Blog Transportowy działa od 2009 roku. Jest poświęcony środkom transportu. Przeważają autobusy, ale nie brakuje także pojazdów szynowych, ciężarówek i trolejbusów. Jest tu także miejsce na wyjątkowe osobówki oraz teksty o samolotach i pływających środkach transportu. Autor w niniejszym blogu nie reprezentuje żadnej firmy i instytucji. Notki są wzbogacane informacjami prasowymi nadsyłanymi przez producentów. Jedyny poprawny adres bloga to www.blogtransportowy.blox.pl - w Internecie funkcjonuje podróbka bloga, która jest nikczemnym wykorzystaniem wypracowanej marki.
| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Google+
sobota, 12 sierpnia 2017
Tramwajowy 22 lipca

Pisałem już o specjalnej linii autobusowej jeżdżącej po krakowskiej Nowej Hucie w dniu 22 lipca 2017, obsługiwanej taborem zabytkowym (tu link). Wówczas historyczne pojazdy kursowały również po szynach. Wyłącznie dla nich powstała linia okrężna nr 28. Jej trasa to: Kombinat (przystanek od strony Pleszowa) – al. Solidarności – al. Andersa – Kocmyrzowska – Łowińskiego – Ujastek – Kombinat – Kopiec Wandy - Kombinat (przystanek od strony Pleszowa).

Ponieważ tego dnia pomiędzy Kombinatem, a Kopcem Wandy nie kursowały inne linie tramwajowe, przystanek Kombinat był także miejscem postoju wagonów oczekujących na odjazd.

Linia 28 rozkładowo funkcjonowała w godzinach 11:10 (pierwszy odjazd) – 16:44 (zakończenie ostatniego kółka), ze stałą częstotliwością co 20 minut. Na przemian obsługiwały ją trzy wagony. Jako pierwszy jechał MAN GT6 #187. Rocznik 1965, w Krakowie od 2004 roku. Jego charakterystyczne, zielono-kremowe malowanie to barwy taborowe niemieckiej Norymbergii, z której został sprowadzony.

W pierwszym przejeździe linii 28 brała udział przedstawicielka lokalnej stacji radiowej, która przeprowadzała wywiady z pasażerami.

 

GT6, MPK Kraków

GT6 #187 przed rozpoczęciem pierwszego kursu linii 28 podstawia się na przystanek Kombinat (od strony Pleszowa). Odjazd o godzinie 11:10. 22.07.2017.

 

GT6, MPK Kraków

Początkowo-końcowy przystanek Kombinat. Jeszcze 4 minuty i GT6 wyruszy w pierwszy kurs linii 28.

 

GT6, MPK Kraków

GT6, MPK Kraków

GT6, MPK Kraków

Tak prezentowało się wnętrze GT6.

 

GT6, MPK Kraków

MAN GT6 #187 na przystanku Kombinat po drugiej stronie al. Solidarności. Jeszcze tylko przejazd przez pętlę Kopiec Wandy i wagon skończy pierwszy kurs linii 28 na prezentowanym powyżej przystanku. Rozkładowy czas pokonania całej trasy to 34 minuty.

 

 GT6, MPK Kraków

GT6 odjeżdża z przystanku „Wańkowicza” przy ul. Kocmyrzowskiej.



Po GT6 w trasę wyruszał Konstal 102N #203. Rocznik 1969.

 

Konstal 102N, MPK Kraków

Konstal 102N #203 na al. Solidarności, przed przystankiem „Struga”.

 

Konstal 102N, MPK Kraków

Konstal 102N, MPK Kraków

Konstal 102N, MPK Kraków

Wnętrze wagonu #203.

 

Konstal 102N, MPK Kraków

Konstal 102N #203 w trakcie przerwy na przystanku początkowo-końcowym Kombinat od strony pętli Kopiec Wandy. Przed nim inna obsługa linii 28, czyli wagon GT6 #187, który za kilka minut rozpocznie kolejny przejazd po Nowej Hucie.

 

GT6, MPK Kraków

GT6, MPK Kraków

Przystanek Kombinat. MAN GT6 przed rozpoczęciem kolejnego kursu linii 28, a za nim Konstal 102N, który właśnie go zakończył.

 

Jako trzecia obsługa linii 28 jeździł Konstal 102Na #210. Rocznik 1970, który w tym roku powrócił do obsługi Krakowskiej Linii Muzealnej (ostatnio pisałem o nim tutaj).

 

Konstal 102Na, MPK Kraków

Konstal 102Na, MPK Kraków

Konstal 102Na #210 na przystanku Kombinat oraz w trakcie odjazdu w kierunku pętli Kopiec Wandy. Przejazd bez pasażerów - wyjazd z pobliskiej zajezdni Nowa Huta przed rozpoczęciem obsługi linii specjalnej nr 28.

 

W sobotę, 22 lipca 2017 nagrałem także poniższy krótki materiał filmowy. Zobaczycie na nim wagon GT6, który od strony Kopca Wandy wjeżdża na przystanek „Kombinat”, podstawiając się na pierwszy kurs linii 28. Druga scena to także #187, który pokonuje końcowy odcinek pierwszego kursu, odjeżdżając spod przystanku „Kombinat” (od strony Wzgórz Krzesławickich) w kierunku Kopca Wandy. Na tym samym odcinku przejeżdża także Konstal 102Na #210.

Potem przeniesiemy się na al. Solidarności. Do przystanku „Struga” dojeżdża Konstal 102N #203. Nagrałem także jego wnętrze, prezentowane pomiędzy przystankami „Plac Centralny” i „Osiedle Zgody”. Ostatnia scena to ponownie MAN GT6, tym razem odjeżdżający z przystanku „Wańkowicza” przy ul. Kocmyrzowskiej.

 



Następnego dnia, w niedzielę 23 lipca 2017 zabytkowe tramwaje również kursowały po Krakowie. Była to cotygodniowa obsługa linii 0.

 

Wpisy poświęcone kolei

poniedziałek, 07 sierpnia 2017
Czereśniowe Iveco

Bohatera tego wpisu sfotografowałem ze względu na umieszczoną na nim reklamę. Bardzo apetyczną.

To był upalny dzień. Z żoną spacerowaliśmy po hiszpańskiej Benalmadenie. Byliśmy już dość zmęczeni i wracaliśmy do hotelu. Wtedy przechodziliśmy obok zaparkowanego w rejonie portu jachtowego (opisanego tutaj), przy alei Alay samochodu dostawczego. To Iveco New Daily z zabudową typu chłodnia, a na niej grafika prezentująca piękne, soczyste czereśnie. Kiedy jest się zmęczonym i spragnionym taka reklama robi naprawdę wielkie wrażenie. Całość wyjątkowo mi się spodobała, a tło (palmy i fragment morza) także zachęcało do robienia zdjęć.

 

Iveco New Daily, Hermanos Gallego Fernández, S.L.

Iveco New Daily, Hermanos Gallego Fernández, S.L.

Ten pojazd wyjątkowo spodobał mi się. Iveco New Daily z Hermanos Gallego Fernández, S.L. 12.06.2017.

 

Samochód należy do firmy Hermanos Gallego Fernández, S.L. z siedzibą w Maladze. Podstawą jej działalności jest sprzedaż owoców i warzyw. W tej dziedzinie to zdecydowany lider w prowincji Malaga, do której jednak firma nie ogranicza się i zasięgiem swojej działalności obejmuje całą Andaluzję. Hermanos Gallego Fernández, S.L. to również producent oliwy z oliwek oraz soków z pomarańczy, czerwonych grejpfrutów i cytryn.

Hermanos Gallego Fernández, S.L. podaje na swojej stronie internetowej, że obecnie flota firmy składa się z 14 pojazdów ciężarowych – wszystkie to chłodnie. Znajdziemy tam także zdjęcia historycznej ciężarówki, która była wykorzystywana w latach 80-tych. To pojazd brytyjskiej marki Austin. Niestety brak dokładniejszych informacji na jego temat, czyli czy to oryginalne auto używane przez firmę, czy ten sam model kupiony po latach i odrestaurowany.

 

Austin 600WF, Hermanos Gallego Fernández, S.L.

Austin 600WF, Hermanos Gallego Fernández, S.L.

Austin 600WF, czyli historyczny pojazd firmy Hermanos Gallego Fernández, S.L. Cytaty (screeny) ze strony hermanosgallego.es. Zdjęcia współczesne, stylizowane na lata 80-te.

 

Na pozostałych pojazdach Hermanos Gallego Fernández, S.L. także umieszczono czereśniowy motyw.

 

Blog Transportowy na YouTube, kanał Lukaszwo

czwartek, 03 sierpnia 2017
Autobusowy 22 lipca

W sobotę, 22 lipca 2017 na ulice stolicy Małopolski po raz drugi wyjechały historyczne autobusy, kursujące w ramach Krakowskiej Linii Muzealnej. Obsługiwały one specjalną linię nr 423 w relacji Szpital Żeromskiego – Zachemskiego (powrót Klasztorna, Sieroszewskiego) – Jana Pawła II – Bulwarowa – Orkana – Struga – Wojciechowskiego – Mościckiego – Obrońców Krzyża – Mikołajczyka – Dunikowskiego – Andersa – Wiślicka – Jancarza – Mistrzejowice. To skrócona wersja stałej linii 123 łączącej pętle Mistrzejowice i Mały Płaszów.

Do jej obsługi wyznaczono trzy historyczne autobusy. Kursowały one od godziny 10:55 (pierwszy kurs realizowano z Mistrzejowic) do 18:58 (koniec także w Mistrzejowicach), ze stałą częstotliwością co 30 minut.

Bez wątpienia „gwiazdą” linii 423 była tegoroczna nowość, Ikarus 620. Oznaczono go numerem taborowym 118. Autobus przez krakowskie MPK premierowo zaprezentowany w czerwcu 2017, w trakcie parady z okazji 90-lecia komunikacji autobusowej. Jak podaje strona internetowa Krakowskiej Linii Muzealnej, do przeprowadzonej przez MPK rekonstrukcji tego niezwykłego pojazdu posłużyły dwa wraki Ikarusów 620. Autobusy tego typu obsługiwały krakowską komunikację miejską w latach 60-tych ubiegłego wieku.

 

Ikarus 620, MPK Kraków

Ikarus 620 #118 wjeżdża na przystanek „Struga”. Kierunek Szpital Żeromskiego. 22.07.2017.

 

Ikarus 620, MPK Kraków

Ikarus 620, MPK Kraków

Ikarus 620, MPK Kraków

Ikarus 620, MPK Kraków

Ikarus 620, MPK Kraków

Kilka minut postoju na pętli Szpital Żeromskiego. Doskonała okazja do obfotografowania tego niezwykłego i jedynego takiego w Polsce autobusu.

 

Ikarus 620, MPK Kraków

Ikarus 620, MPK Kraków

Widok na wnętrze Ikarusa 620. Jego elementem charakterystycznym jest brak przejścia z części pasażerskiej do kabiny kierowcy. Niestety we wnętrzu pięknego klasyka zawsze ktoś był, więc nie udało mi się uniknąć niechcianego sfotografowania przypadkowych pasażerów. W części tylnej specjalne miejsce dla konduktora. Postój na pętli Mistrzejowice.

 

Ikarus 620, MPK Kraków

Ikarus 620 na przystanku „Wiślicka” przy ul. Wiślickiej. Końcowy odcinek kursu - pętla Mistrzejowice już blisko.

 

Ikarus 620, MPK Kraków

Na pętli Mistrzejowice historyczny tabor pozował do zdjęć obok przegubowych Solarisów obsługujących czasową linię 716 z Mistrzejowic do Placu Centralnego. Tu obok Ikarusa 620 Urbino 18 #BR713.

  

Ikarus 620, MPK Kraków

Ikarus 620, MPK Kraków

Ikarus 620, MPK Kraków

Na pętli Mistrzejowice Ikarus 620 oczekuje na kolejny kurs na linii 423. Rozkładowy postój trwał ponad 20 minut, więc piękny pojazd można było dokładnie obejrzeć.

 

Ikarus 620, MPK Kraków

Ikarus 620, MPK Kraków

Ikarus 620 rozpoczyna swój drugi tego dnia kurs do Szpitala Żeromskiego. Odjazd z pętli Mistrzejowice.

 

Pięknego Ikarusa 620 obsługującego linię specjalną 423 utrwaliłem także dynamicznie. Poniżej #118 odjeżdżający z przystanku „Wiślicka” na ul. Wiślickiej. Następna scena to widok na wypełnione pasażerami wnętrze. Nagrałem je w trakcie jazdy, tuż za końcówką Szpital Żeromskiego. Dzwonek, który słychać to nie dźwięk wydawany przez Ikarusa, ale sygnał telefonu jednej z osób obsługujących Krakowską Linię Muzealną. Na koniec zobaczycie odjazd #118 z pętli Mistrzejowice.

 

 

Linię nr 423 obsługiwał również inny, ale znacznie młodszy Ikarus. To przedstawiciel modelu 260, oznaczony jako #45151. Pisałem o nim tutaj 

 

 Ikarus 260

 Ikarus 260

Ikarus 260 #45151 na ul. Wiślickiej. Kierunek Szpital Żeromskiego.



Ikarus 260

Na przystanku „Wiślicka” przy al. Bora-Komorowskiego.

 

Trzeci zabytek kursujący 22 lipca po Nowej Hucie to Jelcz 272 MEX #341. Autobus z największym stażem w obsłudze różnych krakowskich tras muzealnych. W Blogu Transportowym pojawiający się już także kilka razy (przykładowy link).

 

Jelcz 272 MEX, MPK Kraków

Jelcz 272 MEX, MPK Kraków

Jelcz 272 MEX na pętli Mistrzejowice. Przejazd z przystanku dla wysiadających na początkowy. 

 

Ikarusa 260 i Jelcza 272 MEX w trakcie obsługi linii specjalnej 423 także udokumentowałem dynamicznie. Poniżej film przedstawiający #45151 na ul. Wiślickiej, przejazd w stronę szpitala. Potem zobaczycie „ogórka” wjeżdżającego na pętlę Mistrzejowice i po wysadzeniu pasażerów podstawiającego się na przystanek początkowy.



 

22 lipca 2017 po Nowej Hucie kursowała także specjalna linia tramwajowa obsługiwana taborem historycznym.

  

Blog Transportowy na Twitterze

niedziela, 30 lipca 2017
EN57 na murze

Graffiti pojawiające się na taborze to problem wielu przewoźników. Szczególnie na tego typu zniszczenia narażone są zespoły trakcyjne. Przez lata „lokalni twórcy” na swój cel wybierali ezt serii EN57. Niekiedy wręcz trudno było zobaczyć jednostkę w jej zakładowym malowaniu, bo przeważały pojazdy pobazgrane sprejami.

Czasami jednak dzieje się inaczej i graffiti nie pojawia się na ezt, a wręcz odwrotnie. Tak np. stało się w Opolu. W miejscowości, której EN57 są wręcz kolejowym symbolem, obsługującym pierwotnie wszystkie zelektryfikowane linie wychodzące z miasta (np. w kierunku Kędzierzyna-Koźla, Strzelec Opolskich, czy Brzegu).

Takie kolejowe, w tym przypadku legalne graffiti możemy zobaczyć obok Wieży Piastowskiej, przy Narodowym Centrum Polskiej Piosenki.

 

EN57 graffiti

EN57 graffiti

Kolejowe graffiti w rejonie Wieży Piastowskiej. 4.03.2017.

 

Dlaczego piszę, że to EN57, a nie EN71? Zakładam, że autor (autorzy) malowidła wziął pod uwagę historyczne realia, czyli fakt, że EN57 było podstawowym ezt w Opolu. Dłuższe o jeden człon jednostki serii EN71 pojawiały się w tej miejscowości później (z Zakładu Taboru we Wrocławiu – od lat 80-tych lub po roku 2000 po przekazaniach z Krakowa).

 

Kalendarz imprez komunikacyjnych 

Tagi: EN57
17:41, lukaszwoblog , kolej
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 27 lipca 2017
Port jachtowy i parowiec z 1927 roku w Benalmadenie

Andaluzyjska Wenecja – tak często nazywany jest port jachtowy w miejscowości Benalmadena. Określenie bardzo trafne, bo kanały Puerto Marina oplatające tamtejsze budynki (zbudowane na sztucznych wyspach) faktycznie kojarzą się z włoskim miastem na wodzie. Kształt zabudowy przypominał mi także film „Gwiezdne wojny”. Generalnie miejsce to jest bardzo popularne i podobające się wielu osobom. Dlatego dwukrotnie zostało wybrane najpiękniejszym portem na świecie (w 1995 i 1997 roku).

Poniżej kilka zdjęć z Puerto Marina Benalmádena.

 

Puerto Marina Benalmádena

Puerto Marina Benalmádena

Puerto Marina Benalmádena  Puerto Marina Benalmádena

Puerto Marina Benalmádena  Puerto Marina Benalmádena

Puerto Marina Benalmádena  Puerto Marina Benalmádena

Puerto Marina Benalmádena  Puerto Marina Benalmádena

Puerto Marina Benalmádena. Zbudowane na sztucznych wyspach budynki o dość oryginalnych kształtach, a pośród nich jachty. 12.06.2017.

 

Puerto Marina Benalmádena

W porcie znajduje się także starsza zabudowa. 

 

W części powiedzmy zwykłej portu, czyli już bez kanałów wokół wysp, stoi przycumowana dość niezwykła jednostka. Główny bohater tego wpisu. Początkowo myślałem, że to jakiś współczesny twór, który imitując parowiec ma przyciągać turystów. Ze względu na palące słońce i brak cienia, w dzień nie udało mi się do niego podejść. Dopiero wieczorem, a więc już przy gorszych warunkach świetlnych, z żoną podeszliśmy do USS Willow, bo taką nazwę nosi ten statek. Wówczas okazało się, że nie jest to „komercyjna nowość”, ale raczej coś znacznie starszego. Internet szybko sprawę wyjaśnił. To oryginalny parowiec. Rocznik 1927. Przyznam, że tak odległego roku zakończenia budowy zupełnie nie spodziewałem się.

Przeglądając Internet znajdziemy dość sporo informacji na temat tego parowca. Zlecenie jego budowy wystawiono już w 1924 roku. Zleceniodawcą był rząd USA, a dokładniej ówczesna agencja rządowa zajmująca się latarniami morskimi oraz innymi sposobami nawigacji (The United States Lighthouse Service, później Straż Ochrony Wybrzeża: United States Coast Guard). Wybudowała go firma Dubuque Boat & Boiler Works w stoczni Saint Louis. Oficjalnie USS Willow przekazano do eksploatacji 4 października 1927. Parowiec rozpoczął służbę na rzece Missisipi. Jego zadanie polegało na patrolowaniu jej na odcinku Nowym Orlean - Saint Louis i ostrzeganiu innych jednostek pływających o płyciznach. W porze zimowej, czyli gdy zagrożenie związane z niskim stanem wód mijało, USS Willow trafiał do portu w Nowym Orleanie.

W roku 1939, po połączeniu The United States Lighthouse Service z United States Coast Guard, parowiec otrzymał oznaczenie WAGL-253. Na czas II wojny światowej jego przydział pracy nie zmienił się. Nadal patrolował Missisipi, zapewniając bezpieczną żeglugę. Niestety 15 grudnia 1944 doszło do kolizji opisywanego statku z inną jednostką, z USS LST-841. Koszty remontu były zbyt duże, dlatego z dniem 1 marca 1945 Willow został wycofany ze służby. Jednak nie złomowano go. Stał się łodzią mieszkalną (Quarters Boat QB-2732). Korzystali z niej różni robotnicy, a także niemieccy jeńcy wojenni.

 

USS Willow

USS Willow w latach swej świetności. Gdzieś na Missisipi. Screen ze strony www.uscg.mil.

 

W 1962 roku parowiec sprzedano prywatnemu właścicielowi. Miał zostać motelem z restauracją. Plany te jednak nie zostały zrealizowane. Zniweczył je huragan Betsy, który wyrzucił statek na brzeg. Dzieła zniszczenia dopełnili wandale. W roku 1970 Willow znalazł nowego właściciela i trafił na Florydę. Tam miał zostać wyremontowany i sprzedany z zyskiem. Ponoć planowano go wykorzystywać w Hondurasie jako przetwórnię homarów. Ten zamiar nie został zrealizowany, a statek trafił do Europy, do Wielkiej Brytanii. Stało się to jednak dopiero w 1989 roku. Dalsza podróż parowca odbyła się do portu w belgijskiej Antwerpii, gdzie przeprowadzono remont. W jego trakcie właściciel jednostki zbankrutował i Willow pozostał w Belgii do 1995 roku. Potem trafił do Londynu. Stąd istniejący do dziś napis USS Willow London. Znalazłem informacje, że był tam elementem jakiejś ekspozycji. Niestety nie ustaliłem, czy to on, jako parowiec stał się eksponatem, czy może na jego pokładzie coś prezentowano. Inne źródła podają, że statek ten był zacumowaną restauracją na rzece Tamizie.

Pod koniec lat 90-tych Willow trafił do miejsca obecnego pobytu. Do hiszpańskiej Benalmadeny. Przez około dwa lata był pływającą restauracją. Niestety nigdzie nie znalazłem informacji, czy jego napęd wówczas nadal pozostawał parowy, czy przerobiono go na Diesla. Koszty eksploatacji niestety okazały się zbyt wysokie (plus opłaty portowe) i interes padł. Potem był jeszcze stacjonarny klub nocny. Obecnie Willow jest odstawiony i niszczeje.

 

USS Willow

USS Willow

USS Willow w Benalmadenie. Ponad 90-letni parowiec pośród przeróżnych małych jednostek. 18.06.2017.

 

USS Willow

USS Willow

Parowiec przycumowano na końcu portu. Dotarcie do niego w słoneczny dzień (a takich w Hiszpanii jest pod dostatkiem) staje się dość problematyczne ze względu na brak cienia. 18.06.2017.

 

USS Willow

USS Willow

USS Willow   USS Willow

USS Willow w całej okazałości. Niestety widać już po nim, że od dłuższego czasu stoi nieużywany. Dziób statku dociążono workami z piaskiem. Część z nich zdążyła już popękać. 18.06.2017.

 

Puerto Marina Benalmádena

Puerto Marina Benalmádena

Widok na cały port w Benalmadenie. USS Willow przycumowano na jego końcu. Widać, jak duży w porównaniu z innymi jednostkami jest ten parowiec. Fot. Google.

 

Mam nadzieję, że tak bogata historia parowca z 1927 roku jeszcze się nie skończy. Może znajdzie się ktoś, kto zainwestuje w ten niesamowity okaz. Koszty będą jednak ogromne.

Niesamowite, że parowiec pływający po USA, po rzece Missisipi trafił do Europy. Najprawdopodobniej to jedyny taki egzemplarz.

 

Blog Transportowy na Facebooku

20:02, lukaszwoblog , wodne
Link Dodaj komentarz »
piątek, 21 lipca 2017
Autobusami po Costa del Sol

Niedawno pisałem o kolei łączącej hiszpańską Malagę z nadmorskimi kurortami Costa del Sol (link). Teraz zapraszam do lektury materiału o tamtejszej podmiejskiej komunikacji autobusowej. Jest ona zarządzana przez Regionalne Konsorcjum Transportu Metropolitalnego Obszaru Malaga (Consorcio de Transporte Metropolitano del Área de Málaga), które wraz z konsorcjami z innych dużych miast tworzą sieć autobusową w całej Andaluzji. Jeżdżą po niej autobusy prywatnych przewoźników, których cechą charakterystyczną jest ujednolicone malowanie i wyraźna informacja (napis), że to Transportes Públicos de Andalucía (Transport Publiczny Andaluzji). Łącznie w Andaluzji funkcjonuje dziewięć takich konsorcjów z siedzibami w miejscowościach: Almería, Bahía de Cadíz, Campo de Gibraltar, Córdoba (Kordoba), Granada, Huelva, Jaén, Málaga i Sevilla.

Wszystkie zarządzane przez Consorcio de Transporte Metropolitano del Área de Málaga linie autobusowe mają oznaczenia cyfrowe poprzedzone literą „M”, np. M-110 w relacji Málaga - Benalmádena Costa. Tras jest kilkadziesiąt, krótszych i dłuższych, o bardzo zróżnicowanej częstotliwości kursowania (np. dwa razy na dzień dla linii nr M-520 w relacji Mijas Pueblo - Cala de Mijas i co 15 minut dla M-110). Najwięcej linii obsługuje Grupa Avanza, a dokładniej należąca do niej firma Portillo, która kursuje także na trasach łączących rejon Malagi z innymi częściami Andaluzji (są one włączone w system numeracji M-xxx).

Podstawowa linia autobusowa Obszaru Malaga to wspomniana powyżej M-110 z Benalmadeny do Malagi przez Torremolinos. Jej trasa na długim odcinku przebiega bezpośrednio przy linii brzegowej, pośród licznych hoteli. W związku z tym jest bardzo popularna. Obsługuje ją głównie tabor klasy mega, czyli przegubowce i pojazdy 15-metrowe.



Sunsundegui Astral, Consorcio de Transporte Metropolitano del Área de Málaga

Tak malowane są autobusy komunikacji podmiejskiej na terenie całej Andaluzji. Oprócz obowiązkowego układu kolorów, znajdują się na nich napisy Consorcio de Transporte Metropolitano del Área de Málaga w części przedniej oraz Transportes Públicos de Andalucía w części tylnej. Ten pojazd należy do Grupy Avanza. To Sunsundegui Astral w wersji trójosiowej, 15-metrowej. Nr taborowy 5767. Pojazd najprawdopodobniej obsługuje linię M-110. Benalmadena, przystanek w rejonie portu jachtowego. 12.06.2017.

 

Linia M-110 jest alternatywą dla kolejowej trasy C1, z którą pokrywa się w kilku miejscach, szczególnie na odcinku w rejonie Malagi. Cena za przejazd jest korzystniejsza, bo bilet (Benalmadena – Malaga) kosztuje tylko 1,65 euro (na kolejkę 2,70 euro). Z turystycznego punktu widzenia linia autobusowa jest ciekawsza – więcej zobaczymy (pociąg głównie jedzie pod ziemią). Jednak przejazd nią trwa znacznie dłużej. Do podmiejskiego dworca autobusowego Málaga Muelle Heredia (obok dworca morskiego i w pobliżu starego miasta) jedzie się godzinę (kolejką z Benalmadeny do centrum Malagi tylko 30 minut), niekiedy dłużej. Linia M-110 po prostu strasznie się wlecze. Przystanków jest bardzo dużo i na większości z nich autobus stoi nawet po kilka minut. Powód to wsiadanie przednimi drzwiami i sprzedaż biletów przez kierowcę. Pasażerowie posiadający bilety miesięczne także muszą mieć bilet papierowy, co również spowalnia proces wsiadania. Aby go otrzymać przykładają kartę do czytnika, który drukuje potwierdzenie.

Kierowcy nie sprzedają biletów jedynie na dużych pętlach – dworcach. Tak jest np. na dworcu Málaga Muelle Heredia, gdzie znajduje się kasa. Tam prowadzący (lub prowadzące) przed wpuszczeniem na pokład autobusu stają się konduktorami i sprawdzają, czy na pewno zapłaciliśmy za przejazd.

 

Castrosua Magnus.E, Consorcio de Transporte Metropolitano del Área de Málaga

Dworzec autobusowy Málaga Muelle Heredia. Przegubowa Castrosua Magnus.E #5829 właśnie zakończyła kurs linii M-110 z Benalmadeny. Po krótkiej przerwie wyruszy w drogę powrotną. 11.06.2017.

 

Kasa fiskalna

W takie kasy fiskalne wyposażone są autobusy obsługujące komunikację lokalną w Andaluzji. Drukuje ona bilety wybrane na panelu przez kierowcę lub po przyłożeniu karty elektronicznej przez pasażera. Przykładowe urządzenie na pokładzie autobusu Tata Hispano Intea, który oczekuje jako linia M-110 na odjazd z dworca Muelle Heredia w Maladze. 11.06.2017.

 

Bilet autobusowy

Tak wygląda bilet autobusowy wydrukowany w identycznej, jak prezentowana powyżej kasie fiskalnej. Początkowo zapis był dobrej jakości, ale niestety nim utrwaliłem go fotograficznie, wysokie temperatury Hiszpanii zrobiły swoje. Na bilecie znajdziemy między innymi informację o organizatorze lokalnej komunikacji (Consorcio de Transporte Metropolitano del Área de Málaga), datę i godzinę wydruku (11.06.2017 o 10:20), numerze autobusu (#5829, Castrosua Magnus.E) i linii (M-110), a także o strefie taryfowej, cenie (1,65 euro) oraz o przystankach granicznych (należy wysiąść na lub pomiędzy przystankami Puerto Marina i Málaga Muelle Heredia - końcowy). Niestety brak podanych kilometrów.

 

Bilet autobusowy

Bilet autobusowy kupiony w kasie. Relacja z miejscowości Fuengirola do Banalmadeny (nie ma jej nadrukowanej), linia 120, cena 1,65 euro. Kupiony 17.06.2017 o 12:38, czyli na 7 minut przed odjazdem najbliższego autobusu (12:45). Przedarcie wykonał sprawdzający bilety kierowca. Na górze nazwa przewoźnika: Portillo.



Drugą ważną linią jest po części pokrywająca się z M-110 trasa M-120 w relacji Torremolinos – Fuengirola. Łączy ona dwa duże ośrodki turystyczne, ale kursuje z mniejszą częstotliwością. Podstawowy takt to 30 minut, a jej obsługa to również tabor mega.

Osoby chcące podróżować publicznym autobusem z Fuengiroli dalej, mogą się przesiąść do linii M-220 kursującej w relacji Fuengirola – Marbella. Częstotliwość także co 30 minut.

Consorcio de Transporte Metropolitano del Área de Málaga zapewnia również komunikację miejską w mniejszych miejscowościach. Przykładowo linia M-126 łącząca Torremolinos z Benalmadeną w tej drugiej miejscowości objeżdża boczne osiedla.

 

Rozkład jazdy

Rozkład jazdy linii M-110. Tabliczka przystankowa zawieszona na przystanku „Antonio Machado”.

 

Rozkład jazdy

Rozkład jazdy kursującej z mniejszą częstotliwością linii M-120. Tabliczka przystankowa. Podane godziny nie dotyczą danego przystanku, lecz początkowych. Tak samo w przypadku powyższego rozkładu linii M-110. Pasażer musi sam obliczyć, o której godzinie przyjedzie jego pojazd.

 

 Tata Hispano Intea, Consorcio de Transporte Metropolitano del Área de Málaga

15-metrowa wersja autobusu Tata Hispano Intea #5780 na przystanku „Antonio Machado” w Benalmadenie. Końcowy odcinek trasy M-110. Z przodu widoczna nazwa przewoźnika - Portillo, a pod nią informacja, że firma ta należy do Grupy Avanza. 11.06.2017.

 

Malaga, diabelski młyn

Diabelski młyn w Maladze. Element charakterystyczny ułatwiający znajdowanie poszukiwanej lokalizacji. Tuż przy nim znajduje się podmiejski dworzec autobusowy Málaga Muelle Heredia oraz terminal promowy. 16.06.2017.

 

Tabor kursujący na podmiejskich liniach autobusowych Obszaru Malaga jest bardzo ciekawy, a dla przybysza z Europy Środkowej wyjątkowo egzotyczny. Dokładniej omówię go w dalszej części materiału.



Blog Transportowy na Google +  

niedziela, 16 lipca 2017
Pegaso polewaczka

Ponownie zapraszam do Hiszpanii, do regionu Costa del Sol. Rejonu słynącego z pięknych, ciągnących się kilometrami plaż oraz z niezwykłej, egzotycznej roślinności. Palmy, krzewy, kwiaty są wszędzie, także na pasach  rozdzielających jezdnie. Ze względu na letni brak opadów deszczu i wysokie temperatury, konieczne jest podlewanie tej „drogowej roślinności”.

Takiego podlewania byłem świadkiem w miejscowości Benalmádena (popularny kurort na Costa del Sol). Używano do tego celu cysterny – polewaczki. Do zbiornika podłączono długi wąż (szlauch), którym idący przed samochodem pracownik nawadniał zieleniec.

Wyglądało to dość ciekawie. Zwłaszcza, że polewaczka była kultowej i niestety już nieistniejącej hiszpańskiej marki Pegaso. Pod tą nazwą wytwarzano samochody osobowe, ciężarówki i autobusy. To Pegaso EuroCargo, czyli Iveco EuroCargo, które powstało w fabryce Pegaso (w roku 1990 Iveco przejęło Pegaso).

 

Pegaso EuroCargo

Pegaso EuroCargo

Pegaso EuroCargo

Pegaso EuroCargo polewaczka na Av. Antonio Machado w hiszpańskim kurorcie Benalmádena. Idzie przed nią pracownik podlewający międzyjezdniową roślinność. Co ciekawe, na widocznych palmach mają gniazda papugi. Rejon Malagi i Benalmádeny jest jedynym miejscem w Europie, w którym te ptaki żyją na wolności. Jest ich bardzo dużo i wciąż zwracają na siebie uwagę - pięknym zielonym kolorem i dość głośnym zachowaniem. 16.06.2017.

 

Prezentowana polewaczka należy do firmy FCC, która zajmuje się pielęgnowaniem roślinności także w sąsiednich miejscowościach.

 

Blog Transportowy na Twitterze

piątek, 14 lipca 2017
Nowe elektryczne Solarisy już w Krakowie

Na temat elektrycznych autobusów kursujących po Krakowie co jakiś czas publikuję różne wpisy. Ostatnio np. informowałem o podpisaniu umowy na zakup 20 elektrobusów Solarisa (tu link). Było to w październiku 2016.

Pierwsze z nowych „elektryków” już są w stolicy Małopolski i odbywają jazdy testowe. Można je zobaczyć np. na Alei Trzech Wieszczów. Na dwa egzemplarze natrafiłem tam w czwartek 13 lipca 2017. Pojazdy jechały w około 5 minutowych odstępach, zatrzymując się na przystankach (jednak bez przewozu pasażerów). Ponieważ pojawienie się tych elektrobusów było dla mnie wielkim zaskoczeniem, niestety nie zdążyłem wyjąć aparatu fotograficznego. Dlatego prezentuję tylko zdjęcie jednego, odjeżdżającego pojazdu.

 

Solaris Urbino 12 electric

Jeden z najnowszych krakowskich elektrobusów. Aleja Słowackiego, 13.07.2017.

 

Co ciekawe, autobusy posiadały niemieckie tablice rejestracyjne. Łącznie do Krakowa ma trafić siedemnaście egzemplarzy modelu Urbino 12 electric oraz trzy Urbino 18 electric.

 

Wpisy z tagiem Solaris

wtorek, 11 lipca 2017
Dreamlinerem z Krakowa do Chicago

Boeingi 787, czyli Dreamlinery na lotnisku w podkrakowskich Balicach nie pojawiały się zbyt często. Na temat odbywających się tam lotów ćwiczebnych pisałem w styczniu 2013 (tu link). Potem maszyny te przylatywały tylko okazyjnie, np. w związku z przekierowaniem z Okęcia (mgła). W lipcu 2016 jeden z Dreamlinerów (SP-LRA) miał swój udział w Światowych Dniach Młodzieży, przewożąc uczestniczącego w nich papieża z Polski do Włoch.

Od 3 lipca 2017 (poniedziałek) jest już inaczej. Boeingi 787 w Balicach lądują regularnie, rozkładowo. Zaczęły długo wyczekiwaną obsługę połączenia do USA. Powróciło ono po prawie 7 letniej przerwie, wówczas realizowane przez Boeingi 767.

Maszyną inaugurującą nowe połączenie był samolot o rejestracji SP-LRD. To Boeing 787-8 z 2013 roku. Czwarty Dreamliner w barwach LOT-u. W podróż, której częścią było lądowanie w Krakowie wyruszył on już dzień wcześniej, w niedzielę 2 lipca 2017. Wówczas, po godzinie 14:00 wystartował z Okęcia w rejs nr LO01 do Chicago. Trwał on 9 godzin i 19 minut. Dalszy etap to historyczny, pierwszy lot nr LO10 relacji Chicago – Kraków. Czas rzeczywisty 8 godzin i 14 minut. W porcie docelowym na samolot czekali dygnitarze (w tym Minister Infrastruktury i Budownictwa), którzy oficjalnie otworzyli nowe połączenie. Na płycie lotniska SP-LRD przywitano tradycyjnym salutem wodnym.

Pierwszy rejsowy przylot Dreamlinera z USA do Krakowa obserwowali także liczni miłośnicy lotnictwa. Nie każdy zainteresowany mógł jednak dotrzeć do Balic. Idealnym rozwiązaniem było wówczas skorzystania z radaru lotniczego, czyli z portalu Flightradar24 (link). Dzięki niemu można było na bieżąco sprawdzać, gdzie właśnie znajduje się maszyna wykonująca lot nr LO10.

 

Boeing 787 Dreamliner, PLL LOT, Flightradar24

Boeing nr SP-LRD już leci nad Polską, zbliżając się do Bolesławca. Screen strony Flightradar24.

 

Boeing 787 Dreamliner, PLL LOT, Flightradar24

Dziesięć minut później lot nr LO10 zbliżał się do Opola. Screen strony Flightradar24.

 

Flightradar24 ma teraz dodatkową funkcję, która pozwala zobaczyć prezentowany lot w wersji 3D. Rysunek samolotu jest prezentowany nad przesuwającym się obrazem lotniczym. Bardzo ciekawa opcja, dzięki której można jeszcze dokładniej śledzić trasę danej maszyny. W taki sposób pokazano także pierwszy lot Dreamlinera z Chicago do Krakowa.

 

Boeing 787 Dreamliner, PLL LOT, Flightradar24

Pierwszy lot LO10 widziany z góry. Dreamliner nr SP-LRD w rejonie Strzelec Opolskich. Screen strony Flightradar24.

 

Boeing 787 Dreamliner, PLL LOT, Flightradar24

Już za Katowicami. Cel podróży coraz bliżej. Screen strony Flightradar24.

 

Boeing 787 Dreamliner, PLL LOT, Flightradar24

Maszyna leci coraz niżej. Teraz szczegóły terenu są znacznie dokładniejsze. Jest już przy Krakowie. Screen strony Flightradar24.

 

Przelot Dreamlinera nad Krakowem robił wrażenie. Nawet przypadkowi obserwatorzy zauważali, że to znacznie większa maszyna. Kiedy samolot był już nad lotniskiem, stało się coś dziwnego – nie wylądował. Nisko przeleciał obok pasa startowego i zaczął się wznosić. Dlaczego? Przyznam, że nie wiem. Być może był to element inauguracji nowego połączenia, takie przywitanie się. SP-LRD ponownie przeleciał nad Krakowem.

 

Boeing 787 Dreamliner, PLL LOT, Flightradar24

Boeing 787 Dreamliner, PLL LOT, Flightradar24

Nie wylądował. Lot nr LO10 odlatuje, aby ponownie podejść do lądowania. Screen strony Flightradar24.

 

Boeing 787 Dreamliner, SP-LRD, PLL LOT

Drugi przelot nad Krakowem. SP-LRD utrwalony w rejonie ul. Obrońców Krzyża. 3.07.2017.

 

Boeing 787 Dreamliner, PLL LOT, Flightradar24

Drugie podejście. Tym razem wylądował. Screen strony Flightradar24.

 

Boeing 787 Dreamliner, SP-LRD, PLL LOT

Pierwszy lot z Chicago przywitano salutem wodnym. Źródło Twitter, screen oficjalnego konta Krakow Airport.

 

Pierwszych pasażerów z Krakowa do Chicago SP-LRD zabrał z dość sporym opóźnieniem. Był to lot nr LO9. Potem Boeing ten obsłużył lot LO2 relacji Chicago – Warszawa, kończąc tę bez wątpienia historyczną podróż.

Połączenie Kraków - Chicago jest realizowane w każdy poniedziałek. W lipcu lot LO10 przylatuje do podkrakowskich Balic rozkładowo o godzinie 9:45 (wylot z Chicago o 17:25 czasu miejscowego). Natomiast od 7 sierpnia 2017 do 23 października 2017 planowe lądowanie przewidziano na 8:55 (wylot z Chicago o 16:35 czasu miejscowego). Pory odlotów dla okresu 3.07 – 23.10.2017 są stałe, czyli o godzinie 11:50 (przylot do Chicago o 14:50 czasu miejscowego).

Co ciekawe, Dreamliner realizujący jako pierwszy nowe połączenie z USA powrócił do Krakowa niecały tydzień po jego inauguracji. W dodatku obsługując lot, na którym obecność tak dużej maszyny była totalnym zaskoczeniem. Stało się to w niedzielę 9 lipca 2017, a maszyna SP-LRD przyleciała w relacji Warszawa – Kraków – Warszawa (loty nr LO3905 i LO3906).



Boeing 787 Dreamliner, SP-LRD, PLL LOT

Boeing 787 Dreamliner, SP-LRD, PLL LOT

Gwiazda pierwszego lotu Chicago - Kraków - Chicago, czyli Dreamliner o rejestracji SP-LRD. Niespodziewana wizyta w Balicach w trakcie obsługi relacji Warszawa - Kraków - Warszawa. 9.07.2017.

 

Kiedy SP-LRD niespodziewanie obsługiwał rejs do i z Krakowa, w podróż do Chicago, a później do Krakowa szykował się pierwszy polski Dreamliner, czyli maszyna o rejestracji SP-LRA.

Natomiast SP-LRD po powrocie z Krakowa obsłużył parę lotów nr LO26 i LO27 z Warszawy do i z Nowego Jorku.

 

Blog Transportowy na YouTube, kanał Lukaszwo

Tagi: boeing USA
19:40, lukaszwoblog , lotnictwo
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 04 lipca 2017
Krakowski Konstal 102Na już po remoncie

25 czerwca 2017 kolejny sezon rozpoczęła Krakowska Linia Muzealna. Wówczas na ulice stolicy Małopolski wyruszyły zabytkowe tramwaje i autobusy. Te pierwsze będą pojawiać się regularnie w wakacyjne niedziele i święta (także we wrześniu), a te drugie tylko w kilka wybranych dni. Do obsługi historycznych tras wyznaczono tabor znany już z wcześniejszych lat oraz pojawiający się premierowo.

Jeden z pojazdów powrócił do obsługi linii po dłuższej przerwie. To wagon Konstal 102Na #210. Rocznik 1970. Była to jego premiera liniowa po przeprowadzonym remoncie, związanym także z pewnymi zmianami dotyczącymi dostosowania do historycznych realiów (np. likwidacja guzików do otwierania drzwi przez pasażerów).

 

Konstal 102Na, MPK Kraków

Konstal 102Na, MPK Kraków

Przez dłuższy czas Konstal 102Na #210 nie wyjeżdżał na miasto. W trakcie dnia otwartego z okazji 50-lecia zajezdni tramwajowej w Nowej Hucie wyglądał bardzo źle. 28.11.2015.

 

„Stodwójka” ponowne rozpoczęła obsługę muzealnej linii 0 w niedzielę, 2 lipca 2017. Trasa ta kursuje w dwóch relacjach: do Cichego Kącika i do Kopca Wandy. Początek w obu wariantach na przystanku „Dajwór” przy ul. św. Wawrzyńca. Wagon #210 jeździł do tej drugiej pętli. Razem z żoną udokumentowaliśmy go w trakcie realizacji pierwszego zadania, czyli o 11:30. Zgodnie z rozkładem jazdy do Kopca Wandy miał on dotrzeć na godzinę 12:09. Niestety pogoda nie była wakacyjna – deszcz i dość chłodny wiatr.



Konstal 102Na, MPK Kraków

Konstal 102Na, MPK Kraków

Konstal #210 na ul. św. Wawrzyńca, przed rozpoczęciem pierwszego kursu do Kopca Wandy. 2.07.2017.

 

Konstal 102Na, MPK Kraków

Kierunkowskaz już miga - „stodwójka” rusza do Nowej Huty, a w tle pojawia się skład obsługujący relację do Cichego Kącika.

 

Konstal 102Na, MPK Kraków

Konstal 102Na, MPK Kraków

Konstal 102Na, MPK Kraków

Konstal 102Na, MPK Kraków

Błyszczący świeżym lakierem przegubowiec wyjeżdża z ul. św. Wawrzyńca w Starowiślną.

 

Dziesięć minut później, o 11:40 pierwszy kurs rozpoczynała linia 0 w wariancie do Cichego Kącika. Był to skład SN2+PN2 #87+530 z 1938 roku. Planowany przyjazd na przystanek końcowy o godzinie 12:03.

 

SN2+PN2, MPK Kraków

SN2+PN2, MPK Kraków

Drugi tego dnia muzealny tramwaj, czyli Sanok SN2+PN2. Przystanek początkowy linii nr 0 na ul. św. Wawrzyńca. 2.07.2017.

 

SN2+PN2, MPK Kraków

SN2+PN2, MPK Kraków

Linia 0 do Cichego Kącika właśnie rozpoczęła pierwszy kurs.

 

Tak historyczne wagony 2 lipca 2017 prezentowały się w ruchu. Nagrałem je w trakcie odjazdu z przystanku początkowego „Dajwór” na ul. św. Wawrzyńca. Jako pierwszy jedzie „wielki powrót”, czyli #210, później rusza #87+530.

 

 

Niestety w związku z problemami technicznymi prezentowane tramwaje nie obsłużyły wszystkich przewidzianych dla nich kursów linii 0. Musiały zostać zastąpione innymi historycznymi pojazdami.

 

Wpisy poświęcone ciężarówkom

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 66