Blog Transportowy działa od 2009 roku. Jest poświęcony środkom transportu. Przeważają autobusy, ale nie brakuje także pojazdów szynowych, ciężarówek i trolejbusów. Jest tu także miejsce na wyjątkowe osobówki oraz teksty o samolotach i pływających środkach transportu. Autor w niniejszym blogu nie reprezentuje żadnej firmy i instytucji. Notki są wzbogacane informacjami prasowymi nadsyłanymi przez producentów. Jedyny poprawny adres bloga to www.blogtransportowy.blox.pl - w Internecie funkcjonuje podróbka bloga, która jest nikczemnym wykorzystaniem wypracowanej marki.
| < Sierpień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
Google+
poniedziałek, 21 sierpnia 2017
Jednorożec na Mercedesie, czyli Hellö

Jednorożec, stworzenie fantastyczne, koń z charakterystycznym rogiem, który towarzyszy ludzkości już od tysiącleci. Najstarsze zapisy na temat tych stworzeń pochodzą z czasów przed naszą erą. Wówczas jednorożce miały kształty różnych zwierząt.

Od średniowiecza jednorożec był już zdecydowanie koniem z rogiem, a co ciekawe, funkcjonował wtedy jako symbol chrześcijaństwa.

Obecnie jednorożce przeżywają wielki „come back”. Zapanowała na nie ogromna moda, a w związku z tym są dosłownie wszędzie i wbrew pozorom nie dotyczy to tylko produktów dla dzieci, choć to one są głównym adresatem wielu kampanii reklamowych.

Jednorożca, który jest bohaterem tego wpisu wypatrzyła moja żona. W Wiedniu, na dworcu autobusowym przy Südtiroler Platz. Był elementem graficznym zdobiącym jeden ze stojących tam pojazdów – czarnego Mercedesa-Benza Tourismo. To element marki Hellö, wprowadzonej przez austriackie koleje ÖBB w lipcu 2016 roku.

Hellö to sieć połączeń autobusowych. Łącznie 10 międzynarodowych linii. Aż 7 rozpoczyna się w Wiedniu. Ich relacje docelowe to Berlin (przez Brno, Pragę i Drezno), Frankfurt (przez Linz i Norymbergę), Genua (przez Salzburg, Innsbruck, Bolzano i Mediolan), Monachium (przez Linz i Salzburg), Sztrasburg (przez Monachium i Stuttgart), Wenecja (przez Graz i Triest) i Zagrzeb (przez Graz i Maribor). Trzy pozostałe trasy to: Monachium – Innsbruck – Bolzano – Werona – Wenecja, Monachium – Innsbruck – Bolzano i Praga – Linz – Salzburg – Villach – Udine – Wenecja. Do ich obsługi wyznaczono 28 autobusów. Widziałem tylko trzy z nich, każdy to Mercedes-Benz Tourismo. Najprawdopodobniej ten model przeważał we flocie Hellö.

Pośród tych trzech wspomnianych Tourismo tylko jeden miał na sobie jednorożca. Niestety nie wiem, jak wyglądały pozostałe autobusy Hellö - czy tylko ten pojazd został tak ozdobiony, czy również inne.

 

Mercedes-Benz Tourismo, ÖBB Hellö

Mercedes-Benz Tourismo, ÖBB Hellö

Mercedes-Benz Tourismo, ÖBB Hellö

Mercedes-Benz Tourismo linii Hellö z charakterystycznym jednorożcem. Pojazd stoi przy jednym ze stanowisk wiedeńskiego dworca autobusowego przy Südtiroler Platz. Przed nim i za nim inny Tourismo z Hellö, ale tylko w czarnym malowaniu, czyli bez bajkowego stworzenia. 13.08.2017.

 

Marka Hellö nie funkcjonowała zbyt długo. Od 1 sierpnia 2017 została przejęta przez Flixbusa, który ostatnio znacznie rozwija sieć swoich połączeń, także na terenie Polski. Zatem jednorożec najprawdopodobniej już niedługo zniknie z prezentowanego Mercedesa, który przypuszczalnie zmieni kolor na zielony, charakterystyczny dla Flixbusa.

 

Zamów bezpłatny newsletter - informacje o nowych wpisach

20:57, lukaszwoblog , autobusy
Link Dodaj komentarz »
sobota, 19 sierpnia 2017
Mistrzostwa Europy w Piłce Siatkowej Mężczyzn 2017, bilet z tramwaju

Już za kilka dni w Polsce rozpocznie się wielkie wydarzenie sportowe, czyli Mistrzostwa Europy w Piłce Siatkowej Mężczyzn 2017 (LOTTO EUROVOLLEY POLAND 2017). Start 24.08.2017, koniec 3.09.2017. Miejsce: Gdańsk, Kraków, Warszawa, Katowice i Szczecin.

Impreza ta jest promowana w przeróżny sposób, niekiedy dość oryginalny. Przykładowo w sobotę, 19.08.2017 krakowska kampania promocyjna mistrzostw odbywała się w tramwaju. Dokładnie w Bombardierze NGT6-2 #RP640. Rocznik 2008. Oklejony reklamą tej sportowej imprezy wagon obsługiwał jedną z brygad linii 14, ze względu na prowadzone prace remontowe kursującej zmienioną trasą, w relacji: Wzgórza Krzesławickie – Bronowice.

Podróżowali nim dość nietypowi pasażerowie. Dwóch byłych siatkarzy: Łukasz Kadziewicz i Krzysztof Ignaczak oraz cheerleaderki. Na al. Jana Pawła II, po odjechaniu z przystanku „Plac Centralny” (kierunek Bronowice) „siatkarska grupa” rozpoczęła spacer po tramwaju i … kontrolę biletów. Polegała ona na wymianie – pokazujesz bilet na przejazd i dostajesz bezpłatną wejściówkę na jeden z meczy.

Ogólnie na pokładzie Bombardiera panowała bardzo wesoła atmosfera. Kiedy biletów nie rozdawano, pasażerowie rozpoznawali siatkarzy, podchodzili do nich, prosili o możliwość wykonania zdjęcia.

 

Bombardier NGT6, MPK Kraków

Bombardier NGT6-2 #RP640. Przystanek „Teatr Bagatela” na ul. Dunajewskiego. Kolejny kurs na linii 14. Tym razem wagon nie wiezie już znanych siatkarzy. 19.08.2017.

 

Podsumowując – bardzo ciekawy pomysł na promocję tego wydarzenia sportowego. Jednocześnie dodatkowa zachęta do korzystania z komunikacji miejskiej, czego idealnym przykładem była grupka około 4 osób udających się z okolic al. Andersa w rejon centrum. Pasażerowie ci podkreślali, że tramwajem jadą wyjątkowo i trafiła im się taka niespodzianka.

Również i ja byłem pasażerem tego nietypowego kursu i otrzymałem bilet.

 

Blog Transportowy na Facebooku

sobota, 12 sierpnia 2017
Tramwajowy 22 lipca

Pisałem już o specjalnej linii autobusowej jeżdżącej po krakowskiej Nowej Hucie w dniu 22 lipca 2017, obsługiwanej taborem zabytkowym (tu link). Wówczas historyczne pojazdy kursowały również po szynach. Wyłącznie dla nich powstała linia okrężna nr 28. Jej trasa to: Kombinat (przystanek od strony Pleszowa) – al. Solidarności – al. Andersa – Kocmyrzowska – Łowińskiego – Ujastek – Kombinat – Kopiec Wandy - Kombinat (przystanek od strony Pleszowa).

Ponieważ tego dnia pomiędzy Kombinatem, a Kopcem Wandy nie kursowały inne linie tramwajowe, przystanek Kombinat był także miejscem postoju wagonów oczekujących na odjazd.

Linia 28 rozkładowo funkcjonowała w godzinach 11:10 (pierwszy odjazd) – 16:44 (zakończenie ostatniego kółka), ze stałą częstotliwością co 20 minut. Na przemian obsługiwały ją trzy wagony. Jako pierwszy jechał MAN GT6 #187. Rocznik 1965, w Krakowie od 2004 roku. Jego charakterystyczne, zielono-kremowe malowanie to barwy taborowe niemieckiej Norymbergii, z której został sprowadzony.

W pierwszym przejeździe linii 28 brała udział przedstawicielka lokalnej stacji radiowej, która przeprowadzała wywiady z pasażerami.

 

GT6, MPK Kraków

GT6 #187 przed rozpoczęciem pierwszego kursu linii 28 podstawia się na przystanek Kombinat (od strony Pleszowa). Odjazd o godzinie 11:10. 22.07.2017.

 

GT6, MPK Kraków

Początkowo-końcowy przystanek Kombinat. Jeszcze 4 minuty i GT6 wyruszy w pierwszy kurs linii 28.

 

GT6, MPK Kraków

GT6, MPK Kraków

GT6, MPK Kraków

Tak prezentowało się wnętrze GT6.

 

GT6, MPK Kraków

MAN GT6 #187 na przystanku Kombinat po drugiej stronie al. Solidarności. Jeszcze tylko przejazd przez pętlę Kopiec Wandy i wagon skończy pierwszy kurs linii 28 na prezentowanym powyżej przystanku. Rozkładowy czas pokonania całej trasy to 34 minuty.

 

 GT6, MPK Kraków

GT6 odjeżdża z przystanku „Wańkowicza” przy ul. Kocmyrzowskiej.



Po GT6 w trasę wyruszał Konstal 102N #203. Rocznik 1969.

 

Konstal 102N, MPK Kraków

Konstal 102N #203 na al. Solidarności, przed przystankiem „Struga”.

 

Konstal 102N, MPK Kraków

Konstal 102N, MPK Kraków

Konstal 102N, MPK Kraków

Wnętrze wagonu #203.

 

Konstal 102N, MPK Kraków

Konstal 102N #203 w trakcie przerwy na przystanku początkowo-końcowym Kombinat od strony pętli Kopiec Wandy. Przed nim inna obsługa linii 28, czyli wagon GT6 #187, który za kilka minut rozpocznie kolejny przejazd po Nowej Hucie.

 

GT6, MPK Kraków

GT6, MPK Kraków

Przystanek Kombinat. MAN GT6 przed rozpoczęciem kolejnego kursu linii 28, a za nim Konstal 102N, który właśnie go zakończył.

 

Jako trzecia obsługa linii 28 jeździł Konstal 102Na #210. Rocznik 1970, który w tym roku powrócił do obsługi Krakowskiej Linii Muzealnej (ostatnio pisałem o nim tutaj).

 

Konstal 102Na, MPK Kraków

Konstal 102Na, MPK Kraków

Konstal 102Na #210 na przystanku Kombinat oraz w trakcie odjazdu w kierunku pętli Kopiec Wandy. Przejazd bez pasażerów - wyjazd z pobliskiej zajezdni Nowa Huta przed rozpoczęciem obsługi linii specjalnej nr 28.

 

W sobotę, 22 lipca 2017 nagrałem także poniższy krótki materiał filmowy. Zobaczycie na nim wagon GT6, który od strony Kopca Wandy wjeżdża na przystanek „Kombinat”, podstawiając się na pierwszy kurs linii 28. Druga scena to także #187, który pokonuje końcowy odcinek pierwszego kursu, odjeżdżając spod przystanku „Kombinat” (od strony Wzgórz Krzesławickich) w kierunku Kopca Wandy. Na tym samym odcinku przejeżdża także Konstal 102Na #210.

Potem przeniesiemy się na al. Solidarności. Do przystanku „Struga” dojeżdża Konstal 102N #203. Nagrałem także jego wnętrze, prezentowane pomiędzy przystankami „Plac Centralny” i „Osiedle Zgody”. Ostatnia scena to ponownie MAN GT6, tym razem odjeżdżający z przystanku „Wańkowicza” przy ul. Kocmyrzowskiej.

 



Następnego dnia, w niedzielę 23 lipca 2017 zabytkowe tramwaje również kursowały po Krakowie. Była to cotygodniowa obsługa linii 0.

 

Wpisy poświęcone kolei

poniedziałek, 07 sierpnia 2017
Czereśniowe Iveco

Bohatera tego wpisu sfotografowałem ze względu na umieszczoną na nim reklamę. Bardzo apetyczną.

To był upalny dzień. Z żoną spacerowaliśmy po hiszpańskiej Benalmadenie. Byliśmy już dość zmęczeni i wracaliśmy do hotelu. Wtedy przechodziliśmy obok zaparkowanego w rejonie portu jachtowego (opisanego tutaj), przy alei Alay samochodu dostawczego. To Iveco New Daily z zabudową typu chłodnia, a na niej grafika prezentująca piękne, soczyste czereśnie. Kiedy jest się zmęczonym i spragnionym taka reklama robi naprawdę wielkie wrażenie. Całość wyjątkowo mi się spodobała, a tło (palmy i fragment morza) także zachęcało do robienia zdjęć.

 

Iveco New Daily, Hermanos Gallego Fernández, S.L.

Iveco New Daily, Hermanos Gallego Fernández, S.L.

Ten pojazd wyjątkowo spodobał mi się. Iveco New Daily z Hermanos Gallego Fernández, S.L. 12.06.2017.

 

Samochód należy do firmy Hermanos Gallego Fernández, S.L. z siedzibą w Maladze. Podstawą jej działalności jest sprzedaż owoców i warzyw. W tej dziedzinie to zdecydowany lider w prowincji Malaga, do której jednak firma nie ogranicza się i zasięgiem swojej działalności obejmuje całą Andaluzję. Hermanos Gallego Fernández, S.L. to również producent oliwy z oliwek oraz soków z pomarańczy, czerwonych grejpfrutów i cytryn.

Hermanos Gallego Fernández, S.L. podaje na swojej stronie internetowej, że obecnie flota firmy składa się z 14 pojazdów ciężarowych – wszystkie to chłodnie. Znajdziemy tam także zdjęcia historycznej ciężarówki, która była wykorzystywana w latach 80-tych. To pojazd brytyjskiej marki Austin. Niestety brak dokładniejszych informacji na jego temat, czyli czy to oryginalne auto używane przez firmę, czy ten sam model kupiony po latach i odrestaurowany.

 

Austin 600WF, Hermanos Gallego Fernández, S.L.

Austin 600WF, Hermanos Gallego Fernández, S.L.

Austin 600WF, czyli historyczny pojazd firmy Hermanos Gallego Fernández, S.L. Cytaty (screeny) ze strony hermanosgallego.es. Zdjęcia współczesne, stylizowane na lata 80-te.

 

Na pozostałych pojazdach Hermanos Gallego Fernández, S.L. także umieszczono czereśniowy motyw.

 

Blog Transportowy na YouTube, kanał Lukaszwo

czwartek, 03 sierpnia 2017
Autobusowy 22 lipca

W sobotę, 22 lipca 2017 na ulice stolicy Małopolski po raz drugi wyjechały historyczne autobusy, kursujące w ramach Krakowskiej Linii Muzealnej. Obsługiwały one specjalną linię nr 423 w relacji Szpital Żeromskiego – Zachemskiego (powrót Klasztorna, Sieroszewskiego) – Jana Pawła II – Bulwarowa – Orkana – Struga – Wojciechowskiego – Mościckiego – Obrońców Krzyża – Mikołajczyka – Dunikowskiego – Andersa – Wiślicka – Jancarza – Mistrzejowice. To skrócona wersja stałej linii 123 łączącej pętle Mistrzejowice i Mały Płaszów.

Do jej obsługi wyznaczono trzy historyczne autobusy. Kursowały one od godziny 10:55 (pierwszy kurs realizowano z Mistrzejowic) do 18:58 (koniec także w Mistrzejowicach), ze stałą częstotliwością co 30 minut.

Bez wątpienia „gwiazdą” linii 423 była tegoroczna nowość, Ikarus 620. Oznaczono go numerem taborowym 118. Autobus przez krakowskie MPK premierowo zaprezentowany w czerwcu 2017, w trakcie parady z okazji 90-lecia komunikacji autobusowej. Jak podaje strona internetowa Krakowskiej Linii Muzealnej, do przeprowadzonej przez MPK rekonstrukcji tego niezwykłego pojazdu posłużyły dwa wraki Ikarusów 620. Autobusy tego typu obsługiwały krakowską komunikację miejską w latach 60-tych ubiegłego wieku.

 

Ikarus 620, MPK Kraków

Ikarus 620 #118 wjeżdża na przystanek „Struga”. Kierunek Szpital Żeromskiego. 22.07.2017.

 

Ikarus 620, MPK Kraków

Ikarus 620, MPK Kraków

Ikarus 620, MPK Kraków

Ikarus 620, MPK Kraków

Ikarus 620, MPK Kraków

Kilka minut postoju na pętli Szpital Żeromskiego. Doskonała okazja do obfotografowania tego niezwykłego i jedynego takiego w Polsce autobusu.

 

Ikarus 620, MPK Kraków

Ikarus 620, MPK Kraków

Widok na wnętrze Ikarusa 620. Jego elementem charakterystycznym jest brak przejścia z części pasażerskiej do kabiny kierowcy. Niestety we wnętrzu pięknego klasyka zawsze ktoś był, więc nie udało mi się uniknąć niechcianego sfotografowania przypadkowych pasażerów. W części tylnej specjalne miejsce dla konduktora. Postój na pętli Mistrzejowice.

 

Ikarus 620, MPK Kraków

Ikarus 620 na przystanku „Wiślicka” przy ul. Wiślickiej. Końcowy odcinek kursu - pętla Mistrzejowice już blisko.

 

Ikarus 620, MPK Kraków

Na pętli Mistrzejowice historyczny tabor pozował do zdjęć obok przegubowych Solarisów obsługujących czasową linię 716 z Mistrzejowic do Placu Centralnego. Tu obok Ikarusa 620 Urbino 18 #BR713.

  

Ikarus 620, MPK Kraków

Ikarus 620, MPK Kraków

Ikarus 620, MPK Kraków

Na pętli Mistrzejowice Ikarus 620 oczekuje na kolejny kurs na linii 423. Rozkładowy postój trwał ponad 20 minut, więc piękny pojazd można było dokładnie obejrzeć.

 

Ikarus 620, MPK Kraków

Ikarus 620, MPK Kraków

Ikarus 620 rozpoczyna swój drugi tego dnia kurs do Szpitala Żeromskiego. Odjazd z pętli Mistrzejowice.

 

Pięknego Ikarusa 620 obsługującego linię specjalną 423 utrwaliłem także dynamicznie. Poniżej #118 odjeżdżający z przystanku „Wiślicka” na ul. Wiślickiej. Następna scena to widok na wypełnione pasażerami wnętrze. Nagrałem je w trakcie jazdy, tuż za końcówką Szpital Żeromskiego. Dzwonek, który słychać to nie dźwięk wydawany przez Ikarusa, ale sygnał telefonu jednej z osób obsługujących Krakowską Linię Muzealną. Na koniec zobaczycie odjazd #118 z pętli Mistrzejowice.

 

 

Linię nr 423 obsługiwał również inny, ale znacznie młodszy Ikarus. To przedstawiciel modelu 260, oznaczony jako #45151. Pisałem o nim tutaj 

 

 Ikarus 260

 Ikarus 260

Ikarus 260 #45151 na ul. Wiślickiej. Kierunek Szpital Żeromskiego.



Ikarus 260

Na przystanku „Wiślicka” przy al. Bora-Komorowskiego.

 

Trzeci zabytek kursujący 22 lipca po Nowej Hucie to Jelcz 272 MEX #341. Autobus z największym stażem w obsłudze różnych krakowskich tras muzealnych. W Blogu Transportowym pojawiający się już także kilka razy (przykładowy link).

 

Jelcz 272 MEX, MPK Kraków

Jelcz 272 MEX, MPK Kraków

Jelcz 272 MEX na pętli Mistrzejowice. Przejazd z przystanku dla wysiadających na początkowy. 

 

Ikarusa 260 i Jelcza 272 MEX w trakcie obsługi linii specjalnej 423 także udokumentowałem dynamicznie. Poniżej film przedstawiający #45151 na ul. Wiślickiej, przejazd w stronę szpitala. Potem zobaczycie „ogórka” wjeżdżającego na pętlę Mistrzejowice i po wysadzeniu pasażerów podstawiającego się na przystanek początkowy.



 

22 lipca 2017 po Nowej Hucie kursowała także specjalna linia tramwajowa obsługiwana taborem historycznym.

  

Blog Transportowy na Twitterze

niedziela, 30 lipca 2017
EN57 na murze

Graffiti pojawiające się na taborze to problem wielu przewoźników. Szczególnie na tego typu zniszczenia narażone są zespoły trakcyjne. Przez lata „lokalni twórcy” na swój cel wybierali ezt serii EN57. Niekiedy wręcz trudno było zobaczyć jednostkę w jej zakładowym malowaniu, bo przeważały pojazdy pobazgrane sprejami.

Czasami jednak dzieje się inaczej i graffiti nie pojawia się na ezt, a wręcz odwrotnie. Tak np. stało się w Opolu. W miejscowości, której EN57 są wręcz kolejowym symbolem, obsługującym pierwotnie wszystkie zelektryfikowane linie wychodzące z miasta (np. w kierunku Kędzierzyna-Koźla, Strzelec Opolskich, czy Brzegu).

Takie kolejowe, w tym przypadku legalne graffiti możemy zobaczyć obok Wieży Piastowskiej, przy Narodowym Centrum Polskiej Piosenki.

 

EN57 graffiti

EN57 graffiti

Kolejowe graffiti w rejonie Wieży Piastowskiej. 4.03.2017.

 

Dlaczego piszę, że to EN57, a nie EN71? Zakładam, że autor (autorzy) malowidła wziął pod uwagę historyczne realia, czyli fakt, że EN57 było podstawowym ezt w Opolu. Dłuższe o jeden człon jednostki serii EN71 pojawiały się w tej miejscowości później (z Zakładu Taboru we Wrocławiu – od lat 80-tych lub po roku 2000 po przekazaniach z Krakowa).

 

Kalendarz imprez komunikacyjnych 

Tagi: EN57
17:41, lukaszwoblog , kolej
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 27 lipca 2017
Port jachtowy i parowiec z 1927 roku w Benalmadenie

Andaluzyjska Wenecja – tak często nazywany jest port jachtowy w miejscowości Benalmadena. Określenie bardzo trafne, bo kanały Puerto Marina oplatające tamtejsze budynki (zbudowane na sztucznych wyspach) faktycznie kojarzą się z włoskim miastem na wodzie. Kształt zabudowy przypominał mi także film „Gwiezdne wojny”. Generalnie miejsce to jest bardzo popularne i podobające się wielu osobom. Dlatego dwukrotnie zostało wybrane najpiękniejszym portem na świecie (w 1995 i 1997 roku).

Poniżej kilka zdjęć z Puerto Marina Benalmádena.

 

Puerto Marina Benalmádena

Puerto Marina Benalmádena

Puerto Marina Benalmádena  Puerto Marina Benalmádena

Puerto Marina Benalmádena  Puerto Marina Benalmádena

Puerto Marina Benalmádena  Puerto Marina Benalmádena

Puerto Marina Benalmádena  Puerto Marina Benalmádena

Puerto Marina Benalmádena. Zbudowane na sztucznych wyspach budynki o dość oryginalnych kształtach, a pośród nich jachty. 12.06.2017.

 

Puerto Marina Benalmádena

W porcie znajduje się także starsza zabudowa. 

 

W części powiedzmy zwykłej portu, czyli już bez kanałów wokół wysp, stoi przycumowana dość niezwykła jednostka. Główny bohater tego wpisu. Początkowo myślałem, że to jakiś współczesny twór, który imitując parowiec ma przyciągać turystów. Ze względu na palące słońce i brak cienia, w dzień nie udało mi się do niego podejść. Dopiero wieczorem, a więc już przy gorszych warunkach świetlnych, z żoną podeszliśmy do USS Willow, bo taką nazwę nosi ten statek. Wówczas okazało się, że nie jest to „komercyjna nowość”, ale raczej coś znacznie starszego. Internet szybko sprawę wyjaśnił. To oryginalny parowiec. Rocznik 1927. Przyznam, że tak odległego roku zakończenia budowy zupełnie nie spodziewałem się.

Przeglądając Internet znajdziemy dość sporo informacji na temat tego parowca. Zlecenie jego budowy wystawiono już w 1924 roku. Zleceniodawcą był rząd USA, a dokładniej ówczesna agencja rządowa zajmująca się latarniami morskimi oraz innymi sposobami nawigacji (The United States Lighthouse Service, później Straż Ochrony Wybrzeża: United States Coast Guard). Wybudowała go firma Dubuque Boat & Boiler Works w stoczni Saint Louis. Oficjalnie USS Willow przekazano do eksploatacji 4 października 1927. Parowiec rozpoczął służbę na rzece Missisipi. Jego zadanie polegało na patrolowaniu jej na odcinku Nowym Orlean - Saint Louis i ostrzeganiu innych jednostek pływających o płyciznach. W porze zimowej, czyli gdy zagrożenie związane z niskim stanem wód mijało, USS Willow trafiał do portu w Nowym Orleanie.

W roku 1939, po połączeniu The United States Lighthouse Service z United States Coast Guard, parowiec otrzymał oznaczenie WAGL-253. Na czas II wojny światowej jego przydział pracy nie zmienił się. Nadal patrolował Missisipi, zapewniając bezpieczną żeglugę. Niestety 15 grudnia 1944 doszło do kolizji opisywanego statku z inną jednostką, z USS LST-841. Koszty remontu były zbyt duże, dlatego z dniem 1 marca 1945 Willow został wycofany ze służby. Jednak nie złomowano go. Stał się łodzią mieszkalną (Quarters Boat QB-2732). Korzystali z niej różni robotnicy, a także niemieccy jeńcy wojenni.

 

USS Willow

USS Willow w latach swej świetności. Gdzieś na Missisipi. Screen ze strony www.uscg.mil.

 

W 1962 roku parowiec sprzedano prywatnemu właścicielowi. Miał zostać motelem z restauracją. Plany te jednak nie zostały zrealizowane. Zniweczył je huragan Betsy, który wyrzucił statek na brzeg. Dzieła zniszczenia dopełnili wandale. W roku 1970 Willow znalazł nowego właściciela i trafił na Florydę. Tam miał zostać wyremontowany i sprzedany z zyskiem. Ponoć planowano go wykorzystywać w Hondurasie jako przetwórnię homarów. Ten zamiar nie został zrealizowany, a statek trafił do Europy, do Wielkiej Brytanii. Stało się to jednak dopiero w 1989 roku. Dalsza podróż parowca odbyła się do portu w belgijskiej Antwerpii, gdzie przeprowadzono remont. W jego trakcie właściciel jednostki zbankrutował i Willow pozostał w Belgii do 1995 roku. Potem trafił do Londynu. Stąd istniejący do dziś napis USS Willow London. Znalazłem informacje, że był tam elementem jakiejś ekspozycji. Niestety nie ustaliłem, czy to on, jako parowiec stał się eksponatem, czy może na jego pokładzie coś prezentowano. Inne źródła podają, że statek ten był zacumowaną restauracją na rzece Tamizie.

Pod koniec lat 90-tych Willow trafił do miejsca obecnego pobytu. Do hiszpańskiej Benalmadeny. Przez około dwa lata był pływającą restauracją. Niestety nigdzie nie znalazłem informacji, czy jego napęd wówczas nadal pozostawał parowy, czy przerobiono go na Diesla. Koszty eksploatacji niestety okazały się zbyt wysokie (plus opłaty portowe) i interes padł. Potem był jeszcze stacjonarny klub nocny. Obecnie Willow jest odstawiony i niszczeje.

 

USS Willow

USS Willow

USS Willow w Benalmadenie. Ponad 90-letni parowiec pośród przeróżnych małych jednostek. 18.06.2017.

 

USS Willow

USS Willow

Parowiec przycumowano na końcu portu. Dotarcie do niego w słoneczny dzień (a takich w Hiszpanii jest pod dostatkiem) staje się dość problematyczne ze względu na brak cienia. 18.06.2017.

 

USS Willow

USS Willow

USS Willow   USS Willow

USS Willow w całej okazałości. Niestety widać już po nim, że od dłuższego czasu stoi nieużywany. Dziób statku dociążono workami z piaskiem. Część z nich zdążyła już popękać. 18.06.2017.

 

Puerto Marina Benalmádena

Puerto Marina Benalmádena

Widok na cały port w Benalmadenie. USS Willow przycumowano na jego końcu. Widać, jak duży w porównaniu z innymi jednostkami jest ten parowiec. Fot. Google.

 

Mam nadzieję, że tak bogata historia parowca z 1927 roku jeszcze się nie skończy. Może znajdzie się ktoś, kto zainwestuje w ten niesamowity okaz. Koszty będą jednak ogromne.

Niesamowite, że parowiec pływający po USA, po rzece Missisipi trafił do Europy. Najprawdopodobniej to jedyny taki egzemplarz.

 

Blog Transportowy na Facebooku

20:02, lukaszwoblog , wodne
Link Dodaj komentarz »
piątek, 21 lipca 2017
Autobusami po Costa del Sol

Niedawno pisałem o kolei łączącej hiszpańską Malagę z nadmorskimi kurortami Costa del Sol (link). Teraz zapraszam do lektury materiału o tamtejszej podmiejskiej komunikacji autobusowej. Jest ona zarządzana przez Regionalne Konsorcjum Transportu Metropolitalnego Obszaru Malaga (Consorcio de Transporte Metropolitano del Área de Málaga), które wraz z konsorcjami z innych dużych miast tworzą sieć autobusową w całej Andaluzji. Jeżdżą po niej autobusy prywatnych przewoźników, których cechą charakterystyczną jest ujednolicone malowanie i wyraźna informacja (napis), że to Transportes Públicos de Andalucía (Transport Publiczny Andaluzji). Łącznie w Andaluzji funkcjonuje dziewięć takich konsorcjów z siedzibami w miejscowościach: Almería, Bahía de Cadíz, Campo de Gibraltar, Córdoba (Kordoba), Granada, Huelva, Jaén, Málaga i Sevilla.

Wszystkie zarządzane przez Consorcio de Transporte Metropolitano del Área de Málaga linie autobusowe mają oznaczenia cyfrowe poprzedzone literą „M”, np. M-110 w relacji Málaga - Benalmádena Costa. Tras jest kilkadziesiąt, krótszych i dłuższych, o bardzo zróżnicowanej częstotliwości kursowania (np. dwa razy na dzień dla linii nr M-520 w relacji Mijas Pueblo - Cala de Mijas i co 15 minut dla M-110). Najwięcej linii obsługuje Grupa Avanza, a dokładniej należąca do niej firma Portillo, która kursuje także na trasach łączących rejon Malagi z innymi częściami Andaluzji (są one włączone w system numeracji M-xxx).

Podstawowa linia autobusowa Obszaru Malaga to wspomniana powyżej M-110 z Benalmadeny do Malagi przez Torremolinos. Jej trasa na długim odcinku przebiega bezpośrednio przy linii brzegowej, pośród licznych hoteli. W związku z tym jest bardzo popularna. Obsługuje ją głównie tabor klasy mega, czyli przegubowce i pojazdy 15-metrowe.



Sunsundegui Astral, Consorcio de Transporte Metropolitano del Área de Málaga

Tak malowane są autobusy komunikacji podmiejskiej na terenie całej Andaluzji. Oprócz obowiązkowego układu kolorów, znajdują się na nich napisy Consorcio de Transporte Metropolitano del Área de Málaga w części przedniej oraz Transportes Públicos de Andalucía w części tylnej. Ten pojazd należy do Grupy Avanza. To Sunsundegui Astral w wersji trójosiowej, 15-metrowej. Nr taborowy 5767. Pojazd najprawdopodobniej obsługuje linię M-110. Benalmadena, przystanek w rejonie portu jachtowego. 12.06.2017.

 

Linia M-110 jest alternatywą dla kolejowej trasy C1, z którą pokrywa się w kilku miejscach, szczególnie na odcinku w rejonie Malagi. Cena za przejazd jest korzystniejsza, bo bilet (Benalmadena – Malaga) kosztuje tylko 1,65 euro (na kolejkę 2,70 euro). Z turystycznego punktu widzenia linia autobusowa jest ciekawsza – więcej zobaczymy (pociąg głównie jedzie pod ziemią). Jednak przejazd nią trwa znacznie dłużej. Do podmiejskiego dworca autobusowego Málaga Muelle Heredia (obok dworca morskiego i w pobliżu starego miasta) jedzie się godzinę (kolejką z Benalmadeny do centrum Malagi tylko 30 minut), niekiedy dłużej. Linia M-110 po prostu strasznie się wlecze. Przystanków jest bardzo dużo i na większości z nich autobus stoi nawet po kilka minut. Powód to wsiadanie przednimi drzwiami i sprzedaż biletów przez kierowcę. Pasażerowie posiadający bilety miesięczne także muszą mieć bilet papierowy, co również spowalnia proces wsiadania. Aby go otrzymać przykładają kartę do czytnika, który drukuje potwierdzenie.

Kierowcy nie sprzedają biletów jedynie na dużych pętlach – dworcach. Tak jest np. na dworcu Málaga Muelle Heredia, gdzie znajduje się kasa. Tam prowadzący (lub prowadzące) przed wpuszczeniem na pokład autobusu stają się konduktorami i sprawdzają, czy na pewno zapłaciliśmy za przejazd.

 

Castrosua Magnus.E, Consorcio de Transporte Metropolitano del Área de Málaga

Dworzec autobusowy Málaga Muelle Heredia. Przegubowa Castrosua Magnus.E #5829 właśnie zakończyła kurs linii M-110 z Benalmadeny. Po krótkiej przerwie wyruszy w drogę powrotną. 11.06.2017.

 

Kasa fiskalna

W takie kasy fiskalne wyposażone są autobusy obsługujące komunikację lokalną w Andaluzji. Drukuje ona bilety wybrane na panelu przez kierowcę lub po przyłożeniu karty elektronicznej przez pasażera. Przykładowe urządzenie na pokładzie autobusu Tata Hispano Intea, który oczekuje jako linia M-110 na odjazd z dworca Muelle Heredia w Maladze. 11.06.2017.

 

Bilet autobusowy

Tak wygląda bilet autobusowy wydrukowany w identycznej, jak prezentowana powyżej kasie fiskalnej. Początkowo zapis był dobrej jakości, ale niestety nim utrwaliłem go fotograficznie, wysokie temperatury Hiszpanii zrobiły swoje. Na bilecie znajdziemy między innymi informację o organizatorze lokalnej komunikacji (Consorcio de Transporte Metropolitano del Área de Málaga), datę i godzinę wydruku (11.06.2017 o 10:20), numerze autobusu (#5829, Castrosua Magnus.E) i linii (M-110), a także o strefie taryfowej, cenie (1,65 euro) oraz o przystankach granicznych (należy wysiąść na lub pomiędzy przystankami Puerto Marina i Málaga Muelle Heredia - końcowy). Niestety brak podanych kilometrów.

 

Bilet autobusowy

Bilet autobusowy kupiony w kasie. Relacja z miejscowości Fuengirola do Banalmadeny (nie ma jej nadrukowanej), linia 120, cena 1,65 euro. Kupiony 17.06.2017 o 12:38, czyli na 7 minut przed odjazdem najbliższego autobusu (12:45). Przedarcie wykonał sprawdzający bilety kierowca. Na górze nazwa przewoźnika: Portillo.



Drugą ważną linią jest po części pokrywająca się z M-110 trasa M-120 w relacji Torremolinos – Fuengirola. Łączy ona dwa duże ośrodki turystyczne, ale kursuje z mniejszą częstotliwością. Podstawowy takt to 30 minut, a jej obsługa to również tabor mega.

Osoby chcące podróżować publicznym autobusem z Fuengiroli dalej, mogą się przesiąść do linii M-220 kursującej w relacji Fuengirola – Marbella. Częstotliwość także co 30 minut.

Consorcio de Transporte Metropolitano del Área de Málaga zapewnia również komunikację miejską w mniejszych miejscowościach. Przykładowo linia M-126 łącząca Torremolinos z Benalmadeną w tej drugiej miejscowości objeżdża boczne osiedla.

 

Rozkład jazdy

Rozkład jazdy linii M-110. Tabliczka przystankowa zawieszona na przystanku „Antonio Machado”.

 

Rozkład jazdy

Rozkład jazdy kursującej z mniejszą częstotliwością linii M-120. Tabliczka przystankowa. Podane godziny nie dotyczą danego przystanku, lecz początkowych. Tak samo w przypadku powyższego rozkładu linii M-110. Pasażer musi sam obliczyć, o której godzinie przyjedzie jego pojazd.

 

 Tata Hispano Intea, Consorcio de Transporte Metropolitano del Área de Málaga

15-metrowa wersja autobusu Tata Hispano Intea #5780 na przystanku „Antonio Machado” w Benalmadenie. Końcowy odcinek trasy M-110. Z przodu widoczna nazwa przewoźnika - Portillo, a pod nią informacja, że firma ta należy do Grupy Avanza. 11.06.2017.

 

Malaga, diabelski młyn

Diabelski młyn w Maladze. Element charakterystyczny ułatwiający znajdowanie poszukiwanej lokalizacji. Tuż przy nim znajduje się podmiejski dworzec autobusowy Málaga Muelle Heredia oraz terminal promowy. 16.06.2017.

 

Tabor kursujący na podmiejskich liniach autobusowych Obszaru Malaga jest bardzo ciekawy, a dla przybysza z Europy Środkowej wyjątkowo egzotyczny. Dokładniej omówię go w dalszej części materiału.



Blog Transportowy na Google +  

niedziela, 16 lipca 2017
Pegaso polewaczka

Ponownie zapraszam do Hiszpanii, do regionu Costa del Sol. Rejonu słynącego z pięknych, ciągnących się kilometrami plaż oraz z niezwykłej, egzotycznej roślinności. Palmy, krzewy, kwiaty są wszędzie, także na pasach  rozdzielających jezdnie. Ze względu na letni brak opadów deszczu i wysokie temperatury, konieczne jest podlewanie tej „drogowej roślinności”.

Takiego podlewania byłem świadkiem w miejscowości Benalmádena (popularny kurort na Costa del Sol). Używano do tego celu cysterny – polewaczki. Do zbiornika podłączono długi wąż (szlauch), którym idący przed samochodem pracownik nawadniał zieleniec.

Wyglądało to dość ciekawie. Zwłaszcza, że polewaczka była kultowej i niestety już nieistniejącej hiszpańskiej marki Pegaso. Pod tą nazwą wytwarzano samochody osobowe, ciężarówki i autobusy. To Pegaso EuroCargo, czyli Iveco EuroCargo, które powstało w fabryce Pegaso (w roku 1990 Iveco przejęło Pegaso).

 

Pegaso EuroCargo

Pegaso EuroCargo

Pegaso EuroCargo

Pegaso EuroCargo polewaczka na Av. Antonio Machado w hiszpańskim kurorcie Benalmádena. Idzie przed nią pracownik podlewający międzyjezdniową roślinność. Co ciekawe, na widocznych palmach mają gniazda papugi. Rejon Malagi i Benalmádeny jest jedynym miejscem w Europie, w którym te ptaki żyją na wolności. Jest ich bardzo dużo i wciąż zwracają na siebie uwagę - pięknym zielonym kolorem i dość głośnym zachowaniem. 16.06.2017.

 

Prezentowana polewaczka należy do firmy FCC, która zajmuje się pielęgnowaniem roślinności także w sąsiednich miejscowościach.

 

Blog Transportowy na Twitterze

piątek, 14 lipca 2017
Nowe elektryczne Solarisy już w Krakowie

Na temat elektrycznych autobusów kursujących po Krakowie co jakiś czas publikuję różne wpisy. Ostatnio np. informowałem o podpisaniu umowy na zakup 20 elektrobusów Solarisa (tu link). Było to w październiku 2016.

Pierwsze z nowych „elektryków” już są w stolicy Małopolski i odbywają jazdy testowe. Można je zobaczyć np. na Alei Trzech Wieszczów. Na dwa egzemplarze natrafiłem tam w czwartek 13 lipca 2017. Pojazdy jechały w około 5 minutowych odstępach, zatrzymując się na przystankach (jednak bez przewozu pasażerów). Ponieważ pojawienie się tych elektrobusów było dla mnie wielkim zaskoczeniem, niestety nie zdążyłem wyjąć aparatu fotograficznego. Dlatego prezentuję tylko zdjęcie jednego, odjeżdżającego pojazdu.

 

Solaris Urbino 12 electric

Jeden z najnowszych krakowskich elektrobusów. Aleja Słowackiego, 13.07.2017.

 

Co ciekawe, autobusy posiadały niemieckie tablice rejestracyjne. Łącznie do Krakowa ma trafić siedemnaście egzemplarzy modelu Urbino 12 electric oraz trzy Urbino 18 electric.

 

Wpisy z tagiem Solaris

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 67