Blog Transportowy działa od 2009 roku. Jest poświęcony środkom transportu. Przeważają autobusy, ale nie brakuje także pojazdów szynowych, ciężarówek i trolejbusów. Jest tu także miejsce na wyjątkowe osobówki oraz teksty o samolotach i pływających środkach transportu. Autor w niniejszym blogu nie reprezentuje żadnej firmy i instytucji. Notki są wzbogacane informacjami prasowymi nadsyłanymi przez producentów. Jedyny poprawny adres bloga to www.blogtransportowy.blox.pl - w Internecie funkcjonuje podróbka bloga, która jest nikczemnym wykorzystaniem wypracowanej marki.
Google+
Blog > Komentarze do wpisu
Krakowski debiut Jelcza M-11

Niedawno opublikowałem materiał poświęcony Krakowskiej Linii Muzealnej, dokładnie autobusom obsługującym trasę specjalną nr 423 w dniu 22 lipca 2017 (tu link). Wówczas swoistą „gwiazdą” był Ikarus 620. Ponad dwa miesiące później na linii zadebiutował inny historyczny autobus.

To Jelcz M-11. Przedstawiciel modelu, który krakowską komunikację miejską obsługiwał w latach 1987 – 2001. Ten najnowszy element pokaźnej kolekcji historycznego taboru należącej do MPK SA po raz pierwszy został publicznie zaprezentowany w niedzielę, 24 września 2017. Wówczas ostatni raz w sezonie 2017 na ulice stolicy Małopolski wyruszyła Krakowska Linia Muzealna. Był to jej finał, a w związku z tym uruchomiono nie tylko linię tramwajową (jak co niedzielę linię 0), lecz także mikrobusową (oznaczoną symbolem „M”, obsługiwaną przez Nysy N59M i 522, w relacji Muzeum Inżynierii Miejskiej – Mały Rynek) i autobusową nr 198.

Na tej ostatniej pojawiło się najwięcej pojazdów, w tym opisywany Jelcz M-11. Były także trzy Ikarusy (260 i dwa 280) i Jelcz 272 MEX. Kursowały one pomiędzy pętlami Dworzec Płaszów i Aleja Przyjaźni, z częstotliwością co około 30 minut.

Kursy Ikarusów oraz zabudowanego na podwoziu Ikarusa Jelcza M-11 związane były także z przypadającą na 24 września 2017 dziesiątą rocznicą ostatniego liniowego kursu przedstawiciela tej węgierskiej marki po Krakowie. Uczestniczyłem w tamtym przejeździe (na linii 179) i przyznam, że nie spodziewałem się, że to już 10 lat. Rety, jak ten czas szybko ucieka.

Jelcz M-11 został oznaczony jako #12240. To numer symboliczny, bo nie jest on oryginalnym krakowskim „migiem”. Ten autobus MPK odkupiło od innego przewoźnika. To dawna własność Zakładu Komunikacji Miejskiej w Sochaczewie. Rocznik 1988.

Najnowszy krakowski zabytek był także prezentowany statycznie. Pomiędzy godzinami 12 i 14 „mig” nie obsługiwał linii 198. Stał wówczas na pętli Aleja Przyjaźni, a jego wnętrze udostępniono do oglądania.

 

Jelcz M-11, MPK Kraków

Jelcz M-11, MPK Kraków

Jelcz M-11, MPK Kraków

Jelcz M-11, MPK Kraków

Jelcz M-11, MPK Kraków

Jelcz M-11, MPK Kraków

Tak Jelcz M-11 z MPK Kraków prezentował się w trakcie postoju na pętli Aleja Przyjaźni. 24.09.2017.

 

Jelcz M-11, MPK Kraków

Jelcz M-11, MPK Kraków

Wnętrze krakowskiego Jelcza M-11.

 

Jelcz M-11, MPK Kraków

Stanowisko pracy kierowcy w Jelczu M-11.

 

Jelcz M-11, MPK Kraków

Detale Jelcza #12240. Autobusy z zajezdni Bieńczyce były przez lata ozdabiane takimi grafikami. Obok nazwa modelu (M-11) i przycisk awaryjnego otwierania drzwi.

 

Ikarus 260

Ikarus 260

Kiedy fotografowałem Jelcza M-11, na pętli Aleja Przyjaźni pojawił się także inny pomalowany w ten sam sposób autobus historyczny - Ikarus 260 #45151.


Jelcz #12240 prezentuje jeden z kilku wzorów malowania tego typu taboru. Przyznam, że spodziewałem się innych barw – opcji dwukolorowej, kremowo-jasnoniebieskiej. To jednak kwestia gustu. Brawa dla osób, dzięki którym sprawny Jelcz M-11 znowu jest w Krakowie.

 

Blog Transportowy na Facebooku

piątek, 29 września 2017, lukaszwoblog
TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu: