 „altri pericoli”, F.R 912 178 „mezzi di lavoro in azione”

 Uwaga czołg?

 

Ta dość oryginalna tabliczka to F.R 912 178 „mezzi di lavoro in azione”. Google Translator tłumaczy ten tekst jako „oznacza pracę w akcji”, co łącząc z symbolem „czołgu” daje informację, że tym innym niebezpieczeństwem jest pracujący w pasie drogowym sprzęt budowlany. 

Ciekawe i jednocześnie bardzo egzotyczne, bo w Polsce nie stosuje się dodawanych do znaków A-30 tabliczek informujących o pojazdach pracujących w pasie drogowym. Taka informacja jest już zawarta w powszechnie używanym A-14 „roboty drogowe”, który stosuje się „w celu ostrzeżenia o zbliżaniu się do miejsc, w których kierujący pojazdem może spotkać osoby pracujące na drodze lub przeszkody, takie jak np. maszyny lub materiały znajdujące się na drodze i utrudniające ruch”.

 

Znak A-14, roboty drogowe

Polski znak A-14.

 

Omawiany znak stał  na głównej drodze prowadzącej z dworca kolejowego do starego miasta. Była to tzw. „sztuka dla sztuki”, bo żadnych robót tam nie prowadzono. To akurat dobrze znamy z Polski :)

 

Blog Transportowy na Twitterze

Tagi: Włochy
19:37, lukaszwoblog , różne
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2